IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Xiang

Go down 
AutorWiadomość
Xiang

avatar

Gemini Liczba postów : 43
Join date : 28/05/2014
Age : 27

PisanieTemat: Xiang    Sro Maj 28, 2014 5:37 pm

Co było wcześniej
Co tu dużo mówić. Xiang urodził się 10 lat temu w wyniku dość burzliwego romansu swojej matki- Mei, która była Chinką z Xingke, który Chińczykiem był tylko w połowie i do tego był trochę młodszy od niej. Jako, że społeczność w Chinatown nie uważała Xingke za jednego ze swoich to Mei nie obnosiła się z tym romansem zbytnio, żeby nie robić tak zwanej burzy w szklance wody.
Sprawy się pokomplikowały dopiero gdy okazało się, że Mei zaszła w ciążę. Raczej na Xingke nie naciskała, żeby też wziął odpowiedzialność za pewną upojną noc. Pewnie wolała mieć jedno dziecko na głowie niż dwa. O ojcu chłopca dużo się nie mówiło. Ludzie z zewnątrz wiedzieli, że delikwent poszedł sobie w siną dal i tyle wystarczyło. I bez tego uznawano Mei jako "pohańbioną". Dobrze, że nie mieszkali w Chinach, tam byłoby dużo gorzej.

Początek

W każdym razie początek życia Xiang'a nie był zbyt fascynujący, a sam zainteresowany niewiele z tego pamięta w przeciwieństwie pewnie do swej matki i babki, które miały przez niego trochę bezsennych nocy.
Bardziej kumaty zrobił się mając trzy lata. Często spędzał czas na podwórzach wraz z innymi dzieciakami pod okiem różnych "dziadków". W większości ich rodzice pracowali i zostawiali drobiazg na głowie starszego rodzeństwa bądź właśnie dziadków. Jego matka akurat pracowała w pralni. Nic specjalnego.
Xiang należał do tych bardziej towarzyskich dzieciaków niestety dość często mimo swojego otwartego charakteru przesiadywał sam. Nie tylko ze względu na niechęć wobec jego rodziny, sam z siebie też się wyróżniał wyglądem takim choćby i odcieniem włosów, które przy dobrej wierze mogły być uznane za czarne. Bardzo go to nie martwiło potrafił zająć się sobą, a z czasem znalazł sobie przyjaciela- Zhenga trochę podobnego do siebie. Przepadali często na długie godziny badając różne wąskie uliczki i sprawdzając gdzie da się wyjść na dachy. Zwlekali różne deski, uciekając przed rozwścieczonymi ich właścicielami, i na jakimś drzewie zbudowali platformę obserwacyjną. Pomysłów było mnóstwo. Jednak wszystko musi się kiedyś skończyć. Gdy Xiang miał około 6 lat rodzina Zhenga zaczęła sobie gorzej radzić i wyjechali do swojej rodziny na wieś. Xiang dość ciężko przeżył to rozstanie.

Przebudzenie

Mniej więcej tuż po tym Xiang zaczął sobie zdawać sprawę z tego, że różni się jeszcze bardziej od rówieśników niż tylko samym wyglądem. Najpierw po prostu często wygrywał w różnych ulicznych losowaniach typu wylosuj czarną kulkę a wygrywasz. Znosił różne fanty do domu i trochę się przyczynił do poprawy warunków bytowych w domu, w każdym razie żyło im się trochę lżej niż wcześniej, chociaż Xiang nie mógł narzekać. Głodny nie chodził, miał co włożyć na grzbiet i w zasadzie tyle mu wystarczało, nie miał wygórowanych potrzeb.
Najpierw zaczął zdawać sobie sprawę z niezwykłego fartu jaki mu towarzyszył, a parę miesięcy później gdy napadła go banda trochę starszych dzieciaków zorientował się, że potrafi z niczego stworzyć broń. Pierwszy raz dokonał się ze strachu o własną skórę, po prostu szukał czegoś co mogłoby się nadać jako broń i garść kamyczków jakie miał w ręce zamieniła się w ostre igły do rzucania. Dzięki temu zdołał zwiać. Potem dużo czasu mu zajęło powtórzenie tego wyczynu i to do tego z marnym skutkiem.

Gorsze czasy

Mając koło lat ośmiu Xiang był już na tyle duży, że sam mógł zacząć pracować w pobliskiej fabryce co też uczynił by odciążyć nieco swoją matkę, która zaczynała się coraz gorzej czuć. Ośmiolatek w fabryce to nie było nic specjalnego. Często wykorzystywano dzieci i kobiety do precyzyjnych zdań, które mogli wykonywać dzięki drobnym dłoniom. Wypadki zdarzały się często, ale na szczęście omijały Xianga. Sam chłopiec zbyt wiele z tamtego okresu nie pamięta całymi dniami musiał wspinać się do ramy przędzalni, by naprawiać zerwane nici i umieszczać z powrotem puste szpulki. W wolnym czasie spał lub uczył się w przykościelnej szkole niedaleko zakładów włókienniczych, chociaż to drugie zdarzało się bardzo rzadko. Xiang z grubsza nauczył się czytać i pisać oraz wykonywać podstawowe obliczenia. Zresztą nie miał za bardzo siły i ochoty by jeszcze się uczyć. Wolał już z innymi dzieciakami rzucać ostrymi przedmiotami do celu, chociaż i tak wolał spać.

Czas zmian

W końcu tuż przed jego 10 urodzinami nastąpił przełom. Chorująca matka przeniosła się na lepsze miejsce, a babka postanowiła sprzedać mieszkanie i gdzieś się przenieść. Na szczęście nie zapomniała o Xiangu i wysłała notkę Xingke, że chłopiec zostanie odesłany pod jego opiekę. Widać kobieta była dość przewidująca skoro do tej pory starała się wiedzieć co się dzieje z ojcem chłopaka. Jakim cudem wiedziała gdzie się znajduje... pozostaje jej słodką tajemnicą, może sama też należała do magicznie uzdolnionych, kto wie?
Xiang na początku nie należał do najszczęśliwszych. W końcu kochał swoją matkę, ale trzeba przyznać, że z ulgą pogodził się z decyzją swojej babki. Miał nadzieję na trochę lepsze życie. Tak więc Xiang dostał bilet na statek do starego świata i ruszył w niedostępne miejsce w Alpach. Podróż trwała dość długo i była męcząca, ale pozwoliła mu pogodzić się nieco z przeszłością. Nie miał pojęcia co go czeka w najbliższym czasie ale cieszył się z tego. Taki niepoprawny optymista z niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Xiang
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Historie Postaci-
Skocz do: