IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Patryk

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Patryk
Doradca Szkoły
avatar

Capricorn Liczba postów : 3
Join date : 25/02/2014
Age : 24

PisanieTemat: Patryk   Wto Lip 01, 2014 1:11 pm

Godność:
W starożytności do imion przykładano znacznie większą uwagę niż dzisiaj. Wierzono w magiczną moc imienia i starano się za jego pomocą naprowadzić los na pokierowanie noszącym to imię we właściwym kierunku. Wiara ta jednak nawet dziś, choć dawno umarły narody, w których powstała, obecna jest w ludzkich umysłach, a wiele co bardziej tradycjonalistycznych rodzin wciąż ją kultywuje przy nadawaniu imion nowym członkom. Tak było i w tym wypadku, a Patrick Alexander Baudin otrzymał swoje imiona w sposób jak najbardziej symboliczny, choć tylko w wypadku pierwszego semantyka miała decydujące znaczenie.
Patryk to oczywiście nawiązanie do rzymskiego patrycjatu i cech, którymi ten się określał. Oczywiście upływ czasu sprawił, że przy nadawaniu imienia znacznie większe znaczenie miały cnoty w ujęciu platońskim. Bez względu jednak na źródło, z którego czerpano cechy właściwe szlachetnym ludziom, te pozostają w swym trzonie raczej niezmienne niezależnie od kultury.
Drugie imię zostało już nadane niezależnie od jego znaczenia, a więc nie jest wróżbą stania na straży ludzkości. Nawiązywać ma do Macedończyka, a szczególnie pewnego starcia z perskim władcą, choć te imponujące jest przede wszystkim w liczbach.
Wiek:
Dwadzieścia jeden lat
Pochodzenie:
Zjednoczone Królestwo
Dom:
Dawniej Saeva

Umiejętności:
Wszelkie podstawy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie, między innymi:  pisanie, czytanie i to w kilku najbardziej popularnych europejskich językach, a przy tym podstawy logiki i retoryki, czy też najbardziej ogólna wiedza na temat protokołu dyplomatycznego.
Potrafi używać broni zarówno białej, w szczególności szpady i szabli, jak i palnej, choć ta druga fascynuje go w znacznie mniejszym stopniu i mniej uwagi przykładał do ćwiczenia się w jej użyciu.
Chociaż nie przepada za jazdą konną, którą uważa za znacznie przestarzałą formę rozrywki, to liczne próby nauczenia go tej sztuki w końcu przyniosły skutki.
Taniec od zawsze budził wielką fascynację Patryka, lecz bardzo długo zwlekał z rozpoczęciem jego nauki, a i tę ograniczył tylko do podstaw, nie wypływając nigdy na głębsze wody.
W młodości grywał na dworach niczym sam Ludwik Burbon, a nawet później zdarzało mu się dołączać do grających aktorów, czy zastępować jednego z nich w ulubionej sztuce. Nic więc dziwnego, że potrafi całkiem nieźle grać, a przy tym nie obawia się wcale improwizować, gdy zajdzie taka konieczność.
Pomimo że sprawność fizyczna nie jest na dworach najważniejsza, to nierzadko w starych rodzinach kultywuje się rycerskie tradycje, przywiązując dużą wagę do zachowania należytej sprawności członków rodziny. Tak oczywiście było i w wypadku Patryka.



Charakter:
U źródeł Europy, na achajskich wzgórzach, odrzuciwszy bóstwa i mity, zaczęto poszukiwać odpowiedzi co jest naturą rzeczywistości. Zjawił się ten, który za wodę uznał najbardziej pierwotną materię, z której cała rzeczywistość została zbudowana. Idąc za tym śladem należy wyznaczyć tę cechę charakteru, która przepełnia wszelkie działania Baudin, choćby czasem była głęboko ukryta – pozostawała jakby w cieniu, niewidoczna dla oka nieuczonego w ludzkich duszach.
Za cechę taką można uznać szeroko pojęty egoizm, rozumiany tutaj jako przedkładanie interesów własnych ponad wszelkie inne i bagatelizowanie cudzych potrzeb, chyba że realizacja tych jest jedynie środkiem, do zaspokojenia własnych potrzeb. Nie znaczy to, że próżno szukać u niego wsparcia w trudnej chwili. Nie odmawia pomocy, lecz również nigdy nie zapomina o odebraniu należnej mu zapłaty i tylko wtedy odmawia rady czy pomocnej dłoni, gdy potrzebujący w niczym niezdolny jest się przysłużyć. W żadnym wypadku nie jest jednak nieuprzejmy i uśmiechu rozmówcy nie oszczędza, a i nawet najlichszych stara się nie lekceważyć. Zachowanie typowe dla humanisty zafascynowanego niezwykłością ludzkiego umysłu i wierzącego w jego nieograniczone zdolności, jakby zapominając, że od oświecenia minęło już kilka epok.
Jednak czy woda nie jest zbyt widoczna, zbyt łatwa do oddzielenia od innych jeszcze bytów, jak skał, powietrza, ognia lub ziemi wysuszonej, która od wielu lat wody nie widziała? To pytanie zadając sobie kolejny z myślicieli, a uczeń Talesa stwierdził, że niesprecyzowany bezkres dla pramaterii jest znacznie właściwszy i to z niego wszelkie istnienie pochodzi. Coś będącego poza rzeczywistością, zawsze niewidocznego dla obserwatora, a jednak wpływającego na rzeczywistość, wręcz ją kształtującego. I tu idealnie pasuje wychowanie i zasady wyniesione z rodzinnej tradycji, która w wypadku Patryka kultywowana jest od wielu pokoleń. Przede wszystkim chodzi tu o antyczne cnoty, uwielbienie dla tradycji, a także szeroko pojęty konserwatyzm.
Z tych pierwszych na samym czele stoi sprawiedliwość, do której dążenie jest naturalnym pragnieniem każdej jednostki, lecz niestety jest to jedno z tych pojęć, którego każdy pragnie, a nikt nie rozumie. Niezdolność do skonstruowania definicji nie przeszkadza jednak w niczym, a często jest przez Patryka mylona ze słusznością, którą stara się kierować przy wszelkich sądach wobec osób, rzeczy i zjawisk. Nie wolno jednak zapominać o mądrości, która razem z wiedzą jest wartością samą w sobie, a nie jedynie kluczem do niezdobytych dotąd zamków. Pogoń za nimi nie ogranicza się tylko do bibliotek i wiedzy zapisanej na papierze, znacznie ciekawsze są słowa wypowiadane przez ludzi podczas, z początku mogłoby się wydawać całkiem błahych, rozmów. Nawet jednak w zdobywaniu wiedzy należy zachować umiar, który jest kolejną z cech wartych wymienienia. Traktowana niezwykle liberalnie, o granicach rozległych tak dalece, że naniesione na mapę stworzyłyby kolejne imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce. Znacznie bardziej miarkuje za to uczucia, starając się żyć po stoicku.
Uczeń Anaksymandra jeszcze inną widział dal świata pramaterię i dostrzegał jej w tym, co dla oczu nieosiągalne, choć wszechobecne i ze światem nierozłącznie związane, tak jak i z ludzkim życiem. Zawsze bowiem jest to, co na pierwszy rzut oka można zobaczyć, a w tym wypadku będzie to spokój, który tylko w niewielkiej części tłumaczony może być rodzinnymi nakazami, a w przeważającej mierze wywodzący się z natury, o tyle nieskorej do gwałtownych działań, co refleksyjnej – nakazujące wszystko trzy razy ze wszech stron rozważyć. Jest również to czego nie widać, co jednak pozostaje obecne i wyczuwalne, choć często niedoceniane przez to, że dla oka niejawne. I tak do powietrza podobne są uczucia, skryte wewnątrz umysłu, czy też serca jeżeli oddać się pięknu metafor, a mimo to potrafiące zmienić bieg myśli, nawet rozsądek na bok odrzucając. I choćby ktoś mu ledwie drobną uczynił krzywdę, gotów jest z tego powodu nawet i po wielu latach zemsty szukać, a i przeciwnie za pomoc gotów się jest odwdzięczyć, choćby nie miał w tym innego interesu jak tylko odwdzięczenie się, czy też wedle jego słów spłata dawnych długów.
Wśród szumu jońskich liści powstała jeszcze jedna myśl, która warta jest odnotowania, ta za pomocą ognia opisywana, lecz już nie jako pramaterii dla całej rzeczywistości, a zasady, że świat w ciągłym jest ruchu, czy też panta rei jak mówili jej twórcy, czy może raczej odkrywcy. Charakter, choć w swym trzonie niezmienny i oparty na fundamentach, których poruszenie mogłoby być jedną z heraklejskich prac, inaczej przejawia się w zależności od okoliczności, a te są zbyt różnorodne, by móc je tu wszystkie opisać. Szukając jednak syntetycznych sformułowań, a nie kazuistycznych wyliczanek, trzeba przyjąć, że Patryk nie boi się dostosować do rozmówcy i sytuacji, w której się znalazł. Niezmienna pozostaje jednak inna zasada, która niczym wódz nad legionami, czuwa nad wszelką zmianą, by tej celem, przyczyną i skutkiem był pragmatyzm.

Wygląd:
Jeżeli w ludzkim ciele dostrzec można jakiś element mistycyzmu, a co bardziej wierzący mogliby rzec, że boskości, który jest namiastką nieśmiertelności w śmiertelnym, podatnym na choroby i czas ciele, to nie może być to nic innego jak właśnie oczy, nie bez powodu metaforycznie powiązane z duszą. W tych dwóch punktach jest coś niebiańskiego, co pozwala na zachwyt nie mniejszy niż ten Immanuela Kanta nad bezkresną czernią zapełnioną gwiazdami. Źrenica – tak dalece od światła zależna – niby gwiazda, czy też zasłaniająca ją czarna tarcza księżyca, a wokół korona z brązowych promieni, gotowych przy sprzyjającym świetle za złoto uchodzić na niebie ciemnej zieleni, który to kolor zajął największą część tęczówki. I biel otaczająca oko, niezbrudzona czerwienią.
Pomiędzy oczami natomiast wyraźny, rzymski nos, a nad nimi wyraźnie zaznaczone brwi o lekkim łuku, poniżej zaś kość policzkowa, nie wyróżniająca się w żaden sposób z reszty twarzy.
Od góry twarz ograniczona jest przez wysokie czoło nieznacznie tylko przysłonięte przez krótkie, ciemne włosy, a od dołu natomiast przez podbródek wystający tyle tylko co usta.
Do pełnego obrazu potrzeba dodać jeszcze uszy ze zrośniętym dolnym płatkiem małżowiny usznej i  ponadto nie mające w sobie nic szczególnie charakterystycznego.
Skóra Patryka jest niezwykle jasna, co nierzadko może powodować błędne określenie jej mianem bladej – efekt niezbyt przychylnej spojrzenia na zbyt intensywne promienia słońca, deszczowej, angielskiej pogody, czy też dziedzictwo, a może wszystko w jakiejś części. Uniknęła jednak zbyt licznych, poważniejszych uszkodzeń i obecnie jedynie na lewej dłoni pozostał niemal niewidoczny ślad dawnego wypadku.
Do ubrania Patryk nie przywiązuje zbyt dużej wagi, zwykle ubiera się elegancko, choć bez przesadnego przepychu, a ponadto uważnie spogląda na modę wojskową, czasem samemu pokazując się w mundurze, choć w wojsku nigdy nie służył. Za to nigdy nie można spotkać go w krótkich spodenkach, które uważa za dobre dla małych chłopców – niezależnie od tego jak gorące jest lato.
Dodać jeszcze należy, że używa wyłącznie zegarków kieszonkowych, uważając te zakładane na rękę za twór o tyle dziwny, co w złym smaku. Często w dłoni skrytej za białą rękawiczką nosi ozdobną laskę, a na jednym mały palcu lewej dłoni znajduje się natomiast sygnet z herbem, służący nie tylko jako ozdoba, ale również do pieczętowania listów.

Historia:
Mroźne szczyty austriacki alp, wiecznie pokryte śniegiem są piękne, lecz gdyby nie ciepłe schronienie zapewnione przez stare mury, pamiętające jeszcze czasy pierwszej rzeszy, to na nic byłoby piękno i urok tego miejsca, a raz je opuściwszy Patryk nie zapragnąłby nigdy powrócić, porzucając tym samym rozległe pola i lasy Walii. Nawet jednak salon z kominkiem, wygodny fotel i filiżanka wyśmienitej herbaty prosto z dalekiego wschodu nie jest wystarczająca, żeby wyrwać francuskiego arystokratę z rodzinnych włości i zmusić go do przeniesienia się w rejony, gdzie nie tak łatwo będzie udać się nad morze i przez cały dzień spacerować wzdłuż morza Śródziemnego. Czynnikiem decydującym było zebranie tutaj tak dużej liczby niezwykle interesujących osób, dla których poznania nie dość było ledwie pięciu lat, a nie zapominajmy, że co roku zjawiają się nowy, z początku zbyt młodzi, żeby szukać w nich geniuszu, lecz z czasem przewyższający swych poprzedników i godni każdej chwili, jaką się im poświęca. Oczywiście ciekawe jednostki są wszędzie na świecie, lecz nigdzie nie zdobi się ich tak ogromnym dodatkiem magii, skupionej na niebezpiecznie małym obszarze. Sumienie nie pozwoliłoby Patrykowi zadowolić się pięciom latami. Gdy tylko wrócił na wyspy od razu zaczął myśleć jak wrócić do Austrii. Po roku wpadł nawet na szalony pomysł zostania jednym z nauczycieli, lecz porzucił go, zbyt leniwy na stałe wpajanie biednym, niezainteresowanym nauką dzieciom życiowych prawd. Okazja jakby drwiąc z tych prób i wieloletniego snucia planów przyszła niezależnie od wszelkich starań i związana była z prowadzeniem spraw rodzinnych na terenie państwa Habsburgów, gdzie ktoś pod zarządem powinien wszystko mieć na miejscu. Wiedeń jednak nie sprzyja rozsądnym decyzjom, zbyt zatłoczony, pełen gwaru i kuszący przyjemnościami na każdym kroku. Tak przynajmniej stwierdził sam Patryk, uzasadniając przeniesienie się do niewielkiego, spokojnego miasteczka, skąd postanowił wszystkim zarządzać. Pół roku po przyjeździe, gdy wszystkie sprawy zostały już załatwione, a Patryk znalazł chwilę wolnego czasu, po raz pierwszy skontaktował się z dyrekcją, pragnąć nawiązać współpracę. "Negocjacje" trwały długo, bo nie odejmując czasu, w którym zarówno dyrekcja jak i Baudin zajmowali się własnymi sprawami, dopiero po dwóch tygodniach osiągnięto kompromis, w którym pozwolono byłemu uczniowi nie tylko na wstęp na tereny szkoły, ale również na aktywne uczestnictwo w jej życiu, choćby przez nie stawianie przeszkód w uczestnictwie w spotkaniach kół. Obecność Patryka, który mimo wszystko wciąż jest dość młody, nie jest niczym dziwnym i nierzadko jest mylony z jednym z uczniów, a i kilka razy musiał tłumaczyć brak przepisowego stroju. Wbrew chęciom nie miał też czasu, żeby w szkole pokazywać się za często, nie jest więc na razie dostatecznie znany i tylko kilka, przypadkowych uczniów ma pojęcie kim on jest, a kilku kolejnych miało okazję zobaczyć go, przechadzającego się jednym z korytarzy szkoły.

Inne:
Zgodnie z tym co dawniej już pisałem do administracji, postać po ukończeniu szkoły powróciła do Austrii, gdzie zamieszkała - być może z sentymentu do tej instytucji. Oczywiście nie przebyła tak długiej podróży dla samego bycia, lecz pragnie nierzadko gościć w St. Francesa, a i co zdolniejszych uczniów do siebie zapraszać na herbatę.[/b]


Ostatnio zmieniony przez Patryk dnia Wto Lip 29, 2014 6:16 pm, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amelie
Przewodnicząca Szkoły | Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 470
Join date : 12/10/2013
Age : 20
Skąd : Polsza.

PisanieTemat: Re: Patryk   Sro Lip 30, 2014 9:06 am


_________________
Złote Pandy:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t277-amelcia
Patryk
Doradca Szkoły
avatar

Capricorn Liczba postów : 3
Join date : 25/02/2014
Age : 24

PisanieTemat: Re: Patryk   Sro Lip 30, 2014 9:18 am

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amelie
Przewodnicząca Szkoły | Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 470
Join date : 12/10/2013
Age : 20
Skąd : Polsza.

PisanieTemat: Re: Patryk   Sro Lip 30, 2014 10:45 am


_________________
Złote Pandy:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t277-amelcia
Patryk
Doradca Szkoły
avatar

Capricorn Liczba postów : 3
Join date : 25/02/2014
Age : 24

PisanieTemat: Re: Patryk   Sro Lip 30, 2014 10:57 am

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amelie
Przewodnicząca Szkoły | Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 470
Join date : 12/10/2013
Age : 20
Skąd : Polsza.

PisanieTemat: Re: Patryk   Sro Lip 30, 2014 11:43 am

Akcept.

_________________
Złote Pandy:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t277-amelcia
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Patryk   

Powrót do góry Go down
 
Patryk
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: