IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 9.

Go down 
AutorWiadomość
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 3:34 pm

Pokój Martina i Marsa wygląda następująco:(Są tam oczywiście małe pomieszczenia jak kuchnia czy łazienka no i jak zawsze jest burdel pudełka po jedzeniach czy inne tego typu rzeczy porozwalane po pokojach ubrania itp.)


____

Stanąłem przed pokojem i wyciągnąłem klucz z kieszeni po czym go otworzyłem już pominąłem nawet to, że zgubiłem gdzieś po drodze Sare albo sama poszła bo już nie mogła mnie znieść.Gdy wszedłem do pokoju włożyłem klucz do dziurki i przekręciłem go tym samym zamykając drzwi.Rozejrzałem się po pokoju i zobaczyłem w nim burdel jak zawsze nie zdziwiło mnie to zdjąłem z siebie zimną i przemoczoną śmierdzącą koszulkę jak i resztę ubrań spodnie, bokserki i skarpety zarówno i buty tak samo.Rzuciłem na podłogę i będąc cały goły ruszyłem do łazienki gdzie z szafki wyjąłem ręcznik wszedłem pod prysznic i od razu wziąłem mydło którym dokładnie zacząłem przemywać swoje ciało i każdy jego zakamarek.Umyłem jeszcze włosy szamponem i później spłukałem wodą i wyszedłem z pod prysznica tym samym, że była śliska podłoga to się przewróciłem i było słychać plask.Złapałem się za głowę a drugą ręką za tyłek tam gdzie bolało.Wstałem i szarpnąłem naburmuszony za ręcznik po czym zacząłem wycierać swoje ciało gdy wytarłem rzuciłem go na ziemie i ruszyłem do pokoju po czym zajrzałem do szafki z ubraniami.Włożyłem na siebie bokserki i ponieważ byłem zmęczony a dopiero był ranek jednakże nie spałem można powiedzieć, że dwa dni to teraz chyba czas najwyższy tak więc też postanowiłem, że lepiej będzie jeśli zdrzemnę się chociaż na chwile.Tak więc jebnąłem się na łóżku będąc w samych bokserkach i zamknąłem oczy chcą spokojnie zasnąć a byłem zmęczony jak po jakiejś robocie fizycznej nie potrzebnie  ćpałem z Rigbym.Jednkaże było minęło mówi się trudno mam nadzieję, że mój brat tu nie przyjdzie bo w tym wypadku musiałbym go chyba wyrzucić przez okno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 7:35 pm

Weszła na wieżę, taszcząc ze sobą niewielka torbę podróżną, w której był jej bagaż podręczny. Całe szczęście, że nie musiała się wspinać razem ze swoją walizką. Wyjechała tylko na tydzień do rodziny, a zdążyli ją przenieść do zupełnie innego pokoju. No cóż, trudno. Jednak teraz będzie musiała go szukać, a po podróży była trochę rozkojarzona. Na dodatek miała mało informacji. Nie podali nawet numeru, miała iść do pokoju na końcu korytarza. I wszystko może poszłoby dobrze, gdyby nie to, że pomyliła te piekielne korytarze i weszła do części męskiej dormitoriów. Przeszła całą długość i zatrzymała się przed ostatnimi drzwiami. Zacisnęła palce kurczowo na rączce torby i wolną ręką otworzyła drzwi. Przekroczyła próg i stanęła, trochę zaskoczona.
Zaskoczona dlatego, że zamiast drugiej dziewczyny, w jej nowym pokoju był chłopak. W samej bieliźnie. Przymknęła na chwilę oczy i otworzyła znowu, żeby się upewnić, że jednak nie ma halucynacji. Nie miała, więc to nie mógł być jej pokój. Przecież nie umieściliby jej z facetem. Więc się zgubiła i źle trafiła. A teraz stoi przed tym chłopakiem nieruchomo, przy samych drzwiach. Westchnęła cicho.
-Część - przywitała się, a na jej usta wpełzł trochę wymuszony uśmiech. - Przepraszam, ale chyba się zgubiłam, to raczej nie jest żeńskie dormitorium.
Musiała cokolwiek powiedzieć, przecież by nie uciekła po tym, jak już tu weszła. Nie będzie tchórzem. Kiedy będzie chciała wyjść, zrobi to godnie, a nie uciekając przed chłopakiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 7:58 pm

Leżałem z zamkniętymi oczyma całkiem rozluźniony myśląc o tym jak przyjemnie będzie gdy sobie wstanę w najlepsze całkiem wyspany, wypoczęty, umyty, nie śmierdzący no i najważniejsze, że gdy wstanę będę mógł zjeść sobie obfite śniadanie.Usłyszałem jak ktoś naciska na klamkę w tej chwili otworzyłem oczy i gwałtownie wstałem po czym od razu wskazałem palcem na drzwi i osobę która w nich stała to był na bank mój brat miałem takie przeczucia.
-WYPIERDALAJ STĄD MARS!!
Krzyknąłem wskazując wściekle palcem, zamiast go zobaczyłem dziewczynę która stała z walizką trochę wryta w ziemię nie wiedziałem co mam zrobić tym bardziej, że byłem w samych bokserkach i nie miałem na sobie nic więcej.Zrobiło mi się trochę głupio i na mojej twarzy pod oczami pojawiły się lekkie rumieńce bo nie miałem pojęcia co mam powiedzieć dlatego zacząłem łapać się kłopotliwie po głowie.
-E.. Em. To .. Tak .. Nie.. To znaczy tak to nie jest żeńskie dormitorium.. Hehe..
Wydukałem całkiem zakłopotany a na końcu się lekko zaśmiałem bo wiedziałem jak śmiesznie musiało to wyglądać z perspektywy osoby trzeciej po prostu to musiało być komiczne.Gdybym sam był świadkiem takiej akcji to chyba padł bym na podłogę i się tarzał jak głupi ze śmiechu.
-P.. Przepraszam to nie tak myślałem.. Myślałem, że wrócił mój brat i po prostu stąd to moje zachowanie. Emm.. Może wejdziesz dalej?
Zaproponowałem dziewczynie by weszła dalej i wskazałem gestem ręki by weszła a drzwi może zostawić nawet otwarte ale lepiej jakby były zamknięte, sam natomiast usiadłem w samych bokserkach na kanapie i założyłem ręce na jej tyły przeciągając się tym samym nie powiem byłem lekko śpiący w końcu nie spałem już dwa dni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 8:11 pm

Prawie podskoczyła, gdy usłyszała ten krzyk, tak ją to zaskoczyło i nawet przestraszyło. Matko, na kogo ona trafiła?! Przez chwilę nie wiedziała jak się zachować, czy zrobić szybki tył w zwrot, czy to wyjaśnić. Dziewczyna już cofnęła się o krok wstecz, ale przerwało jej gorączkowe tłumaczenie chłopaka.
Widząc, że on też spanikował, uśmiechnęła się delikatnie. Gdyby się nie wytłumaczył, zapewne potem byłaby wściekła, że tak ją potraktował. Ale teraz miała ochotę się śmiać.
-Tak, teraz już zauważyłam - zachichotała delikatnie i zmrużyła oczy.
Dziewczyna powiodła za nim wzrokiem i zdecydowała się przyjąć zaproszenie. Zamknęła drzwi i chwyciła torbę w obie dłonie. Następnie podążyła za chłopakiem na kanapę.
-Chętnie wejdę - odparła i przy okazji rozejrzała się po pokoju.
Przysiadła się do chłopaka na kanapie i zerknęła na niego.
-Przepraszam za to nieporozumienie, to moja wina, że tu zabłądziłam - stwierdziła i odwróciła wzrok. Było jej trochę niezręcznie, gdy gospodarz siedział obok w samej bieliźnie.
Zauważyła, że przez cały czas trzymała torbę w dłoniach, pochyliła się więc i ułożyła ją obok mebla.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 8:25 pm

Dziewczyna położyła walizki za kanapą na której siedziała a później się usadowiła obok mnie nie miałem nic przeciwko aby tu została na noc ale nawet nie przyszło mi do głowy by ją zmuszać albo o to zapytać.Jeszcze bym dostała po łbie tak jak kiedyś od jednej przerzuciła mnie ale udało jej się tylko dlatego bo byłem naćpany i upity jak sto pięćdziesiąt.
-Nic się nie stało wcale mi nie przeszkadzasz.. Może to nawet dobrze ostatnio jakoś brakuje mi duszy towarzystwa hehe..
Powiedziałem a na końcu się lekko zaśmiałem bo w sumie taka była prawda, że ostatnio nie miałem nawet z kim porozmawiać najbardziej brakowało mi kogoś bliskiego kogoś na kim będę mógł polegać a on na mnie.Najbardziej było mi szkoda tego, że niektórzy nie rozumieli cudzych problemów mimo tego iż niektóry były na prawdę poważne i raniły człowieka.
-Em.. Wybacz nie przeszkadza Ci to, że jestem w samych bokserkach?
Zapytałem się jej dosyć śmiało i następnie sobie przypomniałem, że nawet się jej nie przedstawiłem swoim imieniem.Ale ze mnie głupol!Pomyślałem zły na siebie miałem ochotę się strzelić w łeb za własną sklerozę tak się zamyśliłem o tej dziewczynie jak i o innych dla mnie ważnych rzeczach, że zapomniałem się jej przedstawić.Nawet nie wiem po co robiłem z tego taki problem może to dlatego, że jestem człowiekiem który się przejmuje gdy coś zrobi nie dobrze albo stara się robi dobrze a ludzie go później nie szanują.To ja się wtedy wkurwiam a gdy się wkurwiam to przeklinam widać było, że już byłem nieco zdenerwowany ale nie na kogo innego jak na samego siebie..
-Wybacz mi.. Jestem Martin.
Powiedziałem patrząc się jej prosto w oczy nie bałem się jej spojrzenia bo nie było mi jakoś specjalnie obce, i łatwiej nawiązać mi kontakt gdy mówię do kogoś patrząc się prosto w jego twarz.Wtedy łatwiej słowa przychodzą na język jak i łatwiej komunikuje się z rozmówcą przynajmniej mi nie wiem jak inni mają bo rzadko jakoś rozmawiałem z ludźmi ale mimo wszystko byłem normalnym chłopakiem który lubi zaszaleć i szuka miłości w swoim życiu.Nawet nie wstydził się tego, że jest biseksualistą w sumie to nie mam czego się nawet wstydzić..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 8:52 pm

Dziewczyna pokiwała głową ze zrozumieniem. Nie tylko chłopakowi ostatnio dokuczała samotność. No, ale cóż... jakoś się ułoży, prawda? Odwzajemniła uśmiech i rozejrzała jeszcze raz po pokoju.
-Cieszę się - odpowiedziała i zaraz zmieszała. - Z-znaczy nie z tego, że brakuje ci towarzystwa, oczywiście... tylko... że nie przeszkadzam - wydusiła i zapragnęła od razu zmienić temat.
Zaczęła się zastanawiać o czym mogłaby powiedzieć, by zacząć rozmowę. Chłopak mówił, że pomylił mnie ze swoim bratem. A więc ma brata w tym samym domu. Anę zaczęło to ciekawić. Ciekawe czy starszego, czy młodszego? Ciemnowłosy wyglądał na jej rówieśnika, więc może starszy? Ale chyba nie najlepiej się dogadywali, skoro on chciał go w taki sposób przywitać. No, może raczej wyrzucić. A może wręcz przeciwnie? Ona była jedynaczką, ale zawsze chciała mieć starsze rodzeństwo. Wtedy nie musiałaby się przejmować tym wszystkim. to nie ona odziedziczyłaby rodzinny interes i nie musiałaby nim zarządzać.
Kolejne pytanie chłopaka boleśnie sprowadziło ją na ziemię. Otworzyła szerzej oczy i poczuła, że się rumieni. Automatycznie i nieumyślnie powiodła wzrokiem po całym ciele chłopaka.
-N-nie... skąd... znaczy się, jeśli chcesz, to oczywiście~ - zacięła się na chwilę i wzięła głęboki wdech. - Skądże, możesz tak zostać, jeśli ci wygodniej.
Uśmiechnęła się i trochę rozluźniła. Ta cała sytuacja była trochę dziwna i nie spotykana, ale w sumie całkiem zabawna.
-Miło mi, Anastasia - przedstawiła się również.
Ona też zapomniała nawet powiedzieć mu jak ma na imię. W sumie nie dziwne. Poznali się w trochę specyficznych okolicznościach, coś takiego jak imię straciło swoją wagę.
Wyciągnęła swoją prawą dłoń do chłopaka i również spojrzała mu w oczy. Uśmiechnęła się równocześnie, jednak to nie był już uśmiech wymuszony, ale całkiem szczery.
- Więc mieszkasz tu z bratem? - spytała.
Mogłaby w sumie dowiedzieć się trochę więcej, skoro już tu jest. nie rozmawiała za wiele do tej pory z ludźmi ze swojego domu, może pora to zmienić i wreszcie kilku lepiej poznać? Wtedy przestałaby wreszcie narzekać, że jej się nudzi bez towarzystwa i że nie ma z kim porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 9:22 pm

Popatrzyłem na Anastasie tak jak mi się przedstawiła miałem nadzieję, że jej nie przeszkadza to, że siedzę tu w bokserkach.Trochę się głupio czułem bo zawsze mogły zacząć buzować hormony i coś mogło mi stanąć na baczność przy tej dziewczynie.Trochę się zdziwiłem, że tak nagle dziewczyna zmieniła temat no ale nic.
-Tak mi jest wygodnie.
Powiedziałem i się szczerze uśmiechnąłem w jej stronę tym samym oczywiście przyjąłem uścisk dłoni gdy wcześniej go wyciągnęła.Jednakże to nie było teraz dla mnie ważne przysypiałem trochę ale mimo wszystko nadal patrzyłem się jej prosto w oczy a mój wyraz twarzy do niej był przyjazny jak zwykle uśmiech na twarzy.
-Tak niestety mieszkam z bratem.
Powiedziałem do niej nie wiedząc czemu przysunąłem się do niej lekko chcąc utrzymać bliski kontakt.Ciekawe zaraz pewnie wylecę przez okno albo kto wie co jeszcze.Zastanawiałem się czy teraz nie wykorzystać by w jakiś sposób na niej swojej wspaniałej mocy która potrafiła by urozmaicić dla mnie z nią wspaniałą noc.Jednakże nie jestem tak chamski.Po prostu przysunąłem się bliżej jej.
-Masz na coś ochotę?
Powiedziałem uśmiechając się dalej w jej stronę oczywiście był to szczery uśmiech a nie sztuczny taki fałszywy to ja nie byłem, a do dziewczyny nic nie miałem i mimo, że była tu zaledwie chwilę to już zdążyłem ją polubić czasami sam nienawidziłem siebie to chyba przez to, że miałem ochotę ciągle robić to z kobietami.Życie jest ostre jak maczeta, jak to mówią czasami na korytarzu ''Life is Brutal''...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 9:39 pm

Całkiem dobrze czuła się w tym pokoju i w towarzystwie chłopaka. W sumie, to mogłaby się cieszyć, że pomyliła te korytarze, Gdyby nie to, pewnie nawet nie zwróciłaby na Martina uwagi na korytarzu. Uśmiechała się dalej i uścisnęła jego dłoń. Kiedy ją zabrała, zauważyła, że chłopak jest jakiś nieobecny. Wydawał się być zmęczony. Skoro był w samych bokserkach, to może właśnie miał iść spać. Poczuła trochę wyrzuty sumienia. Wtargnęła do jego pokoju, a teraz on z nią tutaj siedzi, rozmawia i jest miły. Oczywiście, tak nakazywała kultura osobista, jednak skoro był zmęczony i miał iść spać... Żałowała, że wcześniej tego nie zauważyła.
-Dlaczego niestety? - zdziwiła się.
Gdy była mała, marzyła by dzielić z kimś pokój. Nadal chętnie by to zrobiła. Oczywiście o ile będzie się dogadywać ze współlokatorką. Skoro tak mówił to chyba faktycznie musieli się pokłócić i być może nie powinna była drążyć tematu? Spuściła wzrok na swoje dłonie, które trzymała teraz na kolanach. Dopiero co go poznała, a chyba lepiej by było, gdyby wyszła. Westchnęła cicho.
-Jeśli można, to prosiłabym o herbatę - odparła po krótkim zastanowieniu.
Podniosła wzrok i również się uśmiechnęła. Dopiero teraz zauważyła, że dystans pomiędzy nimi jakby się zmniejszył. Na pewno jej się nie wydawało. Zerknęła na Martina, ale na razie nic nie powiedziała. Przecież to nie grzech, ze chłopak przysunął się o kilka centymetrów. Możliwe, że po prostu było mu niewygodnie i zmienił pozycję, a przy tym przybliżył trochę. Nie miała zamiaru go bić. Na razie, przynajmniej~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pon Lip 14, 2014 10:03 pm

Spojrzałem na dziewczynę nieco zdziwiony ale uśmiech nadal widniał na mojej twarzy.Jednakże nie chciałem ten temat był poruszany i nie lubiłem tym samym gdy ktoś to robił jednakże na nią się gniewać nie mogłem.
-Wiesz Anastazjo Mars jest kilka dni młodszy niż ja za to ma denerwujący charakter udaje pieprzonego dżentelmena w dodatku opowiada dziewczyną o mnie głupoty w sumie nie tylko dziewczyną, chłopakom również..Ostatnich czasów się poprztykaliśmy i jakoś tak teraz jest między nami..
Powiedziałem ze skrzywioną miną a następnie wstałem i zalałem jej herbatę gorącą wodą która była w czajniku.Podałem jej do stołu i usiadłem blisko niej dosłownie można powiedzieć, że ciałami się stykaliśmy.Nie chciałem być zbyt nachalny ale wiedziałem, że w sumie jest dość późno i dziewczyna pewnie zaraz sobie pójdzie jeśli nie będzie miała nic przeciwko to zaproponuję jej by przespała się tu w końcu nie będzie szukać pokoju o tej godzinie a Mars i tak sobie poszedł bo się pokłóciliśmy z resztą jak przyjdzie to go wygonie.
-Proszę, tak w ogóle czuj się jak u siebie w domu.
Powiedziałem uśmiechając się szeroko w jej stronę można powiedzieć, że byłem nieco niewyspany nie no w sumie byłem strasznie nie wyspany z trudem powstrzymywałem się od ziewania.To i tak cud, że jeszcze kontaktowałem się z tą dziewczyną w miarę normalnie.
-Jeśli nie masz nic przeciwko to mogę Cię prze.. Możesz u mnie przenocować.
Powiedziałem do dziewczyny zaliczając w tej chwili chyba wielkiego faila bo chciałem powiedzieć, że może u mnie zostać na noc a wyszło co innego teraz to mi dopiero głupio było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Wto Lip 15, 2014 9:59 pm

Dziewczyna wysłuchała go uważnie. Zapewne niepotrzebnie pytała. Było widać, że Martin mówi o bracie z trudem i niechęcią.
- Przepraszam, niepotrzebnie pytałam - stwierdziła, spoglądając na niego.
Gdy przyniósł herbatę do stołu, automatycznie sięgnęła po filiżankę i spróbowała. Była całkiem dobra. Mając naczynie przy ustach spojrzała w bok. Odległość między ich ciałami drastycznie zmalała. Czarnowłosa odłożyła filiżankę na stolik. Nie wiedziała, co dokładnie chłopak chciał przez to osiągnąć, ale Ana zrobiła się ciutkę bardziej podejrzliwa.
- Dziękuję - skinęła głową i uśmiechnęła.
W tym momencie pozwoliła sobie na rozluźnienie i oparła plecy na kanapie. Podróż z Anglii do Austrii była dosyć męcząca. Jeszcze ten incydent z pokojem. Wyciągnęła rękę po herbatę i wypiła trochę. Jednak mało się nie zakrztusiła, gdy usłyszała pierwsze słowa Martina.
Odłożyła filiżankę na stół i spojrzała na niego z uwagą. Dobrze, że się poprawił. Zastanowiła się chwilę. Było już późno, zapewne jej lokatorka już spała, więc nie najlepszym pomysłem byłoby tam teraz iść i ją budzić. Poza tym, w tym stanie pewnie tylko znowu by się zgubiła. Westchnęła cicho.
- Jeśli naprawdę ci to nie przeszkadza, to chyba zostanę - stwierdziła.
Całe szczęście, że najpotrzebniejsze przybory miała w torbie. Inaczej nie miałaby wyjścia i musiała szukać swojego pokoju oraz bagaży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Wto Lip 15, 2014 10:28 pm

Popatrzyłem na nią kiedy spuściła głowę i gdy powiedziała, że przeprasza i nie powinna pytać nienawidziłem gdy ktoś mnie przepraszał za byle gówno a tym bardziej dziewczyna w sumie chłopak też..Mi się podobał obie płci.
-Nic nie szkodzi.
Powiedziałem i się do niej uśmiechnąłem po czym zrobiło mi się trochę głupio po tym co powiedziałem.Ciągle po głowie chodził mi tylko seks, seks i seks.Ana sięgała co chwilę po herbatę i popijała ją sobie.
-Słuchaj An.. Mogę Ci tak mówić.. z resztą .. oh.. chyba czas powoli iść spać.
Powiedziałem siedząc tuż obok niej nasze ciała po raz kolejny się stykały jednakże byłem bardzo śpiący nie wiedziałem czy dziewczyna też może trochę wyglądała na śpiącą ale nie tak jak ja.No i kwestia spania, rozkładamy jedną kanapę na dwojga labo śpimy oddzielnie jedna kanapa i druga kanapa można też tak.
-Przepraszam Cię ale jestem bardzo śpiący to dlatego..
Powiedziałem do niej i oparłem się o kanapę plecami opadłem z sił dosłownie można powiedzieć, że rzuciłem się.Moje ciało było kompletnie bezwładne powoli czułem jak buzują mi hormony gdy patrzyłem na dziewczynę dokładnie na jej biust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Wto Lip 15, 2014 10:39 pm

Odwzajemniła uśmiech i oparła się na kanapie. Nie chciała się chłopakowi narzucać, ale w sumie nie miała wyjścia. Bardziej podobała jej się opcja przenocowania tutaj, niż spacerowanie o tej porze po korytarzach.
Przymknęła na chwilkę oczy, ale zaraz na niego spojrzała. An? Do tej pory chyba się nie zdarzyło, by ktoś zdrobnił jej imię. Na pewno nie w domu.
- Mhmm~ - mruknęła z uśmiechem i skinęła głową.
Podniosła się powoli z kanapy, a gdy już wstała, przeciągnęła delikatnie.
- Nie szkodzi - odparła i rozejrzała po pomieszczeniu. - Przepraszam cię, ale mógłbyś mi pokazać którędy do łazienki? - spytała uśmiechając się do niego.
Schyliła się po swoją torbę, która stała obok stolika i spojrzała na Martina z lekkim wyczekiwaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Wto Lip 15, 2014 10:59 pm

Popatrzyłem na Anastasie która się zdziwiła gdy powiedziałem do niej zdrobniale właściwie tak mi pasowało ''An'' ładne zdrobnienie dla tak ładnej dziewczyny.Ciekawe jakich miała znajomych może bym ich poznał bliżej..
-Tak łazienka jest .. O tutaj.
Powiedziałem na początku i wstałem przerywając przemowę po czym zrobiłem kilka kroków i pokazałem dłonią drzwi do łazienki, mogła tam wejść i robić co jej się żywnie podoba.
-W takim razie nie będę Ci przeszkadzał..
Zaśmiałem się lekko i zarumienił myśląc co może robić sama w łazience a co by mogło się stać gdybym ja tam wszedł.Czułem jak coraz bardziej mi hormony buzują co zaraz będzie oznaczać iż mój członek pewnie stanie na baczność jak w wojsku.Dlatego też by to w jakiś sposób zakryć ruszyłem w stronę kanapy gdzie położyłem się wygodnie i przykryłem kocem ta koc dobry bo zasłoni moje nad przyrodzenie w sumie miałem na sobie bokserki.Ehh.. Brak mi niektórych osób..Pomyślałem sobie wiedząc, że z niektórymi na prawdę spędzało się całkiem miło czas.Rigby który mnie naćpał i upił polubiłem go mimo tego, że mnie tam tak zostawił.. Sara która mnie zrozumiała i pomogła na nowo odżyć.. Mars który był denerwujący ale starał się też mnie podtrzymywać na duchu..Eh..To co dobre już nigdy nie wróci..Pomyślałem zamykając oczy i tym samym zamartwiałem się w myślach a An tymczasem chyba brała prysznic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Sro Lip 16, 2014 12:34 pm

Podziękowała z uśmiechem za pomoc i weszła do łazienki. Odstawiła torbę obok umywalki i spojrzała w lustro. Ściągnęła swoje nakrycie głowy i odłożyła na bok. Rozwiązała kokardkę przy szui i rozluźniła krawat. Ściągnęła te dwa dodatki i zaczęła rozpinać koszulę. W ślad za nią poszły też spódnica i zakolanówki. Po chwili została w samej bieliźnie, której także szybko się pozbyła. Rozpuściła kucyki, a włosy sięgały jej teraz niemal do pośladków. Wzdrygnęła się, bo było jej już zimno i szybko weszła pod prysznic. Puściła strumień ciepłej wody i stała pod nim chwilkę. Spokojnie się namydliła, a potem spłukała ciało. Włosów nie myła, nie chciała spędzać w łazience więcej czasu, tym bardziej, że była już lekko śpiąca.
Wyszła z kabiny i szybko owinęła się ręcznikiem. Osuszyła pobieżnie i wyciągnęła z torby bieliznę, którą zaraz założyła. Rozczesała szybko włosy i założyła swoją czarną koszulkę nocną. Uszyta z jedwabiu i koronki, sięgała dziewczynie do ud i ładnie podkreślała jej kobiece kształty.
Złożyła jeszcze swoje ubranie i włożyła do torby, po czym wyszła z łazienki. Odłożyła swoje rzeczy na stolik i usiadła na kanapie naprzeciwko. Martin wyglądał na zmęczonego, leżał już przykryty kocem. Dziewczyna uśmiechnęła się i zauważyła, że chłopak ma zamknięte oczy. Czyżby zasnął, kiedy ona brała prysznic?
Czarnowłosa podniosła się z kanapy i podeszła bliżej niego, chcąc się przekonać, czy Martin naprawdę śpi. Pochyliła się lekko nad nim i stwierdziła, że oddychał równo i spokojnie. Więc chyba faktycznie już spał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Sro Lip 16, 2014 4:17 pm

Leżałem tak, że moje hormony tak zaczęły buzować, że czułem jak mój członek nabrzmiał.W dodatku An była w łazience i brała prysznic cała rozebrana.W mojej wyobraźni działy się szalone rzeczy o których mi się na obecną chwilę marzyło byłem chyba zbytnio zjarany tym, że jest tu dziewczyna i jeszcze nie uciekła od tego jak wyglądał ten pokój.Jednakże no położyłem się próbując zasnąć ale nadal nie mogłem a mój człon ciągle stał gdyż coraz bardziej się rozmarzałem.Usłyszałem jak otwierają się drzwi od łazienki nie otworzyłem oczu dalej próbowałem zasnąć, można powiedzieć, że byłem lekko skrępowany tym, że mój członek stał gdy ona właśnie wyszła dobrze, że byłem przykryty kocem który to jakoś ukrywał.Po chwili usłyszałem jak siada na łóżku a następnie z niego wstaje.Po krótkim czasie poczułem chuchanie na moją twarz otworzyłem oczy i zobaczyłem An która się nade mną pochylała.Zdziwiłem się a na mojej twarzy pojawiły się znów rumieńce nie wiedziałem jak mam na to zareagować dlatego też patrzyłem się jej po prostu w twarz nie mogąc z siebie wydusić póki co nawet najmniejszego słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Sro Lip 16, 2014 8:07 pm

Widząc, że otworzył oczy, odsunęła się powoli. Zarumieniła się lekko i odwróciła wzrok. Z jego punktu widzenie, musiało to wypaść dość dziwnie i dziewczyna się odrobinę zmieszała.
- Um, przepraszam - zerknęła na niego. - Chciałam tylko sprawdzić, czy aby nie śpisz - wytłumaczyła się i zdobyła na uśmiech.
Wyprostowała się i spojrzała na Martina z góry. Zauważyła wybrzuszenie w kocu, tam gdzie powinno być podbrzusze chłopaka. Uniosła jedną brew i powstrzymała od cichego chichotu. Wywołało to też u niej niewielkie rumieńce. Nie powiedziała nic, zamiast tego przesunęła trochę koc i usiadła na skraju kanapy, na wysokości brzucha chłopaka. Spojrzała na niego uważnie.
- Czy masz może drugi koc? No wiesz, bo jeśli mam spać naprzeciwko, to... - przerwała.
W sumie nawet nie wiedziała jeszcze gdzie będzie spała. Przecież nie mogła zająć drugiej kanapy w razie, gdyby brat Martina wrócił. Z kolei nie wiedziała, czy kanapy można rozłożyć. Wtedy może by się zmieściła. Gdyby jednak nie, równie dobrze mogłaby się przespać chwilę na jakimś fotelu. Nie przeszkadzałoby jej to, dopóki miałaby coś, czym mogła się przykryć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Czw Lip 17, 2014 1:24 pm

Wciąż patrzyłem na dziewczynę i po jej wzroku i rumieńcach które zauważyłem było widać, że zauważyło to, że mi stanął.Czułem się głupio, że tak wyszło no ale nie mogłem nic zrobić.Chciałem coś właśnie powiedzieć ale dziewczyna spytała się czy mam drugi koc to czy miałem to było proste ale głupio było wstać w samych bokserkach ze stojącym członkiem i jej go podać tak jak gdyby nigdy nic..
-Leży tu na sofie.
Powiedziałem tworząc tym samym szczery uśmiech oczywiście wskazałem jej ręką na sofę która stała nieopodal stołu można powiedzieć, że tuż przy nim.Leżały na niej dwa koce więc mogła sobie nawet dwa wziąć jak wolała.Oby tylko Mars tutaj nie przyszedł... W przeciwnym wypadku nie obejdzie się bez mojej ofensywnej mocy..Pomyślałem ale nie ma co się udręczać..Lepiej pomyśleć o czymś przyjemnym.Seks..Przyszło mi na pierwszą myśl miałem ochotę się puknąć w łeb za to, że byłem tak pochopny i głupi.
-A... - An.. Skąd przybywasz?
Zapytałem się jej by jakoś rozkręcić rozmowę co prawda byłem śpiący ale z drugiej strony nie chciało mi się spać przez to, że właśnie ona tu była.Coś nie dawało mi spokoju dziewczyna w rozpuszczonych włosach wyglądała pięknie, ale nie chciałem się narzucać teraz tylko przekręciłem głowę w jej stronę czekając na odpowiedź, no i nadal było widać wybrzuszenie co oznaczało, że mój penis dalej stał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anastasia Gwyneth
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pią Lip 18, 2014 9:52 am

Skinęła głową i wstała. Podeszła do sofy, wzięła jeden koc i położyła na kanapie na przeciwko. Opatuliła się szczelnie kocem i oparła głowę na poduszce. Spojrzała na chłopaka. Chyba jednak nie był taki śpiący. Zważywszy na, ekhm... reakcje jego ciała oraz to, że sam zaczynał rozmowę. Dziewczyna uśmiechnęła się sama do siebie.
- Jestem z Anglii - odpowiedziała. - Konkretnie południowo-wschodnia jej część - dodała.
Uwielbiała miejsce, w którym się urodziła. Mimo, że rzadko wychodziła z domu, ogrody i tereny wokół niego były ogromne. Czasami wychodziła na wrzosowiska i spędzała na nich cały dzień, kompletnie nic nie robiąc. Lubiła takie dni, kiedy nie miała żadnych obowiązków i mogła spędzać czas tak, jak sama chciała.
- A ty? - spytała.
Nie potrafiła rozpoznać pochodzenia chłopaka. Co prawda, przypominał trochę Latynosa, ale miał jaśniejszą skórę niż oni. Choć mogła się mylić, kwestia genów. Nie mniej jednak, zrobiła się całkiem ciekawa historii chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Anger
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 30
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   Pią Lip 18, 2014 9:01 pm

Ciągle wpatrywałem się w dziewczynę chwilę udało mi się wpatrywać w jej tyłek jak szła po koc widok był wyśmienity.A sama dziewczyna zaskakiwała urodą.Dziewczyna pochodziła z Anglii piękny kraj czy może państwo jak kto woli ważne, że dziewczyny stamtąd były przepiękne i było na co patrzeć.
-J.. Ja z Hiszpani dokładnie może to zabrzmi głupio ale .. Pochodzę z małej wysepki pinkczu pinkczu..
Powiedziałem uśmiechając się do niej mój członek nadal stał, przeszkadzało mi to trochę w rozmowie z dziewczyną bo wiedziałem, że to zauważyło co mnie trochę krępowało.Był środek nocy i powoli zaczynałem szczerze wątpić w to czy jestem na prawdę śpiący czy nie.To przez nią nie mogę stać.. stfu.. znaczy spać.. Nawet myśli mam zboczone..Pomyślałem i w tej chwili przejechałem ręką po twarzy na oczach dziewczyny.
-Przepraszam Cię jestem chyba zmęczony to stąd moje zachowanie.
Powiedziałem do niej i znów się do niej wyszczerzyłem oczywiście szczerze nie wiedziałem co przez to chcę osiągnąć ale powiedział sam sobie w myślach stop.Czas zaprzestać śliniłem się na nią jak ostatni zjeb jeszcze sobie o mnie pomyśli nie wiadomo co.
-Przepraszam.. Idę spać.. An... Dobranoc ...
Powiedziałem do dziewczyny i odwróciłem się na drugi bok mój penis dalej stał i pulsował jak dziki zamknąłem oczy i pomyślałem o czymś przyjemnym i zacząłem powoli usypiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 9.   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 9.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Pokój medyczny
» Pokój gościnny
» Pokój nr 69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Wieże :: Wieża Północna :: Dormitorium Saeva :: Część męska-
Skocz do: