IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Krwawa Brama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Lea
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 67
Join date : 28/10/2013

PisanieTemat: Krwawa Brama   Sob Lis 16, 2013 3:55 pm

First topic message reminder :

Choć szkoła nie leży w obrębie miasta, nadal istnieje droga łącząca oba te punkty. Nie jest ona zbyt często uczęszczana, czasami jednak przywożą tędy pocztę lub inne materiały. Podróżują też nią uczniowie, chcąc oderwać się trochę od szkolnej codzienności, znaleźć się wśród niemagicznych, zrobić zakupy albo skorzystać z przeróżnych usług, które oferuje dzielnica handlowa.
Wszyscy oni muszą minąć bramę, będącą symbolicznym końcem szkolnych terenów. Jest ona wysoka i bardzo szeroka, wykonana z dość dziwnego materiału - niby szare szkło albo kryształ, a jednak kompletnie nie dało się jej nawet nadkruszyć. Mieszkańcy miasteczka zwykli mówić, że to nauka. Uczniowie wiedzieli, że magia. Brama nie przepuści do środka nikogo niepowołanego, dlatego wszelkie przesyłki zazwyczaj dostarczane są do jej progów i stąd należy je odbierać. 

LEGENDA
Podobno magiczne właściwości bramy muszą być odświeżane regularnie, albo kryształowy materiał rozpadnie się na proch. Wymaga to krwi. Mówi się, że w Saeva znajdują się spadkobiercy pierwszego opiekuna bramy, którzy od czasu do czasu dokonują tu krwawej ofiary na uczniu, który miał pecha wpaść im w ręce. Trudno powiedzieć, czy legenda prawdziwą jest czy nie, ale czasami da się tu znaleźć ślady krwi, stąd też wzięła się ostatecznie nieoficjalna nazwa bramy.
Kto wie, może to tylko głupie żarty?

_________________
Nikt w rodzinie nie umarł z miłości.
Co tam było to było, ale nic dla mitu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
India Noailles
Klasa Druga
avatar

Libra Liczba postów : 200
Join date : 30/12/2013
Age : 19
Skąd : się biorą homosie?

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Sob Kwi 05, 2014 7:47 pm

Pokiwała lekko głową, słysząc jego odpowiedź.
Najwyraźniej zniknięcie nie było jego winą, skoro...
ale on nie pamiętał. Właśnie. Nie pamięta co się stało. To trochę smutne, ale przynajmniej zapamiętał ją. Tak, to jest ważne...no. Stęskniła się tak bardzo, że nawet nie zdawała sobie z tego sprawy. Tuląc się do niego, uśmiechnęła się szeroko. Złość, smutek, wszystko to odeszło. Zostało miłe uczucie, że wreszcie znalazł się ktoś, kto jest dla niej ważny. Kiedy go szukała, przerobiła chyba każdy scenariusz- porwanie, zabójstwo, wypadek, spadnięcie z klifu...ale na szczęście to były tylko domysły które w żadnym stopniu nie okazały się prawdą. Był cały i z...zdrowy? Znaczy fizycznie nie wydawał się bardzo skrzywdzony, poza tym okiem.
Właśnie, chwilę, nie pamiętała, żeby, kiedy to się ostatni raz spotkali, miał coś takiego. Zmarszczyła brwi, dotykając dłonią policzka, który znajdował się pod zakrytym okiem. Już miała spytać co się stało, kiedy to wyleciał z tekstem, że wcale się nie zmieniła.
Jak widać mężczyźni tylko patrzą, ale już nie obserwują. Właśnie się zmieniła, i to bardzo. Urosła, wyszczuplała jeszcze bardziej no i...otrzymała ładne, kobiece krągłości w okolicach klatki piersiowej, tch.
-Przecież urosły...-powiedziała cicho, a kiedy się zorientowała, że faktycznie wypowiedziała to na głos, zaśmiała się głupkowato.
No ale taka prawda~
Zabrała rękę z jego twarzy i spojrzała w niebo. Miała szczerą nadzieję, że jednak dane jej będzie wyschnąć do końca.
-Może już nie będzie padać~-mruknęła i zgrabnym ruchem zabrała mu swoją własność.
Co to, to nie. Nie przywłaszczy sobie jej ulubionej czapki.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rudzielec
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 31/01/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Sob Kwi 05, 2014 8:27 pm

    W ogóle nie przejmował się tym okiem. Nawet nie pamiętał, co się z nim dokładnie stało. Tak trochę chyba zostało dźgnięte... No, ale teraz mógł nad tym tylko gdybać, a nie miał zamiaru tego robić. Zresztą, co za różnica, co mu się stało? Wydłubali, zadźgali, przypalili... Jakie to miało teraz znaczenie? Coś zrobili i tyle.
    - Hmmmm... - udał, że się zastanawia, a później tyknął ją lekko ponad piersiami. - Nie, nie urosły - powiedział, szeroko się uśmiechając. No co? Przecież wiedział najlepiej czy urosły, czy nie! Bo... Bo był takim mega-uper specjalnym znawcom!
    Chwilę się zastanowił, spokojnie siadając sobie na pobliskim kamieniu. Naturalnie - udając oburzenie - wystawił koleżance język za zabranie czapki. No jak to tak można było?! Przecież to złe i w ogóle, bo teraz ten większy rudzielec nie miał czapki!
    - Moooże... A może nie. Deszcz jest fajny. Chyba wolę go bardziej od słońca, bo wtedy nikt nie narzeka, że tylko siedzisz w kuchni i opychasz się słodyczami... - powiedział, a tuż po tym zaburczało mu w brzuchu. Westchnął wtedy, kręcąc głową.
    - No właśnie to powinienem robić. Siedzieć w kuchni i opychać się! Chociaż ciasta się skończyły... To złe i okrutne... I chyba wcześniej powinienem skoczyć do pokoju przebrać się w coś. O, postanowione! Chodźmy do mnie, ja się przebiorę i idziemy do kuchni! - Po pierwsze - nie, nie da dziewczynie dojść do głosu. Po drugie - nie, nie pomyśli o tym, że ona też chce się przebrać. Zresztą, nie miała nawet prawa głosu po tym, jak złapał ją za rękę i pociągnął w stronę pokoi, a dokładniej tych męskich. Nie było niczym dziwnym, że wciągnął Indię wprost do jaskini rządzonej przez dwójkę osobników płci męskiej, w której panował bałagan. A przynajmniej w tej części naszego drogiego rudzielca. Zresztą... To było coś oczywistego, że tak ten pokój będzie wyglądał. Kto by się przejmował sprzątaniem?
    Nawet nie przejmując się rudą, zdjął z siebie przemoczony płaszcz i - wręcz biegnąć po pokoju - zaczął zdejmować górę od mundurka, poszukując jakiejś zwyczajnej koszuli. No właśnie, jeszcze spodnie by się przydało znaleźć...
    - Rozgość się. Muszę znaleźć jeszcze spodnie! - zawołał do niej, w ogóle nie przejmując się bałaganem. I tym, że był bez bluzki. No co? Jednak ta wcześniej złapana bluzka mu nie odpowiadała, więc musiał wziąć inną!

    [z/t x2 i do pokoju. Zaraz założę temat]

_________________
| ograniczona aktywność na forum: 21 marca - 25 kwietnia |
| całkowita nieobecność na forum: 19 - 29 maja |
| wykonanie zamówień w avatarni: co weekend |

KP | Głos | Relacje | Avatarnia | Poszukiwania
| Aktualna fabuła - India |
Dialog | Myśli | Opis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucy
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 21/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Kwi 22, 2014 12:54 pm

Lucka wracała grzecznie z zakupów jakie zrobiła z mieście... a raczej chciała zrobić zakupy lecz nic ciekawego nie znalazła. Ale co poradzić taki już los niezdecydowanej dziejowi. W każdym razie weszła przez bramę nieco zła, a w myślach cały czas powtarzała sobie "i po chuj tam poszłam. No po co?!". Wzrok miała wlepiony w ziemię, co o dziwo i tak na nic nie wpadała. Całkiem zręcznie wszystko omijała a jak ktoś pojawił się znikąd, fuknęła w myślach niezadowolona i robiła krok w bok, tylko na chwile patrząc się na daną osobę. Ale, ale dzięki temu że dziewczyna gapiła się jak ten debil w ziemię dostrzegła że ma rozwiązanego buta. Tak nie może być! Rozejrzała się szybciutko i odeszła gdzieś na bok by w spokoju sobie kucnąć i zawiązać buta.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Kwi 22, 2014 1:13 pm

Podobnie jak Lucy, Alice wracała z zakupów, tylko w przeciwieństwie do Luc, Ala nakupiła sobie tysiące rzeczy. Radosna wróciła do szkoły. Niestety nagle zatrzymała się przed bramą i tupnęła nóżką.
- Egh! Zapomniałam o tym łańcuszku, który oglądałyśmy na wystawie!- rzuciła zdenerwowana do dziewczyny, która niosła jej rzeczy- Wrócisz po niego, prawda?
Alicja nie czekając na odpowiedź owej osóbki wręczyła jej swój portfel i odwróciła się. Rączką dała jej znak że może odłożyć wszystkie rzeczy tutaj. Chwilę potem dziewczyny nie było, a Alicze było pochłonięte nuceniem sobie nagłos melodii, którą na bieżąco wymyślało. Nie zorientowała się nawet kiedy potknęła się o wiążącą buty Lucy i padła z hukiem na ziemię. Na całe szczęście nic jej się nie stało. Pośpiesznie wstała i spojrzała na Luc wzrokiem, który o mało ją nie zabił. Rozwiązała już i tak rozwalonego kucyka, zostawiając na głowie tylko bandankę. Zarzuciła włosami do tyłu i jeszcze raz spojrzała na dziewczynę, oczekując przeprosin. Potem dokładnie sprawdziła czy któryś z jej paznokci (któryś z jej szponów) się nie złamał i odetchnęła z wyraźną ulgą. Poprawiła swój ubiór i przesunęła swoje rzeczy ze środka wjazdu do bramy. Potem znów zwróciła się do dziewczyny:
- Chyba masz mi coś do powiedzenia?

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucy
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 21/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Kwi 22, 2014 1:59 pm

Dziewczyna zawiązywała sobie spokojnie buta, do czasu aż ktoś na nią nie wlazł a blondynka mimowolnie upadła na kolana. Syknęła pod nosem a z jej ust wydobył się ciche "Kurwa". Jednak słyszalne tylko dla niej no i osoby które była by bardzo blisko siebie. Po chwili popatrzyła się na dziewczynę która upadła, już chciała powiedzieć miło i z uśmiechem na twarzy "nic Ci nie jest?" ale zrezygnowała. Za to popatrzyła się na nieznajomą jak na wariatkę. Chwila że ona ma niby przeprosić? Za to że ktoś jest ślepy i wchodzi na innych? "Chyba w twoich marzeniach mała piczko" Powiedziała w myślach już powoli zaczęło się coś w niej gotować. Choć chciała wygarnąć dziewczynie wszystko co aktualnie leży Lucy na wątrobie  to jednak uśmiechnęła się lekko.
-Nie wiem za co miałabym Ci powiedzieć skoro nie stałam na środku chodnika. Zaś ty na mnie wlazłaś. Ale nic ci nie jest?- Powiedziała miło lekko się uśmiechając, w tym samym czasie wstała z kolan otrzepała się i na sam koniec zlustrowała dziewczynę wzrokiem. Po chwili spojrzała się na oczy rozmówczyni i wiedziała jedno, własnie się speszyła a na jej polikach pojawiły się lekkie rumieńce. Ale i tak nie da za wygraną!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Kwi 22, 2014 8:50 pm

Alicze o mało nie zeszło na zawał, kiedy usłyszało słowa nieznajomej. Poza tym że dziewczyna przeklęła w towarzystwie damy (Alice) to jeszcze zachowuje się jak niejedna prostaczka. Wieśniara- pomyślała Alice i znowu zarzuciła swoimi włosami do tyłu.
- Tak, nic mi nie jest. Na szczęście, po takim upadku mogłabym się nawet zabić. Dobrze że w pobliżu nie było żadnych paparazzi- powiedziała jak zwykle wpatrzona w siebie Alicja.
Zobaczyło rumieńce dziewczyny, uśmiechnęło się charakterystycznie jak to Alicze i spojrzało na swoje paznokcie (szpony). Potem zwilżyła językiem górna wargę i znów swoim bezczelnym tonem zwróciła się do blondynki:
- Jak Cię zwą, w końcu muszę posiadać tą informacje. Przydałoby się wiedzieć kto przewrócił tak znaną (i nielubianą) osobę jak Alice Demerson.
Czekając na odpowiedź dziewczyny, oparła prawą rękę (a konkretnie łokieć) na lewej (na dłoni lewej ręki) i zaczęła gładzić sobie policzek paznokciem (szponem). Po chwili spojrzała na zegarek i stwierdziła, że ta wywłoka, której dała portfel nigdzie się nie pokazuje. Ile może zajmować kupienie zwykłego łańcuszka. Skandal, żeby Alicze czekało na jakiegoś człowieka! Po prostu istne lekceważenie majestatu tej mhroczniastej osoby jaką jest Alisz.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucy
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 21/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Kwi 22, 2014 9:27 pm

Dziewczyna dalej na nią patrzyła jednak rumieniec już zszedł jej z twarzy bo przecież ile można. W momencie jak Alice coś do niej mówiła a raczej o tym że jednak nic jej nie jest Lucka poprawiała sobie bucika uderzając jego czubkiem o ziemię. Och, po chwili było już wszystko okej i tym razem patrzyła na dziewczynę, cały czas z lekkim lecz miłym i sympatycznym uśmiechem. No tak Lucka nie widziała w Alice ani trochę królowej, raczej jakąś młodszą koleżankę z innej domu, tylko tyle. Patrząc na dziewczynę, nasza blondynka wzrokiem przejechała po szponach i od razu pomyślała, że to raczej nie jest ozdóbka. Nie na pewnie jest, zaczęła się zastanawiać czy są one mocne oraz ostre na tyle by zrobić komuś krzywdę. Uznała że tak. Ale jakoś za specjalnie sie tym nie przejęła, kiedy indziej będzie się o nie martwić. Gdy młodsza dziewczyna się przedstawiła już wiedziała skąd ją kojarzyła, "ach to ta suka co lubi dręczyć innych, no nieźle trafiłam. Kurwa" od razu pomyślała. w tym tez momencie jeśli ktoś był spostrzegawczy mógł dostrzec, że Lucka nieco przymrużyła oczy. Przynajmniej wiedziała w jakie bagno się wpakowała. Co jak co ale takiego problemu to ona nie chciała mieć.
-Ach skoro tak miło się przestawiłaś to i ja też powinnam, Lucy Kent ta na którą wpadłaś i się wywaliłaś. - Powiedziała sympatycznie, prostując nieco informację jaką podała Alice. Następnie zrobiła krok w bok jakby chciała już ruszyć w swoją stronę, jednak nie za szybko na wszelki. Od tak jakby białowłosa (tak?) chciała coś jeszcze powiedzieć.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Kwi 22, 2014 9:46 pm

Alicze już miało coś wrednego dodać, ale nagle przylazła ta menda z łańcuszkiem. Wreszcie ile można było czekać! Oburzona Aliszja wzięła od dziewczyny łańcuszek i głośno westchnęła dając jej do zrozumienia że Pani Mhroku i Chaosu się z nią rozliczy. Potem wyszarpnęła jej z ręki portfel i kazała wziąć wszystkie jej zakupy. Było widać że kompletnie zapomniała o swojej rozmówczyni. Kilka razy się rozglądnęła, bo chciała sprawdzić czy czegoś nie zapomniała. Kątem oka zauważyła że Lucy odchodzi. Ech… I tak już mi się z tą wieśniarą nie chce gadać- skwitowała w głowie i odwróciła się.
- Żegnaj Lucy- powiedziała.
A potem po prostu ruszyła przed siebie. Miała dość dzisiejszego dnia i miała nadzieje że nie spotka już żadnych przykrych niespodzianek po drodze. Jedyne czego teraz pragnęła to gorącej kąpieli. Przecież Alicze się tak zmęczyło. Kiedy wreszcie dotarła do pokoju wzięła od dziewczyny wszystkie rzeczy i walnęła je na łóżko. Valii nie było. A szkoda, Alicja miała nadzieje ze jej współlokatorka powie jej jak wygląda bosko w tych wszystkich rzeczach. Kilka minut Alice przesiedziała marząc o sobie.
{z/t}

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucy
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 21/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Sro Kwi 23, 2014 6:24 pm

Cóż Lucka popatrzyła się na dziewczynę i na to jak sobie odchodzi, jednak jakoś nie chciała jej mówić "Pa pa" czy innych dziwnych rzeczy. Jak już koleżanka sobie poszła to i Lucy poszła nie widząc powodu dlaczego miała by tu być. Ach zastanawiało ją czy Panna Alice ja zapamiętała, jeżeli tak to... będzie ciekawie.

[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Maj 08, 2014 1:23 pm

Krawa Brama. Veto zawsze uważał te miejsce za ciekawe. Te legendy o ofiarach z uczniów i krew leżąca co jakiś czas pod monumentem. Ziewając i zakładając ręce za głowę podszedł bliżej. Szkoda, że raz na jakiś czas przychodzą tu watahy duchowych wilków. Był już wieczór, więc dostrzegał już, iż się pojawiają. Hyde splunął, a prawą ręką przełączył coś w rękawicy. Wyciągnął lewe ramię przed siebie i zaczął odstraszać stworzenia strumieniem ognia. Robił tak chyba co tydzień, więc i tym razem go to nudziło.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellandy
Klasa Szósta
avatar

Aries Liczba postów : 12
Join date : 07/05/2014
Age : 22
Skąd : Wa-wa

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Maj 08, 2014 2:13 pm

"Kolejny nudny wieczór. Dobrze, że chociaż muffiny był smaczne" - pomyślała Bel, kiedy wyciągnęła ręce nad głowę i solidnie się przeciągnęła. W dłoni trzymała ostatni kęs czekoladowej babeczki.
Idąc wciąż przed siebie nie zauważyła kiedy znalazła się pod Krwawą Bramą.
Nigdy nie wierzyła w te bzdury. Ta cała legenda, pitu pitu i te sprawy. Chociaż... ci z Saeva zdolni są do różnych rzeczy.
Nagle spostrzegła kogoś nieopodal. Jakiś mężczyzna posługiwał się magią ognia. Raz po raz z jego ręki wypływał strumień ognia. Bel postanowiła przyjrzeć mu się bliżej. Wpakowała sobie do ust ostatni kawałek pysznego muffinka, szybko go przełknęła i ruszyła przed siebie.
Kiedy podeszła bliżej dostrzegła, że musiał to być strażnik szkoły. Dziwne, nie widziała go przedtem. Bardzo możliwe, że była zbyt zakręcona. Będąc w 6 klasie nie znała całego personelu szkoły...ah ta Bel.
Nie przyglądając mu się dłużej podeszła powoli do mężczyzny.
-Dobry wieczór. Widzę, że robota jest. Może mogę jakoś pomóc? - zapytała, po czym uśmiechnęła się delikatnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Maj 08, 2014 2:26 pm

Veto skończył pluć ogniem z rękawicy. Świetliste duchy wilków gdzieś uciekły. Spojrzał na przybyszkę. Spojrzał tym wzrokiem, którym patrzy na większość uczniów. Wzrok pytający: "A Ciebie w jaki sposób zabić?". Oparł się o bramę cały czas patrząc na dziewczynę. Wyciągnął jakiś notes, przewrócił kilka kartek, przeczytał coś po czym schował zeszycik.
-Dziwne, Panno Bellandy Moore- odrzekł ochrypłym, zimnym głosem- Należy Panienka do szóstej klasy Ordinarium, a nigdy mi nie podpadła...- zaśmiał się swoim mrocznym śmiechem- To robi na mnie wrażenie. Mało komu udaje się zdać tą szkołę bez spotkania ze mną, zresztą, gdy już spotkają często nie kończą szkoły.
Hyde'owi przeszło przez myśl, że jest trochę bezużytecznym Strażnikiem. Jakby nie było, potrafił karać uczniów na wiele sposobów, a teoretycznie powinien ich chronić od każdej krzywdy.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellandy
Klasa Szósta
avatar

Aries Liczba postów : 12
Join date : 07/05/2014
Age : 22
Skąd : Wa-wa

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Maj 08, 2014 2:44 pm

"No pięknie" pomyślała Bel. Nigdy na oczy faceta nie widziała, a ten nawet stwierdza, że nigdy mu nie podpadła. Cóż, to by tłumaczyło dlaczego się nigdy nie spotkali.
Kiedy ich oczy się spotkały, uśmiech zniknął na chwilę z twarzy dziewczyny, a zastąpiło go lekkie skrzywienie wyrażające zakłopotanie. Wzrok Strażnika był nieprzyjemny, miała wrażenie, że kolejny strumień ognia zostanie wymierzony prosto w je twarz z burknięciem "Zjeżdżaj".
Bel jednak pomyślała, że nie ma się czego bać. Skoro mu nigdy nie podpadła...w dodatku zrobiło to na nim wrażenie.
Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, tak?

-Heh...sama jestem pod wrażeniem że wcześniej na Pana nie wpadłam. Gdyby tak się stało... - urwała na chwilę, przewróciła oczami po czym dokończyła - myślałby Pan o mnie inaczej. Tak czy inaczej...może mogę jakoś pomóc? - mówiąc to ponownie uśmiech zagościł na jej buzi.

Mężczyzna wydawał się w porządku, jednak coś w nim było, co odstraszało Bellandy. Może to właśnie o jego wymyślnych karach dla uczniów słyszała od innych? Wzrok którym ją zmierzył pasował do tych opowieści idealnie. I ten śmiech...o zgrozo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Maj 08, 2014 3:10 pm

Dosyć spokojna. Otrzepał rękawicę z sadzy i założył ręce za głowę przeciągając się.
-W razie czego możesz pomóc, jednak uprzedzam- zawiesił głos- ostatnia osoba, która mi pomagała skończyła z wieloma ranami po ghulach.
Podszedł bliżej dziewczyny i palcem wskazującym rękawicy zwrócił jej uwagę na południową wieżę szkoły.
-To miejsce niedostępne dla uczniów- wytłumaczył, spojrzał na Bellandy i kontynuował- Łazi tam czasami jakaś zjawa, a ja jestem troszkę za ciężki, żeby tam łazić...
Spojrzał wszystko tłumaczącym wzrokiem na jej sylwetkę.
-Pod Panienką się to raczej nie zawali, a nawet jeśli, to będę asekurować.
Uśmiechnął się pokazując swoje długie kły. Skoro chciała pomóc, to może pomóc. On będzie miał trochę frajdy, zresztą i tak to co mówił było prawdą. Wejście tam w pełnym uzbrojeniu może być zagrożeniem dla budynku, a na golasa po dachach skakał nie będzie.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellandy
Klasa Szósta
avatar

Aries Liczba postów : 12
Join date : 07/05/2014
Age : 22
Skąd : Wa-wa

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Maj 08, 2014 3:34 pm

Bel zerknęła na szczyt wieży. Dość wysoko, ale to nic. Dopóki zjawa, która się tam pojawia nie będzie przypominać włochatego świństwa na ośmiu nogach, będzie w porządku.

-Nie ma problemu. Mam ją po prostu przegonić, tak? - zapytała Strażnika.

Ukradkiem zerknęła na swoją prawą dłoń. Na pstryknięcie palcami pomiędzy nimi przeleciał malutki łuk elektryczny. Wciągnęła lekko powietrze. Zamknęła oczy. To będzie aż zbyt łatwe. Uśmiechnęła się.

-Dobra...proszę mi tylko powiedzieć jak dostanę się na szczyt.

Dodatkowy dreszczyk emocji stanowił fakt, że miejsce to było dla uczniów zakazane. Wreszcie coś ciekawego w ten nudny dzień. Zerknęła na Strażnika. Fakt, w całym tym rynsztunku stary dach mógłby się pod nim zawalić.
Nawet się do niej uśmiechnął! O to by go nie podejrzewała. Uśmiechając się wyglądał dużo pogodniej mimo długich kłów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Maj 08, 2014 3:38 pm

Kiwnął głową i machnął ręką, aby szła za nim. Szli teraz w stronę szkoły. Hyde milczał, jednak koło bramy wejściowej odezwał się otwierając ją, aby dziewczyna weszła do środka.
-Możesz mi mówić po imieniu. Veto.


(z/t - Guardian & Bellandy)
Już piszę na wieży.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Sabołow
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 24/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Nie Cze 01, 2014 5:43 pm

Gdy tylko Madi zaparkowała motor przy bramie, Alex z niego zeskoczył i zdjął kask podając go dziewczynie. Uśmiechnął się lekko. Motory to wspaniałe maszyny. Spojrzał na nią i czekał aż zsiądzie. Kurtkę miał rozpiętą, niby dla luzu i nie chcący eksponując swój umięśniony brzuch i klatkę piersiową. Włosy wciąż miał mokre. Niektóre białe kosmyki lepiły mu się do twarzy i zasłaniały te czerwone oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madeline
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Cze 03, 2014 4:39 pm

Oparła motor o bramę i sama postąpiła w podobny sposób. Deszcz dalej padał, ale najzwyczajniej na świecie przestała zwracać na niego uwagę. Zdjęła kask i oba położyła przy motorze. Po lekkim schyleniu powróciła plecami do zimnego, mokrego kryształu, ale nie robiło jej to różnicy. I tak była już cała przemoczona. Sukienka nasiąknięta wodą wisiała na niej jak worek przylegając miejscami do skóry. Jedynie włosy, które przed chwila wyjęła z pod kasku były jeszcze w miarę sucha, ale końcówki i tak już ociekały wodą. Dalej na motorze już nie pojadą. Fioletowe oczy spojrzały na Alexa.
- To co? Dalej na piechotę... - Uśmiechnęła się z lekko ironią. Na razie nie chciało jej się wracać do środka. Lubiła deszcz... Stała dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Sabołow
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 24/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Cze 03, 2014 5:08 pm

Spojrzał na nią i uśmiechnął się. Przejechał dłonią po jej talii, czyli tam gdzie sukienka przykleiła się do skóry. Uśmiechnął się jeszcze szerzej i ruszył powoli przed siebie chwytając jej dłoń i ciągnąc za sobą. Oparł się o bramę i objął ją, przytulił się do niej i zamknął oczy. Teraz było mu dobrze. Przytulał jedną z najlepszych przyjaciółek. Była słodka i bardzo podobna do niego. Oboje byli skryci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madeline
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Cze 03, 2014 5:48 pm

Jego dłoń powędrowała po jej talii. Po chwili białowłosy złapał ją za rękę. Przytuliła się do niego tak samo jak on do niej. Pogładziła ręka jego policzek. Zdecydowani należał do osób na których jej zależało...których nie chciała od siebie odpychać. Rozumieli się jak mało kto... Właśnie...Miała mu o czymś powiedzieć...
- Alex... przepisałam się do St.Francesy...- Uśmiechnęła się szeroko. W końcu do tej pory nie widywali się za często. Ona chodziła prywatnej szkoły , ale ludzkiej. Teraz gdy zmieniła szkołę będzie mogła go widywać codziennie, a przynajmniej wtedy kiedy zechce. Chociaż jego obecność sprawiała jej przyjemność...Więc tonie był problem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Sabołow
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 24/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Cze 03, 2014 5:59 pm

Zamruczał cicho gdy dotknęła jego policzek. Zamruczał, bo było przyjemnie. Otworzył jedno oko patrząc na nią gdy mówiła, że przepisała się. Pocałował ją w policzek, tak delikatnie i powoli, ledwo muskając jej skórę wargami.
-Ciesze się. Nawet nie wiesz jak bardzo. Będziesz częściej wozić mnie motorem. Pokazał jej język i w tym samym czasie puścił jej oczko. Po chwili uśmiechnął się do niej szeroko, znowu... i przybliżył ją do siebie, bo może. Kto bogatemu zabroni?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madeline
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Cze 03, 2014 6:35 pm

Który to już dziś całus? Trzeci? Miała wrażenie, że każdy następny jest...jest coraz bardziej...nawet nie potrafiła tego opisać. W kwestii uczuć nie była zbyt rozeznana. Głównie dlatego, że większość ich tłamsiła. Dusiła w samym zarodku...
- Zobaczymy, może ... - Zaśmiała się ze szczerym uśmiechem na twarzy...
- Tylko ciekawe gdzie...Podwózka do szkoły raczej nie wchodzi w grę...Chyba, że chcesz częściej takie wycieczki jak ta dziś. - Wtedy przyciągną ją jeszcze bliżej. Spojrzała mu w oczy . Ciężko było odczytać emocje z jej twarzy, ale on wiedział co ona czuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexander Sabołow
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 24/04/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Wto Cze 03, 2014 6:42 pm

No właśnie... nie bardzo. Nie wiedział co czuje. On sam był skryty i zamknięty. Nie rozumiał niektórych, swoich zachowań, a co dopiero innych ludzi, bądź też magów. Spojrzał jej głęboko w oczy jakby tam szukał odpowiedzi na nurtujące go pytanie. "Co czujesz? Co... czuję?" Co chwilę zamykał powieki, mrugając, jakby jej wzrok go peszył, jakby jej spojrzenie go paliło.
Takie wycieczki są całkiem przyjemne. Mnie się bardzo podobają. Pokiwał głową, ale nie zaprzestając szukania odpowiedzi w jej oczach. Po chwili jednak zaprzestał tej czynności i odsunął się od niej.
Muszę już iść, ale mam nadzieję, że szybko się obaczymy.
Po tych słowach pocałował ją w czoło i odszedł.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Cze 12, 2014 6:28 pm

Skutki działania mocy tego szczeniaka z lochów już mu minęły. I dzięki bogu, to było naprawdę frustrujące tak nie móc korzystać z własnych umiejętności magicznych. No, ale już było wszystko w porządku, więc nie musiał się niczym martwić. Zemsty chłopaka też się nie bał. On miał na niego tylko jednego haka, Ars - aż dwa. Co prawda powiązane ze sobą ściśle, ale ciii. To nieistotne.
Chcąc mimo wszystko przewietrzyć się i oczyścić umysł z resztek oszołomienia, Arsene zdecydował się wyjść na dwór. Przez chwilę myślał, czy nie przejść się do miasta, ale w końcu, kiedy doszedł do Krwawej Bramy, rozmyślił się. Nie miał ochoty zagłębiać się w tłum niemagicznej gawiedzi. Usiadł więc sobie po prostu pod jednym z drzew nieopodal bramy i wyciągnął książkę, której z powodów niezależnych od niego, nie mógł skończyć czytać.
Miał tylko teraz szczerą nadzieję, że nikt się tu nie napatoczy. Teoretycznie ta droga była dość rzadko używana, nie powinien się tu pojawić nikt nie pożądany, a nawet jeśli, to szybko powinien się stąd zmyć. W końcu tu nie przychodziło się, żeby sobie odpocząć, to był trakt prowadzący z jednego miejsca na drugie.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   Czw Cze 12, 2014 6:39 pm

Tak jak sie spodziewała. Był tam, wściekły na cały świat i znudzony życiem. Czyli żadna nowość. Niemal zawsze właśnie takiego go widziała. Szczerze? Nie przepadała za nim. Był napuszonym, zbyt pewnym siebie arystokratycznym dupkiem. A Mimo to ich losy zostały splecione. Pocieszeniem jednak był fakt, że nigdy ich wspólne wizje nie wybiegały dalej niż do końca szkoły. Ciekawe czemu.
W każdym razie z nieco aroganckim uśmieszkiem ruszyła w jego kierunku zupełnie mając gdzieś fakt, że pewnie akurat jej nie chciał widzieć. Kogo jak kogo, ale chyba ona była ostatnią osobą z którą mógłby rozmawiać.
-Przyszedłeś lizać rany czy może liczysz na kolejną wywłokę. Od razu wspomnę, nikt poza mną się tu nie pojawi. No i witaj kochanie - akurat na ostatnie słowo był położony szczególny nacisk. Mało przyjemny z resztą. No co? Nikt nie mówił, że ma się mu rzucać na szyję za każdym razem, gdy go widzi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Krwawa Brama   

Powrót do góry Go down
 
Krwawa Brama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Brama do północnej części miasta
» Brama główna
» Czasy końca
» Brama wejściowa
» Główna brama

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Dziedziniec-
Skocz do: