IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Krwawa Brama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Lea
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 67
Join date : 28/10/2013

PisanieTemat: Krwawa Brama   Sob Lis 16, 2013 3:55 pm

First topic message reminder :

Choć szkoła nie leży w obrębie miasta, nadal istnieje droga łącząca oba te punkty. Nie jest ona zbyt często uczęszczana, czasami jednak przywożą tędy pocztę lub inne materiały. Podróżują też nią uczniowie, chcąc oderwać się trochę od szkolnej codzienności, znaleźć się wśród niemagicznych, zrobić zakupy albo skorzystać z przeróżnych usług, które oferuje dzielnica handlowa.
Wszyscy oni muszą minąć bramę, będącą symbolicznym końcem szkolnych terenów. Jest ona wysoka i bardzo szeroka, wykonana z dość dziwnego materiału - niby szare szkło albo kryształ, a jednak kompletnie nie dało się jej nawet nadkruszyć. Mieszkańcy miasteczka zwykli mówić, że to nauka. Uczniowie wiedzieli, że magia. Brama nie przepuści do środka nikogo niepowołanego, dlatego wszelkie przesyłki zazwyczaj dostarczane są do jej progów i stąd należy je odbierać. 

LEGENDA
Podobno magiczne właściwości bramy muszą być odświeżane regularnie, albo kryształowy materiał rozpadnie się na proch. Wymaga to krwi. Mówi się, że w Saeva znajdują się spadkobiercy pierwszego opiekuna bramy, którzy od czasu do czasu dokonują tu krwawej ofiary na uczniu, który miał pecha wpaść im w ręce. Trudno powiedzieć, czy legenda prawdziwą jest czy nie, ale czasami da się tu znaleźć ślady krwi, stąd też wzięła się ostatecznie nieoficjalna nazwa bramy.
Kto wie, może to tylko głupie żarty?

_________________
Nikt w rodzinie nie umarł z miłości.
Co tam było to było, ale nic dla mitu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Cze 12, 2014 6:48 pm

Siedział sobie spokojnie, na uboczu, nikomu w tej chwili nie wadził. Czytał sobie książkę, był cicho, no bo w końcu każdy się potrzebuje czasem wyciszyć, i niekoniecznie trzeba to zawsze robić przez łóżko. Ale jak widać nie było mu to dane. No oczywiście, bo po co. Jak on chce sobie posiedzieć w spokoju to mu nie dadzą, a potem narzekają, że siłą sprowadza wszystkich do parteru.
Nadejście Angie słyszał już z daleka, chociaż oczywiście nie wiedział, kto idzie. Dopiero gdy wyłoniła się zza roślinności, poznał tę czarną czuprynę i już wiedział, że spokoju mieć nie będzie.
- Ja? Lizać rany? Czy ty siebie w ogóle słyszysz? - zakończył ironicznym "ha!" i zamknął książkę.
Przeklinał matkę za jej głupotę i nieroztropny język. Że też musiała poleźć akurat do tej cyganki i jeszcze jej złożyć tę durną obietnicę!
Oczywiście on nie miał zamiaru jej wypełnić.
- Byłbym rad gdyby nie zjawił się tu nikt, w już ty w szczególności. Skończyłaś już straszyć dzieci z młodszych klas, wiedźmo?
Podniósł się z ziemi i otrzepał spodnie. Nie było takiej opcji, żeby miał się ożenić z tą cyganką, zwyczajnie nie, nie, nie.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Cze 12, 2014 7:00 pm

Przepraszam bardzo i ona nie była zachwycona faktem, że ma wyjść za tego paniczyka z popędem seksualnym godnym niewyżytego prawiczka. Chciała być prawdziwą cygańską żoną, mieć Roma za męża i urodzić mu gromadkę dzieci. Ale nie, matka miała inne plany, na które ojciec chcąc nie chcąc przystał. Może zobaczyła ich związek w przyszłości? Kto to wie, grunt, że Angie nie miała nic do gadania i pewnie tuż po szkole zagonią ich pod ołtarz. A że w cygańskiej kulturze ślub jest na całe życie to zapowiada się istna sielanka nieprawdaż. Skoro jej plany idealnego starzenia się poszły się dymać, to ona już zadba, by i z nim stało się podobnie.
-Jaki drażliwy. Ale co jak co biedne dzieciątko musiało odsapnąć po utracie mocy. Jakie to uczucie nie móc używać swych darów? Biedactwo to musiało być dla ciebie straszne- zacmokała z przejęciem ironizując całe sytuacje. Głupi paniczyk, dobrze mu tak. Zasłużył sobie za to puszczanie się na prawo i lewo. Chyba właśnie to ją w nim szczególnie irytowało. I nie, nie była zazdrosna, wybijcie to sobie z głowy.
-Schlebiasz mi. Nie jestem wiedźmą, jedynie wskazuje drogę w odmętach przyszłości skarbie. A ty powinieneś być milszy dla swojej narzeczonej wiesz? To nie uprzejme. Kto jak kto ale taki arystokrata powinien wiedzieć jak się zachowywać względem kobiety - tak, jechała mu po ambicji, bo niby czemu nie. Może nawet urazi jego męską dumę. Oj jak mi (nie)przykro.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Cze 12, 2014 7:12 pm

Angie powinna być swojej oraz Arsa matce wdzięczna! Powinna je na kolanach całować! Gdyby młoda cyganka miała wyjść za Roma, pewnie już byłaby zamężna i ciężarna. Do szkoły nie poszłaby w ogóle, nie miałaby możliwości by się kształcić i rozwijać. Miała szczęście, że matka Arsa uparła się, by najpierw dzieciaki skończyły edukację!
Arsene też był szczęśliwy, bo odwlekało to koszmarny dzień, kiedy będzie się musiał wbić w garniak i stanąć na tym ślubnym kobiercu...
- Pla, pla, pla, gadaj sobie zdrów. A może tobie podać LSD, hm? Zobaczymy czy będziesz potrafiła chociaż dwa kroki zrobić, nie bojąc się, że cię coś rozjedzie bo nie będziesz mogła przewidywać przeszłości - wyszczerzył zęby we wrednym uśmieszku.
Skrzyżował ręce na piersi i spojrzał na nią z politowaniem. Naprawdę próbowała go rozzłościć? Za dobrze już znał jej marne zagrania, żeby go to doprowadziło do szału. Irytowało, owszem.
- Żeby być traktowanym z szacunkiem należy na ten szacunek zasłużyć. Marna wywłoka z cygańskiej rodziny nie jest wiele wyżej w hierarchii niż brud spod moich butów, złociutka.
No zwyczajnie kochał czepiać się jej pochodzenia.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Cze 12, 2014 7:32 pm

Tyle, że ona była w czymś takim wychowana. Miała pełną świadomość tego, że gdyby nie ta obietnica już byłaby zaciążona i po ślubie. Mieszkałaby w przyczepie, sprzątałaby, gotowała generalnie będąc kurą domową. Tyle, że taka perspektywa jakość szczególnie jej nie przerażała. Od małego była oswojona z takim losem i gdy nagle ma się on zmienić nie ma nic dziwnego w buncie. Może inni ją za to krytykują ale takie już było to społeczeństwo. Hermetycznie zamknięte na świat i tak szczerze mówiąc, Angie za to, że ma sie związać z "nie romem" już jest skreślona wśród cyganów. Także droga bez powrotu i tyle.
-Oj słonko ja nie wróżę cały czas. To przychodzi samo a i swoją przyszłość znam bardzo dobrze. Twoją też i szczerze mówiąc mogłeś wybrać lepszy obiekt do puszczania się. Radzę iść do lekarza bo chyba w najbliższym czasie coś możesz podłapać. Nie ma za co - ta, to się nazywa normalna rozmowa narzeczeństwa. Pewnie większość na ich miejscu już dawno dałaby sobie spokój z ciągnięciem tego związku, ale jak widać oni nie byli normalni. Co do czepiania się jej pochodzenia. Robił to już tyle razy, że spływało to po niej jak po kaczce. Niech sobie mówi co chce, ona swoją wartość znała.
-I o szacunku mówi szmata puszczająca się na prawo i lewo, która poza swoimi pieniędzmi i nazwiskiem nic sobą nie reprezentuje? Ja przynajmniej się szanuje i wiem czym jest kochający dom paniczyku- prychnęła obdarowując go spojrzeniem godnym martwego robaka.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pią Cze 13, 2014 11:13 am

- Znasz swoją przyszłość? Co za... nudna perspektywa.
No bo co było fajnego w znaniu przyszłości? Tylko siedzisz i wyczekujesz, kiedy to się wydarzy ta rzecz, o której już wiesz. Albo cierpisz męczarnie, wiedząc, że czegoś nie możesz zmienić, a ta rzecz i tak nadejdzie. Z ich ślubem w końcu tak było. Żadne z nich go nie chciało, wiedzieli jednak o nim i co, cieszyli się?
- Moc nad którą nie panujesz własną wolą, jest zwyczajnie do dupy. Skoro nawet nad tym nie potrafisz zapanować, nie jesteś nawet godna miana maga.
Wzmiankę o złapaniu czegoś puścił mimo uszu. Dobrze wiedział, że lubiła z nim pogrywać. Za to jej wzmianka o szacunku, rozśmieszyła go tak, że zaczął się śmiać w głos.
- Puszczać się? Ja? Puszczać się to może kobieta albo dający dupy cieć. Ja rozdaję orgazmy, kochaniutka. Z resztą, ja przynajmniej mam jakieś życie erotyczne. Ciebie to się chyba nawet wibrator by bał. A nie, czekaj, faktycznie. Jakiś pięćdziesięcioletni Cygan-pedofil by się tobą zainteresował. Powinnaś lizać mi buty za to, że masz zaszczyt być moją narzeczoną.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pią Cze 13, 2014 5:00 pm

-Naiwny. Przyszłość zawsze można zmienić, to nasze wybory decydują o kształcie tego co się wydarzy. Z resztą kochanie, przyszłość niektórych śledzę cały czas, nad tymi wielkimi przepowiedniami się nie panuje. Twoja matka się o tym przekonała nieprawdaż?- zapytała retorycznie. Taka prawda, widziała przyszłość czy może raczej skutki planowych działań. Ten kluczowe przepowiednie przychodziły niespodziewanie, w dziwnych momentach nie poprzedzone żadnym sygnałem. To właśnie w darze jasnowidzenia było najgorsze.
-Za to, gdy ty musisz być uważny w czasie walki, ja widzę każdy ruch nim go wykonasz. Do prawdy bezużyteczna umiejętność - prychnęła szczerze mówiąc coraz bardziej poirytowana. Jak zawsze nikt nie docenia tego daru uważając go za stratę czasu. Poczekajcie jak zgubicie kluczki, i nie będziecie mogli ich znaleźć. Przyda wam sie wróżka.
Tym razem to ona się roześmiała. Dawca orgazmów, też coś. Czy on nie rozumie o co jej chodzi? Ars jest tylko pustym dymaczem, który poza łóżkiem nie ma innego życia. Poważnie ma za niego wyjść? Litości.
-Dawca orgazmów, brzmi jak jakaś przypadłość weneryczna. Jesteś po prostu żałosny. Nie masz nic innego do zaoferowania jak tylko swoje ciało. Już wolę pedofila który będzie potrafił się mną zająć niż panicza, który gówno wie o życiu.- prychnęła starając się nie pokazywać tego jak bardzo działa jej na nerwy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pią Cze 13, 2014 8:16 pm

- Skoro przyszłość może zostać zmieniona w każdej chwili, nie możesz powiedzieć że ją znasz. Widzisz tylko skutki tego, co ktoś robi. I to nie w momentach, w których byś sobie tego życzyła. To nie jest dar, to sztuczka za pięć groszy z bazaru. I na to dała się nabrać moja matka. Nie rozumiem tylko po co mówisz to z taką satysfakcją w głosie. Gdyby wtedy nie dała się oszukać tej starej wiedźmie, twojej matce, nie musiałbym oglądać cię na oczy i śnić koszmarów po nocy. - odwarknął głośno.
Uśmiechnął się jednak zaraz z politowaniem, kiedy nazwała jego umiejętności bezużytecznymi. Istnieje wiele czynników, które w bardzo prosty sposób mogły obalić jej tezę.
- Czy nie było już tu przed chwilą rozmowy... na temat, że nie potrafisz przewidywać kiedy tego chcesz? Plus... owszem, mogłabyś przewidzieć moje ruchy... ale co z uniknięciem ich? Dałabyś radę? A gdybyś znalazła się w sytuacji bez wyjścia?
Skrzyżował ręce na piersi. Tak samo jak ona, był zirytowany tym spotkaniem, jednak na zewnątrz ukazywał jedynie pełne litości spojrzenie, posyłane właśnie Angie. Na jego twarz wypełzł uśmieszek pełen politowania.
- Że ja mało wiem o życiu? - zaśmiał się - Na pewno więcej niż dziewka, którą od kołyski uczono, że ma sprzątać, prać, gotować i urodzić pierwsze dziecko przed piętnastką.
Podszedł do niej i pogładził ją po policzku, jak małe, nierozumne dziecko.
- Mam wszystko to, czego tobie brakuje. Może po prostu jesteś zazdrosna?

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Nie Cze 15, 2014 7:24 pm

-Nic dziwnego, że nie doceniasz tego daru. To subtelna sztuka, której ktoś tak płytki jak ty nie zrozumie. Żyj sobie w swoim małym świecie, a przyszłość zostaw mnie. Kiedyś się jednak przekonasz o wartości jasnowidzenia, i sam zrozumiesz moc "jarmarcznej" sztuczki jak to określiłeś. Może po prostu boisz się nieznanego dlatego tak negujesz mój dar?- odparła drwiąco, mając po prostu dość tej sprzeczki. Czemu ich rozmowy zawsze muszą tak wyglądać. Jeśli naprawdę będą skazani na siebie do końca życia to coś czuje, że niedługo zobaczy wizję zabójstwa któregoś z nich. W sumie to nie taka zła perspektywa.
-Dałabym radę. A dar pozwala mi unikać sytuacji bez wyjścia słonko. Właśnie po to jest- prychnęła jedynie przed oczami widząc już najbliższe działania mężczyzny. Ciekawe tylko czy zostanie przy tym co zaplanował? W końcu przyszłość bywa zmienna.
-Faktycznie tak wiele można sie nauczyć będąc rozpuszczonym bahorem. Ale spokojnie nie mam zamiaru udowadniać ci jak bardzo się mylisz z moim lekkim życiem. Bądź dalej aroganckim dupkiem - odepchnęła jego dłoń nie chcąc by ją dalej dotykał. Zupełnie jakby był obrzydliwym robakiem. Z resztą w jej oczach taki był. Puszył się jak paw a co najwyżej upierdliwa pchła z niego.
-Nie żartuj nawet, o co niby miałabym być zazdrosna? O życie jakiegoś dupka? O styl chodzącego żigolaka? Proszę cię wolę być tym kim jestem niż być kimś takim jak ty.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pią Cze 20, 2014 11:14 am

- Ja mam się bać? Przyszłości? Ha! - zaśmiał się drwiąco - Przyjmę na klatę wszystko co mi ta twoja ukochana przyszłość przyniesie. Już teraz nieźle daję sobie radę ze świadomością że będę mieć w łóżku takiego potwora jak ty, nie?
W końcu skończy się tak, że Ars każe dla swojej żony wybudować osobny kącik w domu, żeby tylko nie musieli oglądać siebie nawzajem. A tam Angie będzie mogła sobie sprowadzać nawet i dziesięciu pięćdziesięcioletnich pedofilów, nawet rodzić im dzieci, sprzątać i gotować. Będzie miała namiastkę swojego ukochanego śmietnikowego romskiego życia. Co do zabójstwa... cóż, wiedział, że to mogłoby być ciężkie. Zatuszowanie sprawy - nic prostszego, ale jednak ten jej dar był problematyczny w tej chwili.
- "Dałabyś radę"? - znów się roześmiał. - Dar może być szybki, ale twoje ciałko nie zawsze za nim nadąży, kochana. I zawsze istnieje opcja czegoś takiego jak "sytuacja bez wyjścia". Mimo, że wiesz co się wydarzy, nie masz żadnej możliwości by tego uniknąć lub temu zapobiec. Czy nasz ślub nie jest czymś takim?
Rękę, którą ją dotykał a którą odtrąciła, zaraz wytarł w chusteczkę, jakby miała styczność z czymś paskudnym.
- Pieniądze, popularność, umiejętności, znakomity ród, perspektywy na przyszłość. Tego wszystkiego tobie brakuje, moja złota. Szczególnie tego ostatniego.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pią Cze 20, 2014 11:34 am

Z jej ust wydobył się cichy śmiech jasno mówiący, że po prostu już nie może wytrzymać bez reagowania na jego zaczepki. Szczerze? Jeszcze do niedawna łudziła się, że jednak będą się w stanie z sobą dogadać, że będąc w tej patowej sytuacji pójdą na jakiś kompromis. Teraz jednak, zdała sobie sprawę, że było to jedynie jej pobożne życzenie, które się nie ziści. Nie ma fizycznej możliwości by się porozumieli.
-Takiego "potwora" jak to określiłeś, nie jeden chciałby mieć w łóżku. Ale nie martw się, za nic się z tobą nie prześpię. Jeszcze bym od ciebie coś złapała. Skoro z tyloma dziwkami i pedałami lądowałeś pod kołdrą musisz mieć na koncie cały zbiór weneryczny. Fuj. Aż dziwne, że się od tego jeszcze nie lepisz- wzdrygnęła się jakby zbierało się jej na wymioty. Trudno, nie skonsumują małżeństwa i tyle. Jakoś płakać z tego powodu nie będzie. Z resztą z tego co pamięta to w umowie między ich matkami o potomku mowy nie było. Albo jej to umknęło nie ważne. W sumie opcja mieszkania w innej części posiadłości wcale jej nie przeszkadzała. Już pogodziła się z myślą, że nie dane jej będzie zasmakować prawdziwego życia rodzinnego.
-Nie mam zamiaru ci niczego udowadniać czy przekonywać. Kiedyś się po prostu przekonasz. A nasze małżeństwo ma wyjście. Póki co nie miałam ani jednej wizji, że w ogóle do niego dojdzie kochanie.- ten etap życia ciągle pozostawał zagadką. W ogóle jej wizje jak na razie nie wybiegły dalej niż 2 lata w przyszłość. Ciekawe czemu?
-Nie potrzebuje żadnych z tych twoich rzeczy. Są ważniejsze rzeczy w życiu niż dobra materialne. Kiedyś to zrozumiesz.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pią Cze 20, 2014 12:14 pm

- Nie jestem ćwierćmózgiem, żeby nie potrafić się bawić bez popadania w kłopoty zdrowotne, złotko. Umiem o wszystko zadbać, czego za pewne nie można powiedzieć o tobie. Ty sama pewnie już lepiłabyś się od syfilisu, gdyby się dobrał do ciebie twój trzy razy starszy mąż. I znów, widzisz, musisz być mi wdzięczna. Dzięki mnie zachowałaś zdrowie.
Całe szczęście, że nie było mowy o żadnym potomku. Raz, że Arsene nie był skory do ojcowania to jeszcze był tego samego zdania co Angie - nie chciałby jej nawet tknąć w łóżku. Mogli sobie żyć w jednym domu, w osobnych częściach, ale z całą pewnością nie chciał jej mieć w swoich ramionach i kochać się, jak to powinno robić porządne małżeństwo, żeby pogłębiać ich więź.
- Takiego potwora jak ty to może chcieć tylko jakiś obleśny staruch. Zdrowy chłop z krwi i kości kijem by cię nie tknął.
Westchnął teatralnie. Ta gadka zmierzała donikąd. Znów żrą się ze sobą i tylko psują sobie nerwy. No cóóóóż...
- Chyba już ustaliliśmy że twój dar jest o kant dupy rozpić - przewrócił oczami. - Ale gdyby faktycznie do małżeństwa miało nie dojść, będę bardziej niż szczęśliwy. I nie wiem czy zauważyłaś, ale pośród rzeczy które ja mam a ty nie, była tylko jedna materialna.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pią Cze 20, 2014 12:29 pm

Dobra teraz pierdzielnął jak Voldemort nosem o kant przepowiedni. Doprawdy, nie mogła na niego spojrzeć inaczej niż z politowaniem. Chyba na prawdę mało wiedział o kulturze podróżników skoro zarzucał jej takie rzeczy. Dobra, może i jej sytuacja była nieco inna, bo poszła do szkoły na dalszą naukę i miała wyjść za nie-roma, ale skoro już mawiał jej inne niedorzeczności to okazał się wielką ignorancją.
-Wiesz co jest najważniejsze dla Romskiej dziewczyny? Szacunek i reputacja. Nie mam zamiaru zszargać jej sobie przez zabawy z jakimiś niepanującymi nad swoim popędem idiotami. Mam ci przedstawić wynik badania, żebyś wiedział, ze nikt poza moim mężem nie ma prawa do mojego ciała? Cóż jako, że to na ciebie padnie raczej cielesnych rozkoszy od nikogo nie zaznam. Także z naszej dwójki to ty jesteś cicholatajką dupodajką nie ja. - tak, była dziewicą, która tak na dobrą sprawę z nikim nie miała okazji się porządnie całować. Owszem do jakiegoś buziaka czy cmoknięcia w policzek doszło, ale nic poza tym. Tak była wychowana, w szacunku dla siebie i swojego ciała. Jedynie mąż będzie mógł ją dotknąć, ale że padło na Arsa skończy pewnie jako wieczna dziewica w samotni. Nie ma co, po prostu genialna perspektywa.
-Ale spokojnie, uargumentuj niby czemu nie jestem atrakcyjna. No czego mi niby brakuje, co zarówno figurę jak i twarz mam bez zarzutów. - posłała mu wyzywające spojrzenie. No proszę, skoro jest tak paskudna, to niech jej to udowodni. Miała przecież długie nogi, wąską talię, miękkie długie włosy i delikatną twarz. No może cycki mogłaby mieć większe, ale nikt nie jest doskonały.
-Najważniejsze jest miłość, szczęście i bezpieczeństwo. Od ciebie tego nie otrzymam, dlatego nic dla mnie nie znaczysz i nie jesteś wartościową osobą. Wszystko postrzegasz przez pryzmat pochodzenia, statusu i grubości portfela. Żal mi ciebie Ars naprawdę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Nie Cze 29, 2014 10:10 am

Cicholatajką dupodajką? Ciekawe określenie. No ale już było powiedziane, że to nie on nadstawiał dupy tylko był tym, który męczy ludzi orgazmami, więc to określenie nie za bardzo do niego pasowało. Kiedy Angie wprost powiedziała mu, że jest dziewicą i nigdy się z nikim nie prześpi, bo jej ciało należy tylko do jej męża, roześmiał się. Wybuchnął śmiechem i śmiał się, aż go brzuch rozbolał.
- No to moja droga... ominie cię jedna z lepszych rzeczy w życiu! - dalej chichotał, nie mogąc się opanować. - Matko, twoje życie naprawdę musi być do bani.
Potrzebował jeszcze chwili, by się uspokoić. Otarł nawet łezkę z oka. Odetchnął głębiej kilka razy i spojrzał na nią, nadal rozbawionym wzrokiem.
- Mam ci powiedzieć, co jest z tobą nie tak? Z tyłu ani z przodu nie ma za co złapać, biodra za wąskie, ręce jak patyki, twarz masz za długą a oczy kaprawe. No i widać, żeś rodem z Gruzolandii, a to już na starcie odrzuca większość ludzi. - zaczął jej wyliczać.
No bo fakt, może i była dość atrakcyjną dziewczyną, ale Arsene nigdy by się do tego nawet sam przed sobą nie przyznał. No i była sprawa tego, że on nie potrafił chyba spojrzeć na nią inaczej niż przez pryzmat jej pochodzenia.
Obszedł ją dookoła, lustrując uważnym spojrzeniem.
- Miłość, szczęście i bezpieczeństwo, mówisz? Ciekaw jestem, czy mieszkając pod mostem, nie mając co włożyć do ust i przemarzając na kość w zimniejsze noce nadal byś tak mówiła. Bo ja nie muszę się o to martwić.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pon Cze 30, 2014 3:58 pm

Taa pośmiejmy się trochę z szanującej się dziewczyny. Naprawdę idealny powód do wybuchnięcia śmiechem. Serio, co jest złego w czekaniu do ślubu? Czy była przez to gorsza? No nie, I miała pewność, że nie podadzą jej w spadku bękarta prawda? Szczerze? Swoim zachowaniem pokazał tylko jak bardzo jest niedojrzały. Powinien okazać jej szacunek a nie wyśmiać, za takie podejście do życia. Rozpuszczony paniczyk czepiący tylko z życia rozkosze cielesne. I ona ma za to coś wyjść fuj. Tak w tym momencie czuła do niego obrzydzenie.
- Skoro tak twierdzisz, przynajmniej nie jestem kurwą, a zapewne w takich lubujesz, skoro myślisz chujem a nie głową- odpowiedziała z uroczym uśmiechem. A potem zaczęło się wymienianie tego, co niby jest z nią nie tak. Teraz to ona musiała nad sobą panować, by nie wybuchnąć śmiechem. Każdy nawet z kompleksami nie wziąłby czegoś takiego na poważnie, a już nie ona, która akurat o sobie miała bardzo dobre zdanie.
-Oj w takim razie bardzo mi przykro, że kiedyś kogoś takiego widziałeś, bo akurat o mnie mówić nie możesz. A i jeszcze jedno, moja rodzina od pokoleń jest we Francji. Romowie i Rumuni to dwie różne grupy wiesz i radze ich nie mylić. Prawdziwy Cygan nigdy nie zniży się do poziomu tych żebrzących na ulicy, to są rumuni i gruzini, nie my- dla niego to i tak pewnie będzie jedno i to samo, ale sprostować i tak musiała. Tak samo jak już nie chciało jej się tłumaczyć, że jej rodzina, ma korzenie w Irlandii, a tamci na Węgrzech. To tym bardziej nie było istotne.
-To opowiedz mi jakie ty szczęśliwe życie miałeś będąc tylko pod opieką służby, gdy twoi rodzice byli zbyt zajęci sobą. opowiedz jak szczęśliwy byłeś sam w wielkim domu, wiedząc, że nie ma tam nikogo kto by cię na prawdę lubił, a nie tylko ci usługiwał. Tak to musiało być wspaniałe życie pełne śmiechu samotny i niechciany arystokrato - prychnęła. Nie wiedziała czy tak było na pewno, ale póki co większość szlachecki rodzin właśnie taka była. Tylko pęd za wpływami i własnymi korzyściami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Sro Lip 09, 2014 5:36 pm

Arsene bardziej śmiał się z faktu, ze dziewczyna ową dziewicą zostanie do końca życia, ale cóż. Interpretację jego chichotu już zostawimy samej dziewczynie. To, z czego się śmiał, było powodem do rozbawienia. Gdyby ją chociaż trochę lubił, pewnie może nawet faktycznie szanowałby ją za to, że trzyma czystość dla swojego małżonka, ale w takiej sytuacji po prostu nie mógł się nie roześmiać.
- Aaaj, nie tak ostro, siostro, bo się pokaleczysz. - znów zachichotał. Usiadł sobie na kamieniu i oparł się o drzewo, zakładając nogę na nogę. - No to ja mam przynajmniej coś, żeby tym myśleć. Nie tak jak ty, bo tobie to zrobiono pranie mózgu już w dzieciństwie i nic raczej nie zostało. No i wiesz, kto ci to zafundował? Twoi drogocenni rodzice.
Ziewnął. Ta konwersacja zaczęła go nudzić i drażnić jednocześnie. Po co ona tu w ogóle przylazła. Miał jej powoli dość.
- Cygan to Cygan. Wszyscy są tacy sami. - przeniósł na nią wzrok - A żebyś wiedziała, że miałem szczęśliwe dzieciństwo. Ojca wiecznie nie było, ale matka "zajmowała się domem", jak to lubiła mawiać, choć tak naprawdę większość czasu spędzała ze mną. A kiedy nie mogła, bawiłem się z niańkami, pokojówkami i psem.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Pon Lip 21, 2014 9:54 am

Eh czyli nici z dogadania się. Naprawdę przyszła tutaj z założeniem, że chociaż spróbuje go zrozumieć, jakoś znaleźć nić porozumienia, ale on zwyczajnie tego nie chciał. Z góry skazał ją na straconą pozycję tylko dlatego, że nie była z jego sfery, dlatego, że prezentowała inne wartości. Uznał ją za gorszą, kogoś kto nie zasługuje na szacunek tylko dlatego, że urodziła się Romką. I najgorsze w tym był to, że byli na siebie skazani. Niby jak mieli ze sobą żyć, skoro każda ich rozmowa kończy się wzajemnymi obelgami i drwiną? To nie ma sensu. Angie westchnęła jedynie z rezygnacją odrzucając włosy na plecy. Jej spojrzenie było chłodne, ale mimo wszystko było w nim widać smutek.
-Wiesz co Ars, po prostu zerwijmy te zaręczyny. Nie widzę sposobu byśmy się dogadali czy chociaż nie pozabijali. Dla ciebie jestem bezmózgą cyganką, najgorszą z najgorszych. Ty dla mnie jesteś nadętym dupkiem, który nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa. To przykre- odpowiedziała obojętnym tonem. Nie było już sensu mu tłumaczyć, że się mylił, po prostu miała już dość. Przemyśl to, bo to wszystko nie ma sensu- mruknęła jeszcze na odchodne i skierowała się ku zamku.

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Lip 22, 2014 5:19 pm

- Gdyby to było jeszcze takie proste, wiedźmo.
Splunął jeszcze na ziemię. Sam chciał zerwać te zaręczyny, ale co miał zrobić. Jego matka mu na to nie pozwoli.
Wstał z kamienia kiedy dziewczyna już odeszła. Przeciągnął się. Nie miał najlepszego humoru, użeranie się z nią nigdy nie było zbyt przyjemne.
- Durna moja matka. - westchnął głęboko.

zt

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   

Powrót do góry Go down
 
Krwawa Brama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Brama do północnej części miasta
» Brama główna
» Czasy końca
» Brama wejściowa
» Główna brama

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Dziedziniec-
Skocz do: