IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój główny.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Pokój główny.   Sro Paź 16, 2013 12:15 pm

First topic message reminder :

Jest to pierwsze pomieszczenie, na które natrafiamy wchodząc do dormitorium nauczycieli. Pokój główny jest urządzony z niemałym przepychem. Na ścianach wiszą obrazy w stylu barokowym, w złotych, ozdobnych ramach. Prawie całą podłogę wyściela ekskluzywny, czerwono-złoty dywan perski. Prawie całą, ponieważ nie sięga on paleniska kominkowego. Tam podłogę stanowi kamienna posadzka. Jedynymi meblami w tym pomieszczeniu są umieszczone blisko okien miękkie, bordowe, skórzane fotele z drewnianymi rączkami i oparciem, stolik do gry w karty, czy postawienia na nim filiżanki herbaty, a także jedna kanapa w tym samym stylu, co fotele. Tuż przy kominku jest zawieszony pogrzebacz, a na podłodze przy nim, stoi mała sterta drewna. Na ścianie po lewej od wejścia, widzimy drzwi prowadzące dalej, do nauczycielskich sypialni.


Ostatnio zmieniony przez Radek dnia Czw Paź 17, 2013 5:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Furia

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 15/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Pon Sty 20, 2014 11:15 pm

Olśniło ją cudownie, podczas gdy wspinała się po schodach w kierunku bliżej nieokreślonego piętra. Czy aby któryś z nauczycieli nie chciał się z nią niezwłocznie zobaczyć? Cholera, ale kiedy to było? Dwa dni temu? Tydzień? A może w ogóle w innym semestrze? W sumie co za różnica.
Zatrzymała się, odwróciła na pięcie i zeszła w dół, jako że minęła swój nowy cel jakieś dwie kondygnacje temu. Jakby się zastanowić, trafiała tutaj stosunkowo często. Oczywiście rzadziej z własnej woli, zazwyczaj trzeba było zaciągać ją tutaj siłą albo pod groźbą wyrzucenia ze szkoły. To bolało chyba najbardziej. Podobało jej się tu i za żadne skarby nie da się stąd wywalić.
Stanęła w końcu przed drzwiami prowadzącymi do dormitorium nauczycieli i westchnęła głęboko. Może w ogóle jej się przyśniło, że ją wzywali? Z drugiej strony, dawno nie była na lekcjach, więc ktoś tam mógł się już poskarżyć. Ziewnęła, prezentując drzwiom swoje znudzenie, zanim pchnęła je i weszła do środka. Od razu włożyła ręce do kieszeni dresów i ruszyła przed siebie swym charakterystycznym, niedbałym krokiem. Dopiero po chwili zauważyła, że pokój jest niemalże opustoszały - jedynymi obecnymi tutaj osobami byli wicedyrektorka i jakiś chłopak.
- Ja pierdolę, masz na sobie same bokserki, serio? - rzuciła w ich stronę na przywitanie. Nie, nie widziała w tej wypowiedzi nic niestosownego. Bardziej niestosowne wydawało jej się przebywanie w samej bieliźnie przy dyrektorce. Co oni w ogóle robili? Dlaczego u diabła siedział tak blisko niej?
- Nic z tego, pożyczam go - dodała jeszcze, podchodząc bliżej, łapiąc chłopaka za nadgarstek i pociągając go ku sobie, zmuszając tym samym do wstania. To nie tak, że zapomniała po co tu przyszła. Po prostu... kto o zdrowych zmysłach rozmawiałby z nudnymi dorosłymi, kiedy miałby możliwość wycofania się? Ta tutaj i tak wyglądała na dość zajętą.
Puściła swojego nowego kolegę, by odsunąć się o krok i zmierzyć go wzrokiem, ale w końcu pokręciła głową i złapała go ponownie, ciągnąc w kierunku wyjścia. Jakby nie patrzeć, było to trochę dziwne. Może nawet bardzo dziwne. Wbija do salonu nauczycieli, klnie w najlepsze przy wysoko postawionej osobie, oskarża ją o nie wiadomo co i ratuje porywa jednego z uczniów. W dodatku wszystko w ciągu zaledwie minuty czy dwóch, totalnie bezmyślnie.
Jeśli wicedyrektorka zechciałaby za nimi pójść, krzyknąć czy zrobić cokolwiek, by ich zatrzymać, Furia zwyczajnie przyspieszyłaby kroku, olewając wszystkie rozkazy.

[zt razem z Shinem]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emma Sinister

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 21/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Pią Sty 24, 2014 11:00 am

Mijały kolejne pory roku, kolejne dni, a mój koszmar nadal trwał. Nadal byłem uwięziony w tej żałosnej ludzkiej powłoce. Co za hańba dla całego rodu demonów... ja, Beast, demon dziewiątego kręgu, apostoł śmierci i zniszczenia, przywołany i zamknięty tutaj... w tym kawałku skóry i kości, ludzkiej kobiecie, która miała czelność wyrwać mnie z mojego królestwa. Codziennie gniew na ludzi rozrywał moje nieprawdziwe ciało na kawałki, a jednak cały czas byłem z nią jednością. Emma... nie ma słowniku ludzi słowa które określiłoby, jak bardzo Cię nienawidzę... przyjdzie taki dzień, a zemszczę się na ludziach. Pożałują tego, że istnieją. Pokażę im, czym jest prawdziwe piekło!
Nieważne jak bardzo demon się starał, jego próby powrotu do świata z którego pochodzi do tej pory spełzły na niczym. Zmuszony przez okoliczności, wcielił się w osobę której nienawidził najbardziej ze wszystkich żywych istot. Musiał udawać, że Emma to nadal ta sama Emma przed rytuału. Całą ta komedia wywoływała u niego odruch wymiotny. Z jego twarzy nie schodził gorzki wyraz zawodu i nienawiści do otoczenia, które za wszelką cenę pragnął ukryć przed światem. Czasem zastanawiał się, czy gdyby nie zabił swojego ciała, nie uwolnił się od niej, jednak nie chciał ryzykować. Rytuał który go tu wezwał, starożytne i potężne zaklęcie starych demonów, z pewnością mogłoby za tą próbę go bezlitośnie ukarać. Od żałosnej egzystencji śmiertelnika tylko bardziej brzydziła go perspektywa śmierci. Od siedmiuset dni cały czas szuka odpowiedzi w książkach, które czyta bez ustanku. Stare notatki Emmy, książki z bibliotek i nielegalnych źródeł... wszystko na nic. Ale nie zamierzał się poddawać, złożenie broni w tym momencie byłoby równoznaczne ze śmiercią, z którą nie potrafiłby się nigdy pogodzić.
Całą przeklętą noc spędził przy książkach, do momentu kiedy opadł z sił i nie zasnął, wbijając bezwładnie czoło w blat biurka. Obudził się z paskudnym bólem głowy i czuł się jeszcze gorzej niż zwykle. Sięgnął pod biurko po flaszkę z brandy i wziął kilka konkretnych łyków, aż nie poczuł jak alkohol rozpalił przyjemnie mu przełyk. Bez zbędnego pośpiechu powstał z fotela, zachwiał się nieco na zmęczonych nogach i udał się w stronę korytarza. Wyglądało na to że znowu bezmyślnie zlekceważył ograniczenia ludzkiego ciała i teraz musiał za to zapłacić. Chcąc lub nie, musiał wyjść z gabinetu i udać się na jakiś posiłek a potem zażyć kąpieli. Miał nadzieję, że nikt go po drodze nie zaczepi - a jeśli znowu dopadnie go pech, postara się odgrywać swoją rolę najlepiej jak potrafi. Zresztą, co to za wyzwanie dla demona, który jest mistrzem zwodzenia i kłamstw?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xingke
Nauczyciel Walki Bronią
avatar

Scorpio Liczba postów : 161
Join date : 21/01/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Pią Sty 24, 2014 10:08 pm

Czasami po prostu wypadało nauczycielom przejść po korytarzach, żeby pokazać, że nie jest się takim pozbawionym życia jak wszyscy myślą. Z taką myślą Xingke wyłonił się ze swojego pokoju. Swoje kroki skierował niemal od razu w kierunku głównego pokoju dormitorium personelu szkolnego. Szczerze powiedziawszy miał ochotę kogoś spotkać i zamienić parę słówek. Był tutaj świeżo upieczonym nauczyciel. Chciał wypytać z kim się zadawać warto, z kim nie. Z drugiej strony chciał się kogoś podpytać o swoją młodszą siostrę. Chciałby się dowiedzieć jak idzie jej w szkole, zanim podejmie jakieś kroki, żeby się z nią spotkać i na spokojnie porozmawiać.
Kiedy tak zamyślony szedł przed siebie w żółwim tempie zauważył nieznajomą sobie kobietę. Nie wyglądała zbyt dobrze. Przypominała raczej żywe zombie, które lada moment padnie na podłogę. Nie chciał się nawet domyślać co mogło być przyczyną jej stanu. Postanowił jednak, że chociaż się przywita. Nie wypada bowiem omijać łukiem współpracowników, z którymi, być może, kiedyś będzie pił kawę i dyskutował o uczniach.
-Witaj.-przywitał się. Jego ton był chłodny, aczkolwiek nie wyczuwało się w nim jakiejkolwiek zarozumiałości czy arogancji. Zawsze wolał trzymać emocje w głębi siebie i witać się radośnie niczym labrador.-Coś Ci dolega?-postanowił wykazać się odrobiną uprzejmości i udać, że obchodzi go to, co dzieję się z jego koleżanką z pracy. W końcu nie chciałby być posądzony o to, że widział, a nie pomógł. Nie mógł dopuścić do tego, by uważa go za ignoranta. To szalenie zepsułoby jego reputację, a od tego już krótka droga do spaczenia swojego wizerunku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emma Sinister

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 21/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Sob Sty 25, 2014 1:52 pm

Ku największemu zawodowi Beasta, nie zdążył nawet postawić kilka kroków od drzwi do swojego gabinetu, a już namierzył go jakiś osobnik z ciała pedagogicznego. Spodziewał się jakiegoś wrednego komentarza dotyczącego jego fatalnego stanu i ogólnie nieciekawego wizerunku, jaki teraz sobą prezentował - nie pierwszy raz zresztą.
Kuresh dul'sereve - zakłął w myślach w demonicznym języku, szykując się na kolejną nieciekawą interakcję.
Człowiek okazał się być jakimś nowicjuszem, nie przypominał sobie aby wcześniej go widział. Nie była to jednak największa niespodzianka - mężczyzna w przeciwieństwie do większości ludzi wydawał się być spokojny i opanowany, nie ochlapywał swoją radością życia i wesołym usposobieniem niczym rozkapryszony szczeniak który otrzepuje się z wody po spacerze w deszczu. Właśnie to w ludziach Beast uważał za rzecz najbardziej obrzydliwą. Jego ponury grymas, wymierzony prosto w stronę nowego nauczyciela przekrzywił się jakoś nienaturalnie w namiastkę uśmiechu. Wyglądało to fatalnie, ale przynajmniej nie był to uśmiech sztuczny, wymuszony w ramach biurokratycznej uprzejmości.
- Cześć. - Odpowiedziały mężczyźnie usta Emmy pod naciskiem woli demona.
Ciało kobiety jeszcze raz lekko się zachwiało, po czym nagle, jakby porażone jakimś elektrycznym impulsem, napięło się i wyprostowało, przyjmując dumną pozę. Emma w swojej czarnej kreacji nawet w takim stanie potrafiło oszołomić swoim wyglądem, mimo sińców pod oczami i wyraźnie zmęczonym wzrokiem i lekko roztarganymi włosami.
- Dzięki za troskę. Tak, coś mi dolega. Nazywam tą chorobę natłokiem pracy. Niestety, nie wynaleziono na nią żadnego lekarstwa, a skutki jakie są, dobrze widać.
Oczy kobiety sięgnęły ku górze i zbadały dokładnie postać mężczyzny - wtedy też jej wzrok spoczął na jego oczach i niczym lance, próbowały przebić je na wylot swoim przenikliwym spojrzeniem.
-Jesteś tym nowym nauczycielem od... szermierki, prawda? - zapytał, wiedziony czystą dociekliwością.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xingke
Nauczyciel Walki Bronią
avatar

Scorpio Liczba postów : 161
Join date : 21/01/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Nie Sty 26, 2014 12:58 pm

Xingke zawsze sprawiał wrażenie opanowanego i spokojne. Ludzie dzięki temu odbierali go za poważnego i darzyli zazwyczaj szacunkiem. Bez jakiejkolwiek zmiany wyrazu twarzy zmierzył subtelnie wzrokiem postać kobiety. Musiał przyznać, że prezentowała się niezwykle dostojnie. Zapewne nie było dla niej żadnym trudem uwiedzenie mężczyzny.
-Znam to uczucie.-odparł niemal szorstko.-Niestety faktycznie nie mogę na to nic poradzić. Chyba, że odrobina snu, to zwykle pomaga.-dodał po chwili. Skoro miała czas żeby z nim pogawędzić i szwendać się po korytarza, to równie dobrze mogła wykorzystać ten czas na odespanie, prawda? Kobiecy umysł nigdy ni będzie dla niego otwartą księgą. Prawdę mówiąc, wątpił w to, czy kobiety samie wiedzą o co im chodzi.
-Od broni białej.-poprawił ją. To była znaczna różnica. Szermierka to, po prawdzie, sztuka pokazowa, a on stawiał raczej na praktyczne zastosowanie mieczy różnego rodzaju w walce. Z całą pewnością bardziej się ona przyda uczniom, niż szermierka.
-A Ty? Czym się zajmujesz, oprócz grania żywego trupa?-zapytała. Nie miał na myśli nic złośliwego. Nie nadał nawet żadnego tonu tej wypowiedzi. Po prostu wyrzucił to siebie w jej kierunku. Jego wzrok, niezmiennie zimny, nie spuszczał jej z oczu. Lata nauki walki robią swoje - nigdy nie należy spuszczać z drugiej osoby wzroku,szczególnie kiedy się jej nie zna. A do tego jest kobietą.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emma Sinister

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 21/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Pią Sty 31, 2014 12:22 pm

Twarz Emmy, zadarta ku górze przez dłuższą chwilę przyglądania się nowo przybyłemu nauczycielowi, opuściła się w dół niczym zwodzony most, a jej twarz całkiem zasłoniły kosmyki jej złotych włosów. Beast wyczuwał, że ciało jego hosta jest wciąż wyczerpane, co było widoczne aż za dobrze. Utrzymanie pozycji silniejszego było dla niego zbyt trudne, a nie mógł się pokusić o jawne użycie demonicznej energii w takim miejscu. Ciało Emmy zachwiało się raz jeszcze, tym razem jednak nie zdołała utrzymać pionu sama z siebie, opadając bezładnie w stronę ściany, opierając się o nią plecami. Było to tak nagłe i niespodziewane nawet dla Beasta, nie mógł w żaden sposób tego zatrzymać... Fizyczna interpretacja zderzenia dotarła do umysłu Emmy dopiero po chwili - otrząsnęła się i jakby nigdy nic, powróciła do stanu przed wypadku.
- Ach tak, broń biała... też umiem...walczyć bronią, trochę się uczyłam w wolnych chwilach. - odpowiedziała mężczyźnie, ignorując przy tym jego pierwszą wypowiedź.
Jak na całkiem dumnie prezentującego się obcego, człowiek ten okazał się operować czasem dość prostymi.. zwrotami. Na te słowa Beast podszedł do niego tak, ze niemal się z nim zetknął w sensie fizycznym. Ciało Emmy nadęło się tak, jak to możliwie, jej dotychczas znużony wzrok przybrał bardzo gniewny wyraz, a w źrenicach zapłonęły dwa ognie - słowem, był wkurzony za nazwanie go żywym trupem. Cała gniewna energia skupiała się wokół niego, gotowa osaczyć i pożreć nietaktownego nowicjusza.
- Dla Ciebie, jestem Emma Sinister, nauczycielka okultyzmu. - odpowiedziała dumnie i groźnie. - Uważaj więc, jak się do mnie zwracasz!
Po tej jakże wymownej groźbie, odsunął się do niego, czekając na jego reakcję. Był ciekaw, z kim ma do czynienia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xingke
Nauczyciel Walki Bronią
avatar

Scorpio Liczba postów : 161
Join date : 21/01/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Pią Sty 31, 2014 3:10 pm

Normalny mężczyzna pewnie rzuciłby się w jej kierunku i podtrzymał, jednak to był Xingke, nie należał do ludzi, którzy jakoś szczególnie chcą pomagać nieznajomym. Zmrużył oczy, kiedy kobieta spojrzała na niego w przeszywający sposób. Obserwował ją bardzo uważnie. Zdążył już się zorientować, że coś jest nie tak z tą kobietą.
Nawet się nie cofnął kiedy rzuciła się w jego kierunku i stanęła tak blisko. Patrzył jej prosto w oczy. Zdołał dostrzec w nich pewną dziwną siłę. Wyjątkowo coś mu nie pasowało w tej kobiecie.
Wysłuchał grzecznie groźby, nie należał do ludzi, którzy lubią przerywać innymi ich złowieszczych wypowiedzi. Kiedy skończyła uśmiechnął się tylko pod nosem w jakiś dziwny, agresywny sposób. Szybkim ruchem oparł się rękoma o ścianę zamykając między nimi Emmę.
-Dla Ciebie jestem Xingke Zhan. Jestem mistrzem białej broni i władcą cieni, więc uważaj z tymi groźbami.-powiedział lekko podnosząc swój ton. Nie znosił jak ktoś mu groził. Uważał to za straszliwie dziecinnie, jednak skoro sytuacja tego wymagała nie mógł siedzieć cicho. Po chwili jednak odsunął się od niej. Nie miał zamiaru wdawać się w jakiejś bójki. Był w stanie zrozumieć to, że Emma byłaby silnym przeciwnikiem.
Tak o odszedł, coby być wolnym na fabule.
[z/t]

_________________


Ostatnio zmieniony przez Xingke dnia Sro Maj 14, 2014 3:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Anne Mirdord
Nauczycielka Zielarstwa i Chemii
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 21/10/2013

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Sro Kwi 09, 2014 12:44 pm

Kobieta usiadła w pokoju głównym dormitorium nauczycielskiego. Nikogo w nim nie zastała. Wiały tutaj pustki praktycznie zawsze, każdy normalny nauczyciel miał jakieś zajęcie, tylko Anabell ostatnio siedziała tutaj bezczynnie. Nic nie miała do roboty, no może od czasu do czasu wychodziła, aby opiekować się roślinami, ale poza tym?
Nic nie miała do zrobienia.
Położyła się w końcu na sofie, która stała w pokoju i zaczęła czytać jakąś interesującą książkę. Akurat książka dotyczyła wpływu badań na zachowania cząsteczek~~

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tranquilla
Nauczyciel Opieki nad Magicznymi Stworzeniami
avatar

Liczba postów : 13
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Sro Kwi 09, 2014 3:52 pm

    Zmęczony i śpiący Tran wszedł do pokoju wspólnego. Nie miał najmniejszej ochoty iść do swojego pokoju i się zdrzemnąć. Może i dziwne podejście do życia, ale wolał poczekać z takimi rzeczami do nocy. No co? Zawsze znajdzie się coś do roboty i należy się tym zająć, zamiast leniuchować sobie w środku dnia.
    No, a skoro już o leniuchowaniu mowa to chyba pewien różowowłosy pan zauważył właśnie koleżankę po fachu. Bez wahania ruszył w stronę kanapy i oparł się na jej tyle, tykając w książkę.
    - Cóż to za ciekawa lektura? - spytał, przechylając lekko głowę. W sumie to nie było wiadome czy wory pod oczami na bladej twarzy Ezequiela były spowodowane zmęczeniem, czy może raczej były nieodłącznym elementem jego aparycji. No, ale nic. Może lepiej nie wnikać w to, kiedy ostatnio nauczyciel ostatnio spał? I tak wyglądał już jakby mógł wydłubać ci oczy za samo patrzenie na siebie, więc mimo spokojnego nastawienia - lepiej nie ryzykować. W końcu nie każdy wie, że pozory mogą mylić. Tak samo jak nie każdy wie, że osoby wyglądające na trzynaście lat, mogą mieć grubo ponad sto.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Anne Mirdord
Nauczycielka Zielarstwa i Chemii
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 21/10/2013

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Czw Kwi 10, 2014 7:20 pm

Dziewczyna wdawała się coraz bardziej w swoją lekture. Mimo że książka była o chemii można było z niej wyczytać wiele metod na skuteczne zabicie jakiejś denerwującej osoby.
- Jak zabić denerwującego ucznia bez problemów z prawem - odpowiedziała Tranquillwi bez zastanowienia. Nie zauważyła, nawet kiedy chłopak tutaj wszedł, więc całkowicie się nie przejęła tym, co przed chwilą powiedziała.
W sumie nigdy Anabell nie przejmowała się opinią innych na jej temat. Przechodziło to mimowolnie obok jej kochanych, malutkich uszek i zapominała o tym jak chciała. Zwłaszcza jak było coś dla niej niewygodne.
- A tak to co tam u ciebie? Zamordowałeś jakiegoś ucznia, a może wyciąłeś mu serduszko z jego zeszytu, a potem spaliłeś? - wyszczerzyła zębki i spojrzała za książki na Trancia. Ciekawe jak ten chłopczyk traktował swoich uczniów. Dla Bellci byli jak niewolnicy, a czasami nawet gorzej~~

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tranquilla
Nauczyciel Opieki nad Magicznymi Stworzeniami
avatar

Liczba postów : 13
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Sob Kwi 12, 2014 12:07 pm

    Parsknął śmiechem, kiedy usłyszał, o czym jego koleżanka z pracy czyta. No cóż, wyszło trochę tak, jakby miał jej do przekazania słowa: "to idiotyczne", ale naprawdę go to rozbawiło! Po prostu nie był zbyt dobry w okazywaniu emocji, co było winą choroby.
    - To musi być naprawdę wciągająca lektura - stwierdził, po chwili siadając sobie wygodnie na tylnym oparciu kanapy. Czemu tam? Bo mu było wolno! No chyba, że zaraz usłyszy od nauczycielki tekst w stylu "gdzie z buciorami?!" i oberwie mu się jakimś wyczarowanym z eteru mopem. W sumie... Taka wizja była dosyć ciekawa. Chyba nawet smok siedzący na ramieniu Trana miał podobne zdanie.
    - Hmm... Jeszcze nikogo nie zabiłem z uczniów. Zabawne jak oni się boją smoków! Nawet nie wiedzą, że ten mój pupilek nie potrafi ziać ogniem, a i tak są mi niezwykle posłuszni - stwierdził, lekko unosząc kąciki warg w uśmiechu. Wyszło to tak, jakby chciał powiedzieć, że coś jest obrzydliwe, ale... On nie potrafił się uśmiechać. Najlepiej mu wychodziło gadanie głosem wypranym z emocji i jeszcze do tego nie zmienianie miny, o! Wtedy rozmawiało się z nim najlepiej, chociaż z reguły ludzie wkoło myśleli o tym, że go zanudzają i wybierają przerwanie rozmowy.
    - A powiedz mi... Jak preferujesz dzieci? Na ciepło, na zimno? Ugotowane, podane jako deser lodowy, upieczone. Hm? - zapytał, co było przekomiczne w jego wykonaniu. On naprawdę wyglądał na seryjnego morderce, który spróbował dziecka na każdy z możliwych sposobów przyrządzenia. Ech, Tran... Weź ty zacznij może wyrażać inne emocje, co? Bo jak na razie to wychodzisz na osobę, która wszystkich by najchętniej wymordowała. Nawet jeśli tak nie jest!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Anne Mirdord
Nauczycielka Zielarstwa i Chemii
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 21/10/2013

PisanieTemat: Re: Pokój główny.   Pon Kwi 14, 2014 10:17 am

Dziewczyna zmieszała się trochę przez reakcję chłopaka. Nigdy nie wiedziała jak ma odbierać jego emocje. Nie rozmawiała z nim zbyt często, bo właśnie bała się, że zaraz może powiedzieć coś nie tak. Musiała się chwilę zastanowić jak odreagować.
- Naprawdę fascynująca, gdzieś w bibliotece w części zakazanej widziałam podobną dla twojego przedmiotu - zażartowała nasza Anabelusia. W sumie niektórych uczniów mogłaby zabić, ale... Dalej była małą, bezbronną, niewinną blondyneczką, która potrafi nieźle komuś zdzielić po twarzy. Zamiast oberwać mopem oberwał grubą książkę dotyczącą zasad postępowania z roślinami.
- Zjazd z mojej kanapy! Podpisałam ją dzisiaj - wykrzyczała naburmuszona nauczycielka - Teraz jest moja.
Za dużo ludzi wchodziło już na jej kanapę, oj za dużo. Nie chciała tu nikogo widywać ze swoim wielkim dupskiem. Najchętniej by kogoś rozsadziła jak coś takiego widziała, czy słyszała pogłoski od vice dyrektora.
- Moja rosiczka jednemu zjadłaby rękę, gdybym jej nie powstrzymała, więc się nie dziwię, że smoka się boją - zaśmiała się pod swoim malutkim noskiem. No to fajnie wpadła, naprawdę pierwszy raz od dawna podziękowała swojemu losu. No rosiczka nie zjadła ucznia, ale za to spędził tydzień w gabinecie pielęgniarki.
- Ja nie jem dzieci, ale preferuje zjedzone przez kwiaty. - aż Bellcia zacierała rączki, myśląc o dzieciach i ich ciałkach.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój główny.   

Powrót do góry Go down
 
Pokój główny.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Pokój medyczny
» Pokój gościnny
» Czarny pokój

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Drugie piętro :: Dormitorium Nauczycieli-
Skocz do: