IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 8

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 10:15 am

First topic message reminder :


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pon Cze 02, 2014 7:30 am

On gościł swego czasu sporo kochanków ale z wiekiem oni poodchodzili ze szkoły no i to Francuz przejął pałeczkę, rozpychając tyłki innych. Tak no jakoś wyszło i tyle. No ale Hans nie musiał o tym wiedzieć, niech się skupia na robocie a nie myśli o pierdołach!
Co do tego że Hans miałby być tak naprawdę dominujący... po tym co już odstawił, Ars szczerze w to wątpił. Może i było to "tylko przy Francuzie", ale jednak miało to miejsce no i blondyn ukazywał swoją prawdziwą twarz. Nie mniej ni więcej! A ta obietnica, że będzie zmieniać się w dziewczynę głównie dla seksu z Arem? No Hans zwyczajnie kochał być dominowany.
Ars wiedział, że ból często towarzyszy tego typu zabawom. Więc jego odrobina nie sprawiłaby mu jakiejś wielkiej krzywdy i Hans nie musiałby się bać zemsty. No ale za większą ilość to by się oczywiście odwdzięczył.
Zagryzł wargi, kiedy czuł, że Hans skończył go rozciągać i powoli w niego wchodzi. Hm, żeby im to tu wszystko ułatwić będzie musiał sobie sprawić jakiś lubrykant. Z jego ust wyrwało się kilka pierwszych, cichych, stłumionych jęków. Zacisnął nawet palce na pościeli.
Czuł jak słusznych rozmiarów męskość Niemca go wypełnia. To było takie przyjemne a jednocześnie dziwne uczucie. Cholera, miał za długą przerwę. Już zapomniał jak to jest, kiedy ktoś posuwa ciebie. Oczy mu się zaszkliły, otwartymi ustami zaczął chciwie łykać powietrze. Dobrze że Hans wybrał taką pozycję i nie mógł oglądać twarzy Arsa w tym momencie.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pon Cze 02, 2014 8:35 am

I cały misterny plan poszedł w pizdu.
To nie był pierdoły, tylko poważne tematy. Naprawdę musiał się nad tym zastanawiać! Gdyby nie to, to pewnie nie czuły się sobą. Taki to był filozof z tego naszego cudownego cud bisza.
Mimo wszystko Till wolał być łagodny. Jak mniemał Pierre potrafił się zemścić, w końcu był Francuzem, i nie chciał tego sprawdzać na własnej skórze.
Wazelina. Ona zawsze jest dobra. Podobno jeden z nauczycieli posiadał sporą dawkę wazeliny. Zaraz, od czego on był? A no tak, ten przystojniak od walki bronią. Ile w tym był jednak prawdy, tego nikt nie wie, jednak plotki są plotkami i nimi pozostaną.
Kiedy usłyszał jęki Francuza, aż ciarki przeszły przez jego ciało. Podobało mu się to, nie mógł powiedzieć, że nie. Pierre brzmiał naprawdę uroczo.
Jego pewne ruchy przyspieszyły i stały się jeszcze mocniejsze. Od czasu da czasu z gardła blondyna wydał się urywany jęk. Nie mógł powiedzieć, że nie sprawiało mu to przyjemności. Po pewnym czasie postanowił zmienić pozycję. Wyszedł z niego i obrócił go tak, że tamten leżał na plecach. Wszedł w niego bez żadnych ceregieli i znów zaczął się w nim silnie poruszać. Dopiero teraz dane mu było zobaczyć twarz Pierre'a. Aż uśmiechnął się do siebie pod nosem. Pocałował go krótko w usta.
-Nawet nie wiesz, jak uroczo wyglądasz.-rzucił tylko między urywanym oddechem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pon Cze 02, 2014 8:37 pm

Wazelina, lubrykant, nieważne. Istotnym było, by było śliskie i o neutralnym odczynie, żeby im dup i męskości nie podrażniło. Wtedy Arsene będzie zadowolony.
Francuz uśmiechnął się pod nosem. Wychodził blondynowi naprzeciw - kiedy ten się cofał, on delikatnie posuwał się do przodu i na odwrót. Dzięki temu mógł czuć go w sobie jeszcze mocniej. Jeszcze trochę i Ars wiedział, że Hans trafi w prostatę, a wtedy fioletowowłosy pewnie będzie miał poważne problemy ze złapaniem oddechu i trzeźwym myśleniem.
W sumie mógł się domyślić, że Hans będzie chciał za wszelką cenę chciał zobaczyć jego twarz. Nie protestował specjalnie, a niech się napatrzy. I tak czuł się, jakby miał kontrolę nad sytuacją. Taki już miał charakter no. Zaśmiał się cicho.
- Każdy wygląda słodko... - przeszedł go gwałtowniejszy dreszcz, stłumił jęk prężąc się lekko - .. kiedy się go posuwa.
Rozsunął szerzej nogi by blondyn miał lepszy dostęp. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że z kącika ust pociekło mu trochę śliny - wszystko bo nie kontrolował niektórych odruchów ciała. Jego klatka unosiła się raz po raz, z gardła wyrywały się urywane, tłumione jęki.
W którymś momencie zaczął chichotać, choć oczywiście był to chichot przerywany słodkimi odgłosami przyjemności.
- Znowu... cię rozprawiczam...

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Cze 03, 2014 6:12 am

Ruchy Pierre'a sprawiały mu niezwykłą przyjemność. Cieszył się w duch, że tamten nie pozostaje w bezruchu. Nie chciał wiedzieć, jak wielu kochanków miał Arsene. Z całą pewnością było ich naprawdę wielu. Francuz, jak Francuz, rozpustne to takie, jak cholera.
Uśmiechnął się pod nosem, dalej poruszał się mocno i silnie.
-Ciebie bym o to nie posądzał.-odpowiedział między mocnymi pchnięciami i ciężkimi oddechami. Był przekonany, że Pierre będzie próbował zachować swoją twarz twardego faceta, a tu proszę, nawet się przyznał, do tego, że wygląda słodko.
Kiedy chłopak stwierdził tak bardzo radujący go fakty, Niemiec pochylił się nad nim i zlizał sprawnie językiem ślinę z jego ust.
-Źle Ci z tym faktem?-wymruczał mu do ucha i podgryzł jego płatek ucha. Po chwili znów przyjął poprzednią pozycję i powrócił do stałego, szybkiego i mocnego tempa, które sobie nadał. Czuł, że nie wytrzyma zbyt długo. Miał tylko nadzieję, że Pierre skończy przed nim, nie chciałby, żeby wyszło inaczej. Miał zamiar zadowolić swojego kochanka na tyle, ile było to możliwe.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Cze 03, 2014 10:26 am

Arsene znów zachichotał cicho.
- Nie znasz mnie jeszcze zbyt dobrze. - odpowiedział mu pomiędzy jękami.
Pewnie, że się poruszał. A co miał leżeć jak kłoda albo jakaś oszołomiona pannica, która potrafi tylko stękać i się wić? Ars wiedział jak sprawić sobie i kochankowi jeszcze większą przyjemność. Więc dlaczego miałby leżeć bezczynnie?
Kiedy Willi nachylił się i przygryzł jego ucho, zaraz przeszedł go kolejny gwałtowniejszy dreszcz. Złapał go za włosy, nim Niemiec zdążył się odsunąć i wpił się w jego wargi chciwie. Wepchnął się z językiem do wnętrza jego ust, ale pocałunek był krótki, bo zaraz zabrakło mu powietrza. Zdyszany puścił go, pozwalając mu wyprostować się i podjąć mocniejsze pchnięcia. Był cały zlany potem.
- Czemu... miałoby mi być.. źle? Ah..!
Zaczął drżeć. Blondyn co raz trafiał w ten wyjątkowy punkt w jego wnętrzu, Ars wiedział, że niewiele brakuje mu do szczytu. Zacisnął powieki oraz dłonie na pościeli. No dalej Willi, postaraj się. Widzisz przecież, że niewiele twojemu ukochanemu Francuzowi brakuje.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Cze 03, 2014 12:11 pm

-I całe szczęście.-mruknął tylko uśmiechając się do niego pod nosem paskudnie.
Nie każdy miła taki pogląd, większość osób po prostu leżała i czekała na swoją dozę przyjemności. No ale Pierre, to Pierre, prawda? A Pierry to dupodaje bo są z bagieciarzami.
-No nie wiem.-wydusił tylko między głośnymi jękami. Jego ruchy stały się jeszcze pewniejsze i szybsze. Czuł jak zbliża się do końca, jednak nie mógł sobie pozwolić na to, żeby skończyć, jeszcze nie teraz. Ból wywoływany tym był w pewnym stopniu niezwykle podniecający. Może faktycznie nasz słodki Willi jest masochistą? Odrzucił od siebie te myśli.
Czuł jak następnego dnia wszystkie mięśnie będą go bolały. Z resztą nie tylko mięśnie. Mimo, że Francuz był w miarę delikatny to i tak czuł dyskomfort w swoim wnętrzu. Był ciekaw, czy już zawsze będzie się tak czuł po stosunku, czy z czasem to minie. Stop. Jakie następny razy? O czym Ty myślisz Till?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Cze 03, 2014 2:38 pm

O, niech Hans się nawet nie łudzi, że uniknie kolejnych razów z Arsem. W końcu już pogodził się poniekąd z tym, że kolejne stosunki z Francuzem w formie kobiecej będą się odbywały, ale i męskiej formie się nie upiecze. W końcu Ars był biseksualny, lubił raz to z panienką a raz z facetem.
Na słowa Hansa już nie odpowiedział. Uśmiechnął się tylko pod nosem, tłumiąc jęki. Wyciągnął do niego ręce, dając jasno do zrozumienia, że chce by Niemiec znów się pochylił. Kiedy zaś blondyn to zrobił, Arsene objął jego szyję rękoma. Ugryzł go dość mocno w ramię, po czym zachichotał cicho.
- No... całkiem nieźle... jak na... dziewicę. - wydyszał jeszcze, a w chwilę potem jego ciało przeszedł gwałtowny dreszcz rozkoszy. Szczytując odruchowo wbił paznokcie w skórę Hansa i całkiem nieźle go podrapał, przy okazji jęcząc mu do ucha. Oczywiście jego brzuch został cały zachlapany jego nasieniem.
O tak, nie wywiniesz się panie Niemiec. Arsene jeszcze nie raz cię wykorzysta.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Cze 03, 2014 4:28 pm

Pewnie nie będzie zawiedziony. Co prawda ciężko mu się było przed sobą przyznać, iż to wszystko mu się podobało, ale ciało nie kłamie. Był tylko ciekaw, kiedy dopuści do siebie taką myśl, że faktycznie mu to odpowiada. Minie pewnie trochę czasu.
Pogryziony, podrapany, pokrwawiony. Co to ma być? Cały będzie chodził jutro zbolały. A co jeżeli ktoś się go zapyta, co mu się stało? Powie, że pobił się ze swoim współlokatorem! Będzie się to prawie zgadzało.
Uśmiechnął się do tylko cwanie pod nosem na słowa Pierre'a.
Doszedł niemal równocześnie z Francuzem. No, może chwilkę wcześniej. Musiał się odwdzięczyć przecież, więc skończył we wnętrzu chłopaka. Niech ma! Teraz on się będzie szorował.
Opadł obok niego oddychając ciężko. Zakwasy będą jak nic. Leżał na plecach. Przeczesał dłonią włosy i przymknął na moment oczy. Czuł, że pewnie spałby do rana.
Spojrzał po chwili na swojego kochanka.
-I tak Cię nie znoszę.-mruknął w jego stronę niezadowolony. Doszedł trzy razy z facetem. Trzy razy. Z facetem. Z FRANCUZEM. Z pierdolonym PIERRE'M. Biedna Niemiecka duma.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Cze 03, 2014 9:22 pm

Kiedy już obaj doszli, Arsene leżał na plecach z zamkniętymi oczami, oddychając głęboko i próbując się uspokoić po dopiero co odbytym stosunku. Okej, teraz był już zmęczony. Zmęczony i uwalony spermą. Swoją i Hansa. To nie była nawet taka zła sytuacja, hahaha.
Zachichotał cicho, słysząc słowa blondyna.
- Radzę ci się przyzwyczaić... do takich sytuacji. Może niekoniecznie będzie to znów potrójny maraton, ale mam zamiar jeszcze nie raz się Tobą... sycić.
A niech wie, ze Arsene ma co do niego plany, a co!
Odwrócił się w bok, do Hansa i spojrzał na niego z zadowoloną, ale i zmęczoną miną. Tak, tego było mu trzeba. Sam wiedział, że będzie miał zakwasy, w końcu takiego biegu z przeszkodami to dawno nie miał. Ale to nic. To nic, ból minie. W którymś momencie Francuz zaczął cicho chichotać.
- Łaskocze... - mruknął cicho, czując jak nasienie Hansa powoli z niego wypływa. Będą musieli zmienić pościel, ta jest cała zasyfiona po dwóch stosunkach. Arsene przeniósł swój wzrok z białych śladów na swoim ciele na blondyna.
- Zanieś mnie do łazienki. Wykąpiemy się razem.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Sro Cze 04, 2014 7:15 am

Hympfnął tylko i odwrócił na moment wzrok obrażony. Francuz był zbyt pewny siebie. Dlaczego uważał, że to miał się powtórzyć? Może Willi uzna, że to zły pomysł i postara się o przeniesienie Pierre'a do innego pokoju.
-Chciałbyś.-mruknął tylko. Był jak typowa baba, nie wiedział czego chciał. A raczej, wiedział tylko o tym nie powiedział.
Zerknął na zadowoloną minę chłopaka. Westchnął tylko i zaczesał włosy do tyłu, ponieważ zaczęła wchodzić mu do oczu. Pokiwał głową na boki w wyrazie dezaprobaty. Być może swojego zachowania, albo zachowania Pierre, czy też może, całej tej sytuacji.
-Nie masz nóg?-rzucił swoim bufonowatym Niemieckim tonem. No ale co zrobić, nie mógł się oprzeć Francuzowi, przecież to był Pierre. Westchnął tylko i wstał z łóżka. Wziął Pierre'a na ręce i zaniósł go do łazienki. Całe szczęście, że nie spuścił z wody, kiedy wychodził. Była teraz zimna i w sam raz do tego, co planował zrobić. Uśmiechnął się tylko wrednie pod nosem i wrzucił Pierre'a do wanny pełnej chłodnej wody. A niech ma! Dobra zemsta.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Sro Cze 04, 2014 7:52 am

Cóż, jeśli Hans nie będzie chciał się z nim znów pobawić... zawsze zostaje nam tentacle porn.
Tak, tak, moi mili. Tak się złożyło, że Arsene miał takie moce, które idealnie nadawały się do aranżacji scenek porno. Z resztą, Hans już widział kontrolę nad rzeczami nieożywionymi. Na dobrą sprawę równie dobrze mógłby kazać jakiejś kołdrze unieruchomić blondyna no i masz gwałt murowany. Ale zawsze mogło być ciekawiej, dlatego tu w grę wchodziła druga moc Francuza, która to pozwalała mu sprawować kontrolę nad wszelaką roślinnością. Chyba nie muszę dalej tłumaczyć, jakie możliwości dawała mu ta umiejętność?
Arsene tylko uśmiechnął się pod nosem, widząc, że Niemiec wypełnia jego polecenie. Dobry, grzeczny, prawie do końca wytresowany Hans. No właśnie. Prawie.
Ars niemalże przeżył szok termiczny, z gorącego łóżka, gdzie dopiero co się kochali, wprost do niemalże zimnej już wody.
- Putain fils de pute!
Woda chlapnęła z wanny, zalewając całą łazienkę. Francuz, posyłając Hansowi wściekłe spojrzenia, machnął ręką. W tym samym momencie ręcznik wiszący przy umywalce rzucił się Niemcowi na twarz, ciasno ją owijając. Stołek stojący w kącie wykopał blondyna z łazienki, a na sam koniec drzwi zatrzasnęły się z hukiem i zamknęły na zamek.
Nagrabiłeś sobie, panie Niemiec. Niech się tylko Arsene ogarnie.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Sro Cze 04, 2014 8:05 am

Na szczęście nie potrafił czytać w myślach i nie usłyszał tego, o czym sobie myślał Pierre. Tentacle z jednej strony mogłyby byś fajne, jednak dopuszczałby taką myśl, tylko wtedy, kiedy był dziewczyną. Czekajcie, zaraz. Nie, to w żadnej nie formie nie byłoby akceptowalne.
Gdyby Pierre miał zamiar użyć swoich mocy, to na wszelki wypadek Willi będzie nosił ze sobą kanister z benzyną. W razie czego otworzyły swój magiczny zapłon i podpalił Francuza. Nawet uśmiechnął się do tych myśli! To byłby piękny widok. Płonący Francuz, a do tego Bakłażan.
Jakaś kara musi być, prawda? Gorzej, że nie pomyślał, iż jego później może spotkać kara. No ale raz się żyje.
A potem został brutalnie wyrzucony z łazienki. Moc rodem z Myszki Miki.
-Ich weiß, dass du mich liebst-krzyknął tylko w kierunku Francuza. Zaśmiał się pod nosem uwalniając się od ręcznika.
Na szczęście przed chwilą się kąpał i nie był jakoś szczególnie brudny. Wytarł tylko swój członek chusteczką i zaczął się ubierać w mudnurek. Kiedy się ubrał zwiał z pokoju. Lepszej okazji może nie być!

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Sro Cze 04, 2014 9:08 am

Kiedy tylko Hans został wywalony za drzwi, Ars wyszedł z wanny i spuścił zimną wodę. Nalał ciepłej i w spokoju się wykąpał. Kiedy wyszedł z łazienki, Niemca oczywiście już dawno nie było.
Bałaganu który powstał w łazience przez zalanie wodą sprzątać nie zamierzał. To Hans go narobił, niech więc sprząta.
Francuz ubrał się w swój mundurek i także opuścił pokój, klnąc pod nosem.

zt

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 7:42 pm

Dotarcie tutaj trochę im zajęło. Bądź co bądź, Angie znalazła Arsa na pierwszym piętrze a dormitorium Saeva mieściło się w wieży Północnej. Tak więc zaliczyli nawet długi spacerek, ale co na to poradzić. Kiedy już znaleźli się przed drzwiami, Arsowi nawet udało się wydobyć z kieszeni klucz. Z przekręceniem go w zamku już jednak nie dał sobie rady, musiała to więc zrobić Angie. No i dostali sie do środka.
Arsene od razu padł na łóżko.
O dziwo, nie zasnął jednak od razu. Zamknął oczy, ale nie spał.
Angie mogła rozejrzeć się po pokoju - w końcu była tu chyba pierwszy raz. Na pewno mógł ją zdziwić fakt, że było tu tylko jedno wielkie łóżko, mimo że Arsene miał współlokatora. No cóż, ale w sumie, po namyśle, skoro znała go dość dobrze, wcale się tak dziwić pewnie nie będzie. No tak, w końcu Hans robił za jego główną zabaweczkę.
- Wodyy.... - zachrypiał cicho z twarzą w poduszce.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 7:51 pm

Czemu to przeklęte dormitorium musi być tak daleko?! Już nawet nie cieszył ją fakt, że przynajmniej wiedziała, gdzie mają dormitorium. Wciąganie tutaj tego pajaca po schodach było katorgą, koniec i kropka. Przeklęty czemu akurat musieli wpaść na siebie na samym dole? No nic, grunt, że jakoś tutaj dotarli, grzecznie pomogła mu otworzyć drzwi i wpuściła do środka. Cóż, jedno łoże nie powinno jej dziwić, lecz mimo to spojrzała na niego z miną mówiącą "serio?". I powiedzcie mi, że on nie był niewyżyty seksualnie? Bo niby po co mu w dwuosobowym pokoju jedno łoże małżeńskie. Przecież nie śpią na przemian. Eh. Tak podłapał kolejny minus.
W każdym razie Angie zdjęła szpilki dochodząc do wniosku, że i tak zmaltretowała już stopy odpowiednio. Rozjerzała się po pokoju chcąc ogarnąć co gdzie jest, tak na przyszłość oczywiście i w końcu poszła mu po tą wodę.
-Pij ostrożnie, powoli- poprosiła siadając na łóżku obok niego i przytrzymując szklankę by się nie zachłysnął poczekała aż skończy. Odstawiła szklankę na szafkę. - Ars rozbierz sie choć trochę będzie ci wygodniej- poprosiła samej zaczynając rozwiązywać mu buty by zaraz zrzucić je na ziemię. Co do reszty ciuchów, wolałaby, by zrobił to sam, zwyczajnie je zasady na to nie pozwalało. W ogóle nie powinna widzieć swojego przyszłego męża na wpół rozebranego w łóżku, szczególnie gdy są sami. Po prostu nie i koniec, ale że sytuacja była wyjątkowa....

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 8:00 pm

Arsene nic sobie z tego spojrzenia nie zrobił bo go nawet nie widział. Leżał twarzą do dołu, z zamkniętymi oczami, ale nadal nie śpiąc. Głowa go łupała, tak samo mięśnie, było mu gorąco, nie miał w ogóle siły. No, ale po chwili dostał wodę o którą poprosił więc był do pewnego stopnia zadowolony. Pił powoli, ostrożnie, z zamkniętymi oczami. Wypił od razu wszystko, bez żadnych przerw i wydał z siebie westchnienie ulgi. Gardło też miał rozpalone. W którymś momencie zaczął kaszleć.
Kiedy skończył, zaskomlał cicho. Tak, naprawdę, to brzmiało jak skamlenie smutnego psa. No bo w końcu kaszel podrażnił mu i tak już dotknięte chorobą gardło, więc to nei było nic przyjemnego.
Zarejestrował że Angie poprosiła go, by się rozebrał. Pewnie gdyby był "trzeźwy", zaraz by ją zwyzywał. Ale w tej chwili nawet go to nie obchodziło. Problem był jednak taki, że on zwyczajnie nie miał siły.
Próbował rozpiąć koszulę, ale palce ślizgały mu się na guzikach. Zaklął cicho i dał za wygraną.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 8:18 pm

Oj to na pewno. Gdyby nie był w stanie "umieram", byłaby już zrównana z ziemią i wyzwana od najgorszych szmat. Pewnie nawet to się stanie rano, kiedy wydobrzeje na tyle by zrozumieć co się stało. I żadna obrona jej nie pomoże. wolała jednak o tym teraz nie myśleć,może uda jej się nawiać, nim wstanie? Byłoby cudownie, bo serio nie miała ochoty się z nim użerać.
-Niczego mi nie ułatwisz co?- zapytała retorycznie i z miną cierpiętnicy zaczęła rozpinać mu koszulę i spodnie i przy drobnej współpracy z jego strony zostawiła go w samych gaciach. Opatuliła szczelnie kołdrą, a ściągnięte ubrania zostawiła złożone na krześle. Oczywiście, że go oblukała równo i dokładnie, bo przecież nie wiadomo kiedy znowu będzie okazja. Miał ładne ciało, może nie idealne, ale na pewno godne uwagi. Przeklęty.
-Potrzebujesz jeszcze czegoś?- zapytała znowu robiąc mu zimn kompres na czoło. Hmm przydałyby się tez jakieś leki tylko gdzie tu oni mają apteczkę czy coś w ten deseń?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 8:26 pm

Arsene nic nie odpowiedział na jej zażalenia, zwyczajnie dał się jej rozebrać, z ulgą przyjmując fakt, że robi mu się chłodniej. Kiedy już był prawie całkiem nagi, nawet się delikatnie uśmiechnął. W pokoju był był ruch powietrza bo okno było otwarte więc skóra Arsa na kilka chwil czerpała z tego kojącego dotyku ile mogła. Ale cóż, już po chwili Angie zapakowała go pod kołdrę. Wynagrodził mu to jednak zimny kompres na czoło.
Przez chwilę wyglądał, jakby znów zamierzał iść spać, jednak kiedy dziewczyna zapytała go, czy nie potrzebuje czegoś jeszcze, otworzył oczy i spojrzał na nią tym nieprzytomnym od gorączki wzrokiem. Pokręcił delikatnie głową. No pewnie, gdyby był bardziej trzeźwy, powiedziałby jej gdzie jest apteczka, ale cóż.
W pewnym momencie wyciągnął spod kołdry rękę i złapał za jej dłoń. Przysunął ją sobie do twarzy i z zamkniętymi oczami, wtulił w nią policzek.
- I dłonie też masz ładne. I takie delikatne. - powiedział cicho, chrypiąc lekko. - Lubię takie..

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 8:38 pm

Chyba nawet lepiej by było, gdyby usnął. I tak by przy nim została dla pewności, ze nic mu nie będzie ale miałaby pewność, że nic nie odwali. Bo w przeciwieństwie do niego, ona będzie to wszystko pamiętać. Tak jak teraz. Znowu ją zaskoczył czymś niecodziennym. Nim się zorientowała jej dłoń już dotykała rozgrzanej skóry na jego policzku. Miłe uczucie, ale czy to coś zmienia? Zastanawiało ją jednak czemu to robi. Skoro jest półprzytomny nie zdaje sobie sprawy ze swoich zachowań. Przez to powinien być bardziej szczery, ale czy na pewno? Na co dzień jej nienawidzi, czemu więc teraz cieszy się z jej bliskości? To nielogiczne.
-Szkoda, że normalnie tak nie uważasz Ars- mruknęła niejako z rezygnacją i delikatnie wyswobodziła swoją dłoń. Nie było sensu pozwalać mu kontynuować tej gry lub czymkolwiek ona była. Po prostu kiedy uśnie wyjdzie, tak będzie lepiej.
Wstała z miejsca i zajrzała do łazienki w poszukiwaniu leków. W końcu to tam są najczęściej tabletki, syropy cz co tam jeszcze. Swoją drogą nawet to pomieszczenie przytłaczało ją swoim przepychem. Jej łazienka była znacznie skromniejsza ale już mniejsza o to. Pogrzebała trochę w szafkach i wreszcie znalazła to czego szukała. Nalała kolejną szklankę wody i wróciła do niego.
-Ars, połknij to proszę, pomoże ci - jej ton głosu był ciepły i miły dla ucha, akurat w sam raz by kogoś do czegoś namówić. Na jej dłoni spoczywało kilka kapsułek, w dawce która powinna postawić go na noki a jednocześnie nie wywołać skutków ubocznych. A przynajmniej miała taką nadzieję.
-Powiedz mi, naprawdę aż tak mnie nienawidzisz?- zapytała pilnując by połknął wszystkie medykamenty.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 8:57 pm

A teraz, jak na złość Angie, Arsene nie chciał pójść spać. A pamiętacie jak kilka pięter niżej pokładał się na jej kolanach? No cóż, przeszło mu. Przynajmniej na razie. Przytulał do policzka dłoń Angie tyle ile mógł, aż w końcu zabrała mu ją, co oczywiście nie za bardzo mu się spodobało, ale nie miał jak zaprotestować. Na jej słowa akurat tym razem nie zwrócił większej uwagi, zupełnie jakby ich nie usłyszał.
A potem Angie poszła do łazienki, a tymczasem Ars zakopał się głębiej pod kołdrę. Jego oczy zalśniły jednak jakby lekko, kiedy do niego wróciła. Nie zwrócił nawet uwagi co mu dawała, zaczął połykać tabletki jedna za drugą. Mogłaby go nawet otruć, podać jakąś trutke na szczury a i tak by to łyknął od razu. No i ucieszyła go woda bo znowu przyjemnie ochłodziła mu gardło.
Położył się potem znów na poduszkach i ponownie ujął jej dłoń, by po chwili przytulić ją do policzka. Uśmiechnął się przy tym, chociaż ten uśmiech zgasł, kiedy usłyszał pytanie jakie zadała. Cóż, był na tyle nieprzytomny, że mówił tylko prawdę, o to można było się założyć.
- Wcale nie, to nie tak... - przytulił jej dłoń, zamykając oczy. Znów wydawał się szczęśliwy - Ja cię... lubię w sumie. Naprawdę. No ale... tego już sie nie da... zmienić. - trochę bełkotał.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 9:07 pm

Nie zamierzała go otruć, akurat o to mógł być spokojny. Może i działał jej na nerwy ale bez przesady. Była tutaj, żeby mu pomóc, jakoś podleczyć, by rano mógł się dociągnąć do lekarza czy chociaż pielęgniarki. Nie zniżyłaby się do poziomu wykańczania go, choć za to jak sie do niej obnosi to powinna mu dorzucić środków na przeczyszczenie. Oczywiście sprzątać po nim by nie zamierzała, a mowy nie ma. Miałby nauczkę, ale cóż nie zrobiła tego.
Jej ręka znowu została zarekwirowana. Eh nie powinno tak być, ale mimo wszystko ten widok ją rozczulał. Cieplej jej się robiło na sercu i gdyby mogła chętnie zostawiłaby go takiego na zawsze. Nawet nie miałaby większego problemu by za niego wyjść ale za parę godzin czar pryśnie i tyle. Nie przyzwyczajaj się Angie.
-Czego nie da się zmienić? Gdybyś był choć trochę milszy byłoby nam łatwiej- chyba odruchowo zaczęła gładzić jego policzek palcami i próbując uciekać. Eh po co się produkujesz i tak zapomni, ale chociaż wyrzuci z siebie to co ją gryzło - Jesteś dla mnie dupkiem, obrażasz i wyśmiewasz. Nie dziw się, że robię to samo, tylko tak mogę się bronić Ars- wątpiła by coś do niego dotarło, ale skoro już im zeszło na ten temat.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 9:18 pm

Eh, pewnie i tak cały dzień prześpi, nie mając zamiaru się ruszać z łóżka nawet na krok. W takim momencie nawet Willi, uroczy mały Willi w formie kobiecej, świecący krągłymi bułeczkami pośladków i machający mu przed oczami krągłymi piersiami, nie dałby rady go jakoś poruszyć.
Arsene z satysfakcją przyjął fakt, że zaczęła go gładzić po policzku. Naprawdę miała miękkie dłonie. Takie typowo kobiece, z długimi, smukłymi palcami i zadbanymi paznokciami. Wcale nie przypominała typowych Gruzanek, co to w wieku trzydziestu lat już wyglądają jak po pięćdziesiątce. Naprawdę była ładna. Cała.
- Nauczyłem się... cie nie lubić. Ale cię lubię. Bo ja nie lubię... jak mi rozkazują. - dukał.
Prawda była po prostu taka, że Arsene wściekł się na matkę za tę jej obietnicę i jeszcze zanim zobaczył Angie na oczy, już jej nienawidził. I choć potem ją polubił, ta wcześniejsza nienawiść nie dała się wyplenić.
Francuz wyciągnął swoją dłoń i pogładził nią policzek Angie. Jego oczy nadal byłe gęsto zasnute gorączką, błyszczały się jak perły.
- To dobrze - zachichotał głupio. - Masz charakter... masz... masz... płomień w sobie. Nie jak... ta cała... zadufana arystokracja... to właśnie... lubię.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Wto Lip 22, 2014 9:30 pm

Choroba nie wybiera, ale chyba mimo wszystko dobrze się stało, że dopadła go nie tylko gdy Williego nie było w pobliżu - nie męczył go swoimi sex sztuczkami, to jeszcze wpadł na Angie, która robiła chwilowo za jego pielęgniarkę. Cóż może spać, dobrze na tym wyjdzie, a ona zdąży wyjść jakby nigdy jej tu nie było. Ciekawe tylko czy zapamięta chociaż urywki z tego wieczoru, jej obecność czy chociaż jakiś szczegół zdradzający jej wkład w poprawę jego samopoczucia i stanu zdrowia.
-Może spróbuj spojrzeć na mnie inaczej. Nie każe ci mnie pokochać, ale chociaż mógłbyś przestać być tak uprzedzonym w stosunku do mnie. Jesteśmy w podobnej sytuacji Ars- tyle, że ona nie poszła na pierwsze spotkanie z bojowym nastawieniem. Owszem była zła, że zmuszają ją do małżeństwa z kimś spoza klanu, gdy przez całe życie wpajają ci, że masz mieć cygańskiego męża. A tu na miejscu spotyka owszem przystojengo ale napuszonego arystokratę, który z miejsca pokazał jej co sądzi o takich jak ona. Trudno się nie uprzedzić prawda? Mimo to chciała dać mu szansę, ale z każdym spotkaniem było coraz gorzej. Teraz została jedynie rezygnacja i zaakceptowanie sytuacji. Bo przecież nie odejdzie, nie tylko duma i honor jej na to nie pozwalają, ale również silne zasady.
-Normalnie za to mnie krytykujesz Ars i uważasz za głupią, bo próbuje walczyć. Chciałabym ci wierzyć, ale za dużo razy mnie zraniłeś wiesz? - uśmiechnęła się smutno. I prawdę mówiąc miała ochotę się odsunąć, uciec spod jego dotyku, ale gdy patrzył na nią tymi swoimi zamulonymi i szklistymi oczami nie miała serca by to zrobić.
-Spróbuj się przespać- poprosiła jeszcze.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Sro Lip 23, 2014 9:51 am

Arsene wydawał się być niemal w siódmym niebie kiedy mógł przytulać rękę Angie do swojego policzka. W sumie to Willi prędzej zacząłby mu robić głupie żarty, żeby jeszcze bardziej dobić Arsa, wykorzystując sytuację, że ten nic nie może zrobić. W sumie to kuszenie nawet mogłoby mieć miejsce, właśnie po to, żeby Francuzowi dopiec. No, ale na szczęście cholera wie gdzie był ten durny Niemiec. On miał tutaj swoją Angie.
- Nie umiem... - sam uśmiechnął się nieco smutno, mając zamknięte oczy - Kiedyś chciałem... spróbować... pogadać inaczej... wyszła z tego chyba... nasza najgorsza... kłótnia.
Cała jego sympatia do niej objawiała się u niego po prostu w chory sposób. Om bardziej ją lubił, tym bardziej ją tępił. No i dochodził też fakt, że otoczenie miało na niego wpływ - arystokratyczne środowisko nie zaakceptowałoby faktu, że przyjaźni się z cyganką. To już było odruchowe.
- Nie idź...! - zabrał swoją rękę z jej twarzy by złapać oburącz jej dłoń przy swoim policzku, chcąc tym samym ją przy sobie zatrzymać. - Ja naprawdę... cię lubię. Ja... nie jestem masochistą, by... lubić jak mnie poniżasz... krytykuję... bo wtedy mocniej walczysz. Pokazujesz światu... swoje piękno... Dzikie... przerażające... a jednak tak zachwycające...
A może jednak był masochistą?

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelice Baptie
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 68
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Sro Lip 23, 2014 4:08 pm

Na prawdę jego zachowanie wprawiało ją w osłupienie. No bo jak można się aż tak zmienić tylko przez gorączkę? Zrozumiałaby, gdyby tylko majaczył i mamrotał pod nosem walcząc ze snem, ale teraz kompletnie mu odbiło. Według niej zachowywał się jak zakochany szczeniak, nie pozwalajacy zbytnio oddalić się ukochanej. No ludzie, nie takiego go znała. Druga opcja że był jak dzieciak, który potrzebuje opieki matki. To też jej nie odpowiadało. Miała ochotę nim potrząsnąć by się opamiętał, wrócił do dawnego siebie, bo teraz robi tylko mętlik w jej głowie.
-Pamiętam. Byłeś jednak zbyt uprzedzony do takich jak ja i nawet nie dawałeś mi szansy, bym przekonała cię jaka jestem na prawdę. Nic więc dziwnego, że omal się nie pozabijaliśmy- ta, ta kłótnia była dość żarliwa i gwałtowna i to chyba po niej oboje doszli do wniosku, że jeśli w ogóle dojdzie do ślubu będzie to ogromny sukces. Bo o szczęśliwym związku mowy być nie mogło. Chyba też wtedy i ona wyrobiła sobie jego obraz, który wciąż nie chciał zniknąć sprzed jej oczu.
-Ars majaczysz. Obrażanie ciebie też nie sprawia mi przyjemności ale nie mogę stać bezczynnie, gdy nie zostawiasz na mnie suchej nitki. A jeśli zacznę ci potakiwać będzie tylko gorzej- czy jej się wydawało, czy mówili w kółko to samo? Cóż bardzo możliwe, ale może sprawi to, że pomimo gorączki coś z tego zapamięta?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 8   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 8
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Pokój medyczny
» Pokój gościnny
» Pokój nr 69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Wieże :: Wieża Północna :: Dormitorium Saeva :: Część męska-
Skocz do: