IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 8

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 10:15 am


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 11:41 am

Od pewnego czasu zastanawiał się kogo ma w pokoju jako współlokatora. Podobno miał jakiegoś dostać. Od zawsze mieszkał sam, więc pokój raczej był umeblowany dla jednej osoby. Miał nadzieję, że do końca szkoły będzie już mieszkał sam, a tu proszę, wcale tak nie było! Największy szok jednak wywołało to, że przy drzwiach pokoju powieszono drugą tabliczkę z imieniem... francuza.
-Erfluchte Scheiße!-zaklął tylko po Niemiecku i wszedł do pokoju. Nie dość, że ten dzień był do bani, to jeszcze okazało się, że ma dzielić pokój z Pierre'm. Tak,każdy francuz to Pierre.
-Rozgość się.-mruknął tylko wpuszczając go do pokoju.-Musisz sobie załatwić drugie łóżko. Od początku sam mieszkałem i myślałem, że tak zostanie.-mruknął pod nosem. Nic jednak się na to nie poradzi. Skoro dyrekcja tak postanowiło to musiała mieć ku temu jakiś powód.
Stwierdził, że najlepszym wyjściem będzie uwalenie się na łóżko, tak więc zrobił. Podłożył ręce pod głowę i westchnął głośno.
-Mam tylko jedną zasadę. Ma być porządek.-powiedział i spojrzał gniewnie na Francuza, jakby to była jego wina, że mają razem pokój.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 11:50 am

Nie jego wina, że jego dotychczasowy współlokator przyniósł do pokoju coś, co po chwili wybuchło i urwało część ściany. Oboje musieli się stamtąd wynieść więc porozdzielano ich do innych pokoi. Pech chciał, że Arsene musiał wylądować u Niemca. Nie jego wina.
- Scheiße scheiße i tobie. - odwarknął, wchodząc do pokoju. No, całkiem  dobry gust miał ten nasz Niemczul. To akurat Arsene musiał mu przyznać. Nie znaczyło to jednak, że nie wolałby wrócić do własnego pokoju. Ale póki co, kiedy trwają prace remontowe, na to nie ma raczej nawet co liczyć.
Łóżka nie musiał sobie załatwiać, dyrekcja już wszystko załatwiła, teraz tylko robole muszą tu przynieść jego rzeczy. Również meble, więc Niemczyk nie musiał się martwić o to, że musiałby część swoich ciuchów wyciągać z szafy by zrobić miejsce. Po prostu zrobi sie tu nieco ciaśniej i tyle.
Teraz ze sobą miał jedynie małą torbę, chociaż i tak nie za bardzo mógł się rozpakować, póki nie przyniosą mu tych mebli.
- Tego samego będę wymagać od ciebie - odpowiedział. Arsene nie był bałaganiarzem. Uwielbiał porządek i w sumie ucieszył się, gdy okazało się, że Willi ma tak samo.
Nie mając za bardzo co robić, klapnął se na łóżko obok Niemca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 12:37 pm

Jak nie jego, jak jego? Na pewno to Francuz kazał mu tą bombę przynieść i sam pewnie ją wybuchnął. Tacy byli Francuzi. Fałszywe Pierry z malutkimi bagietami.
Wywrócił tylko oczyma. Ale szczerze powiedziawszy po Niemiecku Francuz brzmiał o wiele lepiej. Może uda mu się go nauczyć paru zwrotów? Ah, te niepoprawne marzenia!
Całe szczęście chłopak też lubił porządek, a przynajmniej na to wychodziło. Dobrze, bo inaczej mogliby się tutaj pozabijać. A co do ubrań. Najgorsza opcja ever. Przecież on miał tam nie tylko swoje ubrania, ale też damskie ciuchy, które ubierał jak się przemieniał! Miał tylko nadzieję, że zdąży je gdzieś schować zanim  Francuz mógłby pomyśleć, że Willi jest Conchitą, a to nie do pomyślenia. Z drugiej strony na myśl przyszło mu, że Arsene całkiem uroczo by w nich wyglądał. Willi tylko odwrócił od niego wzrok i szybko starał pozbyć się zaczerwienia na policzkach. Miał tylko nadzieję, że chłopak tego nie zauważył.
Odchrząknął.
-To dobrze.-mruknął tylko pod nosem.
Na jego nieszczęście chłopak rzucił mu się na łóżko. Na zdrowy rozum to Till powinien go stamtąd wyrzucić, ale jakoś odpowiadało mu to.
A nie, jednak nie.
-Ej, Pierre, kto Ci pozwolił wejść mi na łóżku geju?-skopał go nogą tak, żeby tamten spał. Czy spadł, to zależy od autorki postów Pierra.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 12:51 pm

No no, Arsene z wielką chęcią odkryłby damskie ciuszki pochowane po szafach Williego. Na pewno miałby niezły ubaw z odkrytych właśnie stringów oraz staników. Ale przymierzać ich nie zamierzał, nigdy! Z resztą on nie miał jak co poniektórzy, zdolności do zmieniania się w kobietę! On lubił to co miał między nogami, wcale nie musiał się dowartościowywać cyckami!
Francuzowi zdawało się przez chwilę, że dostrzegł coś czerwonego na twarzy Niemca, ale jednak mignęło to tak szybko, że nie mógł być pewien, czy sobie tego nie zmyślił. No, ale nie będziemy tego roztrząsać.
Arsene wcale nie rzucił się na jego łóżko tylko po ludzku usiadł na brzegu. No, ale interpretacja już zależy od czytającego. Zepchnięty z posłania, zaraz się podniósł, usadowił z powrotem na łóżku i przerzucił nogi przez brzuch blondyna.
- Hans, to zwyczajnie najwygodniejszy mebel w tym pokoju.
A co, miał być nazywany Pierrem, które jest dość pospolitym imieniem francuskim to się odwdzięczy z niemiecką wersją. Zabroni mu ktoś?
- I nie jestem gejem tylko bi, pedale.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 1:08 pm

Ale damskie ciuszki nie były wcale takie zła, prawda? Jakby tak się zastanowić to mógłby powiedzieć, że po prostu zostawiły je tu dziewczyny, które przeleciał. Moment. Przecież nie był Xingke, sławnym seksownym nauczycielem, więc Pierre by tego nie kupił. Cholera.
Nie dowartościowywał się cyckami, noo!
Zdziwił się, kiedy chłopak przyjął tą pozycję. Ba! Nawet na moment znów się zaczerwienił. Szybko jednak ukradł zabrał poduszkę i zasłonił nią twarz. Trwało to tylko kilka sekund, ale mimo wszystko. Uderzył Pierra w twarz poduszką.
-Fotel jest o wiele wygodniejszy, Pierre.-powiedział z udawanym słodkim uśmiechem na twarzy. Zaraz jednak przywołał typowo Hansowy groźny wyraz twarzy. Taki, jakby zaraz miał zagazować stado Żydów.
-Nie jestem pedałem, jestem Till.-odfuknął mu. Nie był homosiem, co to, to nie! Jak to mówią? Raz w dupę to nie pedał. -Dla Twojej wiadomości, jestem bi, żabojadzie.-raz jeszcze zdzielił go poduszką. Czyżby nasz groźny Niemiec okazał się słodkim ukesiem? To nie jest możliwe!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 1:22 pm

I Ars miałby uwierzyć że cała szafa sukienek, staników, stringów, bluzeczek i bucików została zostawiona przez dziewczyny, które Niemiec przeleciał? Troszeczkę tego chyba by było za dużo. Nawet jakiś super casanova nie zbiera fatałaszków swoich kochanek i nie wiesza ich we własnej szafie. Po co by mu to było?
I owszem, dowartościowywał się cyckami.
Tym razem, kiedy rumieniec przemknął przez buźkę chłopaka, Arsene go wychwycił. No proszę, czyli nasz Niemiec jest tak naprawdę wstydliwą duszyczką? Ciekawe, ciekawe. Arsene z całą pewnością będzie chciał to dogłębnie zbadać. To mu może przynieść niezłe korzyści.
Zrobił unik, kiedy chłopak chciał mu przywalić w twarz poduszką.
- Wolę łóżko. Jest dużo większe, Hans. - odpowiedział.
Ciekawe jak długo będą tak sobie dogryzać.
Nie przestraszył się strasznej miny Niemca. Po drugim nieudanym ataku za pomocą poduszki, Francuz postanowił czegoś spróbować. Zabrał nogi z brzucha Williego, po czym usiadł na nim okrakiem, pochylił się i unieruchomił jego ręce swoimi.
- Jesteś Hans Homoś, wurstowżeracz. - uśmiechnął się pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 1:36 pm

Tak. Maiły w to uwierzyć. Niemiec jest bardzo przekonujący. Jak chce. A jak nie chce, to nie jest. Zwykle nie chce. I nie jest to wcale głupie usprawiedliwienie.
Ale jak to ominął? To było całkiem okrutne i złe z jego strony. Powinien był oberwać i umrzeć. Cios poduszką może być naprawdę śmiertelny. Serio.
-Weź się.-mruknął tylko odwracając wzrok gdzieś w bok. Przecież kanapa była równie duża. Po prostu chciał się poczuć zajebiście i dotknąć pościeli, w której spał ultrabisz (kappa).
Nie spodziewał się, że Pierre chwyci jego ręce i przygniecie go do łóżka. Przecież to było niesłychanie okrutne! Ciekawe co by zrobił gdyby Willi nagle użył swojej mocy. PRZEZ PRZYPADEK.
Póki co jednak był za bardzo skupiony na tym co się dzieje. Kolejny raz spalił niemieckiego buraka.
-Spadaj Pierre, pedale.-wydarł się tylko na niego i kopnął kilkukrotnie ze złości w łóżko. Gdyby chciał to by go z siebie zrzucił. Ale nie chciał.
Być może Pierre mógł poczuć jak coś między nogami Hansa(ciesz się Pierre) twardnieje. I kolejny rumieniec wszedł na scenę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 1:48 pm

Co by było, gdyby Niemiec przez przypadek użył mocy? Ars pewnie spadłby z łóżka przestraszony. No, ale Hans mocy nie użył, więc nie było o czym mówić. Nadal był facetem, które to leżał pod Francuzem i się podniecał.
Arsene lekko drgnął, kiedy poczuł lekkie wybrzuszenie w kroku Niemca. Ej nie no, serio? Tak już? Od razu? No, Arsene wiedział, że jest sexy ale żeby aż tak? Te rumieńce jeszcze by zrozumiał, ale tego twardniejącego wursta? No ale przecież wybrzydzać nie będzie.
Specjalnie, żeby jeszcze bardziej rozochocić (oraz wkurzyć) Niemczula, poocierał się o górkę na jego kroku.
- No widzisz i miałem rację. Jesteś Hans Homoś. - uśmiechnął się do niego. - A w ogóle to ślicznie się rumienisz.
No no, ale trzeba przyznać, że nie podejrzewał Willusia o taką uległość. Wydawał się osobą dominującą, tak bardzo się chwalił jaki to jego kraj jest wspaniały, jak pozajmuje Polskę i inne landy, a tu proszę. Rumieni się jak słodki ukeś.
- Chyba się tak jeszcze z tobą pobawię. - znów lekko się uśmiechnął, przysuwając swoją buźkę do jego.
A potem za każdym razem jak Hans będzie widzieć Francuza, będzie się peszyć i nie będzie mu podskakiwać!



_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 2:04 pm

Nie jego wina, że był taki delikatny. Poza tym, kto powiedział, że Willi miał wiele kontaktów seksualnych? Tak naprawdę jego seksy można by policzyć na palcach. On nie należał akurat do ludzi, którzy ze wszystkimi i zawsze uprawiali seks. To była u niego rzadkość.
Miał ochotę zrzucić z siebie Pierre'a i go pobić.
-Najlepiej jakby Cię ugryzł w dupę komar. I to taki, który sprawi, że przemienisz się bakłażan.- a to mu pocisnął! Powiedział to chwilę po tym, jak poczuł, że chłopak porusza się między jego nogami. To było okrutne i straszne. Dlaczego akurat nad nim miał się znęcać? I to seksualnie? Till nie był jakimś seksualnym niewolnikiem.
Jedno do drugiego nic nie ma. Hitler też był uległy, a proszę ile zdziałał! I miał władcze skłonności, nikt mi nie powie, że nie.
-Dlaczego to robisz?-mruknął niezadowolony. Przecież mógłby sobie albo pójść, albo przejść do konkretów, a nie drażnić się z nim. Zupełnie bez sensu.
Odwrócił twarz, kiedy Pierre zbliżył swoją. Nie był w stanie patrzeć w oczy, to było ponad jego siły.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 2:27 pm

Będzie yaoiec +18 więc kto nie lubi to niech nie czyta ;D

Kiedy on lubił drażnić. Z samego początku wolał, kiedy osoba pod nim zwijała się z przyjemności i prosiła o więcej. Czuł większą radochę, kiedy "łamał" ludzi. Kiedy widział, że umysł krzyczy "nie!" a ciało "więcej!". Tak jak to też było w tym przypadku. Widział no i słyszał, że Hans najchętniej zrzuciłby go z łóżka i poćwiartował, a następnie zwłoki zakopał koło tej rzeźby gryfa na której wrócili do szkoły, ale po rumieńcach no i cały czas twardniejącym wurście widział, że ciało nie za bardzo chciało się go słuchać.
- Takie komary nie istnieją - zrobił smutną minę.
Zaśmiał się jednak zaraz, widząc że Willi nie potrafi nawet wytrzymać jego wzroku. Arsene miał zamiar zrobić go swoją pierwszą łóżkową zabaweczką. Nie uważał się za niewolnika? Cóż, właśnie zyskał takie miano w oczach Francuza.
- Hm.. bo lubię? I widzę że ty też. - przytrzymał jego dłonie jedną ręką, tymczasem drugą podwinął sweter mundurka. Podciągnął go aż do góry, jednocześnie w ten sposób również więżąc ręce chłopaka. Ściągnął mu krawat i jedną dłoń wsunął do spodni.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 2:49 pm

WURSTY HANSA I BAGIETY PIERRA

To by była niewystarczająca kara. Wolałby na przykład wrzucić go wanny pełnej żyletek, po czym wpuścić tam jadowite owady. Byłoby to całkiem zabawne. Ale takie fantazje póki co Willi musiał odłożyć na później.
-To ja takiego stworze.-mruknął pod nosem. specjalnie dla niego wymyśli takiego komara. Będzie istniał i nazwie się Komar Pierrobójcus.
Chciał mu wykrzyczeć w twarz jak bardzo się z nim nie zgadza i jak bardzo mu się to nie podoba, ale jakoś nie miał na to siły. Zagryzł tylko wargę, żeby się nie wydrzeć. Co by było, jakby ktoś z korytarza to usłyszał. Przecież Hans, tfu, Till był Prefektem i gdyby ktoś ich nakrył. Aż bał się o tym pomyśleć. Jego reputacja ległaby w gruzach.
-Mylisz się.-mruknął tylko pod nosem niezadowolony. Jednak kiedy Pierre zaczął go rozbierać, Till zaczerwienił się jeszcze bardziej. Zrobiło mu się gorąco, to tylko to, na pewnie. Kiedy żabojad włożył swoją dłoń w jego spodnie, chłopak tylko cicho jęknął, a potem zagryzł wargę i znów odwrócił wzrok.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 3:11 pm

- Tak, tak. Będę ci kibicować. - zapewnił go z uśmiechem. Nie było się nawet łudzić że taki komar kiedykolwiek powstanie, bądźmy szczerzy. No, ale pozwólmy Hansowi marzyć. Marzenia w końcu to ładna rzecz, nie?
Wolną ręką poodpinał guziki koszuli chłopaka. Tym samym nasz Niemiec mógł poświecić swoją nagą klatką piersiową oraz twardymi już i gotowymi na porcje pieszczot sutkami.
- Kłamczuszek. - Arsene uśmiechnął się pod nosem, łapiąc w zęby jeden z jego sutków. Dłoń w spodniach jeszcze przez chwilę pomiziała jego męskość, ale po chwili wysunęła się stamtąd. No nie mógł napatrzyć się na ten niemiecki pąs. Był naprawdę uroczy. Ars ciekaw był na ile będzie mógł sobie pozwolić, zanim Willi się wścieknie i wyrwie. Póki co nie potrafił z siebie wykrzesać ani odrobiny przekonywującego sprzeciwu, więc chłopak wątpił, by nastąpiło to później.
Zostawił mu na torsie cała masę malinek (mniam!) a potem przesunął się z ustami w dół, na jego brzuch. W momencie gdy jego wargi i zajmowały się zostawianiem mokrych śladów wokół pępka Niemca, jego dłonie zajęły się rozporkiem chłopaka. No i po kilku chwilach wurst Hansa już był na wierzchu.
- Ładny

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 3:51 pm

-Mentalnie przygotowuj się na zostanie bakłażanem.-powiedział w stronę Pierra. On zostanie bakłażanem i już! A jeżeli nie, to będzie go za niego przebierał. -A jak już będziesz bakłażanem to nic nie poruchasz.-zagroził mu. To była poważna groźba!
-Nigdy nie kłamie.-mruknął niezadowolony. Zawsze był szczery i w tym momencie głośno jęknął, bo poczuł, jak Pierre gryzie jeden z jego sutków.
Pewnie się nie wyrwie. Mimo tego, że nie chciał się do tego przyznać, było mu przyjemnie, dlatego nie widział potrzeby jakiegokolwiek wyrywania się. Co prawda nie chciał się do tego do końca przed sobą przyznać. Przecież to był FRANCUZ.
Jak on mógł zostawić mu na torsie malinki! Przecież on miał dziewczynę, jak ona to zobaczy to Willi będzie skończony. Jego ciało całe drżało, nie mógł się uspokoić.
Chciał krzyknąć, żeby Pierre przestał, żeby go nie rozbierał, ale nie był w stanie. Coś uwięzło mu w gardle. I nie był to bakłażan.
-Spadaj.-mruknął tylko i zasłonił zewnętrzną stroną dłoni usta.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 5:02 pm

- Już mówiłem, że będę ci kibicował w twoim dążeniu do celu. - uśmiechnął się.
Piękny konflikt toczył się we wnętrzu naszego Niemca. Niby mu się nie podobało to, co wyprawiał z nim Francuz, ale jednak ruszyć się nie chciał. Nie czuł potrzeby wyrywania się? Toż to jasno dawało jasnowłosemu do zrozumienia, że Hans chce by się nim zajmowano. No i te przesłodkie rumieńce.
Arsene oderwał się w końcu ustami od brzucha Niemca i zszedł jeszcze niżej. Najpierw na podbrzusze chłopaka a w chwilę potem zwisł twarzą nad jego kroczem. Postanowił się wtedy też podrażnić nieco ze sztywnym kolegą Hansa. Chuchał na niego ciepłym oddechem, jednocześnie dłonią pieszcząc jego jądra. Robił tak dość długą chwilę, w tym samym momencie kątem oka obserwując jaka będzie reakcja Williego. Dopiero kiedy uznał, że wymęczył go już odpowiednio, Wsunął sobie jego męskość do ust. Pojechał od razu z grubej rury, wsunął sobie go aż do gardła, po czym zaczął ssać i rytmicznie poruszać głową. Co jakiś czas robił króciutkie przerwy, podczas których wsuwał dwa palce do ust i nawilżał je. Łatwo się domyślić, że jeden z nich zaraz wylądował w okolicach wejścia Niemczulka, a po chwili nawet wsunął się do środka.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Czw Maj 29, 2014 7:11 pm

Wydał z siebie tylko coś co mogło by odebrana jako "hmpf". Miał jeszcze czelność mu dogryzać! Głupi Pierre. Jak już będzie po wszystkim to dostanie konkretnego kopa w jaja. Tak sobie postanowił Till. A jak Niemiec się za coś zabiera to robi to solidnie!
Chciał zaprotestować, chwycić go i odepchnąć. Przecież to się nie godzi. Co prawda Willi był bi, ale nigdy nic więcej oprócz zwykłych pieszczot z chłopakiem nie robił. No ale tym się będzie martwił później.
Poczuł jak Pierre bierze jego męskość do ust i jęknął. Później zdał sobie sprawę, że przecież nikt nie może go usłyszeć, co by było, gdyby ktoś z zewnątrz usłyszał. Zakrył sobie usta dłonią, żeby się uciszyć. Chłopak odczuwał wielką przyjemność, jednak nie chciał tego po sobie dać poznać. Dopiero kiedy poczuł palce Pierre'a w swojej dziurce, jęknął głośno. Spojrzał na niego z wyrzutem i strachem. Odsunął się momentalnie od niego i usiadł opierając się plecami o ścianę. Oddychał ciężko, oczy miał rozszerzone. Włosy opadały mu na twarz. Przełknął ślinę.
-Przepraszam.-rzucił tylko. -Wiesz, ja... tak jakby, jestem pod tym względem "dziewicą"-mruknął i odwrócił wzrok czerwieniąc się.
Po chwili jednak podszedł na czworakach do chłopaka, jak śliczny owczarek, i pocałował Pierre'a. Ściągnął z niego ubrania i powoli przejechał językiem po jego klacie by w rezultacie wziąć jego penisa do ust. Jego ruchy był głębokie i szybkie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 6:39 am

Te całe plany Niemca były zwyczajnie urocze, tak jak i on sam. Willi mógł sobie myśleć co chciał, ale był maleńkim, słodkim, troszeczkę bufonowatym, ale i kochanym Hansem. Nie zamieniłby Arsa w bakłażana ani tym bardziej nie kopnął go w jaja, szczególnie po tym co się tu teraz działo. No bo przecież Francuz czuł jak ciałko naszego Hansa drży, słyszał jego jęki etc. I znów miał gdzieś to, co pomyśleliby sobie inni, gdyby go zobaczyli w takiej sytuacji. Szkoła wiedziała, że on był bi i że polował nie tylko na żeńskie tyłki ale i na męskie, więc widok jego, podpieszczającego Pana Prefekta Naczelnego faktycznie mógł zaszkodzić jedynie samemu Niemcowi.
Nagle jedna Hans odsunął się i uciekł pod ścianę. Ars najpierw chciał nie dać mu się wyrwać, ale jednak po chwili dał mu na chwilę spokó. Ciekaw był co też takiego blondasek powie. Zwyzywa go od zboczeńców? Każe spadać z pokoju? Zagrozi że poinformuje nauczycieli.
A tu niespodzianka. Arsene został poinformowany o fakcie, że Willi jest homosiową dziewicą. Uśmiechnął się więc tylko uroczo, jakby dodając mu otuchy. Ucieszył się tym bardziej, że przecież Hans zaraz po tym sam zaczął się do niego dobierać. Pocałunek oczywiście odwzajemnił, a potem zaczął głośno mruczeć, kiedy czuł język Hansa na swoim ciele. Kiedy blondyn w końcu dotarł do męskości i zaczął ją ssać, Francuza przeszły dreszcze a z jego gardła wydarł się jęk. No no, nieźle sobie poczyna ta nasza "dziewica".
Ars ciekaw był, co jeszcze Hans wykombinuje, czy może jednak po kilku chwilach śmiałość mu minie i on znów będzie musiał przejąć stery?

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 7:07 am

Nie był ani maleńki, ani słodki, ani bufonowaty. Był dojrzałym, pewnym siebie facetem, który po prostu przeżywał chwilę słabości. Każdemu może się przecież zdarzyć. Nie wszyscy są tacy ciągle, każdy musi mieć chwilę wytchnienia, prawda? A, że zdarzyła się akurat w takim momencie to nie jest już wina Tilla.
Przez długi okres czasu był już Prefektem inie miał zamiaru spaprać tego przez kilka najbliższych chwil. Przecież tak długo pracował na to, żeby stanąć na tej pozycji. Miałby przez jeden seks to wszystko zniszczyć? Trwał jednak dalej w te sytuacji i jakoś nie spieszno mu było przerywać. Mimo tego, że próbował protestować, gdzieś wewnątrz siebie wiedział, że tego chciał.
Cały czas zajmował się bagietkę Pierra (xd). W między czasie postanowił jeszcze przez chwilę przygotować siebie samego do tego co miało się za moment stać. Kiedy sprawiał przyjemność Francuzowi, włożył dwa palca w swoją, jeszcze wilgotną od śliny, dziurkę. Po krótkiej chwili zaprzestał dotychczasowych czynności i krótkimi pocałunkami zbliżył się do ust Pierre'a. Pocałował go delikatnie. Chwycił jego mokry od śliny Niemca członek i przytrzymując go pozwolił w niego wszedł. Przez chwilę siedział na kolanach chłopaka czując się niezwykle dziwnie. Rumieniec wpełzł na twarz Tilla. Cichy jęk wydobył się z jego gardła. Zaraz jednak przygryzł swoją wargę. Musi być cicho. Przecież jakby ktoś teraz przechodził korytarzem to od razu domyślił się, że coś jest nie tak, skoro to Willi jęczy, a nie jakaś kobieta, którą sobie sprowadził. A to zdarzało się niezwykle rzadko, mimo wszystko. Willi nie należał do tych szczególnie rozpustnych. Po chwili zaczął powoli poruszać się w górę i w dół. Ramiona przewiesił przez szyję Pierre'a. Cały czas przygryzał swoją biedną wargę, żeby nie wydać choć drobnego jęku. Póki szło to powoli, był pewien, że jest w stanie się upilnować. Był też pewny tego, że Arsene jednak mu tego nie popuści.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 7:26 am

No proszę... nie dość, że mały, kochany i uroczy to jeszcze taki zaradny! Oczywiście, że Ars będzie go tak nazywał w myślach, Hans może się przestać łudzić, że będzie inaczej. Już dostał łatkę od Francuza i nic tego nie zmieni. Choćby się Hans wściekał i tupał nóżkami. Seksownymi z resztą.
Arsene odchylił lekko głowę do tyłu. Dłoń trzymał na głowie chłopaka, chociaż nie nadawał mu dogodnego sobie tempa, stwierdził, że pozwoli mu iść swoim rytmem. Zamknął oczy i pojękiwał cicho. Nie widział więc tego, że chłopak dokańcza przygotowanie siebie. A w sumie szkoda, to zawsze był ciekawy widoczek. No, ale w momencie gdy ponownie spojrzał na Hansa, ten już kończył rozpychanie swojego wnętrza. Odwalił kawał dobrej roboty, bo Arsene wsunął się w niego bez większych problemów. Był ciasny, bardzo ciasny. To tylko potwierdzało wcześniejsze słowa Wiliego jakoby ten był homosiową dziewicą. A to dodało kilka punktów do francuskiego ego. Oj niełatwe będziesz mieć odtąd życie, panie Niemiec.
Zjechał dłońmi na pośladki Hansa. Przez chwilę je ugniatał, czekając aż ten przyzwyczai się do obcej obecności w środku. Przez ten czas również kątem oka podziwiał rumieniec na twarzy chłopaka, jak również zębami znów maltretował jeden z jego sutków.
Coś się Ars domyślał, że ta biedna niemiecka warga pod koniec ich spotkania będzie mocno krwawić. Bo owszem, Francuz nie zamierzał mu odpuścić. Póki co dawał chłopakowi górować, z resztą ta pozycja oddawała niemalże całe pole do popisu dla Niemca. Ale niedługo role się odwrócą i to Ars znów będzie dominować a wtedy przygryzanie wargi na niewiele się zda.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 7:45 am

To pewnie dlatego, że Niemcy są zaradni. Cały świat wie, że przecież Niemiecka technologia i Niemieccy inżynierowie są najlepsi na cały świecie! Nikt nie jest w stanie temu zaprzeczyć. W przeciwieństwie do Francuzów, którzy nic nie potrafią zrobić porządnie od początku, do końca. Jeśli chodzi o inżynierie, rzecz jasna. Szyliby tylko ubrania i piekli bagietki.
Czuł dłonie Pierre'a na swoich pośladkach. Cały czas był uroczo zaczerwieniony. Zupełnie jak mała dziewczynka, która pierwszy raz pokazuje się nago mężczyźnie. W sumie Hans miał coś z dziewczynki. Przecież jego moc była nierozwiązalnie związana z tym, że na dobrą sprawę któraś jego część była kobieca. Nawet jeśli aktualnie schowana w głębi.
Jęknął cicho czując, jak Francuz podgryza jego sutek. Połączenie jego penisa w swoim wnętrzu i pieszczoty sutków dawał mu niesamowitą przyjemność. Till nigdy nie sądził, że to może być aż tak przyjemne. Co prawda nic nie przebije seksu, kiedy jest kobietą, jednak póki co cieszył się tym co ma. Tym bardziej, że Pierre działał na niego niezwykle magnetycznie. To pewnie sprawka jakichś magicznych umiejętności. Na pewno.
Jego ruchu były delikatnie i powolne, jednak głębokie, bowiem wsuwał męskość Francuza do samego końca. Jego oddech był ciężki, a na skórze wystąpiła gęsia skórka. Nie był w stanie spojrzeć w twarz francuzowi, toteż albo przymykał oczy, albo odwracał wzrok. Jakie to było wstydliwe stworzonko.
Po pewnym czasie jednak nieco przyspieszył swoje ruchy. Poczuł jako jego biedna warga pęka i zaczyna delikatnie krwawić. Wszędzie pozna ten metaliczny smak krwi. Skoro to sposób zawiódł musiał zasłonić usta dłonią. Wyglądał teraz jak urocza dziewczyna. Roztargane włosy przysłaniały mu zarumienią twarz, usta zakrywane przez dłoń, żeby nie wydać z siebie żadnego głośnego dźwięku i oczy, jednocześnie pełne strachu i pożądania.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 8:01 am

W sumie Francuz sam byłby ciekaw swojej reakcji, gdyby się dowiedział, że ma przed sobą właśnie stworzenie, które może być i mężczyzną i kobietą. Znając życie, po tym jak otrząsnąłby się w szoku, pewnie chciałby się przespać też z drugą płcią, żeby zobaczyć jaka jest różnica. W końcu to ta sama osoba, ale jednak odmienna płeć. Musiała być jakaś różnica!
Te urocze rumieńce przebijały wszystko. Jęki chłopaka byłyby jeszcze lepsze, ale doskonale wiedział, że Hans będzie się z nimi kryć bo nie będzie chciał sobie popsuć reputacji. Cóż, wyglądało na to, że po prostu będzie musiał go dorwać znowu. Najlepiej na jakimś odludziu, gdzie nie będzie nikogo. I najlepiej związać mu ręce. Żeby nie mógł zasłaniać dłonią ust. Wtedy też zarówno rumieńce jak i głośne jęki Hansa będą należeć do niego.
Pomagał Niemcowi, nasuwając go mocniej na swoją męskość. Jednakże po kilku takich głębszych wsunięciach, Arsene zaczął się delikatnie niecierpliwić. Jego męskość była już niemalże bolesna i te wolne, posuwiste ruchy nie były w stanie go zadowolić. Dlatego też objął chłopaka w pasie po czym napadł na niego, powodując, że Hans opadł na poduszki. I w ten oto sposób Francuz odzyskał kontrolę nad sytuacją. Zawisł nad chłopakiem, złożył kilka pocałunków na jego torsie po czym uśmiechnął się wrednie pod nosem, złapał go mocniej dłońmi i zaczął dość szybko poruszać biodrami, co rusz zagłębiając się w Hansie, to z niego wychodząc.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 8:18 am

Biedny Till taki wykorzystywany. W ciele kobiety mógł być krótko. Nie opanował jeszcze tej mocy do końca. Co prawda mógł dokonać całkowitej przemiany, jednak nie próbował nigdy wydłużać czasu, ze względu na to, że nie był jakoś szczególnie z niej zadowolony. Jego męska duma strasznie ucierpiała, kiedy dowiedział się, że taką moc posiada. Z drugiej jednak strony, pierwszy raz użył jej, żeby podejrzeć dziewczyny, które przebierają się na zajęcia w wychowania fizycznego. Bardzo miło wspomina ten czas. Gorzej, że wszystkie rzuciły się na niego, że obejrzeć sporych rozmiarów w biust. Przecież w tym wieku powinien być znacznie mniejszy.
Gdyby słyszał, że Pierre planuje jeszcze powtórkę i to gdzieś, gdzie będzie mógł wymusić na nim głośne krzyki to pewnie uciekłby gdzieś daleko. Z drugiej jednak strona taka wizja, była całkiem podniecająca i zapewne Till nie miałby nic przeciwko.
Czuł jak Pierre wprawia jego ciało w ruch. Poczuł, że chłopak jest zniecierpliwiony. Bał się co tamten zrobi, jeśli cierpliwość mu się wyczerpie. Szybko się okazało, że po prostu znów przejmie kontrolę.
Widział doskonale ten uśmiech. Powinien się bać? I tak już był przestraszony. Podświadomie wiedział, że teraz tempo się znacznie zmieni, jednak nie chciał do siebie tej myśli dopuścić.
Pierwsze szybkie ruchy był nieco bolesne, nie na tyle jednak by prosić go o to, żeby przestał. Jęknął dość głośno, na tyle, by ktoś mógł to usłyszeć. Zaraz jednak wgryzł się w swoje przedramię. Nie da sobie po sobie poznać, że mu się podoba, nie może. To by oznaczało przegraną z Pierrem. A Francja nigdy nie może wygrać, bo to żabojady są pieprzone.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 8:29 am

I tak już było na to za późno, bo Arsene wszystko doskonale widział. Willi nie był jego pierwszym kochankiem, Francuz miał wcześniej już zarówno kobiety jak i mężczyzn. Także więc bez trudu mógł rozpoznać to, że Willi jest niemalże w siódmym niebie i tylko duma oraz strach o reputację nie pozwalają mu spuścić reakcji swojego ciała ze smyczy. Nie było głośnych, urywanych jęków, maślanego, rozmarzonego spojrzenia. Cóż, tego ostatniego to domyślał się, ze nie dojrzy, bo Hans cały czas albo uciekał wzrokiem albo zamykał oczy. Chociaż kto wie, może w momencie szczytowania, chociaż na ten jeden moment będzie dane Francuzowi ujrzeć ten wzrok.
Co do czasu trwania przemiany u Hansa... cóż, szkoda, że trwa to tak krótko, chociaż i na to można by znaleźć rozwiązanie. Dla przykładu zaczęłoby się całą zabawę w postaci mężczyzny. A na krótki czas przed szczytowaniem, Hans zmieniłby się w kobietę. Swoją drogą, ciekawe czy mógłby zajść w ciążę...
Arsene poruszał się rytmicznie, póki co jeszcze jednostajnym ale dość szybkim ruchem. Hans musiał przyzwyczaić się do tego tempa, bo potem będą już tylko przyspieszać. Pochylił się nad blondynem i zaczął lekko podgryzać jego ucho. Z doświadczenia wiedział, że dreszcze są wtedy jeszcze silniejsze.
Z jego gardła także wyrwało się kilka urwanych, ale bardzo cichych jęków. On także tłumił je, jak wcześniej Hans, przygryzając wargę. Cholera jasna... będzie musiał znów zabrać Niemca gdzieś w odludzie na kolejny numerek. No musi no.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Willi
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 16/05/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 8:44 am

Sam doskonale wiedział, że czuł się cudownie. Z drugiej jednak strony nie mógł w to uwierzyć. Przecież właśnie posuwał go facet. I to do tego nie byle jaki, bowiem żabojad. Oni lubili takie zabawy. W końcu Markiz de Sade był francuzem. To on propagował tą całą sodomie.
Ciężko by było zmusić Willego, żeby ten spojrzał swojemu kochankowi w oczu. Raz, że wstyd mu na to nie pozwalał, a dwa, że nie nadal nie mógł sobie, i jemu, wybaczyć tego, co teraz się działo. Przecież zawsze sobie obiecywał, że gdyby zdarzył mu się seks z facetem to tylko, i tylko, wtedy, kiedy to on będzie dominował. Dlaczego więc pozwolił Pierre'owi na takie zachowanie? Coś w chłopaku było. Coś co nie dawało spokoju Niemcowi.
W sumie zastanawiające. Nigdy nad tym nie myślał. Prawdopodobnie był jako kobieta bezpłodny, bowiem nigdy nie przydarzył mu się okres. A to jest jednoznaczne. W sumie to by było dziwne, gdyby Willi zaszedł w ciąże z Francuzem. Dziecko byłoby nader patologiczne.
Kiedy tamten podgryzł mu ucho, stało się tak, jak tego Pierre oczekiwał. Przez całe ciało Tilla przebiegł dreszcz. Aż oderwał swoje przedramię od ust i jęknął. Jęk powtórzył się po krótkiej chwili. Raz jeszcze wgryzł się w swoje przedramię. Tym razem było to na tyle silne, że przegryzł się do krwi. Biedny Niemiec będzie wyglądał, jakby ktoś się nad nim znęcał. Malinki na ciele, przegryziona warga i rana na przedramieniu. Jego ręką odpadła na pościel. Zacisnął dłoń na pościeli. Druga ręka wplotła się we włosy Francuza. Wewnętrzne ego urosło, kiedy tamten też wydobył z siebie jęk. Na krótki moment przywarł do jego ust, całując go namiętnie. Po chwili znów jednak opadł na pościel. Wiedział, że długo nie wytrzyma. Czuł jak powoli zbliża się do końca. Nie był wprawiony w boju, toteż jego wytrzymałość nie była powalająca. Szczególnie, że przeżywał właśnie swój pierwszy raz w ten sposób.
-Nie wytrzymam długo. Zaraz dojdę.-rzucił między ciężkimi oddechami. Tym razem wbił swoje błagalne spojrzenie szczutego psiaka w Pierre'a.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arsene
Klasa Szósta
avatar

Aquarius Liczba postów : 97
Join date : 25/05/2014
Age : 23
Skąd : Francja

PisanieTemat: Re: Pokój 8   Pią Maj 30, 2014 3:12 pm

"Pozwolił mu"? Ha! Dobre sobie! Przecież jakby Willi się postarał to może by nawet udało mu się Arsa zdominować. Ale nie, on sam nadział się na męskość Francuza i jeszcze potem zaczął go ujeżdżać! To była dopiero uległość! I Arsene oczywiście zamierzał to wykorzystać.
Naparł mocniej na Niemca i dodatkowo wzmocnił swoje ruchy bioder. Z pomrukiem zadowolenia przyjął zaproszenie Hansa do pocałunku. Odwzajemnił, jednocześnie wsuwając język do jego ust. Nie bez przyczyny pocałunek z języczkiem nazywany jest "francuskim". No i Arsene oczywiście był w tym mistrzem. Hans mógł się czuć zaszczycony.
Co się zaś tyczy zajścia w ciążę... to, że Niemiec nigdy nie miał miesiączki wcale nie oznacza, że był bezpłodny. Przecież było wspomniane, że mógł zamieniać się w takową tylko na krótki okres czasu, prawda? No i nie robił tego zbyt często. Możliwe, że po prostu trafiał tak, że akurat w momencie przemiany miesiączki nie miał. Trzeba by zrobić mu badania, albo najlepiej spróbować zapłodnić, żeby się przekonać!
Co tu dużo mówić, Willi nie tylko wyglądał jakby się ktoś nad nim znęcał, po części w końcu tak było. Został wzięty niemalże wbrew swojej woli, nieprawdaż? To, że potem zaczęło mu się podobać to już zupełnie inna sprawa.
Kiedy Hans poinformował, ze jest już u kresu wytrzymałości, Arsene nachylił się znów do jego uszka.
- W takim razie będziesz musiał przez chwilę grzecznie poleżeć, albo dokończyć sprawę swoimi usteczkami. - powiedział, ponownie podgryzając jego małżowinę. Spojrzał w jego oczy i niemalże się rozpłynął. To szczenięce spojrzenie... Na jego widok coś przyjemnie przewróciło mu się w żołądku. A co się tyczy kończenia ich zabawy... cóż, Arsowi też nie brakowało jakoś wiele do spełnienia, ale na pewno więcej niż Niemcowi. W końcu on w takich bojach był zaprawiony.

_________________
Komat ;D

You're the boy who murdered love
Cold hands and a heart of stone
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
You're an angel I was told
then you put the arrow in my back
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 8   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 8
Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Wieże :: Wieża Północna :: Dormitorium Saeva :: Część męska-
Skocz do: