IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zostaw ziemniaki, ale zjedz mięso.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Enigma
Kucharz
avatar

Pisces Liczba postów : 9
Join date : 14/05/2014
Age : 25
Skąd : mam wiedzieć?

PisanieTemat: Zostaw ziemniaki, ale zjedz mięso.   Sro Maj 14, 2014 9:31 pm

Godność:
Hadrian Crawford. Woli jednak, by zwracać się do niego "Enigma".

Wiek:
Może wydawać się mieć jakieś trzydzieści na karku, jednak w rzeczywistości przeżył aż... jakieś sto pięćdziesiąt lat. Spokojnie - wiek "nieprawdziwy" ma swoje pełne odzwierciedlenie w fizyczności bohatera, więc serce nie jest jedyną rzeczą, która może mu stanąć.

Pochodzenie:
Anglia.

Zawód:
Kucharz.

Umiejętności:
  • Broń biała, jakakolwiek, nawet mniej konwencjonalna, to w rękach Enigma niebezpieczne narzędzie. Co gorsza, bohater upodobał sobie stosowanie narzędzi zwykle kojarzących się z kuchnią, by nie tylko przygotować najznamienitsze potrawy, ale również w celu skutecznej eksterminacji jakiegokolwiek zagrożenia. Nóż do chleba i miecz to dla Hadriana niemalże to samo!
    Oh, żeby nie było - opisywana tutaj sprawność nie tyczy się wyłącznie walki w zwarciu. Jak trzeba kogoś trafić widelcem z większej odległości, to też sobie nasz kucharz poradzi. Aż za dobrze poradzi...
  • Chyba nikogo nie zdziwi, że z bohatera jest istny Gordon Ramsay w tych realiach? Tylko w kwestii sztuki kulinarnej. O częste rzucanie mięchem (dosłownie i w przenośni) nie trzeba się martwić.
  • Bohater miał wystarczająco dużo czasu, by nauczyć się również znakomicie walczyć wręcz. Nie korzysta jednak z jakiegoś konkretnego stylu walki, mimo ogólnej znajomości wielu.
  • Hadrian zna się na ludzkim ciele, jakby odbywał kiedyś jakiejś konkretniejsze praktyki medyczne. Ma to swoje dobre i złe strony. Te gorsze przewidują, że bohater wie jak i gdzie uderzyć, żeby najmocniej bolało.
    Ewentualnie gdzie i jak najlepiej ciąć, żeby delikwent najbardziej sikał krwią...
  • Enigma nie jest sztywniakiem, mimo swojego wieku. Wielu "młodzików" może zazdrościć mu sprawności fizycznej i umiejętności akrobatycznych. Potrafi też świetnie się ukrywać i poruszać cicho niczym kot. Tak to jest, kiedy się kiedyś było seryjnym, nieuchwytnym mordercą.
  • Zna się na pierwszej pomocy, jakby ktoś sobie zrobił mniejsze lub większe kuku przy posiłku. Tylko nie zastosuje metody usta-usta. Wiadomo dlaczego.
  • Znakomicie radzi sobie z utrzymywaniem nerwów na wodzy. Coś się dzieje niedobrego? Jakaś tragedia? Jakaś katastrofa? Hadrian zachowa zimną krew, by lepiej sobie poradzić z obecną, niekomfortową sytuacją.
  • Miał okazję sfailować, jednak zna się na magii. Serio. Na błędach się już nauczył, czego miał się nauczyć. Teraz może szpanować.


Choroby:
  • Z powodu jednego, nieudanego eksperymentu, ciało Hadriana przeszło pewną istotną zmianę - cała jego magiczna energia jest "magazynowana" w jego krwi. Z tego powodu bohater nie staje się słabszy tylko fizycznie, gdy ubywa mu posoki, lecz również magicznie, tracąc środki do korzystania ze swoich mocy i zaklęć.
    Nie działa to jednak w drugą stronę, tzn. używając mocy Hadrian nie traci krwi. Po prostu stężenie energii w tym życiodajnym płynie staje się mniejsze.
  • Z powodu tego samego eksperymentu twarz Enigma została tak zmasakrowana, że musi ją teraz kryć pod specjalną maską. Specjalną, gdyż jest niczym skóra - z wszelakich pęknięć będzie wypływać krew, a pod nią znajduje się to samo, co u normalnego człowieka, jakby mu dosłownie zerwać skórę z lica. Dlatego maska zdaje się być na stałe przymocowana do głowy bohatera i nijak da się ją ściągnąć zwykłymi metodami.
    Bo kto normalny ściąga normalnie skórę z twarzy?
  • Przez tę samą, nieudaną zabawę, bohater się nie starzeje. Fajnie jest nie być podatnym na śmierć naturalną?



Charakter:
Kto mógłby uwierzyć, że pod tą maską - o niepokojąco wesołym wyrazie - kryje się ktoś wielce otwarty na innych?
Hadrian jest bardzo rozmownym jegomościem. Nie jest też zbyt wybredny, mogąc rozpocząć konwersację równie chętnie z resztą personelu Francesy, jak i uczęszczającą do ów placówki młodzieżą. Zdaje się być tak samo dobrym słuchaczem, gdy ktoś musi powiedzieć co nieco o swoich problemach, jak doradcą, gdy ma coś więcej do powiedzenia w danej sprawie. Enigma żył już wystarczająco długo, by mieć bardzo konkretne poglądy i trzeba mieć naprawdę mocne argumenty, żeby mu wmówić co innego. Swoimi doświadczeniami bardzo chętnie dzieli się z innymi, nie chcąc kazać im popełniać tych samych błędów w przyszłości, co on w przeszłości.
W St. Francesa czuje się jak w domu. Personel, dyrekcję i nauczycieli zwykł traktować jak rodzinę, a uczniów - jak bratanków i bratanice. Bardzo chętnie uczęszcza w życiu placówki, nie tylko przyrządzając pyszne jedzenie czym prędzej, gdy znajdzie się jakaś wygłodniała osóbka, lecz starając się wdawać w interakcję z młodzieżą, która jest swoistą duszą szkoły. Bo czemu nie miałby ich czegoś nauczać, nie zważając na brak statusu nauczyciela? Czuje się też w obowiązku grania roli pewnego rodzaju autorytetu dla uczniów - pewnego siebie, stąpającego twardo na ziemi wujaszka, którego chłopcy będą chcieli naśladować, a dziewczęta uznawać za przykład mężczyzny idealnego. Żaden uczeń nie powinien jednak spodziewać się dużych forów, kiedy chodzi o naukę o życiu, tylko ze względu na dobrotliwe usposobienie bohatera. Bo rzeczywistość boli i warto się z tym bólem oswoić wcześniej, by później nie być niepotrzebnie zawiedzionym.
Sprawa diametralnie się zmienia, gdy Hadrian musi użyć przemocy. Wtedy nie zwykł ograniczać się w środkach, by wyeliminować lub unieruchomić jakiegoś nieszczęśnika. Bo zamiast kogoś gonić, można wbić mu rzucony nóż w łydkę i sam się gość zatrzyma, a zamiast trzymać czyjeś ramię w celu unieruchomienia - dokonać wymuszonej dyslokacji stawu. A gdy trzeba komuś zakończyć żywot, to Enigma już zupełnie się nie ogranicza. Nie warto więc podpadać ani mu, ani jego "rodzinie". Dla własnego dobra.
Czy jednak można zaufać komuś, kogo prawdziwego wyrazu twarzy w danej chwili nijak można zobaczyć? Czy ta zawsze uśmiechnięta maska, poza szkaradnym obliczem Hadriana, nie kryje czegoś więcej? Podobno najlepszym sposobem, by sprawdzić czy można komuś zaufać, jest...temu komuś zaufać.

Wygląd:
To chyba ta część jest najbardziej charakterystyczna dla naszego bohatera. Pierwszą rzeczą, jaka rzuca się w oczy, to jego twarz. Ta wydaje się być wiecznie ukryta pod białą maską z szerokim uśmiechem i otworami na oczy w kształcie półksiężyców. W tychże szczelinach nijak można dopatrzeć się właściwej skóry bohatera, choćby je potraktować mocnym światłem. Magia? Możliwe. Jedynie złociste oczęta czasem same dają się zauważyć, choć nierzadko jest to zły znak. Na głowie bohatera znajdują się ciemnoszare włosy, zawsze ulizane do tyłu.
Enigma jest całkiem wysoki, szczupły, lecz umięśniony. Ma dość jasną karnację skóry, choć nijak jest ona blada. Ciężko jest jednak ujrzeć wszelakie szczegóły na nieskalanym odzieniem widoku bohatera, gdyż ten raczej zawsze jest ubrany. Czy zimno, czy ciepło.
Garderoba Hadriana zwykła składać się na jeden i ten sam zestaw ubrań. Nawet pracując w kuchni nie kwapi się zmieniać stroju. Mówimy tutaj o bordowym, dwurzędowym żakiecie z sześcioma, złotymi guzikami, fioletowym kołnierzem i klapami, ozdobionymi czarnymi akcentami, oraz długimi połami, sięgającymi prawie ziemi. Pod spodem znajduje się biała koszula, pod kołnierzem której widnieje czarna muszka. Do tego czarne, sztruksowe spodnie i tej samej barwy trzewiki. Dłonie są również osłonięte białymi rękawicami, a na głowie zwykł znajdować się czarny cylinder z bordowym, ozdobnym paskiem nad rondem.

Historia:

Inne:
  • Hadrian nie odczuwa potrzeby snu. Może dlatego, że sen jest dla słabych?
  • Przed konkretną zabawą magią i wstąpieniem do St. Francesy, Enigma zabawiał się w mordercę - czasem na zlecenie, czasem z własnych pobudek. Podobno już wtedy ukrywał twarz za podobną maską, którą nosi dziś. Tylko wtedy mógł sobie ją spokojnie zdejmować.
  • Jest oburęczny.
  • Jest uodporniony na zgubne działanie alkoholu. Nie pija go jednak dużo.
  • Mimo braku widocznego nosa, czuje zapachy jak każda, normalna osoba.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Zostaw ziemniaki, ale zjedz mięso.   Pią Maj 16, 2014 2:04 pm



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Zostaw ziemniaki, ale zjedz mięso.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: