IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kiwisiątko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kiwi
Klub Dziennikarski - Informator | Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 56
Join date : 14/04/2014

PisanieTemat: Kiwisiątko   Pon Kwi 21, 2014 2:21 pm

Gdyby chwycić za spis ludności, próżne byłoby doszukiwanie się w nim osoby, przedstawiającej się mianem Kiwi. Choć dziewczę jest tak nazywanie przez każdego wokół, nawet samych nauczycieli, nie jest to prawdziwe imię, a jedynie pseudonim. Urodziła się jako Nanna Sol Larsen - pierwsze imię otrzymała po nordyckiej bogini, reprezentującej dobro, piękno i wiosnę. Choć oficjalnie przedstawiana jest jako pełnoprawny członek rodziny, która ją przygarnęła, Nanna postanowiła zachować stare nazwisko.

Na swoim koncie panna ma już dziewiętnaście przeżytych wiosen.

Larvik, Norwegia.

Ordinarium.

Klasa Szósta.

Klub dziennikarski, informator.

Cudowna z niej kucharka. Jak do tej pory zanotowano tylko sześć przypadków zatrucia jej daniami. Reszta nie zdążyła chyba wnieść skargi.
Ma pamięć fotograficzną, choć uważa to bardziej za przekleństwo, niż zdolność. Po cholerę jej kojarzyć te wszystkie twarze i potrafić wyrecytować spis treści podręcznika?
Rasowa pani domu. Tutaj coś zmiecie, tam zaszyje skarpetkę siostry, by kolejnej pościelić łóżko. Potem zwyzywa wszystkich od flejtuchów i brudasów, pozmywa i pozbiera resztki miski, którą rzuciła o ścianę, kiedy ktoś wszedł w obłoconych butach.
Jak już o rzucaniu mowa - biada temu, kto dostrzeże w dłoni Nanny coś ciężkiego i nie wycofa się po jej warknięciu. Dziewczyna to typ dystansowca, więc bez trudu trafi w sam środek czyjejś głowy.
Lubi eksperymentować, czasem nawet z jej badań wychodzi coś w miarę praktycznego. Jak niebieski banan dla przykładu. Super pożyteczny, nie?
Paskudna z niej manipulatorka, ale o tym więcej w charakterze.
Potrafi kraść, bez trudu przeżyje też parę dni w lesie, polując i zbierając rośliny. Zbuduje też prowizoryczny szałas na drzewie i rozpali ognisko przy pomocy patyków.
Nauczyła się kiedyś żonglować, ot, żeby sprawić frajdę dzieciakom z miasta. To chyba najbardziej bezużyteczna z jej zdolności, ale zawsze jakaś!
Jak przystało na istotę unikającą bezpośredniej walki, jest bardzo szybka i zwinna. W mgnieniu oka zmyje się z pola bitwy, wskakując na pudła, turlając pod ogrodzeniem, albo wciskając w małą dziurę między budynkami. To nie przejawy tchórzostwa!
To instynkt samozachowawczy, kurna.


Choroba morska.


Gdyby zespół specjalistów podjął się próby szczegółowego przeanalizowania charakteru panny Larsen, z pewnością po paru latach mozolnej, nieprzynoszącej żadnych efektów, pracy, poddaliby się i zmienili wykonywany zawód. Kiwi jest bowiem mieszanką sprzecznych cech, właścicielką tysięcy masek, które wdziewa wedle własnego widzimisia. Nie ma żadnych skrupułów, by udawać kogoś innego, świetnie odnajduje się zarówno w roli słodkiej idiotki, chichotającej w odpowiedzi na żałosny kawał, jak i posępnej panienki, której usta wiecznie ułożone są w zobojętniałym grymasie. Potrafi przyjąć odpowiednią pozę, dostosować się do roli, którą narzuca jej rozmówca, aby zdobyć przychylność i sympatię, aż w końcu zaufanie. Manipuluje otoczeniem - robi to subtelnie, z wyczuciem, wobec czego ludzie nie są świadomi, że ktoś ingeruje w podejmowane przez nich decyzje. Przez myśl im nawet nie przemknie, że te ciche podszepty umysłu są efektem działań Nanny.
To aktorka. Lata odgrywania kolejnych ról pozwoliły jej osiagnąć w tej dziedzinie perfekcję, bez wątpienia odcisnęło to jednak swe piętno na psychice dziewczyny. Nie potrafi stwierdzić, w którym momencie zatraciła siebie, kiedy konkretnie przestała pojmować sens swych działań. Jakim jest typem osoby? Należy do grona ludzi wesołych, czy melancholijnych? Spokojnych, czy wyjątkowo entuzjastycznych i energicznych? Leniwych, czy może jednak ambitnych? Czy człowiek może mieszać ze sobą te cechy, wybierać spośród nich, wyławiać to, co w danym momencie jest mu potrzebne?
Zagubiona, w głębi serca żyje w roztargnieniu, na pograniczu snu i jawy, usiłując odnaleźć utraconą twarz. Jakkolwiek żałośnie by to nie brzmiało, Kiwi poszukuje prawdy, cząstki siebie, która nie ugięła się pod naciskiem fałszu i obłudy, która pozostała czysta i nieskalana.
Dzieciństwo pozostawiło w jej duszy niezatarty ślad, uczyniło ją z jednej strony niewzruszoną i bezwzględną. Nie ma wyrzutów sumienia, kiedy zdarzy jej się okraść nadętą panienkę bądź egoistycznego panicza, nie czuje się źle z tym, że wykorzystuje ludzi wokół siebie. Robiła to przez dwanaście lat, za wzór i przykład stawiając sobie obraz swej zepsutej do szpiku kości rodzicielki. Jest człowiekiem, nie bezlitosną kreaturą, posiada więc całkiem sporo dobrych cech. Przede wszystkich bardzo boli ją krzywda słabych i nieszczęśliwych. Bez wahania odda wszystkie swoje oszczędności samotnej matce, stawi czoła szkolnym łobuzom, by ochronić dręczonego kujona, wda się w kłótnię, ratując z opresji pierwszaka. Ma w sobie olbrzymie pokłady współczucia i dobroci. Jeśli obdarza kogoś sympatią - pozostaje wierną przyjaciółką do samej śmierci. Bez względu na sytuacje uparcie stoi po stronie najbliższych, z zaciekłością godną lwicy roztacza nad nimi opiekę i dogląda na wszelkie sposoby. Właśnie przez wzgląd na swe przyrodnie siostry zaczęła zbierać informacje. Z początku szło jej opornie, nie wiedziała za który sznurek pociągnąć, by otrzymać odpowiednią odpowiedź. Sześć lat w szkole pozwoliło wyrobić jej się w szpiegowskiej działalności. Ma swoich ludzi, wie kto sprzeda jej ciekawostkę za ciastka, a kogo trzeba trochę bardziej przycisnąć. Z małego hobby, mającego na celu ochronę bliskich, stworzyła sieć, w której informacje można kupować i sprzedawać.
Wiesz jak zaliczyć egzaminy z zielarstwa? Jak znaleźć dział z książkami dla nauczycieli w bibliotece? Jaki mroczny sekret skrywa sprzątaczka?
A może to ty chcesz się czegoś dowiedzieć, huh? Dziewczyna zdradza, chłopak dziwnie się zachowuje? Ciekawość zżera cię na myśl o tym, jaki sekret skrywa profesorka od angielskiego?
Kiwi przebiera w zleceniach, wyrzucając do kosza wszystko to, co wydaje jej się bzdurne i niedorzeczne. Interesujące odkłada na bok, a potem przypina do swojej szafy. I wtedy już można być pewnym, że poświęci nawet miesiąc, by rozgryźć kogoś i dowiedzieć się o człowieku wszystkiego, nawet tego gdzie kupuje cholerne ogórki i jak często myje zęby. Nie brak jej cierpliwości i uporu, nie zatrzyma się, póki nie osiągnie celu.
Niełatwo przywiązuje się do ludzi. Może to wynikać z jej strachu przed utratą bliskich, ale gdy relacje z kimś stają się zbyt poufne, Nanna zaczyna się dystansować. Ucieka, nie oglądając się za siebie, pali wszystkie mosty, klnie i rzuca wazonami, byleby zrazić do siebie kogoś, kto bezczelnie przeskoczył jej mur. Z tego też powodu uznaje się za osobę aseksualną, nie pozwala sobie na miłostki, odtrąca każdego, kto widzi w niej obiekt westchnień. Akceptuje tylko swoją rodzinę, siostry są jej miłostkami, przyjaciółkami i pupilami w jednym. Nie potrzebuje nikogo tak długo, jak one znajdują się w okolicy. Z przykrością odkryła, że nawet przed nimi zdarza jej się snuć swą mozolną grę, że wdziewa maski i przywdziewa na usta przyjemne, choć fałszywe grymasy. Pracuje nad tym, stara się być szczera i mówić im o wszystkim. Bo Larsen nigdy nie zapomina ile ktoś zrobił dla niej dobrego. Zaciągnęła u nich tak wielki dług wdzięczności, że gotowa jest wskoczyć w ogień, by wyciągnąć pannice z płomieni.
Zwykle unika konfliktów. Jest obserwatorką, woli w spokoju przyglądać się dyskusji, niż aktywnie w niej uczestniczyć. Nie jest trudno wyprowadzić ją z równowagi, ale niewątpliwie nie rzuci się jak zwierze z pazurami na twarz człowieka, który ją zirytował. Zmruży wściekle oczy, a potem odejdzie, usunie się w kąt.
I zniszczy z daleka.
Nie ma dla niej znaczenia z jakiego jesteś domu. Zaleźć jej za skórę może zarówno ktoś z Saeva, Diligens, Veneficus, ba, nawet osóbka z własnej grupy może się prosić o lanie. Nie robi sobie wrogów, ale nie cieszy sie w szkole wyjątkową popularnością. Ludzie mają zwykle żal o to, że handluje informacjami o ich życiu, nie starają się jednak wchodzić dziewczynie w droge. Jej zemsty nie są widowiskowe, słynie z precyzji, nie zaś z dbania o efekty specjalne.
W dodatku ustalmy, że nie warto mieć w niej wroga. To informatorka. Nigdy nie wiesz, kiedy ci się przyda.


Jak wiele wilków ukrywa się w owczych skórach? Ile diabłów zasłania twarz pod burzą herubinowych loków, nad iloma parami rogów lśni aureola?
Nie należy ufać oczom. Osądzanie po wyglądzie może być katastrofalne w skutkach, nikt bowiem nie obiecywał, że w błyszczącym nowością opakowaniu po cukierku nie będzie znajdował się obleśny robal.
Nanna całym swym jestestwem informuje o swej neutralności. Obojętność wycieka z jej gestów, wyziera z wyprostowanej, ale nie przesadnie sztywnej postawy. Dziewczyna sunie po podłodze, niemalże nie dotykając stopami podłoża, ledwo jej stopa muśnie podłogę, już się od niej odrywa. Jest lekka, zarówno w ruchach jak i pod względem wagi. Choć dzięki mocy nie mogła nigdy narzekać na brak jedzenia, to jednak wciąż jej porcje są malutkie, chrupie jak myszka, zjadając tylko tyle, by zaspokoić głód. Mierząc sto siedemdziesiąt centymetrów, kwalifikuje się wśród dziewczyn średniego wzrostu. Przynajmniej teorytycznie, w praktyce połowie pannic może napluć na głowę. Otaczają ją same pokurcze, niespecjalnie z tego powodu udaje jej się zgubić w tłumie. Jakby tego było mało, wyróżnia się na tle innych włosami o barwie świeżej zieleni, wystarczająco intensywnej i rażącej, by nie sposób było nie doszukać się dziewczyny na korytarzu. Nie należy się łudzić, że to jej naturalny kolor włosów. Nanna urodziła się jako blondynka (co wyjaśnie wszelkie głupstwa, padające z jej ust), ale w kolorze tym zbyt podobna była do swej rodzicielki. Gdy tylko została przygarnięta przez nową rodzinę, poprosiła zastępczą mamę o drobną przysługę.
I od tamtego czasu zielona kaskada opada jej na plecy, sięgając samych pośladków. Bez względu na to, czy ścina włosy do łopatek, czy wręcz robi sobie chłopięcą fryzurkę, zawsze zostawia bujną grzywkę. Ukrywa pod nią niewielką bliznę, biegnącą tuż nad prawą brwią - wynik przykrego incydentu z czasów jej życia w slumsach. Raczej o tym nie mówi.
Jej jasna karnacja momentalnie przywodzi na myśl ludy krajów skandynawskich. Miejscami pod cienką skóą odcinają się kolorowe żyłki, nie trudno też doszukać się paru piegów w różnych dziwnych miejscach. Nanna nie potrafi się opalić, nadmiar słońca pozostawia na jej skórze wyłącznie oparzenia, stara się więc chować w cieniu ilekroć temperatura przekroczy pewną granicę. Ma drobną buzię, sporą jej część zajmują oczy o złościstych tęczówkach, zwykle chłodne i nieprzystępne. Choć jej nosek jest mały i prosty, panna ma małe problemy z przegrodą - z tego też powodu potrafi nieoczekiwanie smarknąć krwią. Czasem specjalnie nieco przy nim majstruje, aż coś jej trzaśnie. Ściekająca po jej twarzy posoka momentalnie wzbudza w ludziach litość. Albo przerażenie. Z trzy razy też ktoś zemdlał, ale nie mogła przecież przewidzieć, że niektórzy brzydzą się krwi. Malinowe usta, o znacznie pełniejszej dolnej wardze, kryją za sobą szereg ostrych ząbków.
Nanna jest szczupła, niewątpliwie jednak pod jej skórą kryją się mięśnie. Nie wniesie szafy na czwarte piętro, ale nie warto jej prowokować, by trzasnęła komuś z piąchy w parszywą mordkę. Bo mogłaby to zrobić. Szczuple dłonie zakończone są smukłymi palcami, które wsuwają się w kieszeń i wyciągają bankoty nim zdażysz mrugnąć. Matka natura okazała się dla niej zaskakująco łaskawa, choć Kiwi nie jest jej za wszelkie dobra wdzięczna. Często narzeka na biust - nie może spać na brzuchu, poza tym jeśli nie owinie się porządnie bandażem, to jest po biegu cała obolała! Ma ładnie zaokrąglone biodra, idealne wręcz do rodzenia dzieci, których Nanna nigdy mieć nie będzie. Skoro boi się nawet z kimś zaprzyjaźnić, to co tu mówić o wchodzeniu w związki, małżeństwa i bawieniu się w rodzinę?

Za siedmioooma góraaaaami
Za siedmioooma rzeekaaami
Istniała pewnie osoba, której chciało się historię pisać.
Ale to nie byłam ja!


Bez względu na warunki klimatyczne Kiwi zawsze wydaje się być przemarznięta. Jej dłonie są tak lodowate, że mogłaby zbijać ludziom gorączkę. Gdyby jej się zachciało, rzecz jasna.
Od dwunastego roku życia śpi z zielonym misiem, którego przywiozła z Norwegii. Biedak pozbawiony jest nosa i jednego oka, za drugie zaś robi niebieski guzik wyrwany z palta pannicy. Gotowa byłaby połamać palce każdego, kto ośmieliłby się go tknąć.
Ma starszego brata o imieniu Ulv. Ich drogi rozeszły się jakiś czas temu i nie utrzymują ze sobą kontaktu.
Uwielbia zagadki! Nie zawsze potrafi je rozwiązać, ale i tak je kocha.
Pierwszym stworzonym przez nią owocem było kiwi. Zrobiła je z kamienia, którym ktoś próbował nią "w zabawie" rzucić. Kiedy już zielony owoc rozciapał jej się na twarzy, z przerażenia zwiała do domu.
Nie potrafi pływać, jest to jeden z powodów, dla którego panicznie boi się wsiąść na statek. Choćby usiłowano wciągnąć ją wołami, przyczepi się czegoś na lądzie i nie puści, wrzeszcząc histerycznie, płacząc i gryząc każdego, kto znajdzie się w zasięgu jej zębów.


Moją kartę sprawdza Inessia!


Ostatnio zmieniony przez Kiwi dnia Pon Kwi 21, 2014 8:25 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Kiwisiątko   Pon Kwi 21, 2014 6:47 pm

Zaklepane <3



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiwi
Klub Dziennikarski - Informator | Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 56
Join date : 14/04/2014

PisanieTemat: Re: Kiwisiątko   Pon Kwi 21, 2014 8:28 pm

Poprawione

_________________
Nanna Larsen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Kiwisiątko   Pon Kwi 21, 2014 8:30 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kiwisiątko   

Powrót do góry Go down
 
Kiwisiątko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kartoteka :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: