IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Morze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dalian
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 12/01/2014

PisanieTemat: Morze   Wto Cze 24, 2014 3:21 pm


Piękne, niebieskie morze~~

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morze   Nie Sie 03, 2014 7:57 pm

Nie było mu dane dojść do domku i zobaczyć z kim mieszka, bowiem przyciągnął go widok plaży i morza. Miał na sobie jedynie spodenki plażowe, lekkie i luźne w jakieś esy floresy. I bokserki. Jego koszulka była przewieszona przez ramię i powiewała delikatnie na bryzie, która wiała na tyle mocno, by rozwiewać jego włosy, lecz na tyle słabo, by była jedynie przyjemnym wiatrem, który ochładza ciało w pewnym stopniu. Nad nimi było bowiem bezchmurne niebo i pełne słońce, jak cały rok zresztą na wyspach tropikalnych. A przynajmniej tak się Edowi zdawało, nie był tu stałym bywalcem, nie wiedział jak to wygląda podczas sztormu, o ile taki się zdarzał.
Chłopak miał ochotę wskoczyć do wody, lecz na razie siedział sobie na gorącym piasku, założył ręce na podkurczonych nogach i wpatrywał się w fale, delikatnie rozbijające się o brzeg, na którym świecił jasno złocisty piaseczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sarami
Klasa Trzecia
avatar

Scorpio Liczba postów : 676
Join date : 01/04/2014
Age : 20
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Re: Morze   Nie Sie 03, 2014 9:04 pm

    Sara zirytowana po rozmowie z przewodniczącą szkoły postanowiła wyjść. Cholerka wie, do czego byłaby zdolna gdyby posiedziała tam choć chwilę dłużej. Nadal trzymając w ręce swoją szklankę z alkoholem, spokojnym krokiem, nigdzie się nie śpiesząc zmierzała ku pięknemu morzu. Nieciężko jest zrozumieć, dlaczego przyszła akurat tutaj; w końcu widoki były jak nie z tej ziemi. Woda w morzu wydawała się tak czysta, że skakanie do niej bez przyzwyczajenia się do temperatury wydawało jej się w tej chwili czymś oczywistym. Zanim jednak stwierdzi, że czas popływać; czego prawe mówiąc Sarcia w ogóle nie potrafi, więc pewnie tylko będzie stać zamoczona do ud i patrzeć na ludzi dookoła tak, jakby naprawdę byli czymś interesującym. W rzeczywistości będzie po prostu się chłodzić przyjemną wodą, ot co, taki był plan! Zawartość szklanki powoli jej się kończyła, więc plan wejdzie w życie lada chwila. Nie spodziewała się, że zastanie przy morzu kogoś znajomego. W końcu dopiero co wszyscy rozgościli się w swoich pokojach, rozmawiali, poznawali się i zaczynali zaprzyjaźniać. No cóż, Sarcia niestety nie może należeć do tego grona, jako że natrafiła na kogoś, usłyszał o niej trochę złego, to już i podejście ma negatywne. Masakrycznie niesprawiedliwe! Ludzi nie poznaje się po plotkach, tylko trzeba z nimi zamienić parę zdań. Co z tego, że mam trafić do Saevy. To przypadek! W ogóle dlaczego wszyscy wierzą temu walniętemu sprzątaczowi! Różne myśli jej się kręciły po głowie, łącząc w jedno wielkie pasmo narzekań. Jakby chcąc rozładować emocje ciągle kopała piasek na lewo i prawo. Chwila nieuwagi i trafiła w jakiegoś mężczyznę i tak samo niebieskawych włosach jak jej własne. Nie musiała się długo patrzeć w te plecy. Uśmieszek szybko pojawił jej się na twarzy, a wszystkie negatywne myśli jakby wyparowały. - Zgadnij kto to! - powiedziała z entuzjazmem, zachodząc Edzia od tyłu i zasłaniając mu oczy swoimi drobnymi rączkami. Przez to, że byli z zupełnie innych klas, w dodatku brat często uciekał na jakieś spotkania samorządu uczniowskiego; nie widywali się często. Kiedy jednak takie sytuacje się zdarzały, Sarcia starała się jak najbardziej nacieszyć towarzystwem braciszka. Najchętniej, to z nikim by się nim nie dzieliła!

_________________

Forumowe osiągnięcia.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t566-sakiewka-sary
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morze   Nie Sie 03, 2014 9:28 pm

Może i morze było dość pochłaniające w swym pięknie, jednak nikt na świecie nie mógłby pozostać obojętnym na czyjeś małe, zgrabniutkie rączki zasłaniające mu oczy. Na dodatek te właśnie rączki sprawiły, że Ed przestał widzieć widok, któremu przypatrywał się już dostatecznie długo. Po dotyku mógł nie poznać osoby, która stała teraz tuż za nim, lecz głos mógł należeć tylko do jednej osoby, którą znał od dawna.
-Sarcia! Siostrzyczka! Aloha!- powiedział i odchylił się, by spojrzeć na swoją kochaną siostrzyczkę, która mimo tego, że należała, tak jak i on, do Diligens, widywał dość rzadko. Gdyby mieszkała z nim w pokoju to widzieliby się codziennie i co rano, ale niestety nie było im to dane.
Nagle przypomniał sobie, dlaczego tu są. Wycieczka szkolna, a Edward nawet nie znał swojego współlokatora, może chociaż siostrzyczka miała więcej szczęścia i czasu i poznała osobę, z którą będzie te kilka dni mieszkać.
-Jak tam domek? Z kim mieszkasz?- zagadał z uśmiechem. To był jeden z tych ciepłych uśmiechów, po prostu radość z widzenia kogoś. Może i kiedyś tam kłócili się, jak to brat z siostrą, ale nikogo by nie zamienił za siostrzyczkę. Co to to nie. Odwrócił się przodem do Sarci i czekał. Nie widują się niestety za często, co może delikatnie wpłynęło na relacje niebieskowłosego do dziewczyny, ale nic nie jest w stanie rozdzielić rodzinki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sarami
Klasa Trzecia
avatar

Scorpio Liczba postów : 676
Join date : 01/04/2014
Age : 20
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Re: Morze   Nie Sie 03, 2014 10:37 pm

    Słysząc, jak braciszek od razu ją rozpoznaje; ściągnęła dłonie z jego oczu i opatuliła rękami jego szyję, w ten sposób przytulając się do niego. - Brawo, Onii-san! Wygrałeś bilet na wspólną kąpiel w morzu z najsłodszą lolitą na wyspie! - powiedziała z wielkim entuzjazmem. Co do tytułu słodziaka, wcale nie kłamała. Ostatnio został przeprowadzony plebiscyt; w sumie chwilkę przed wyjazdem i Sara osiągnęła w nim naprawdę dużo wyników. Najwyraźniej szumy mówiące o przeniesieniu do Saevy przysporzyły jej trochę pozytywnej, jak i negatywnej sławy; ale kto by ją tam rozróżniał. Podniosła z piasku szklankę, którą musiała na chwilkę odłożyć chcąc zasłonić braciszkowi oczy, (tak, wiem, szybko o tym wspomniałam XD) dopiła jej zawartość do końca po czym wyrzuciła metr od siebie. Wszędzie był piasek, więc nie groziło jej stłuczenie. Nie dbała o to, że szklanka może zginąć. Jeżeli coś takiego się wydarzy, cichutko pójdzie do cudzego pokoju jakby nigdy nic podwinie jedną ze szklanek. No raczej nie byłoby miło, gdyby wystąpiły jakieś problemy w chatce przewodniczącej. Sarcia nie chciała podpadać, ale miała na to własne metody. Przerzuciła teatralnie oczami, słysząc pytanie o współlokatorkę. - O rany! Musisz o nią pytać? To totalna nudziara! Zresztą od razu mi pokazała, że za mną nie przepada przez te głupie plotki o przeniesieniu. W ogóle jakąś księżniczkę z siebie ciągle robi, panna idealna! - mówiąc tak się oburzyła, że wstała i skrzyżowała ręce na piersi. Na buźce także się naburmuszyła, co było widać po wydętych policzkach. Imienia współlokatorki nie wymieniła specjalnie; chciała bowiem, żeby braciszek potwierdził wszystko co mówi, zamiast się wykłócać i bronić przewodniczącą. Co jak co, ale miała swoje podejrzenia co do tego, że braciszek ma wobec tej dziewczyny jakąś słabość, której stara się w ogóle nie pokazywać. Nigdy jednak nie miała odwagi zapytać go o to wprost. - Rany, nie chcę być przeniesiona! - schowała twarz w dłoniach i przygarbiła się. Świat ciągle kręcił się wokół tematu o Saevie, a ona biedna maleńka była w samym tego środku, jednym wielkim kłębkiem. Wszyscy dmuchali jedną wielką bańkę, w której środku siedziała mała Sara; i niestety, ta bańka powoli zaczynała już pękać. Tylko kurcze, Chanakya nie chciała się rozklejać przed braciszkiem. Skoro to jedyny czas, który mogą spędzić razem, to nie w taki sposób. Także jedną ręką złapała go za nadgarstek, drugą nadal zasłaniała swoje jedno oczko. - Chodźmy do morza, braciszku. Nie codziennie mamy takie możliwości jak dzisiaj!

_________________

Forumowe osiągnięcia.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t566-sakiewka-sary
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morze   Pon Sie 04, 2014 5:53 pm

-Ha! Wiedziałem- roześmiał się. Wiedział, że pozna jej głos wszędzie, nawet gdyby nie słyszał go wieki.
-Tak bez kąpielówek? Zostawiłem swoje w bagażu, który poleciał do domku- spytał z uśmiechem. Był w stanie wskoczyć do tej świetnej już z samego wyglądu wody nawet ubrany w spodenki. Zastanawiał się jednak, czy Sarcia ma strój kąpielowy, czy po prostu tak chce wskoczyć do morza. Nagle zauważył, że siostrzyczka wyrzuciła szklankę.
-Co tam piłaś?- spytał i wstał, by podejść po szklankę i położyć ją na swojej koszulce. Musiał czymś ją przytrzymać, by nie odleciała na wietrze, a szklanka chyba da radę.
-No to masz pecha Sarciu, a ja szczęście, skoro to Ty na nią trafiłaś- poczochrał siostrę po włosach. Nie miał pojęcia, kto to może być. A raczej, mógł się domyślać, ale wolał nie ryzykować żadnego przypuszczenia. Dla własnego dobra też nie drążył tematu tożsamości nudziary.
-Jak to? Czemu niby przeniesiona? Ja na to nie pozwolę- powiedział i przytulił lekko Sarcię. To te plotki spowodowały, że jej współlokatorka była do niej niezbyt miło nastawiona. A Edward widział, że Sara była wręcz podłamana tym i chciała być dalej w Diligens. Niby czemu miałaby zostać przeniesiona? Przecież wybór jasno padł na Niebieskich.
-E-ej, już?- nie zdążył nawet zaprotestować i dał się pociągnąć siostrzyczce w stronę morza.

/// MG mode: Wiatr wieje dziś dość słabo, jak na taką bliskość oceanu. 20 metrów od brzegu jest mielizna, gdzie woda sięga do kolan Edwarda, tam też wybuchają prawie metrowe fale. Od brzegu do mielizny jest spad do głębokości 130cm, fale wybrzuszają się ponownie do głębokości 150cm. Wybuchają już na brzegu. Wybrzeże jest piaszczyste, glonów jest mało, woda jest czysta i błękitna, z lekką domieszką zieleni. Jest słona, jak to woda morska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sarami
Klasa Trzecia
avatar

Scorpio Liczba postów : 676
Join date : 01/04/2014
Age : 20
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Re: Morze   Pon Sie 04, 2014 7:09 pm

    Skrzyżowała ręce, złapała za dwa końce sukienki i przerzuciła ją sobie przez głowę. Voila! Sarcia gotowa do chlapania się w wodzie! Słysząc wzmiankę o braku kąpielówek, tylko pokiwała głową na boki zawiedziona. - Trudno, zmoczysz spodnie! - wzruszyła ramionami. Bo przecież kąpiel nago na pewno nie wchodziła w grę. Nie chciała oglądać braciszka w takim stanie; nigdy w życiu! Niech jej to nawet po głowie, cholerka nie chodzi! - Przecież widziałeś, że wodę. - przewróciła oczami, próbując nie zwracać teraz na siebie zbytnio uwagi. Nie przeszkadzało jej to, że jest w stroju kąpielowym. Chodziło raczej o to, że kiedy kłamała miała ochotę zapaść się pod ziemię. Zresztą, zawsze miała problem z umiejętnością kłamania. Unikanie odpowiedzi wychodziło jej o wiele lepiej, ale na tym też nie raz złapał ją brat. Miała więc po prostu nadzieję, że przemilczy on temat; a w tym też trzeba mu pomóc. Więc; musiała zainteresować go jakimś ciekawszym. - No nie wiem! Powiedzmy... - udawała, że na chwilę się zamyśla, choć od razu miała w głowie ustawione dokładnie to, co chciała powiedzieć dalej. - ..że lądujesz w pokoju z przewodniczącą Amelie! Cieszyłbyś się, braciszku? A może tak zrobiłbyś dokładnie tak samo, jak wtedy kiedy poprzednio Ciebie przyłapałam! Stałeś na korytarzu i gapiłeś się w szkolne zdjęcie; nie jednak ogólnie! Ja bardzo dobrze wiem, że patrzyłeś się na przewodniczącą! Także, powiedz mi szczerze! Trzy dziewczyny ze szkoły które najbardziej Ci się podobają Edzio! - to się rozgadała. Mówiła coraz to szybciej, więc w pewnym momencie jej braciszek mógł mieć problemy ze zrozumieniem jej. Sens jednak ciągle był ten sam, więc odpowiedzi raczej nie uniknie. No, w końcu rozmawia z Sarcią; rozgadanym rozczochrańcem! Przemilczała pytanie o przeniesienie. Czyżby sama siebie wpakowała w błoto? Przecież wszyscy o tym mówią, więc jakim cudem braciszek pyta "Czemu niby przeniesiona?". Nie wie o tym, że jego kochana siostrzyczka biła się ze sprzątaczem? Niedobrze, bardzo niedobrze. Dlatego nie jest ani trochę na nią zły. Tak więc ponownie wzruszyła obojętnie ramionami i szła tak trzymając go aż do samej wody. Dopiero kiedy poczuła chłód przy kostkach, puściła braciszka i przegryzła wargę. - Będę się przyzwyczajać do tej wody z pół godziny minimalnie! - powiedziała, nieco oburzona. Jakby zimna woda w lato była absurdem, czymś złym. Co ta Sarcia!

_________________

Forumowe osiągnięcia.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t566-sakiewka-sary
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morze   Pon Sie 04, 2014 10:33 pm

Edzio rozszerzył lekko oczy, oglądając szybką zmianę stroju z sukienki na strój kąpielowy. Sarcia była nadzwyczajnie dobrze przygotowana na taki rozwój sytuacji, chyba to wszystko zaplanowała wcześniej.
-Nie widziałem, zasłoniłaś mi oczy siostrzyczko- uśmiechnął się do niej i pokręcił głową. Oj mała, głupiutka Sarcia. Nic się nie zmieniła. W sumie to dobrze, choć bez różnicy jaka by nie była, wciąż pozostawała jego siostrą.
-Eeeee?! O czym Ty...- spojrzał pytająco i błagająco na Sarę, lecz ona nadal mówiła, nie przestała nawet na chwilę, a Edward próbował zebrać myśli. Czemu akurat Amelcia? Skąd Sara wiedziała, co Ed robił na korytarzu? Może go śledzi? I jak to możliwe, że on jej wtedy nie przycapił...
-Emmm trzy razy siostrzyczka?- spytał z nadzieją w oczach. Nie chciał odpowiadać na to pytanie, a zresztą mieli iść się kąpać, nie ma czasu na pytania!
Gdy Edward zamoczył stopy w wodzie, nawet go nie wykręciło. Woda była dla niego przyjemna, ale Sarcia nie objawiała chęci zamoczenia się.
-Żartujesz? Woda jest bardzo ciepła- powiedział, po czym pochylił się i podłożył siostrze rękę pod uda, a następnie uniósł jak księżniczkę i zaczął powoli iść wgłąb morza.
-To za te pytania i bycie wścibskim- powiedział lekko naburmuszony, choć oczywiście się nie gniewał. Przez to, że rzadko się widywali, Edward był w stanie wszystko Sarci wybaczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sarami
Klasa Trzecia
avatar

Scorpio Liczba postów : 676
Join date : 01/04/2014
Age : 20
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Re: Morze   Pon Sie 04, 2014 10:52 pm


    Więc jednak wybryk z alkoholem po raz kolejny ujdzie jej płazem. Cholerka. Piła na szkolnych przerwach, po szkole na opustoszałych placówkach, przebywając w jednym pokoju z przewodniczącą, na plaży obok swojego brata i ani razu jeszcze nikt jej za to nie opierdzielił! Głupi ma szczęście, co! - To lepiej dla Twoich oczek, braciszku! - odparła z entuzjazmem, jak to miała w zwyczaju. Widziała, jak Edzio się miesza kiedy zaczęła mówić o Amelci. Rany, to było śmiechu warte; czy on naprawdę myślał, że tego po nim nie widać?! Może jeszcze jakiś tam przypadkowy uczeń tego nie pojął, ale Sarcia była jego siostrą! Gdyby chciała, to nieciężko byłoby jej czytać w jego myślach, o ile jeszcze tego nie robiła!  - Nie wywijaj się od odpowiedzi, trzy dziewczyny! Ja się nie liczę, bo jestem Twoją siostrą! - pokręciła głową na boki z niezadowoleniem, słysząc jego odpowiedź. No tak, mogła się tego spodziewać. Szkoda tylko, że wyręczał się jej wizerunkiem nie chcąc jej powiedzieć jak było naprawdę. W sumie, to było bardzo niemiłe z jego strony, ale jakoś nie miała ochoty się z nim teraz kłócić. - NIE, STÓÓÓJ! - zaczęła piszczeć, kiedy ten wziął ją na ręce. Złapała się kurczowo dłońmi jego szyi. Dokładniej mówiąc splotła na niej palce i odchyliła głowę mocno do tyłu, starając się wymachiwać nóżkami. Siły jednak ona w aktualnej postaci miała tyle co nic, a jakoś nie święciło się na to, żeby miała używać mocny. W końcu tylko przedrzeźniała się z braciszkiem; nie chciałaby mu przypadkiem zrobić krzywdy. - Przecież wiesz, jaka jestem. Zresztą to dla Twojego dobra! - musiała przerwać, bo przyszła kolejna fala śmiechu. - Cholerka, Onii-san! Dobrze, możesz mnie wrzucić do wody, jeżeli odpowiesz mi szczerze na wszystkie wcześniej zadane pytania. W innym przypadku się obrażę! - powiedziała, starając się brzmieć jak najbardziej poważnie. Trudno jednak było, kiedy uśmiech nie schodził jej z twarzy i ciągle się śmiała, jakby to były jakieś żarty.

_________________

Forumowe osiągnięcia.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t566-sakiewka-sary
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morze   Wto Sie 05, 2014 2:39 pm

Niebieskowłosy uwierzył swojej siostrze, że to była tylko woda, choć to, co mówiła było dla niego trochę podejrzane. Nie chciał jednak podważać jej słów, przecież swojego brata by nie okłamała.
Na nieszczęście chłopaka, bardzo było ciężko coś utajnić przed Sarcią, zwłaszcza wtedy, gdy wzięła Eda z zaskoczenia pytaniami, których się nie spodziewał. A to mały diabełek! W ich pobliżu nie było nikogo innego, a morskie fale i tak wszystko zagłuszało, więc Edward postanowił spróbować powiedzieć wszystko siostrzyczce. Jeśli nie da rady powiedzieć tego nawet jej, to jak kiedyś powie osobie, w której się zakochał?
-Ehh...- lekko zbladł, ale dał radę przywołać na twarz lekki uśmiech. Stał tak pośród wody, która wydawała mu się już cieplejsza niż powietrze. Pewnie to dlatego, że pod wodą nie wieje wiatr, a na powierzchni i owszem. Przez myśl przebiegały mu dziewczyny, z którymi rozmawiał i te, które jedynie mignęły mu na korytarzu. Co chwila jednak widział te różowe włosy. Gorączkowo myślał, czy powiedzieć jedną, czy trzy, dla niepoznaki. Jednak przed Sarą na pewno nic nie ukryje, więc po co ma jej mydlić ślepka?
-No dobra, wygrałaś, miałaś rację- wypalił nagle, po czym wyprostował nogi przed siebie i spróbował usiąść na dnie morza. Tak bez ostrzeżenia. Sarcię wypuścił, by się nie zachłysnęła ani nic groźnego się jej nie stało.
-Podoba mi się Amelcia, tylko ani słowa bo uduszę- powiedział, gdy wynurzył głowę nad wodę, po czym zaczął ustami wytwarzać bąbelki w słonej wodzie. Był zaczerwieniony na polikach, ale to równie dobrze mógł zgonić na opalanie się bez olejka. Przecież nie miał ciemnej karnacji, łatwo mógłby się poparzyć. Tymczasem stał sobie pod wodą na kolanach i dawał falom atakować go i próbować przewrócić, jednak póki co wygrywał z siłami natury. Zresztą wolał być pod wodą, to go chłodziło, bo było mu trochę gorąco od wewnątrz. Nie patrzył na Sarę, która pewnie teraz przybierała jakieś triumfujące pozy i miny. Już i tak słyszał w głowie 'Ha! Miałam rację!' tym jej kochanym głosikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sarami
Klasa Trzecia
avatar

Scorpio Liczba postów : 676
Join date : 01/04/2014
Age : 20
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Re: Morze   Wto Sie 05, 2014 4:01 pm

    Kiedy braciszek w końcu się przyznał do tego co czuje i zaczął się przy tym strasznie peszyć; Sarci zajęło jakieś dobre trzy minuty opanowanie wybuchu śmiechu. Owszem, ta cała nieśmiałość braciszka bardzo ją śmieszyła, ale nie chciała żeby ten przez nią jeszcze bardziej zamknął się w sobie i nigdy nie powiedział o tym co czuje przewodniczącej. Już przemilczy fakt, że tamta jej podpadła i nie ma szans, żeby Sarcia skakała z radości kiedy będą razem. Po prostu będzie siedzieć cicho, bo jak widzi te rumieńce braciszka to aż ciężko robić mu na złość. Tylko pytanie, czy dziewczyna w ogóle czuje do niego to samo. Sara raz wychodząc z terytorium Diligens widziała ją razem z Maxwellem w bardzo "żywych rozmowach". Z drugiej strony kiedy opowiadała o jakimś chłopaku, mówiła, że ten nie zwraca na nią uwagi tylko załatwia z nią papierkowe sprawy. Przecież Max nie jest w samorządzie uczniowskim. To musiało chodzić o Sarci braciszka! Ewentualnie Daia z Veneficus, ale czy Amelcia tamtego w ogóle zna? Westchnęła ciężko, kiedy już udało jej się pozbyć atak śmiechu i wyszło z tego krótkie parsknięcie. - LUDZIEEEEEEE! - zaczęła krzyczeć z całych sił tym swoim piskliwym głosikiem. A mój braciszek zakochał się w przewodniczącej! Miała ochotę krzyknąć dalej, ale oczywiście nic z tych rzeczy. Chciała tylko zrobić braciszkowi trochę na złość; ot takie, przedrzeźnianie się z rodzeństwem. - ..GŁODNA JESTEEEEM! - dokończyła po chwili, jakby nigdy nic. Oczywiście w tej chwili każdy kto wcześniej zainteresował się tym co chciała powiedzieć, teraz już miał ją gdzieś. Wyszczerzyła się porządnie do Onii-sana, ukazując szereg białych jak perełki ząbków. - Noo, to kiedy masz zamiar jej o tym powiedzieć? - zapytała. Jeżeli nie usłyszał pytania, bo woda ją zagłuszyła; spokojnie, zapyta ponownie. Zanurzyła się do łopatek, zaciskając przy tym mocno oczyska, jakby to miało jej w czymś pomóc. Po chwili przybrała pozycję i zaczęła pływać jak żabka przed siebie; na głębszą wodę. Bez ryzyka nie ma zabawy! Miała również nadzieję, że braciszek popłynie za nią, żeby mieć na nią oko. Przecież dobrze wiedział, jak słabo bywało z jej pływaniem. Tyle ile ona wody już się nałykała w morzach i jeziorach, to napełnić można by było niejedną studnie!


_________________

Forumowe osiągnięcia.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t566-sakiewka-sary
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morze   Wto Sie 05, 2014 5:35 pm

W sumie zrobiło się Edziowi lżej na duszy jak już to powiedział na głos. Aż mu się przyjemniej siedziało w wodzie, mimo tego, że była ona słona i przez to niedobra w smaku, jak tylko naleciała mu do ust. Nagle Sara krzyknęła jedno słowo, które mogło rozpocząć pewną złą kwestię.
-Nie...- zaskomlał trochę żałośnie i odwrócił się w stronę plaży w poszukiwaniu tych jedynych różowych włosów, które miał wciąż przed oczami. Na szczęście Sarcia nie chciała krzyczeć tego, o czym myślał Edek. Zresztą, nigdzie w pobliżu nie było widać Amelci, więc nie groziło mu to, że siostrzyczka pójdzie się z niego naigrywać. Uśmiechnął się do Sarci.
-Zjesz jak już wyjdziemy z wody, nie strasz mnie tak siostrzyczko- powiedział i rzucił się w przód, by sobie popłynąć kraulem do mielizny. Tam były takie fajne bałwany, to była ulubiona część morza Edwarda.
-Nie wiem, nie myślałem o tym- odpowiedział z poważną miną. To by tylko dostarczyło kłopotów i kto wie, może nawet popsuło idealne jak do tej pory działanie samorządu uczniowskiego. Uczucia to właśnie to, co psuje wszystko. Niszczy przyjaźnie, czy inne znajomości. Ed chciał tego uniknąć, więc póki co Sara będzie jedyną powierniczką tego, co on czuje. Zresztą, po co Amelcia ma o tym wiedzieć? Z tego wyniknęłyby tylko same problemy, a co dalej? Jak żyć, panie premierze?
Niebieskowłosy cały czas pływa tuż przy Sarci, coby ją uratować w razie jakiegoś skurczu albo czegoś podobnie strasznego. Jednak niedługo miała być już mielizna, więc raczej bez problemu obydwoje dopłyną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sarami
Klasa Trzecia
avatar

Scorpio Liczba postów : 676
Join date : 01/04/2014
Age : 20
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Re: Morze   Sro Sie 06, 2014 12:17 pm

    O rany, jaki ten braciszek był dla Sarci zabawny! Dziewucha od razu zauważyła, jak Onii-san zaczął się rozglądać po plaży w poszukiwaniu swojej wybranki serca. W sumie nie myślał on za dużo, skoro uważał, że tylko te jedne różowe włosy są zagrożeniem. - Równie dobrze mógłby to usłyszeć ktoś inny ze szkoły i powiedzieć jej, braciszku. Więc spokojnie, będę trzymać te słowa tutaj! - wypowiadając te słowa straciła równowagę w wodzie i na chwilkę się podtopiła, żeby zaraz szybko podpłynąć do góry i porządnie nabrać powietrza. - FU! - takim oto słowem skomentowała słoną wodę, która zdążyła jej nalecieć nie tylko do buzi, a i również nosa. Okropność. Dopłynęła do mielizny i usiadła sobie, pozwalając aby nogi nadal taplały się w czystej i przejrzystej wodzie. - Ty chyba nie wiesz jak ta woda wyciąga siły życiowe! Już mi się nic nie chce! - odparła, nieco zirytowana zrezygnowanym głosem. Głowę odchyliła mocno do tyłu, aby móc spojrzeć w niebo. Choć słońce ją oślepiało, kiedy patrzyła na nie dłużej mogła dostrzec tańczące promyczki, które zmniejszały się i powiększały na przemian. Rany, jak to przyjemnie grzało. - Prędzej chyba skończysz szkołę, niż jej to powiesz. Głupek! - pokiwała przecząco głową niezadowolona, po czym uśmiechnęła się do niego. No ludzie! Co jest ważniejsze w życiu; wyznawanie sobie uczuć, czy "praca"? - Jak wam się nie uda to trudno, będzie następna! Musisz spróbować, inaczej do końca życia będziesz myślał tylko o niej jak o czymś nieosiągalnym. Męczysz się, braciszku! - burknęła kolejną swoją życiową "mądrość", którą "na pewno sama przeżyła więc wie"; choć w rzeczywistości pewnie wie to z oglądania serialów. Oh no, nieważne! Miała rację, a braciszek powinien się zachować jak Ci wszyscy maczo z telewizora! Wyciągnęła jedną nogę z wody, podniosła się na chwilkę szybko, wkopała braciszka do wody i zaczęła się śmiać. No głuptas!

_________________

Forumowe osiągnięcia.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t566-sakiewka-sary
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morze   Czw Sie 07, 2014 12:41 pm

Edzio wiedział, że każdy inny mógłby to usłyszeć, ale jeśli kogoś coś nie dotyczy, łatwo może o tym zapomnieć. Zresztą kto normalny nie zajmuje się sobą, tylko wsłuchuje się w słowa innych, może nawet nieznajomych. Ten ktoś musiałby chyba być z Saevy żeby rozpowiadać takie plotki.
- Bo się utopisz, pływaczko - zaśmiał się gdy Sara się podtopiła, lecz podpłynął bliżej, by jednak pomóc jej z następnymi takimi wypadkami. Słona woda była niedobra w smaku i totalnie nie dało się nią napić.
- Bo trzeba więcej pływać, wtedy się wolniej zmęczysz - spojrzał na siedzącą na mieliźnie siostrę. On nie był zbyt zmęczony, chociaż też specjalnie dużo nie pływał. Może to przez to drobniutkie ciałko?
- Może jak się zdarzy okazja - mruknął, by zakończyć ten temat Edek. On najlepiej wiedział, czy powinien wyznać Amelci, co czuje. Czy powinien i kiedy powinien. Może i taka wycieczka szkolna byłaby dobrym terminem, ale nawet jej jeszcze nie widział. Nie wiedział, z kim mieszka w domku i gdzie ten domek się znajduje. Co nie znaczy, że gdyby wiedział to by tam po prostu poszedł. Po chwili też usiadł na mieliźnie. Na razie chciał odpocząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Morze   

Powrót do góry Go down
 
Morze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Czy zwierzęta mogą być opętane?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Archiwum :: Plaża-
Skocz do: