IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Prostokątny dziedziniec.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Prostokątny dziedziniec.   Pon Paź 14, 2013 7:34 pm

First topic message reminder :

Jest to prostokątny plac, na którym posadzono cztery drzewa wiśni na planie kwadratu, gdzie odległość między dwoma drzewami sąsiadującymi wynosi 5 metrów. Dookoła każdego dobudowano ławeczki, które okalają drzewo z każdej strony. Z dziedzińca prowadzi jedna droga na polankę- przez łuk triumfalny, a druga do monumentalnych drzwi budynku szkolnego. Na samym placu natomiast, jest dość miejsca, by zjeść drugie śniadanie, usiąść pod ścianą i porozmawiać, czy po prostu zrelaksować się pomiędzy lekcjami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Akito Garay

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Pon Cze 02, 2014 9:32 pm

Akito trochę się wciągnął w książkę, którą akurat czytał. Jednak nie było mu dane zagłębić się w nią bardziej gdyż poczuł na sobie czyjś wzrok. To takie dziwne uczucie, którego chyba każdy kiedyś doświadczył.
Siłą rzeczy Akito rozejrzał się dookoła i przyuważył jakąś dziewczynę na ławce, która się usilnie w niego wpatrywała. Zmrużył nieco oczy jakby zastanawiając się czego od niego chce, ale po chwili wrócił do lektury. A przynajmniej sprawiał takie wrażenie, bo jego wzrok już nie przebiegał po linijkach tekstu. Tak na prawdę zastanawiał się co ze sobą zrobić.
Efekt końcowy był taki, że do ławki Azali dotarł nieco po nowo przybyłej dziewczynie. Jakim cudem tak szybko przeszedł z jednego punktu w drugi? Jego zręczność często się przydawała.
-Czegoś ode mnie potrzebujesz?- zapytał, wcześniej mu się przyglądającą dziewczynę, prosto z mostu. Nie lubił owijać w bawełnę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azalia
Klasa Czwarta
avatar

Aquarius Liczba postów : 220
Join date : 03/12/2013
Age : 21

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Wto Cze 03, 2014 5:31 pm

Siedziała sobie spokojnie na ławeczce i przypatrywała się chłopakowi, do czasu kiedy nie podeszła do niej pewna dziewczyna z natychmiastowym pytaniem. Czy jest z Saevy? Nie widać?
-Em.. no tak. Azalia - nie kojarzyła za bardzo tej dziewczyny, zapewne była młodsza. Właściwie było to od razu widać, rok czy dwa różnicy na pewno były. Dlaczego do niej podeszła - Panienko Azalio, chyba panienka o czymś zapomniała - w jej głowie odezwał się znajomy głos. O co chodziło? Dopiero gdy zadała pytanie w myślach - O czym niby? - znowu o czymś zapomniała? Była dość roztrzepana po ostatnim czasie, dlatego to było dość możliwe. Wtedy dowiedziała się o co chodzi. Wstała gwałtownie z ławki i położyła dłonie na ramionach dziewczyny. Nie... nie chciała jej niczego wyznać. Wtedy też podszedł chłopak, któremu się przed chwilą przyglądała. Kolejny coś od niej chciał? Do tego nie zbyt szarmancko zadał to pytanie
-Od ciebie? - rzuciła do niego i przyglądnęła si=ęe od stóp do głowy - Raczej nic wartego uwagi nie posiadasz, więc...Zresztą śpieszy mi się - powiedziała prędko patrząc z lekką pogardą na chłopaka. Puściła dziewczynę i popędziła w sobie znanym kierunku.


z/t  (przepraszam bardzo, ale w końcu doczekałam się fabuły, na którą czekałam... długo)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dalian
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 12/01/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Sro Cze 04, 2014 4:44 pm

Dalian popatrzyła na chłopaka swoimi wielkimi oczami. Właściwie nie miała zamiaru rozmawiać z Diligens, więc patrzyła na niego wrogim wzrokiem. Nie traktowała ludzi z tego domu poważnie, a że Aristwo poszła po prostu patrzyła. Często bardzo dobrze jej to wychodziło. Chciała zobaczyć, czy chłopak przestraszy się tak małej dziewczynki. W końcu przetrwała spotkanie z Belloną - jest się czego szczycić.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akito Garay

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Czw Cze 05, 2014 8:50 am

Słowami dziewczyny, która sobie poszła specjalnie się nie przejął. W ogóle Akito był niezły w ignorowaniu różnych nieprzyjemności jakie go spotykały. Uznał, że tamta niewiasta zapewne ma problemy sama ze sobą i przestała go interesować. Za to została jeszcze jedna na miejscu. Chłopak od razu pochwycił jej wrogi wzrok. To śmieszne. Nawet się nie znają i ta już odczuwa do niego niechęć. Fakt, że ludzie z Saevy bardzo często okazywali się irytujący nie oznaczał, że każdy musi taki być.
-Taka złość do Ciebie nie pasuje- rzucił w kierunku starszej od siebie dziewczyny i poszedł z powrotem na swoją ławkę. Skoro ta sobie nie życzyła jego towarzystwa to Akito nie miał zamiaru się narzucać. Miał ciekawą książkę do przeczytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Pon Cze 09, 2014 7:59 pm

Przyszła posiedzieć na dziedzińcu po skończonych zajęciach. Było tu dość sporo osób, więc usiadła gdzieś na oddalonej od innych ławce. Porozglądała się przez chwilę, żeby sprawdzić, czy nikomu w czymś nie przeszkadza, czy coś. Gdy już się upewniła, że siedzi tu sama, wyjęła swój szkicownik i zaczęła rysować to, co widzi, czyli bramę szkoły, kilka drzew itd... Miała dzisiaj bardzo nudny dzień, dlatego chciała to sobie zrekompensować, przychodząc w jakieś w miare spokojne miejsce. Nie miała ochoty na długie wycieczki, więc przyszła dziedziniec.
Sziedziała sobie, szkicując i czekając, aż zdarzy się coś ciekawego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo36
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 02/04/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Pon Cze 09, 2014 8:24 pm

Ryo przybył na dziedziniec wracając ze szkolnych błoni. Ogólnie czuł się przybity. Zepsuł biednej dziewczynie skrzypce! Zły Ryo! Nie dobry Ryo! Czas popełnić samobójstwo. Uklęknął na środku dziedzińca i uniósł ręce ku niebu.
-O księżycu w pełni- zignorował fakt, że jest dzień- To dzień, w którym powinieneś ukarać mnie za moje przestępstwa! Zabij mnie! Spadnij na mnie!
Krzyczał to w stronę słońca. Starsi uczniowie go ignorowali (bo znali go z takich sytuacji), ale młodsi byli zaciekawieni. Nikt jednak nie starał się go powstrzymać. Gdy zobaczył, że księżyc nie ma zamiaru spadać, wskoczył na jedną z ławek (ta, na której siedziała Skinny) i zawołał.
-Rzucę się w odmęty otchłani i zginę w tragedii tego świata!
I się rzucił. W odmęty otchłani. Głową w beton. Ukląkł i szeptał do siebie coś o trudnym żywocie samobójcy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Wto Cze 10, 2014 11:53 am

Nagle od rysowania oderwały ją dziwne krzyki. Zwróciła swój wzrok w ich stronę i dostrzegła chłopaka klęczącego na środku dziedzińca. Przyglądała się mu i zastanawiała się, czy mówi na serio. Mogło to być jakieś przedstawienie... Porozglądała się chwilę, żeby zobaczyć reakcję innych osób. Zdziwił ją fakt, że niektórzy nie zwracali na niego uwagi, a inni wręcz przeciwnie. Odłożyła rysownik do plecaka i wróciła do przyglądania się.
Gdy chłopak wskoczył na ławkę i zaczął wykrzykiwać coś o jakiejś otchłani, otworzyła szeroko oczy i odsunęła się odrobinę. Zdziwiła się jeszcze bardziej, gdy skoczył na główkę na beton. Skinny po chwili bezsensownego wgapiania, otrząsnęła się i rozejrzała dookoła. Nikt już nie zwracał na niego uwagi. Westchnęła cicho, tak żeby przełamać strach, czy coś, powoli podeszła i przykucnęła koło niego.
- H-hej... Nic ci nie jest? - Powiedziała lekko przestraszonym głosem. W końcu nie za często zdarzało jej się oglądać takie sytuacje... tak w sumie to nigdy, ale... nieważne. Nie mogła sobie dalej siedzieć w miejscu i wpatrywać się. Musiała się upewnić, że nic mu nie jest. Mógł dostać wstrząśnienia móżgu!...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo36
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 02/04/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Wto Cze 10, 2014 3:28 pm

Jakoś przeżył. Przewrócił się na plecy. Dotarło do niego pytanie. Beznamiętnie na nie odpowiedział.
-Umieram w katuszach, niczym... Kto znany umierał w katuszach?- spytał, aby nadać swojemu porównaniu wyższe znaczenie, po chwili dodał- Zresztą, nie ważne. Co taka osoba może wiedzieć o umieraniu. Obraziłem Cię. Wybacz. Powinienem ponieść karę.
Leżał tak i patrzył pusto w niebo. Można było pomyśleć, że jest konkretnie stuknięty.

/Wybacz krótki odpis, ale przez te słońce zaraz udaru dostanę i łeb rozsadzi...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Wto Cze 10, 2014 6:18 pm

Gdy położył się, dziewczyna osunęła się trochę, aby nie przeszkadzać. Sama usiadła na chodniku, opierając się plecami o deskę ławki. Słuchała co mówi. Nie za wiele z tego zrozumiała. Na pierwsze zdanie chciała opowiedzieć czymś w stylu: "Jezus został ukrzyżowany... więc może o Niego ci chodzi...", ale zrezygnowała po usłyszeniu kolejnego. Zamiast tego chciała wyjaśnić pare spraw, których również nie rozumiała.
- Wcale mnie nie obraziłeś. - Uśmiechnęła się, nie wiadomo dlaczego. Po chwili dodała: - ...Nie powinieneś. - Oczywiście nie miała pojęcia o co mu chodzi i o czym mówi, ale chciała być miła dla tego nieznajomego. Nie spotkała jeszcze nigdy takiej osoby i nie wiedziała jak się zachować, więc działała instynktownie... Hm. Dziwny ma instynkt...

/ Spoko ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo36
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 02/04/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Sro Cze 11, 2014 2:18 pm

-Nie powinnaś mnie pocieszać- powiedział, po czym dodał- Jestem niezrównoważony. Wkrótce odezwie się inna część mnie. Mogę Cię znienawidzić, zignorować, pobić, polubić, zakochać się... Nigdy nie wiem co we mnie wstąpi.
Cóż. Dla dziewczyny musiało to kompletnie nie mieć sensu. On jednak dalej leżał patrząc w niebo i zastanawiając się nad sensem życia. Czuł, że wkrótce zmieni tryb. Dla niego to i dobrze, ale nigdy nic nie wiadomo, co może zrobić postronnym osobom.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Pią Cze 13, 2014 2:34 pm

- Em... No dobrze. - Odpowiedziała na pierwsze zdanie. Co do drugiego... Nie mala pojęcia o czym mówił. Przechyliła trochę głowę i podrapała się po niej w geście rozmyślania. Próbowała dojść do tego, co jest temu chłopakowi. Szczerze powiedziawszy trochę się przestraszyła. Szczególnie po tym, gdy powiedział "pobić". Może należałoby się oddalić? Pewnie tak, ale nie zrobiła tego. Gdzieś w środku była ciekawa, jaką przyjmie teraz... twarz. Oby nie była to ta zła...
Po dość długich rozmyślaniach wydawało jej się, że wie o co chodzi. Nie była zbyt bystra, ale no cóż... ważne, że w ogóle coś załapała. Prawdopodobnie chłopak ma rozdwojenie jaźni i to dość poważne... Ciekawe jak to jest mieć pięć osobowości... albo więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo36
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 02/04/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Nie Cze 15, 2014 8:53 am

Ryo stał się całkowicie odmieniony. Uśmiech na twarzy i pełne zadowolenie. Przeturlał się do dziewczyny i usiadł obok niej na chodniku, również opierając się o ławkę. Następnie musiał porządnie zdziwić dziewczynę, ponieważ objął ją i mocno przytulił.
-Dziękuję- szepnął i lekko wzmocnił uścisk. Siedział tak ignorując ludzi przechodzących dziedzińcem. Ciekawe co ona teraz sobie myśli? Zboczeniec? Idiota? Dziwny sposób na podryw? A tu nie, po prostu piąty tryb działał w sposób "kocham wszystko i wszystkich".

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Nie Cze 15, 2014 9:20 am

Zauważyła, że chłopak się zmienił. Zaczął się uśmiechać, więc samo to ją zdziwiło. Naprawdę miał bardzo odmienne charaktery. Gdy usiadł obok niej, chciała odruchowo się odsunąć, ale nie dało się. Przytulił ją, a ona strasznie się zawstydziła. Była to jej typowa reakcja, ale musiała się trochę ogarnąć, żeby nie wyglądać jak typowy burak...
- H-hę...? - Wykrztusiła z siebie, gdy już trochę się uspokoiła, czy cośtam... Na nic więcej do wypowiedzenia nie było jej stać. Bo co powinna powiedzieć? Krzyczeć "Zostaw mnie, ty zboczeńcu!"?... To byłoby niemiłe!... Jakim cudem mógł to być ten sam chłopak, co wcześniej?... Była zbyt zaskoczona, aby cokolwiek zrobić... Nawet gdyby nie była i tak nie wiedziałaby co. Nigdy wcześniej nie była w tak dziwnej sytuacji i dlatego siedziała tak, jak mała, szara myszka przytulana przez... chłopaka z rozdwojeniem jaźni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo36
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 02/04/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Nie Cze 15, 2014 9:31 am

-Kocham Cię- wypowiedział to nagle, bez żadnego ostrzeżenia. Po prostu to powiedział. Cóż, najwyżej dostanie po głowie. Ryo już taki był. Bezpośredni w każdej z postaci. Bezpośredni gdy chce się zabić, gdy chce kogoś zabić, gdy ma kogoś obrazić... Zawsze. I tym razem po prostu powiedział co myślał, tudzież czuł. To jego wina, że kochał wszystkich ludzi we wszechświecie? Wszystkie żyjące istoty? Robaczki i kwiatuszki? Przytulał ją dalej, nie puszczał. Dla wielu osób był po prostu upierdliwy, ale nic sobie z tego nie robił.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Nie Cze 15, 2014 10:07 am

Zaskoczyło ją to, co powiedział. Naprawdę szybko się zmienia.
- Ehe. - powiedziała, a w jej... "słowie" można było wykryć pewną obojętność. Pewnie to "szczęście" było wywołane przez ten nowy tryb... Niby chciała być miła, niby nie chciała być wredna, ale jednak wiedziała, że jest to kłamstwo i nie chciała do siebie dopuścić innych myśli... Szczerze powiedziawszy fajnie się poczuła. Rzadko ktoś to do niej to mówił i... Pfff... Spokój!
- Nie wygaduj bzdur. - Powiedziała jakby naburmuszona. Oczywiście zostało to wypowiedziane pod nosem i niemal niesłyszalnie, ale no cóż... Naprawdę nie lubiła, gdy ludzie kłamali, więc chciała mu uświadomić, że to co mówi to tylko wymysł jego wyobraźni lub jest to spowodowane jego wszechobecną euforią, a ta z kolei jego rozdzielną osobowością, ale nie miała aż tyle odwagi, żeby mówić takie rzeczy, więc została przy tym co już zostało powiedziane i odwróciła wzrok. Zaczął ją odrobinę irytować, ale nie dała tego po sobie poznać w żaden sposób. Patrzyła się w drzewo, bo jakoś innej opcji chyba nie miała...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo36
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 02/04/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Nie Cze 15, 2014 10:46 am

-Nie wygaduję żadnych bzdur- zawołał radośnie przytulając ją jeszcze bardziej- Dlaczego tak myślisz?- posmutniał lekko po pewnej chwili i rozluźnił uścisk. W końcu ją puścił i usiadł normalnie. Popatrzył na drzewo, na które patrzyła dziewczyna. Zapatrzył się w nie. Spytał niesamowicie racjonalnym i normalnym głosem:
-Dlaczego tak patrzysz na drzewo?- lekko zdziwiony dodał- Jak dla mnie jest całkiem normalne.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akito Garay

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 27/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Nie Cze 15, 2014 1:08 pm

Po jakimś czasie skończył czytać i poszedł sobie stąd. Może dlatego, że zrobiło się już za ciemno, kto wie?
/zt/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Pon Cze 16, 2014 1:28 pm

Zerknęła na niego kątem oka i westchnęła. Chyba go uraziła... Postanowiła to naprawić.
- Przepraszam cię. - Nie wiedziała co dokładnie powinna zrobić, ale na pewno nie chciała nikogo ranić. Powiedziała tamto zdanie pod impulsem i nie chciała, żeby tego słuchał. Tylko jak on to usłyszał?... Pewnie ma bardzo dobry słuch... Poczuła się jak egoistka, która myśli tylko o sobie, więc nie mogła milczeć.
Skuliła się i objęła nogi rękoma. Po pytaniu spojrzała się na drzewo i powiedziała lekko stłumionym przez kolana głosem:
- Tak, jest normalne, ale to drzewo wiśni. Jeszcze nigdy go nie widziałam... - Przyroda bardzo ja interesowała i wiedziała o niej bardzo dużo. Nigdy nie wiedziała "na żywo" drzewa wiśni i zaciekawiło ją. Tak, drzewo. Siedziała wpatrując się w nie i od czasu do czasu patrząc do góry na kwiatki. Nie wyczekiwała jakoś specjalnie odpowiedzi, bo wiedziała, że była niemiła i nie chciała jeszcze czegoś palnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo36
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 02/04/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Sro Cze 18, 2014 2:12 pm

Również wpatrywał się w drzewo. Spokojny wyraz twarzy nie zdradzał nic (poza spokojem) co działo się w jego głowie. Bo tak naprawdę nie działo się nic. Siedział i patrzył na drzewo wiśni analizując je i myśląc o nim. Kora, liście, korzenie, kwiaty, owoce. Drzewo oddycha, drzewo tworzy tlen, drzewo daje życie, ludzie oddychają tlenem i ścinają drzewa, żeby mieć domy, i żeby było w nich ciepło. A drzewa umierają. Ale Ryo nie był ekologiem czy czymś w tym rodzaju. Dla niego ważny był on sam. Po prostu analizował drzewo. Neutralnie, obiektywnie. Spojrzał na dziewczynę i postanowił się odezwać.
-Jestem Ryo- w tych słowach zawarł swój cały, czysty spokój.

/Wybacz brak odpisu długi czas, ale znowu nie zauważyłem, że moja kolej :/

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Sro Cze 25, 2014 10:21 am

To drzewo było naprawdę ładne. Smukły pień i gałęzie świetnie komponowały się z jasnoróżowymi kwiatkami. Nie było jeszcze owoców, bo nie zdążyły się jeszcze rozwinąć. Skinny naprawdę spodobała się wiśnia i miała zamiar ją narysować. Oczywiście nie teraz. Mogłoby to być trochę niegrzeczne...
Nagle chłopak się odezwał. Dziewczyna spojrzała na niego i powiedziała, jednocześnie uśmiechając się:
- A ja jestem Skinny. - Zdziwiła się lekko, że chłopak mówi tak spokojnie. Chwilę wcześniej zachowywał się całkowicie inaczej niż teraz. Czyżby to był kolejny jego "tryb"...? Może, może... Ale nieważne. Przynajmniej nie próbował jej pobić lub coś. Dla Skinny ważne było to, że zawarła nową znajomość! Tia.

/ Przepraszam za brak odpisu. Wyjechałam na kilka dni, tam gdzie nie ma internetu :I
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo36
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 46
Join date : 02/04/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Sro Cze 25, 2014 5:30 pm

-Nie będę Ci przeszkadzał- powiedział spokojnie i wstał- Miło było Cię poznać.
A następnie odwrócił się i odszedł. Zostawiając ją, aby oddała się swoim czynnościom, tudzież rozrywkom.

(z/t)

/Spoko, spoko. Sorry, że odchodzę, ale jestem na 6 fabułach (teraz już 5) i ograniczam teraz trochę ich ilość.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skinny
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 28/05/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Pią Cze 27, 2014 7:05 pm

- Mi również... - Powiedziała po nim. Zerknęła jeszcze raz na drzewo i na swój plecak. Po chwili zastanowienia postanowiła, że jednak narysuje to drzewo wiśni. Wahała się, bo jak zwykle, bała się reakcji innych. Tego, że ludzie przyczepią się do niej z byle powodu. Były to trochę bezpodstawne podejrzenia, bo w czym ona tak właściwie mogłaby przeszkadzać?... W każdym razie, wyjęła z plecaka szkicownik, zza ucha ołówek, odwróciła się w stronę drzewa, siedząc teraz bokiem i zaczęła rysować. Szło jej nawet dobrze. Oczywiście rysunek był czarno-biały, bo dziewczyna praktycznie nigdy nie nosiła z sobą kredek, czy czegoś w tym rodzaju.
Skinny w końcu skończyła rysować. Zaczynało się ściemniać, więc włożyła szkicownik, razem z ołówkiem do plecaka i poszła w stronę bramy. Przed przejściem przez nią, spojrzała jeszcze raz na drzewo i po chwili ruszyła dalej, uśmiechając się pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   Sob Sie 09, 2014 6:44 pm

Veto trzymał Crowa wyskakując przez rozbite okno z pierwszego piętra, z dormitorium Veneficus. Jego rozżarzona rękawica obejmowała pazurami twarz chłopaka. Gdy wylądowali, ugiął kolana i w dosyć łatwy sposób (mimo ciężaru buciorów oraz miecza przypiętego do pasa) zredukował siłę upadku. Ignorował wszelakie wierzganie chłopaka i jakiekolwiek ataki. Jego spokój był tak naprawdę furią, podczas której nie pozwalał dochodzić do siebie bodźcom "z zewnątrz". Tak już miał. Puścił Crowa i pozwolił stanąć na ziemi. Cofał się małymi krokami i dobył ciężkiego, czarnego miecza.
-W imię szkoły oraz mej furii- zaczął mówić ukazując kły, brzmiał trochę jakby był w amoku- Ja, Veto Hyde, Strażnik uczniów, nauczycieli, personelu, budynku i wartości moralnych St. Francesy skazuję Ciebie, siedemnastoletniego Kyoyę Tokido, na...- zawiesił głos i z wewnętrznej kieszeni wyciągnął formularz, który wcześniej został podpisany przez skazańca- Śmierć.
Obserwował uważnie dzieciaka kątem oka zauważając zbiorowisko uczniaków. No tak, to musiało ich zaciekawić. Szczerze mówiąc Hyde nieczęsto dobywał swojej broni.
-Nie jesteś już uczniem tej szkoły- rzekł z uśmiechem przyjmując postawę bojową- Powód znasz na pewno. Teraz przyzwij źródło Twoich problemów.
Chciał zabić nie tylko jego, ale i Hydrę. Dlaczego? Musiał się upewnić, że stwór nie wróci pomścić pana w jakimś najmniej oczekiwanym momencie. Zresztą, jeśli truchło stworzenia pozostanie materialne, będzie to całkiem niezłe trofeum oraz zarobek dla szkoły. Nie na co dzień spotyka się Hydrę, którą można ubić.


[z/t] bo Crow porzucił postać

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Prostokątny dziedziniec.   

Powrót do góry Go down
 
Prostokątny dziedziniec.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 Similar topics
-
» Szkolny dziedziniec

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Dziedziniec-
Skocz do: