IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Owen - You wanna play too? It'll be fun!

Go down 
AutorWiadomość
Owen Ferguson

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 01/06/2014

PisanieTemat: Owen - You wanna play too? It'll be fun!   Nie Cze 01, 2014 8:54 pm

Urodził się pewnego, zimowego wieczoru po wielogodzinnym porodzie. Już od samego początku było widać, że coś jest nie tak. Był mniejszy niż zwykłe noworodki, jego skóra miała lekko siny odcień, a oddech nie przebiegał równym rytmem. Owszem był wcześniakiem, jednak mimo to, nie działo się z nim nic normalnego. Bardzo szybko odkryto u niego wrodzoną wadę serca, przez kilka tygodni próbowano uratować mu życie stosując nowatorskie jak na tamtą chwilę metody. Efekt nie był jednak zbyt zadowalający i nie dawano mu zbyt wielki szans na przeżycie. Jak widać ich wróżby nie były zbyt dokładne skoro nadal chodzi po tym świecie.

~o~
Ojca nie miał okazji poznać. Odkąd pamięta zawsze był sam z matką, która starała się zapewnić mu wszystko to, czego potrzebował. Od zabawek, ubrań po smakołyki czy wycieczki. Nie dawała mu jednak jednego, najważniejszej rzeczy. Uwagi i miłości. Chcąc mu dać to co najlepsze zapominała o tym, że dziecko potrzebuje wsparcia i opieki. Był zostawiony sam sobie, ewentualnie osiedlowym opiekunkom. Samotność stała się jego najbliższym towarzystwem. Zamykał się w swoim pokoju odcinając od wszystkich. Szczęściem w tym wszystkim był fakt, że moce obudziły się w nim stosunkowo szybko i pozwalały przetrwać szare dzieciństwo. Od tamtego momentu zawsze przy sobie miał pluszaka, do którego mówił, bawił się i karmił zupełnie jakby był żywą osobą. Gdy ktoś próbował mu go odebrać, zwykle kończyło się to nieprzyjemnie.

~o~
Tak minęło mu pierwsze 7 lat życia. Samotność, zabawki i krótkie rozmowy z matką przy kolacji. Był tylko on i jego miś. Lecz nastał dzień, w którym świat stanął na głowie, a na światło dzienne wyszły skrywane tajemnice. Był na szkolnej wyciecze. Jego pluszak – Pan Pietro oczywiście wiernie „kroczył” przy chłopcu. Dzieciaki z klasy traktowały go jak szaleńca, dziwaka wolącego gadać do zabawki niż pójść z nimi pokopać w piłkę. Dziecięcą złośliwością postanowili dać mu nauczkę. Zwabili go do chatki w pobliżu miejsca w którym się zatrzymali. Zaczęli go obrażać, dokuczać mu i próbować zabrać Pana Pietro. W trakcie szamotaniny rozbiła się oliwna lampa i wszystko stanęło w płomieniach odcinając im drogę ucieczki. Ogień trawił drewniane ściany, meble, zajmował ubrania dzieci. Wszędzie były słychać krzyki i czuć był smród spalenizny. Owen stracił przytomność. Obudził się dopiero po 2 dniach w szpitalnym łóżku. Jego bok pokryty był licznymi maściami i bandażami mającymi schłodzić i uleczyć poparzenia na jego ciele. Ocalał tylko on i jedna dziewczynka, która pomogła mu wydostać się z domu. Jej poparzenia były jednak tak dotkliwe, że nie wróżono jej zbyt świetlanej przyszłości. Lecz nie tym przejął się Owen. Strata pana Pietro była dla niego ogromnym ciosem. Wpadł w szał demolując połowę Sali szpitalnej. Wtedy też wyszły na jaw jego zaburzenia osobowości, które wcześniej tłamszone i ignorowane pokazały się w całej okazałości. Od tamtej pory chłopiec nie był już tym samym dzieckiem.

~o~
Lata mijały, a jego zachowanie tylko się pogarszało. Wahania nastrojów były nieustannie wykończając psychicznie wszystkich w koło. W końcu jego matka nie wytrzymała i postanowiła zakończyć całą tą szopkę. Trudno jej się dziwić. Chłopiec był nie do wytrzymania, szczególnie gdy tracił kontrole nad sobą. Matka spakowała go i oznajmiła, że wyjeżdża do ojca. Że czas najwyższy by go poznał i może pod jego wpływem nauczył się żyć w społeczeństwie. Sama zaś zniknęła. Zabrała swoje rzeczy i bez słowa wyjechała w świat. Owen został sam i chcąc nie chcąc pojechał z listem do akademii, by zamieszkać z zupełnie sobie obcą osobą. Nie żeby mu to przeszkadzało. Zawsze był sam, więc co to za różnica pod którego z rodziców opieką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Owen - You wanna play too? It'll be fun!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Historie Postaci-
Skocz do: