IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala do eliksirów

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Sala do eliksirów   Pią Mar 21, 2014 8:43 pm

First topic message reminder :

Większe od normalnej sali lekcyjnej pomieszczenie zajmujące wysokość półtora piętra na planie sześcianu. Prawie wszystkie ściany były pokryte półkami z różnymi fiolkami, słoikami i innymi dziwnymi urządzeniami i roślinami. Jeśli ktoś dobrze by się przyznał to może by i zobaczył gałki oczne w formalinie, oraz różniste, dziwne części ciała nie tylko zwierzęcych. Między nimi walają się dziwne stare tomy ksiąg, niektóre pisane w nieznanych dialektach. Większość o eliksirach i miksturach magicznych Dwie ściany w całej swej długości są pokryte szybami.
Na środku sali są poustawiane w półokrąg miedziane kociołki dla uczniów. Obok każdego z nich widnieje stolik z miską wypełnioną czystą wodą. Nożem, i kamienną miseczką do ucierania ziół.
Naprzeciw półkola z kociołków stoi wielkie, czarne biurko zawalone papierami, księgami i fiolkami z dziwnymi miksturami. I zawsze paręnaście malutkich flakoników z czerwonym płynem, który był uniwersalną odtrutką. Nie można też zapomnieć o paru kamieniach leżących po to by w razie takiej potrzeby rozbić okno i uratować klasę od uduszenia przy nieudanym tworzeniu eliksirów.
Zawsze przed lekcją kociołki napełnione są do pełna czystą górką wodą, a na środku sali pojawia się też kociołek. Jest to kociołek nauczycielki. Na każdym stole przed lekcją przygotowane były także składniki, które będą potrzebne i kartka czerpanego papieru, na którym były wypisane składniki ich właściwości i sposób tworzenia eliksiru. A wszystko spisane burgundowym atramentem, delikatnym pismem oszczędnym w zawijasy i lekko pochyły.
Do sali prowadziły ciężkie, grube, drewniane drzwi malowane czarnym lakierem z stalowymi zawiasami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Kwi 10, 2014 6:33 pm



Kiedy uczniowie wyszli z sali Ines zalała wodą ognie pod kociołkami. Będzie musiała później rozlać resztę trucizn i dodać do reszty zbiorów. A potem wyczyścić kociołki. No tak rola nauczyciela, normalnie nie miała tyle roboty. No ale teraz jest nauczycielem i musi się przyzwyczaić.
Podeszła do biurka i zaczęła w nim grzebać. Wyciągnęła bandaż i podeszła do mężczyzny. Przytrzymała jego zranioną dłoń i zaczęła ją sprawnie opatrywać.
-Kiepska trucizna?
Zapytała kończąc opatrywać i przyglądając mu się z uśmiechem. Ciekawa była, jak się czuł. Jej samej przypominały się pewne dawne zlecenia. Może powie Veto jak naprawdę działa ten eliksir i że ma wbrew pozorom duże szczęście. Ale o tym później, dużo później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Kwi 10, 2014 7:37 pm

Czuł się z deka słabo, ale szło się przyzwyczaić do dziwnego uczucia. Dał się opatrzyć, po czym zwrócił do nauczycielki.
-Dość mocne halucynacje. Nigdy nie zapomnę parapetu, który wydawał się znajdować na wierzchołku góry oddalonej o kilometr oraz odbytu ptaka znajdującego się gdzieś koło niej- tu zasłonił usta rękawicą powstrzymując odruch wymiotny, po chwili opanował się i otrzepał. Spojrzał na cały bałagan.
-Pomóc Ci może?- zapytał wiedząc, że prawdopodobnie te wszystkie kotły trzeba poczyścić.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Kwi 10, 2014 8:55 pm

Słysząc jego odpowiedź nie mogła powstrzymać śmiechu. Zasłoniła jedynie usta ręką by go stłumić. Gdy usłyszała jego propozycję uśmiechnęła się z wdzięcznością.
-Było by miło, możesz mi pomóc przelać eliksiry do karafek, a potem umyć kociołki.
Sama po wypowiedzi od razu zabrała się za przelewanie mikstur. Szklane butelki miały ponad litrową pojemność więc w jednej mieściła się prawie cała zawartość zapełnionego do połowy kociołka. Odstawiła pełną karafkę na stół przy swoim kociołku i zabrała się do drugiego zaś zabierając karafkę z biurka.
-Uczniowie cie nie lubią, co ty im robisz, że aż się uśmiechnęli na myśl, że możesz umrzeć?
Zapytała właściwie z czystej ciekawości, by zwyczajnie nie milczeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Kwi 11, 2014 11:54 am

W obawie, iż swoją nieporęczną ręką pozbija karafki, zdecydował, że woli myć kociołki. Gdy Inessa opróżniła pierwszy, on zakasał prawy rękaw, wziął w dłoń narzędzie do czyszczenia i przytrzymując naczynie rękawicą zaczął czyścić. Usłyszał pytanie, więc szorował dalej odpowiadając:
-Dzieciarnia nie lubi kogoś, kto kara ich za łamanie zasad, nieprawdaż? Porównując, gdybyś została skazana na śmierć, to przeklinałabyś swojego kata, mimo iż to jego praca i tak zarabia na życie.
Podczas czyszczenia któregoś z kolei kociołka postanowił zadać jakieś pytanie.
-A co u Ciebie zapoczątkowało pasję do eliksirów?- zapytał, bo w sumie ciekawy był, dlaczego aż tak się temu poświęciła- I dlaczego postanowiłaś uczyń gównarzerię?

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Kwi 11, 2014 1:17 pm

Słuchając go uśmiechnęła się i odstawiła kolejną karafkę.
-Jeśli kat dobrze wykona swe zadanie to pretensji nikt mieć nie może.
Kobieta mówiła z własnego doświadczenia, była kiedyś katem i to długo. Dopiero po latach pojawiły się pretensje. Pretensje od znanych rodów, które ją odnalazły.
Słysząc jego pytanie przestała nalewać ostatniej trucizny i spojrzała przenikliwie na Veto. Mogło mu się zdawać, że na chwilę jej źrenice zmieniły kształt, ale tylko na parę sekund.
-Cóż...można powiedzieć, że mam do tego wrodzony dar.
Odpowiedziała szybko, jednak słysząc drugie pytanie nalała do końca trucizny i odstawiła na stół.
-Można powiedzieć, że był to pewien układ. Moja wiedza w zamian za bezpieczną kryjówkę. Nie jestem zbyt lubiana w niektórych kręgach.
Odpowiedziała spokojnie i zabierając szmatę zaczęła czyścić kociołek przy którym stał Yami. Jedynie ona powinna się tym zając by nic się groźniejszego nie stało. No tak kochajmy odporność na eliksiry. I żałujmy, że nie możemy zamienić się w śliwkę...albo możemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Kwi 11, 2014 1:49 pm

Veto grzecznie oddał szmatkę. Zastanowił się chwilę nad odpowiedzią nauczycielki. Po chwili odpowiedział.
-Jest Pani bardzo tajemniczą osobą, Pani Inesso- powiedział z uśmiechem, po czym wyjrzał przez okno i dostrzegł mniej więcej z ułożenia słońca, że czas na niego- No cóż, trzeba jeszcze sporządzić raporcik- powiedział po części do rozmówczyni, po części do siebie- Będę leciał.
Na koniec ukłonił się i poszedł w stronę swojego "gabinetu".

(z/t)

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Kwi 11, 2014 9:03 pm

Słysząc go tylko patrzyła spokojnie z uśmiechem. Podeszła do swego biurka i wyciągnęła z niego piersiówkę. Pociągnęła łyk i odezwała się zaraz po tym, jak zamknęły się drzwi.
-No oczywiście, kurwa, w końcu mnie nie znasz.
Powiedziała i zgarnęła z biurka paczkę papierosów. Odpaliła jednego spokojnie i rozpięła jeden guzik z bluzki. Zaczęła odkładać karafki na półki, jedne dając dużo wyżej od innych, by były mniej widoczne. Posprzątała trochę i wzięła z szafki duży, mosiężny klucz. Wyszła z sali paląc i zamykając drzwi na klucz by żaden idiota nie wszedł bez pozwolenia. Klucz włożyła do stanika i ruszyła dalej przed siebie.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sro Cze 25, 2014 12:07 pm

Paląc papierosa wyskoczyła z domatorium nauczycieli i szła energicznym krokiem przez korytarz stukając głośno obcasami. Nawet nie wiedziała czy jest spóźniona czy nie. W końcu dotarła do swojej własnej klasy, wyciągnęła klucze i włożyła jeden z nich do dziurki.
Był to ciężki stary klucz, idealnie pasujący do ciężkich, starych skrzypiących drzwi.
Ines na chwilę się zamyśliła, chyba zapomniała po co jakaś uczennica miała do niej przyjść.
Trudno.
Pchnęła drzwi jednocześnie wyciągając klucz i weszła do środka. Od razu usiadła przy swoim biurku przekładając jakieś papiery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sro Cze 25, 2014 4:01 pm

Początek wakacji a ona co robiła, sama w to nie mogła uwierzyć. Powinna się bawić, pić i wypoczywać! Przecież rok nauki się zakończył i nastały dwa miesiące błogiego odpoczynku... taaa jasne.
W jej wypadku ten rok miał więcej wolnego niż mogła się spodziewać. Miała trochę zaległości przez wagarowanie u niektórych nauczycieli, ale udało się jej wybronić i zdać. Tak, więc, po co ona tutaj? No w życiu trzeba do czegoś dojść a ona już od dawna wiedziała, że kierunek związany z alchemią i eliksirami jest dobrym wyborem.
Czekała na nauczycielkę, z którą umówiła się już jakiś czas temu. Była zarazem ciekawa czy tym razem nie pomyli jej imienia. Co jak co, ale na jej lekcjach była uważna i może tylko raz z niej uciekła... może dwa. Inessa słynęła wśród uczniów z swojego zakręcenia i tego, że się spóźniała. Nauczona życiem Nat nie czekała pod salą idealnie w czas, luźnym krokiem z torbą zawieszoną przez ramię przemierzała szkolny korytarz będąc dziesięć minut spóźniona.
Będąc za zakrętem usłyszała zamykane ciężkie drzwi. Na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech i przyśpieszyła kroku, by zaraz znaleźć się za drzwiami do sali.
- Dzień dobry sorko. - powiedziała krótko i podeszła do pierwszych ławek siadając w niej luźno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Cze 26, 2014 9:39 pm



Kiedy weszła dziewczyna Inessa znalazła kartkę z godziną na którą miała przyjść. Sama nie mogła uwierzyć, że zaś się spóźniła. No jednak taka była prawda i nauczycielka musiała się z tym pogodzić.
-A, tak dzień dobry. Przypomnij mi po co przyszłaś?
Zapytała patrząc na nią dość niepewnie. Cholera wie po co dziewczyna do niej przyszła. Często dzieciaki przychodziły by wyciągnąć od niej przepisy na jakieś dziwne eliksiry, trucizny czy zaklęcia by robić sobie żarty.
Spojrzała na dziewczynę z przepraszającym uśmiechem. Właściwie to dalej się źle czuła i musiała jakoś szybko dojść do siebie.
Czekając na odpowiedź dziewczyny przypomniała sobie co stało się na ostatniej misji.
Nadal nie mogła w to uwierzyć, co straciła?
Co było dla niej tak cenne?
Czemu nie wie co to było?
Czemu czuje się, jakby nic nie straciła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Cze 27, 2014 10:14 am

Przytaknęła na pytanie nauczycielki. Cóż, ostatnia klasa szkoły magicznej, trzeba jednak tą przyszłość sobie wyrobić a ona chciała właśnie w tym kierunku iść. Raczej chodziło o sam dostęp do materiałów i przyrządów niż do jakiś wielce tajnych receptur. Nawet ich nie potrzebowała -, chociaż mikstura nieśmiertelności była kuszącą rzeczą, nie można powiedzieć, że nie.
Była już gotowa, by przypomnieć Iness dlaczego zawraca jej głowę, kiedy ujrzała smutny uśmiech na jej twarzy i jakby oczy w zamyśleniu. Rosjanka pomrugała ze zdziwieniem i powiedziała szeptem.
- Iness, coś się stało? - zwróciła się do niej po imieniu. Już od pierwszego roku zawarła z nią jakąś drobną znajomość a przez te 6 lat rozwinęła się do koleżeństwa? Przyjaźni? Kto wie.
Wstała i podeszła do biurka wyciągając z torby notatnik niemal w całości zapisany najróżniejszymi notatkami, recepturami, wzorami i rysunkami przedstawiającymi rośliny i efekty końcowe. W chwilę przekartkowała go palcami, by znaleźć się na jednej z ostatnich stron. Przeczytała w myślach to, co było tam zapisane i, gdy upewniła się, że to to, podała na ręce nauczycielki.
- Jeżeli wszystko mam zapisane to dziś miało być pozyskiwanie piątej esencji. Teoria jak i praktyka. - potwierdziła swoje słowa pewnym przytaknięciem i lekkim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Lip 03, 2014 8:56 am

Coś się stało?
Właściwie to nie, a może?
Nie pamięta.
-Nie nic, zamyślona dzisiaj jestem.
Tylko co ona chciała. A 5 esencja. No tak, racja. Tylko czemu się na to zgodziła? Sama nie wie, może nawet jej tego nie da.
-No tak, tylko wiesz, że to dość długo zajmie. Wymarzyłaś sobie najtrudniejszą truciznę jaką mogę ci pokazać.
Przetarła zmęczone oczy i wstała od biurka.
Najpierw teoria.
Podeszła do drabiny, stanęła na drugim strzeblu i odbiłą się drugą nogą i przejechała parę rzędów regałów. W końcu zatrzymała się i zaczęła wchodzić po tej drabinie. Sięgnęła jeden z opasłych, starych tomówi, zjechała z drabiny i podeszła do dziewczyny. Stanęła koło niej i zaczęła wertować książkę.
-Tutaj jest wiele trudnych eliksirów. Lepiej do niej sama nie zaglądaj, bo może cię zgubić pasja by poznać te eliksiry. Tego nauczę cię byś nauczyła się dokładności i cierpiwości potrzebnej w zawodzie jaki chcesz wykonywać.
W końcu otworzyła księgę na odpowiedniej stronie i przysunęła dziewczynie. Sposób przyżądzenia był skąplikowany i zajmował z dwie strony.
-Czytaj, wytłumaczę ci wszystko, co chcesz.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Lip 06, 2014 1:20 am

Czyżby brak porannej kawy? Albo papierosa, chociaż jego pali się, kiedy nad czymś się człowiek zastanawia i stresuje. W zasadzie w nich nie ma nic dobrego. Oczywiście, jakby, inaczej, każdy palący powie, że pomaga w stresie i innych jego problemach, ale magowie powinni być świadomi tego, że to wszystko efekt placebo. W myślach zaśmiała się sama do siebie. Poprawia sobie humor szkodząc, trzeba być idiotą, żeby to robić. Ale od całych tych przemyśleń, które nie trwały dłużej niż odstęp w słowach pani profesor, zachciało się jej samej zapalić.
- Może najtrudniejszą, ale i najskuteczniejszą. Poza tym. Z naciskiem na "pokazać". - co przez to miała na myśli? Było pewne, że jakiś mag albo, co mniej prawdopodobne, człowiek stworzył truciznę tak silną, łatwą do stworzenia oraz nieuleczalną, że przepis musiał zginąć, zapewne z twórcą. A szkoda, jaką przewagę mogłaby dać, chociaż kropa takiej substancji wykorzystanej w odpowiedni sposób.
Gdy tylko księga wylądowała przed jej nosem, w oczach pojawiły się niesforne ogniki. Jak wielką chęć miała, żeby przekartkować księgę? Cóż, można byłoby tu dać niezłą wiązankę nieprzyzwoitych słów, które idealnie wpasowałyby się w kontekst, lecz chęci zatrzymał zakaz zapoznawania się z resztą receptur. Czyżby były te "nie do pokazania"? Natalya dmuchnęła nosem niczym rozwścieczony byk widokiem idioty, który macha mu przed nosem czerwoną płachtą i zaczęła przepisywać najistotniejsze formuły i procesy produkcyjne.
W pewnym momencie ją olśniło. Rzuciła ołówek na notatnik i kilkoma susami znalazła się na drabince, która siłą rozpędu dziewczyny zaczęła się poruszać.
- Chwała nauce i postępowi. - wykrzyczała zatrzymując się przy ścianie. Ile tu czasu spędziła sama już nie wiedziała. Chyba więcej niż na wszystkich innych lekcjach razem wziętych. Tak, więc wyjmowała księgi instynktownie, podobnie było z przygotowywaniem składników.
- Reakcje były przeprowadzane dawno, chyba nikt do nich nie zaglądał do tego czasu. - powiedziała pod nosem schodząc z drabiny z niewielką czerwoną książką. Stanęła obok nauczycieli i zaczęła ją dokładnie kartować. Był to spis wszystkich "skrótów" i uogólnionych reakcji, które mogły być wykorzystane zamiast kilku bądź kilkunastu innych.
- W księdze jest podane po kolei jak Vitriol zawarty w roślinie przechodzi do stanu przyswajalnego przez człowieka, a następnie łączy się i zamienia w eter. Ale można ominąć cały proces po prostu zwiększając ciśnienie na początku i dopiero w ostatniej fazie gwałtownie nie obniżyć. - chyba trybiki zaczęły się jej odkształcać, a jakby mogła to para, by wybuchła z uszu. Zaczęła szybko analizować w głowie czy coś takiego miało szansę zadziałania, przecież w alchemii 1+1 nie zawsze równało się 2.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pon Lip 14, 2014 7:46 pm



Pokazać...
To było oczywiste, że tylko pokaże jej jak tworzyć tą truciznę. Sama ją otrzymała i nikomu nie poleca takiej rzeczy. Pamięta jak została ledwie uratowana, miała szczęście. Wyjątkowe.
-Oczywiście, że pokazać, nie zgłupiałam by uczyć czegoś takiego w szkole.
Obserwowała ją spokojnie swymi nieprzeniknionymi oczami. Skupiła się na dziewczynie. Całe jej cholerne szczęście bo inaczej nadal zastanawiała by się nad tym co jej brak. Nie mogła dość do tego, co się dzieje, ale wiedziała, że jest to coś złego.
Patrzyła na nią uważnie, na jej frustrację i pragnienie wiedzy. Obsesyjne pragnienie, które kiedyś ją zgubi. Ines nawet była pewna, że doczeka się jej śmierci. Doczeka się też wielu więcej rzeczy.
Zaczesała kosmyk za ucho i przejechała palcami po elfim uchu. Może nie zobaczy tak dużo, jak chce. W końcu jej moc powoli się wyczerpuje.
Otrząsnęła się i zaczęła obserwować jak dziewczyna grzebie w jej książkach. Normalnie by na nią nakrzyczała, ale teraz nie sprawiało jej to problemu.
Poczekała aż dziewczyna podeszła do niej i wszystko jej powiedziała. Spokojnym ruchem wzięła z jej ręki książkę, jakby chciała coś jeszcze przeczytać. Przez chwilę ją wertowała by nagle zamknąć i uderzyć nią w głowę Natalyi.
Ten ruch był szybszy od ruchu człowieka i zdecydowanie niespodziewany. Dodatkowo wyważony i precyzyjny.
-Weź mnie nie denerwuj idiotko, może to ci naprawi główkę. Nie jesteś na alchemii, tylko w sali do eliksirów. Tutaj nie ma zabawy w skrótowce, tylko cierpliwość i wiedza. Siadaj i czytaj przepis. Nie baw mi się w ogólniki.
Jej głos był spokojny. Ines nawet zaczęła mówić po rosyjsku uznając, że uczennica po angielsku za pierwszym razem nie zrozumiała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sob Lip 26, 2014 11:19 am

Czy słusznie dostała w głowę? Tak. Nie ukrywała tego przed sobą, tym bardziej zrozumiała to, dopiero gdy dostała po łbie. Cały czar prysnął i w tej chwili nabrała wielkiej chęci, by strzelić sobie w twarz. Co z resztą uczyniła. W sali rozbrzmiał klaps a na jej twarzy pojawił się czerwony ślad po dłoni.
- Czasami mam wrażenie, że, gdyby nie ty to wysadziłabym całą szkołę z Austrią przez pośpiech. - westchnęła ciężko. Nie podobało się to, że poszczególne przedmioty były rozdzielone. To nie była pierwsza, druga czy kolejne. Była to 6 klasa, ostatnia. Później albo się odchodziło albo zostawało się w szkole na praktyki. A jak doskonale wiadomo wiedza w szkole =/= wiedza używana w pracy. Może 2/3 tego czego uczy sie teraz przyda się na praktykach. A nawet jak teraz, przy eliksirach może się przydać alchemia. Lecz nie ryzykowała kolejnych nerwów nauczycielki, to była tylko jej dobra wola, że uczy ją takich rzeczy, a to, że miała predyspozycje, by stworzyć takie coś w szkole to całkiem inna sprawa.
Dziewczyna nabrała powietrza do ust i pomasowała sobie skronie ponownie analizując to, co zostało zapisane w księdze. Cierpliwość? Wystarczy przygotować i schować, by się ścięło w świetle księżyca. Więcej było tu potrzeba szczęścia, by znaleźć jednorożca.
- Jednorożec? Pióro jednorożca? - odchyliła głowę do tyłu, by móc sięgnąć wzrokiem oczy nauczycielki.
- Bliskoznaczne z grzywą. To ma już więcej sensu. - wróciła do pozycji, w której siedziała jak należy z podpartym polikiem o pięść. Złoty nóż też mógł być problemem, musiał być zapewne 24 karatowe, by nie zanieczyścić już gotowej substancji. Też prawdopodobnie tylko na złocie resztki nie osiadały i można byłoby, nim spokojnie się posługiwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Sie 10, 2014 8:31 pm

Zasłużyła sobie? Oczywiście, za wszystko można dostać w łeb. Ines po to była by ochładzać zbyt duży zapał uczniów. Nie lubiła, jak się za bardzo wyrywają przy jej przedmiocie, ale co tu zrobić?
W łeb pałą i do domu.
Ines nie przejmowała się, że dzieciak na nią coś nagada. Nie chce współpracować to nie zda.
Widząc jak dziewczyna się skupia spokojnie przeszła przez salę i stanęła przy oknach wyglądając przez nie. ładna pogoda była w sumie, powinna też chyba kogoś zaangażować do przetarcia szyb. Jak tak dalej pójdzie to nawet słońca nie zobaczy.
Puszczała mimo uszu słowa dziewczyny. Niech sama dojdzie do wszystkiego, albo się zapyta i poprosi o pomoc. Ines ma chyba wszystkie składniki u siebie. Nie dzieli się sposobem ich zdobycia, nie musi.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sro Sie 13, 2014 3:36 am

Zdmuchnęła na bok kilka włosków, które odczepiły się od reszty i naszły na jej czoło, a dla pewności jeszcze poprawiła je dłonią. Nie spodziewała się całkowitego olania ze strony wykładowczyni, raczej podejścia, że zaraz zacznie tłumaczyć co i jak. U Iness? Taaa, pomarzyć, by można było. Chociaż nauka takiego samouka była efektywniejsza.
Natalya odwróciła się bokiem, by spojrzeń ponownie na nauczycielkę. Mimo jej potwierdzenia, że jest wszystko ok coś nie dawało jej spokoju, kłębiło się w niej, że kłamała, że ukrywa coś albo to przez brak nikotyny. Jakby się tak zastanowić to trochę czasu minęło od kąt ostatni raz wciągnęła tą "truciznę" do płuc.
Ciężko westchnęła i podniosła swoje, wcalenietakiezłe, cztery litery i zbliżyła się do otwartego okna opierając się bokiem o framugę. Z kieszonki wyciągnęła czerwoną paczkę papierosów. Jej gust dostosował się do starszej już jakiś czas temu i tylko "jej" paliła z kilkoma wyjątkami.
- Chyba się nie obrazisz? - wsunęła jednego do ust zaraz wyciągając w jej stronę w połowie pustą paczkę. Brakowało jej tego duszącego zapachu, by ponownie się skupić. Ale nad czym? Część składników kojarzyła... może po krótkiej przerwie przypomni sobie resztę.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Sie 15, 2014 2:11 pm

Widząc, że uczennica wyciąga w jej stronę papierosy zrobiła minę pod tytułem "Serio? No niech ci będzie." i wzięła od niej papierosa.
-Dzięki.
No tak dogadywała się dość dobrze z Rosjanką. Nawet jeśli brak nikotyny nie był powodem jej humoru, to papieros był małą pomocą. W końcu dla osoby uzależnionej nie było nic lepszego na zszargane nerwy.
-Wiesz, że jak będziesz chciała pomocy to wystarczy powiedzieć.
Było oczywiste, że dziewczyna nie zrobi eliksiru bez jej pomocy. Składniki, które potrzebuje są rzadkie i na 90 % pewne, że uczennica nie zdobędzie ich w miasteczku lub w szkole bez pomocy Inessy. Tylko nauczycielka eliksirów na takie skarby w swoich zasobach. Nie będzie o tym teraz mówić, nie powinna dawać czegoś tak kłopotliwego na srebrnej tacy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Sie 15, 2014 4:25 pm

Dziwnie zimny dreszcz przeszedł ją, gdy blondwłosa się do niej odezwała, nie był to strach, raczej odepchnięcie ciała. W jej dłoni po chwili w zamian za paczkę znalazła się srebrna zapalniczka benzynowa, drobna pamiątka z pobytu w Paryżu. W pierwszej kolejności podpaliła nauczycielce a dopiero, wtedy sobie.
Dopiero, gdy jej płuca wypełniły się nikotyną - mogła odetchnąć pełną piersią. - Wiem. - odpowiedziała krótko spoglądając na pejzaż horyzontu.
- Zdaję sobie z tego sprawę, ale nie chcę o wszystko prosić. O połowie składników nawet nie słyszałam, a trzy czwarte zapewne nie jest łatwe do zdobycia. Mimo to postaram się zdobyć, ile tylko będzie w moich możliwościach. Przecież nigdy nie dawałaś mi łatwych zadań. Piłowałaś mnie najbardziej. - przytaknęła pewnie z śmiechem i ponownie się zaciągnęła. Spojrzała na nią podejrzliwie i lekką niepewnością w głosie dodała. - Ty też, jeżeli będziesz chciała pomocy wystarczy, że powiesz. - dopaliła do połowy i zgasiła papierosa o popielniczkę. - Dobra, koniec tego dobrego. Wracam i myślę, gdzie to mogę zdobyć i jak mogę zdobyć. -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Sie 15, 2014 7:00 pm

Słysząc ją uśmiechnęła się w myślach. No tak, jak zawsze za ambitna dla tego świata. Nie poprawna i uparta optymistka.
Inessa lekko uśmiechnięta odwróciła się w jej stronę, kiedy ta wracała na swoje miejsce.
-Powiem ci coś. Nogę salamandry możesz zdobyć jak masz szczęście i gruby portfel, jad węża lisiego może ci się uda, ale pojeździsz za nim pół świata co do krwi i pióra jednorożca nie zdobędziesz ich żywa raczej.
Proste rozwiązanie, lepiej nie robić. Jednak nauczycielka nie oczekiwała, że dziewczyna się podda tak łatwo. Jednak była z nią szczera i chciała jej trochę ułatwić zadanie, by ta nie musiała tyle myśleć już.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Sie 15, 2014 8:11 pm

Nawet nie zdołała usiąść a starsza już wyprowadziła ją z błędnego założenia - nie uda się jej samej zdobyć tych składników. Jak zawsze była uzależniona od kogoś. Ta wzruszyła delikatnie barkami. - O grubość portfela się nie martwię. Nigdy się o to nie martwiłam, nie zauważyłaś tego? Ale jak mówisz, że dwóch ostatnich nawet nie zdobędę... - opuściła wzrok w krótkim zamyśleniu i ruszając niemo wargami zapewne przeklinając na swoją własną niemoc - lecz zaraz podniosła go na kobietę, był pewny i ostry.
- Możesz mi pomóc? - gdyby byłaby to jakaś obca osoba, tym bardziej chłopak, nawet przez myślą, by te słowa nie przeszły. Nie była już dzieckiem, potrafiła o siebie zadbać, nie jak, wtedy. A jednak, musiała znów prosić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pon Sie 18, 2014 7:43 pm

Co ją obchodziła grubość portfela? Chodzi o sam fakt. Właściwie, to mało która osoba łapie się tutaj za portfel by sprawdzić czy starczy jej na życie do 10-tego. Jednak nie spodziewała się, że dziewczyna tak szybko poprosi o jej pomoc.
Nauczycielka podeszła do niej i przejechała palcem po księdze jakby czegoś szukała.
-Jak wiesz, salamandra jest jednym z pustynnych zwierząt, wyjątkowo zwinna i trudna do odnalezienia. Nie różni się budową od zwykłej jaszczurki. Różnica polega na składzie kośćca, u salamandry ma on czarny kolor i jest wypełniony mocno halucynogennym środkiem. Resztę ciała salamandry dodaje się by zabić zazwyczaj nieprzyjemny smak kości.
Co do węża lisiego, nie wiem czy wspomniałam o nim kiedyś na lekcji. Pewnie tak. Są trzy możliwości wykorzystania tego zwierza: pierwsza to użycie jadu jako substancji tymczasowo paraliżującej. Kiedyś używano jej by udawać własną śmierć. Puls po jej odpowiednim zażyciu jest niewyczuwalny na parę godzin.
Drugim sposobem jest niegrzeczne zdarcie z niego skóry i zrobienie z niej szalika.
Trzecie i wątpliwe jest wytresowanie zwierzęcia do zabijania.

Zaczęła spokojnie wyliczać na palcach podejmując monolog swoim spokojnym nauczycielskim tonem.
Kiedy skończyła wzięła głęboki wdech. Teraz przyszedł czas na najtrudniejsze.
-Jeśli chodzi o jednorożca, to sprawa jest dosłowna. Pióro jednorożca to pióro. Ma ono cholernie wiele właściwości, mało z nich jest dane poznać człowiekowi, a jeszcze mniejszej liczbie dane jest zobaczyć takie na oczy. Co do krwi to sprawa jeszcze prostsza. Każdy, kto będzie miał z nią bezpośredni kontakt zostanie wyklęty.
Może i cała sprawa brzmiała jak bajka, jednak nią nie była.
Niestety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Wto Sie 26, 2014 5:10 pm

No tak, czego mogła się po niej spodziewać jak nie właśnie tego? Zamiast pomóc to przeczytała z książki coś , co sama mogła i w sumie zaraz, by zrobiła. Pożytek? Żaden. Ale nie ma co się dziwić, przecież poprosiła ją tylko o pomoc, nie wskazała dokładniej o jaką, sądziła, że nauczycielka zrozumie, że potrzebuje składników, a nie samych informacji. No przecież była to już 6 klasa, od czterech lat mieli już lekcje z tego przedmiotu, a ona sama pewnie dorobiła dodatkowe 3 lata przez dodatkową naukę.
- Dziękuje za powiedzenie mi czegoś co już wiem albo zaraz bym się doczytała. - burknęła niezadowolona. Była młodsza i była tylko uczennicą, ale spodziewała się po niej czegoś co, by na prawdę jej pomogło. A może ona już nie chce jej uczyć? Może właśnie nad tym się zastanawiała. Jak się chciało i wiedziało, gdzie przyłożyć ucho można było się wiele dowiedzieć o życiu szkoły, więc z ciekawości kiedyś zaczęła słuchać o jej "mentorce" i tak dowiedziała się o Kiwi. Eh, czyli zapewne Iness nie ma czasu na dwie i stara się zdecydować na którą powinna poświęcić wolny czas?
Rosjanka w pierwszej chwili westchnęła jakby miała coś na sercu i usiadła przy książce w ciszy zaczynając ją studiować od początku rozdziało zatytułowanego "Piąta esencja". Umiała sporo, była samoukiem. Dałaby sobie radę już bez niej, księgi, by zakupiła, cokolwiek. Najlepiej, by było, gdyby powiedziała jej prosto w twarz jak wygląda sytuacja, a nie zajmowała swojego czas "nauką". Jeżeli tak nadal będą wyglądać dodatkowe lekcje - już więcej nie będzie zajmować jej czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sro Sie 27, 2014 10:31 pm

Kobieta zamknęła z trzaskiem księgę nie kryjąc marsa, jaki pojawił się na jej czole. Nie podobało jej się, że ktoś uważał za głupie jej słowa, kiedy nie wie o co chodzi.
Westchnęła zsunęła rękę z księgi i podeszła do biurka zapalając papierosa.
-Tego się tu nie dowiesz. Takie informacje są w 5 rożnych księgach dotyczących magicznych gatunków. Powiedziałam ci to słysząc bzdury, że pióro jednorożca to grzywa...przeanalizuj jeszcze raz co powiedziałam. Jeśli kiedyś dostatecznie dobrze poznacz sztukę wytwarzania eliksirów będziesz w stanie rozpoznać pióro jednorożca wśród piór łabędzi i salamandrę wśród innych z jej rodziny na zwykłym stanowisku. Ludzie są czasem na tyle głupi, że taki skarb wpadnie im w ręce a oni nie wiedzą co robić...bo nie mają wiedzy.
Powiedziała wręcz dosadnie do dziewczyny akcentując najwyraźniej ostatnie zdanie.
-Przepisz sobie całą formułę i oblicz kiedy będzie najkorzystniejsza data sporządzenia eliksiru. Ja składniki mam, a i mam prezent.
Kobieta obeszła biurko, z szuflady wyciągnęła malutką czarną kulkę i złoty sierp. Przecięła kulkę i zawinęła kawałek jej w chusteczkę. Podeszła do uczennicy i podała jej zawiniątko.
-To próbka możliwości tego eliksiru, może po tym zrozumiesz że to nie przelewki. Koniec, możesz zostać ale później będę miała uczniów na lekcji, a lepiej żeby oni nie dowiedzieli się o tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natalya
Klasa Szósta
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 25/05/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Sie 28, 2014 10:13 am

Z całego zamyślenia i ciemnych myśli wyrwał ją odgłos mocno zamykanej książki, wybudził ją z takim zaskoczeniem, że lekko podskoczyła na krześle zaraz podnosząc wzrok na nauczycielkę, która równie dobrze mogła być w tym stanie awatarem jednego z wielkich demonów czy innych diabłów. Zakładała też, że zaraz znów dostanie po głowie, to było normą i nie miała żalów wiedząc jakie czasami głupoty wygaduje.
- Łatwo się śmiać z osoby, która na oczy jednorożca nie widziała. I NIE - zaznaczyła wyraźnie tonem - nie mówiłaś o nich na zajęciach. - była ciekawa jakie są szanse, że zwykły człowiek znajdzie się w posiadaniu pióra jednorożca i jak jeszcze mniejsze są szanse, że to właśnie ona będzie przechodziła obok takiego stoiska. Ale zawsze jakieś, jeżeli się nauczy...
Zaakcentowane słowa nauczycielki ją zabolały. Pragnęła wiedzy, ponieważ osoba z nią jest mniej podatna na innych, staje się samodzielna. A tego pragnęła przede wszystkim. Ale jak widać było tylko prowadziło to do problemów z nauczycielką. Usiadła jak powinna i w ciszy zaczęła kaligrafować formułę zaraz, po czym ustaliła najlepszy termin na przygotowanie przypadający między 8 a 10 września, gdzie księżyc będzie jak najpełniejszy. Czy nie obchodził ją prezent? Cóż, do czasu aż nie otrzymała zawiniątka. Popatrzyła zdziwiona na Iness, że jednak daje jej coś takiego i zaraz mocno przytaknęła.
- Dziękuje. - odpowiedziała i wstała, by posprzątać. - Ustaliłam termin. Między 8 a 10 września będzie najmocniejsze światło księżyca. Będzie trzeba jeszcze sprawdzić pogodę, ale wszystko od 7 do 11 będzie odpowiednie. - schowała pakunek w osobnej kieszonce torby a do głównej kieszeni resztę notatek.
- Iness? - musiała w końcu to zrobić, za mocno ją to męczyło. Nawet nie chodziło o zazdrość, a nie, chwila, właśnie o to chodziło. To była zazdrość którą potrafiła kontrolować. - Jak jest z Kiwi? Różne plotki chodzą na temat jej faworyzacji przez ciebie. Chcę wiedzieć jak jest. I nie spławisz mnie swoim ostrym wzrokiem. Za długo mnie to męczyło i nawet jakby ziściły się moje obawy, heh, jestem na to gotowa.=
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   

Powrót do góry Go down
 
Sala do eliksirów
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Sala tortur.
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala #69
» Sala grawitacyjna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Trzecie piętro-
Skocz do: