IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala do eliksirów

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Sala do eliksirów   Pią Mar 21, 2014 8:43 pm

Większe od normalnej sali lekcyjnej pomieszczenie zajmujące wysokość półtora piętra na planie sześcianu. Prawie wszystkie ściany były pokryte półkami z różnymi fiolkami, słoikami i innymi dziwnymi urządzeniami i roślinami. Jeśli ktoś dobrze by się przyznał to może by i zobaczył gałki oczne w formalinie, oraz różniste, dziwne części ciała nie tylko zwierzęcych. Między nimi walają się dziwne stare tomy ksiąg, niektóre pisane w nieznanych dialektach. Większość o eliksirach i miksturach magicznych Dwie ściany w całej swej długości są pokryte szybami.
Na środku sali są poustawiane w półokrąg miedziane kociołki dla uczniów. Obok każdego z nich widnieje stolik z miską wypełnioną czystą wodą. Nożem, i kamienną miseczką do ucierania ziół.
Naprzeciw półkola z kociołków stoi wielkie, czarne biurko zawalone papierami, księgami i fiolkami z dziwnymi miksturami. I zawsze paręnaście malutkich flakoników z czerwonym płynem, który był uniwersalną odtrutką. Nie można też zapomnieć o paru kamieniach leżących po to by w razie takiej potrzeby rozbić okno i uratować klasę od uduszenia przy nieudanym tworzeniu eliksirów.
Zawsze przed lekcją kociołki napełnione są do pełna czystą górką wodą, a na środku sali pojawia się też kociołek. Jest to kociołek nauczycielki. Na każdym stole przed lekcją przygotowane były także składniki, które będą potrzebne i kartka czerpanego papieru, na którym były wypisane składniki ich właściwości i sposób tworzenia eliksiru. A wszystko spisane burgundowym atramentem, delikatnym pismem oszczędnym w zawijasy i lekko pochyły.
Do sali prowadziły ciężkie, grube, drewniane drzwi malowane czarnym lakierem z stalowymi zawiasami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Mar 23, 2014 1:38 pm

Veto uchylił ciężkie drzwi i wkroczył do sali. Ponoć miały odbywać się tu jakieś lekcje o truciznach. Temat ciekawy, więc postanowił przyjść pod pretekstem "pilnowania uczniów", których jeszcze nie było. Nauczycielki również nie dostrzegł. Póki co chodził po sali i oglądał różne składniki. Interesujące.
-Kiedyś spotkałem się z eliksirem, który powodował rozpuszczenie żył, a krew wypływała przez skórę- powiedział sam do siebie- Ciekawe czy Pani Nauczycielka potrafi coś takiego wykonać... Trzeba będzie się spytać.
Usiadł przy jednym z kociołków dla uczniów. Nie chciało mu się stać. Poczeka, aż ktoś się pojawi.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Mar 23, 2014 3:51 pm

Inessa idąc korytarzem z butami w ręku zobaczyła jak drzwi do jej sali, akurat się zamykają. Podbiegła szybko do drzwi zakładając przy nich buty i poprawiając spódnice. Uchyliła drzwi i usłyszała męski głos. Poczekała aż skończy i weszła do sali stając przy drzwiach i zakładając ręce na piersi z uśmiechem na ustach.
Za nią drzwi zamknęły się z trzaskiem.
-To już wchodzi w zakres alchemii, a nie eliksirów magicznych, jednak potrafiła bym stworzyć taką mieszankę kwasów, nie jest to za trudne. A jeśli chce pan sobie posiedzieć to za biurkiem jest krzesło.
Mówiła spokojnie, lekko ironicznie jednak nad wyraz grzecznie. Taka już była i tak mówiła więc nie ma zamiaru się zmieniać. Zresztą, nawet jeśli strażnik chciał uczestniczyć w lekcji, nie będzie tego robił jako uczeń. W sumie ona może wymyślić mu zajęcie, by wyciągnął coś pożytecznego z lekcji i jednocześnie nie potrafił jej zapomnieć, tak samo jak reszta uczniów, którzy powinni przyjść.
Na samą myśl nauczycielce cisnął się na usta wredny uśmiech. Jednak nie pokazywała go by nie przestraszyć strażnika tej szkoły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Mar 23, 2014 5:13 pm

Veto uśmiechnął się do nauczycielki. Wstał ze stanowiska ucznia i ukłonił się, po czym usiadł na wskazanym miejscu.
-Tak jest, proszę Pani- powiedział przy tym, po czym zaczął opowiadać swoje przemyślenia na temat eliksirów- Tego typu eliksiry są ciekawe. Przydałoby mi się kilka fiolek. Jednak, cóż... Nigdy nie miałem cierpliwości do mieszania i miażdżenia składników i ziółek. Zresztą, umarłbym jakbym wypił coś przygotowanego przez siebie samego- zaśmiał się lekko i rozsiadł wygodniej za biurkiem. Rozglądał się po sali. Za jego czasów nie było tak bogato, jak za "rządów" Inessy. Musiała pewnie sama włożyć w to sporo wysiłku.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Mar 23, 2014 7:40 pm

Słysząc jego odpowiedź szybko weszła mu w słowo. Jej głos był przyjemny i melodyjny jak zazwyczaj. Skoro nie było jeszcze uczniów mogła sobie pozwolić na mały relaks.
-Nie mów do mnie per pani. Starczy Ines.
No tak, ona mimo swego wieku nadal nie potrafiła się przyzwyczaić do tytułowania jej "panią". Ale kto by się tym przejmował.
Kobieta słuchała go dalej idąc spokojnym krokiem przez salę. Z każdym kolejnym zdaniem wypowiedzianym przez mężczyznę, na jej ustach zaczął gościć miły uśmiech.
-No tak, za ciekawe to nie jest, ale efekty podobają się każdemu. Jeśli będziesz czegoś konkretnego potrzebował możesz po mnie wpaść i może coś znajdę.
Mówiła to z psotnym ognikiem w oczach. No tak Ines uwielbiała to, że może komuś coś dać i popatrzeć sobie bezkarnie na rezultaty. Gdyby też czytała w myślach mężczyzny mogła by mu przyznać rację. Większość zbiorów w tej sali pochodzi z jej prywatnej kolekcji. Niektóre okazy już nie istnieją na świecie, albo są nieznane człowiekowi.
Jednak tu nie o tym, nauczycielka też nie powinna się chwalić jak zdobyła niektóre księgi. Nie ma po co, a nóż by sobie jeszcze wrogów stworzyła przez to.
-A właśnie, skoro przyszedłeś na moją lekcję nie chciał byś mi w niej pomóc? Spokojnie nie będziesz niczego ważyć ani ugniatać.
Mówiła wesoło, jednak w jej oczach nadal czaiły się niesforne ogniki. Jak to u Ines, zawsze miała coś w rękawie o czym nie zamierzała od razu mówić. Tak było i w tym przypadku. Zresztą powie mężczyźnie o co jej chodzi tylko, jeśli ten by się zgodził z własnej woli.
Jeśli nie to pewnie nigdy się nie dowie, jak mógłby pomóc, no chyba, że kobieta kiedyś się spije i sama mu wygada, co nie jest mało prawdopodobne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Mar 23, 2014 8:07 pm

Założył ręce za głowę. Pomóc? A czego nie... Zawsze się trochę rozerwie. Ciekawe co dla niego wymyśli.
-Miałem tu tylko pilnować uczniów, ale chętnie pomogę- powiedział ze swoim uśmieszkiem ukazując kły- A i kiedyś się zgłoszę po jakiś fajny eliksir...
Pomilczał chwilę. Zafascynowały go drzwi. Po chwili zreflektował się i zapytał:
-Co dzisiaj pokażesz bachorom?- spytał zaciekawiony dzisiejszym tematem lekcji- Jakie to będą trucizny? Typowe, zabijające? Paraliże?- ciekaw był ile takich miksturek mógłby wykorzystać do własnych celów... Na przykład przesłuchiwania uczniów. Czekał teraz jednak na pierwszych uczniów...

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Mar 23, 2014 8:34 pm

Zgodził się? Naprawdę? Widocznie strażnik jeszcze nie zna dobrze Ines, ale ta dam! Teraz ma ku temu okazję.
Kobieta słuchała go spokojnie nie przerywając, z uśmiechem na ustach. Dopiero jak skończył postanowiła się odezwać odsuwając papiery z biurka i siadając na nim, po czym założyła nogę na nogę.
-Cóż zobaczymy ile osób przyjdzie i z jakich klas. Jeśli będą się mnie słuchać to pokażę im te ciekawsze trucizny. Jedną z moich ulubionych jest ta.-powiedziała wesołym głosem wyciągając rękę po fiolkę z różowym płynem.-Robi się ją prawie identycznie jak napój miłosny, jednak jeden składnik więcej zmienia go w truciznę. Działanie jest tym ciekawsze, że osoba, która to wypije zakochuje się w pierwszej zobaczonej tak bardzo, że z miłości ją pożera.-zrobiła krótką przerwę podczas której cicho zachichotała rozbawiona swoimi słowami.-Tak, a potem z rozpaczy sam się zabija. Niestety nie ma na to odtrutki...
Zrobiła dłuższą przerwę w zamyśleniu odkładając delikatnie małą, zatkaną korkiem probówkę.
-Co prawda jest jedna, ale o niej nie mogę mówić każdemu.
Mówiąc to wyjątkowo spoważniała. Widocznie sprawa nie była do żartów. Ines sama wiedziała dlaczego, jedynym lekarstwem na to jest jej krew. Przez tą umiejętność sama miała wiele kłopotów i nie będzie się chwalić tym więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yami
Klasa Druga
avatar

Sagittarius Liczba postów : 11
Join date : 12/03/2014
Age : 19
Skąd : Tokyo

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Mar 23, 2014 9:21 pm

Gdy Yami otworzył drzwi do sali, ujrzał szafkę na której były przeróżne fiolki z eliksirami, butelki, pełne różnych wywarów z czego większość kojarzył. Wtedy po raz kolejny zobaczył strażnika jak i nauczycielkę po kolei przywitał się z nimi z szerokim uśmiechem. Po przywitaniu od razu podszedł do jakiegoś kociołka, i zapytał się nauczycielki - O czym będzie dzisiejsza lekcja?, powiedział to tak jakby zaczynał lubić lekcje.


Ostatnio zmieniony przez Yami dnia Pon Mar 31, 2014 5:05 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Junko
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pon Mar 24, 2014 1:28 am

Kilka kroków za czarnowłosym szła spokojnie Jun. Ślepy zauważyłby, że jest nieco zmęczona,  jednak obiecała sobie przychodzić na każde zajęcia. Widząc nauczycielkę uśmiechnęła się do niej delikatnie i spuściła głowę w dół, na znak powitania. Ledwo powstrzymała się od rzucenia Strażnikowi Szkoły lodowatego spojrzenia. W końcu to przez niego tak bardzo bolą ją plecy. Nie zrobiła tego jednak, ponieważ bała się konsekwencji. Cholera wie, na co jeszcze stać tego wariata. Za kierunek obrała kociołek na samym końcu sali, na przeciwko tego nauczycielki. Nie interesowało ją, czy to miejsce jest zajęte przez innego ucznia. Była pierwsza, niech to będzie jej nagroda za punktualność. Obok składników i miski położyła dwa zeszyty i ołówek. Była gotowa do zajęć, lecz skoro owe jeszcze się nie rozpoczęły - pozwoliła sobie otworzyć swój szkicownik, usiadła po turecku na ziemi i zaczęła rysować.




Ostatnio zmieniony przez Junko dnia Wto Mar 25, 2014 2:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pon Mar 24, 2014 5:33 pm

(Ludzie czytajcie opisy miejsc! Tam nie ma ławek ani krzeseł! Wiem, że to jest trudne ale trzeba, by wiedzieć, gdzie się znajduje człek.)

Ines po wejściu uczniów uśmiechnęła się i wstała z biurka sięgając z niego mały, czarny woreczek i małą buteleczkę wódki.
-O ile nie doczytałeś to lekcja będzie o truciznach mój drogi.
Nauczycielka mówiła spokojnie, w końcu podkreśliła, że lekcja jest o truciznach. Poznała dwójkę uczniów z 2 klas. No tak, młodzi to nie będzie komplikować im za bardzo życia, zrobi coś prostego i ciekawego.
-Tutaj nie będą wam potrzebne zeszyty, jedynie trochę szczęścia i inteligencji. Na stołach macie składniki i wypisane ich zastosowanie. Możecie to przeczytać i pomyśleć od czego zacząć. Jednak niczego nie mieszać bez mojej wiedzy. W razie wątpliwości pytać.
Ines mówiła spokojnie, jednak żywo, by nie zanudzić uczniów. Podeszła do ich kociołków i rzuciła pod nie po garstce zielonego proszku z woreczka. Po chwili zawiązując go odkręciła buteleczkę wódki i podlała proszek paroma kroplami. Ten syknął i rozpalił się ogniem.
Jeśli uczniowie podnieśli kartki do oczu mogli przeczytać tą oto wiadomość:

"Liście łopianu - roślina pochodzenia Irlandzkiego. Charakteryzuje się zielono-szarymi liśćmi. Rośnie w zacienionych, wilgotnych miejscach, suszona traci swoje właściwości.
Stosowana najczęściej do trucizn. W nerwach liści umieszczona jest silna toksyna paraliżująca nerwy mózgowe odpowiadające za czucie bólu.
Łuska z jaszczurki morskiej - znana pod nazwą smok morski. Rodzaj jaszczurki z Morza Karaibskiego. Łuski tego zwierzęcia niwelują zapach trucizn przez co eliksiry trudno rozpoznać.
Kamiania - kwiaty rosnące na wysokości 2000 m. Pyłek tych kwiatów powoduje puchnięcie dróg oddechowych i  uduszenie. Stosowany w wywarach powoduje lekki paraliż i opuchliznę wewnętrznych organów.
Trudny do zebrania, nie powinien być stosowany przez niedoświadczonych magów Wyglądem przypomina Niezapominajki, różni się jednak kolorem pyłku - czerwonym.
Sierść pomarańczowej foki - składnik trudny do zdobycia. Zwierzęta te podróżują pojedynczo po wszystkich wodach świata.
Sierść posiada właściwości halucynogenne porównywalne do azjatyckiego rodzaju grzybu hao mung. Spożyty bez odpowiedniego przygotowania zabija w ciągu 24 godzin.
Muchomor górski- grzyb o szarej barwie z białymi plamami. Odpowiednio przyrządzony paraliżuje ofiarę i atakuje wewnętrzne organy : wątroba, żołądek, trzustka, nerki. Ofiara umiera z obumarcia narządów. Spotykany w górzystych terenach o lasach iglastych."


Inessa podeszła w ciszy z powrotem do biurka odkładając na nie wódkę i woreczek. Wzięła 5 fiolek zatkanych korkiem z czerwonym płynem i podeszła do swojego kociołka kładąc 4 z nich na stole. Jedną wciąż trzymała w rękach, obracając spokojnie w palcach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pon Mar 24, 2014 5:53 pm

Gdy Inessa wspomniała o napoju miłosnym zamyślił się. Przypomniało mu się kilka niemiłych wspomnień, gdy uraczony takowym eliksirem spojrzał w lustro. Zmienił się wtedy w kompletnego narcyza i zakochał sam w sobie. Z zamyśleń wyrwało go wkroczenie do sali Yamiego, który dziwnie się do niego szczerzył. Veto na powitanie tylko pochylił głowę. Po chwili wkroczyła Junko, którą chwilę obserwował. No tak... Dopiero co zrobił jej krzywdę, a teraz siedzą wśród ludzi, którzy o tym nie wiedzą. W sumie z czarnowłosym uczniem też miał sprzeczkę na dachu, a młody mało nie skończył jako plama na ziemi. Ale cóż, było, minęło. Teraz powinni zająć się lekcją, a nie przemyśleniami na temat bezwzględności Hyde'a. Sam postanowił dowiedzieć się w czym będzie musiał pomóc... Może będzie próbować trucizny uczniów i ich odtrutki? To by było śmieszne, bo w końcu mogliby specjalnie popsuć antytrucizny. Postanowił po prostu spytać nauczycielki.
-Więc, jaką mam w tym rolę? Jak Ci pomóc?- zapytał ze swoim specyficznym uśmiechem.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Junko
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sro Mar 26, 2014 6:54 pm

Kiedy nauczycielka zaczęła mówić, ta zerwała się na równe nogi z ziemi i zaczęła uważnie słuchać. Ręce schowała za siebie, minę miała troszkę za poważną, jak na nią. Nigdy nie była na takich zajęciach, nie miała zbyt wiele do czynienia z eliksirami. Wszystko było dla niej nowe, dlatego trochę się.. bała? Co, jeżeli coś pomiesza i wyrzucą ją stąd już pierwszego dnia? Spojrzała na stolik, gdzie miała wszystko potrzebne do dzisiejszych zajęć. - Jeżeli nie spróbuję, to nigdy się nie dowiem.. - powiedziała cichutko, sama do siebie. Wzięła do ręki sierść pomarańczowej foki, oraz liście łopianu. Z takim połączeniem można wykorzystać kogoś, komu się nie ufa. Walczy, uważa się za silnego już na zawsze. Później ucieka z walki, ślad po nim przepada i nie trzeba się niczym martwić, bo przecież i tak umrze po 24 godzinach. Trzeba zabezpieczać swoje plecy. Uśmiechnęła się delikatnie, wzrokiem wróciła do nauczycielki - Wrzucić jednocześnie, czy z lekkim odstępem czasowym?


Ostatnio zmieniony przez Junko dnia Nie Mar 30, 2014 4:28 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yami
Klasa Druga
avatar

Sagittarius Liczba postów : 11
Join date : 12/03/2014
Age : 19
Skąd : Tokyo

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Mar 27, 2014 5:12 pm

Yamiemu zaczęło się nudzić, więc bez większego zastanowienia zaczął wrzucać wszystkie składniki po kolei, po chwili kociołek zaczął dziwnie się trząść aż w końcu wszystko wybuchło chłopakowi na twarz, strasznie się wystraszył więc szybko wybiegł z klasy obmyć sobie twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Mar 27, 2014 9:01 pm

Ines lekko zmrużyła oczy przyglądając się uczniom i spokojnie odpowiadała stróżowi.
-Cóż, jak coś im dobrze wyjdzie to ty sprawdzisz jak to działa.
Na moment spojrzała na dziewczynę i uśmiechnęła się.
-Liście ostrożnie rozmiażdż i zmieszaj z łyżką wody. Potem ci powiem co dalej. Dobrze myślisz.
Mówiła do niej ciepło wręcz z aprobatą w głosie. No tak, dziewczynka myślała bardzo dobrze. Ines wręcz sama była ciekawa co jej wyjdzie z tej mieszanki. Także ciekawe było, czy dziewczyna sama dojdzie do tego, co trzeba później dodać.
Spojrzała na czarnowłosego i zaledwie chwilę trwało, kiedy doskoczyła do niego.
Kociołek faktycznie zaczął bulgotać jednak, nie wybuchł. Jego zawartość zaczęła szybko wzrastać, pienić się i pryskać na wszystkie strony. Ines szybko wrzuciła chłopaka na stół sama otwierając i wlewając fiolkę z purpurową cieczą do kociołka.
-Wszyscy na stoły!
Krzyknęła zła i skoczyła na około do biurka. Pochwyciła z niego parę fiolek i otwierając je wlała do kociołka.
Jednak chłopak mógł poczuć jak kropelki mikstury dotykające jego ubrania rozpuszczają je i wyżerają dziurki w jego skórze. Zresztą mikstura doszła do reszty kociołków, zanim kobieta wlała do niego eliksiry.
Yami dodatkowo mógł czuć przeszywający ból w całym ciele. Także powoli skutki zażycia innych składników. Przed oczami pojawiły się mu omamy.

/Przepraszam, że nie pisałam, ale nie miałam neta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Mar 28, 2014 1:36 pm

Veto popatrzył co robi Yami. Zaczął się śmiać. Gdy usłyszał polecenie Ines, podszedł do jakiegoś stolika i wskoczył na niego z niejaką "gracją" wciąż się śmiejąc. Gdy kropelki zaczynały uderzać i ranić Yamiego śmiał się jeszcze głośniej. Po ogarnięciu wszystkiego zeskoczył z blatu i podszedł do zbiorowiska wciąż chichocząc. Wskazał palcem kociołek Yamiego:
-Tego nie wypiję... Ale na inne mogę się zgodzić- wydusił kilka słów przez śmiech- Szkoda, że nie trafiło Cię w oko na przykład- śmiał się dalej z Yamiego.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Junko
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Mar 28, 2014 6:26 pm

Zaczęła już powoli miażdżyć liście, kiedy zrobił się mały chaos. Całej sytuacji przyglądała się bez słowa, ponieważ żadne grzeczne nie przychodziły jej na myśl widząc, co wyprawia jej kuzyn. Kiedy nauczycielka kazała wejść na stolik - ta podciągnęła się na rękach i usiadła na jednym z nich po turecku. Czekała aż sama sytuacja się nieco opanuje. Dopiero kiedy odprowadziła wzrokiem Yamiego do wyjścia z klasy, zeszła na ziemię. Delikatnie zakręciło jej się w głowie, przez co skrzywiła się nieco na twarzy - Czy nie zaszkodzi nam dym, który zdążył wydobyć się z kociołka? - powiedziała cichutko, po czym złapała się za głowę.


Ostatnio zmieniony przez Junko dnia Nie Mar 30, 2014 4:29 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sob Mar 29, 2014 7:07 pm

/ Skoro Yami nie pisze ominę go.

Ines szybko podeszła do biurka, wzięła z niego kamień i bez zastanawiania się rzuciła go w okno wybijając je. Spokojnie odwróciła się do Guardiana z pobłażliwym uśmiechem.
-Jakbyś to wypił to byś skończył jak moje buty.
Spokojnie pochyliła się i podniosła z ziemi resztki buta, z którego zostało trochę skóry i obcas.
-Nie martw się, jedyne co możesz poczuć to lekkie osłabienie spowodowane mniejszą ilością tlenu.
Podeszła do swojego stołu, wzięła z niego kolejną dawkę antidotum i podeszła go głupiego, narwanego chłopca. Przytrzymała go jeśli by się szarpał i wlała by mu zawartość fiolki do gardła pilnując by połknął całość.
Po tym spokojnie stanęła na środku sali i zaczęła mówić.
-Ten idiota właśnie zrobił dość ciekawą rzecz. Prawie udało mu się stworzyć jedną z najgroźniejszych trucizn. Do tego jednak brakuje mu parę tysięcy lat, by nauczyć się cierpliwości.
Spokojnie na boso podeszła do dziewczyny, spojrzała na liście, które zgniotła dziewczyna i z uśmiechem podała jej dalszą instrukcję.
-Dobrze, możesz je zmieszać z sierścią w kotle. Od czasu, do czasu pomieszaj to. Zastanów się też, czego brakuje tej miksturze.
Yami po wypiciu czerwonej mikstury powinien czuć się lepiej, ból i halucynacje odeszły. W ustach mógł czuć metaliczny posmak krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sob Mar 29, 2014 9:42 pm

Potem się napisze jakiś protokół na Yamiego... Ale na razie trzeba się zająć lekcją. Podszedł do okna, bo usłyszał krzyk jakiegoś ucznia w stylu: "Kto to ku***, taki mądry kamieniami przez okno rzuca?!". Veto wyjrzał przez wybitą szybę i wyszczerzył zęby do ucznia na dole.
-Ja. Uciekaj bo rzucam następne!- po chwili patrzył jak dzieciak usuwa się z pola widzenia. Aj tam. Przecież nie powie, że nauczycielka wybiła okno.
Bez zmiany emocji na twarzy przeszedł obok uczniów i stanął obok Inessy. Zaczął obserwować poczynania uczniów i (o zgrozo) stopy nauczycielki.
-Nie powinnaś czegoś założyć?- zapytał cicho.

(btw. może założymy, że na lekcji są też inni uczniowie, nie tylko tych dwoje? Byłoby głupio fabularnie, jakby na lekcji siedziało dwoje uczniów)

_________________
Głos i hymn Hyde'a


Ostatnio zmieniony przez Guardian dnia Sob Kwi 05, 2014 8:33 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Junko
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Mar 30, 2014 4:27 pm

Przytaknęła lekko głową, na słowa nauczycielki. Chcąc nie chcąc podeszła do okna, w którym została wybita szyba i zaczęła oddychać świeżym powietrzem. Do Jun podbiegło kilka koleżanek z klasy, zmartwione czy przypadkiem nic jej nie jest. - W porządku - mruknęła, nie potrzebowała pomocy. Od czasu do czasu robiło jej się nieco słabiej. Najwyraźniej te opary tylko obudziły osłabienie, które i tak często ją dotyka. Nieważne. Podeszła z powrotem do swojego stolika jakby nigdy nic. Posłuchała rady nauczycielki, wrzuciła liście i sierść do kotła i zaczęła mieszać. Nie rozumiała tylko, czego może brakować. O co chodzi nauczycielce Ines. - Cóż, nie wiem. - zaczęła wpatrywać się w kartkę ze składnikami. - Według mnie już jest w porządku i powinno zadziałać, spróbujemy? - spojrzała na Strażnika Szkoły, posyłając mu swój najsłodszy uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Pią Kwi 04, 2014 10:29 pm

Kobieta odesłała głupiego chłopczyka do pielęgniarki zaraz po tym jak minęły mu halucynacje.
-To są właśnie skutki głupoty na lekcji. A on ma szczęście, że nie oślepł.
Jej głos był forsujący, ale jakby ociekający jadem. Można już było zauważyć, że chłopak nie podszedł jej do gustu i raczej nie będzie mile widziany na jej lekcjach.
Słysząc jak strażnik krzyczy na ucznia mimo woli cicho się zaśmiała. Naprawdę miło spotkać kogoś, kto równie mocno nagina zasady co ona.
Ines spokojnie obeszła resztę uczniów zaglądając do ich kociołków i tłumacząc co mają robić.
Słysząc słowa strażnika uśmiechnęła się do niego i spojrzała na swoje stopy ze sparzoną skórą w paru miejscach. Co miała zrobić? Iść do swego pokoju po buty? Raczej nie podczas swojej lekcji, jeszcze dzieciaki się potrują i miała by kłopoty.
-Założę jak wrócę do swego pokoju.
Zanim doszła z powrotem do Junko, ta mogła poczuć drażniący fetor z swego kociołka. Jednak jeśli spojrzy na listę zorientuje się, co może złagodzić fetor. Tymczasem nauczycielka stanęła przy biurku i zabrała z niego fiolkę z krwią i zawołała do strażnika.
-Mam nadzieję, że im ufasz, bo możesz zginąć.
Mówiła z tym swoim psotnym błyskiem w oczach i lekko ironicznym uśmiechem. Zabrała z biurka jeszcze jedną pustą fiolkę i podeszła do Junko zobaczyć co ta robi.

/przepraszam za zwłokę ale przez tydzień internetu nie miałam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sob Kwi 05, 2014 8:33 am

-Ufam, ufam- zaśmiał się- Oprócz Ciebie nie znam żadnego dobrego mistrza eliksirów.
Ciekawe co mu się stanie? Będzie bolało, parzyło? Zresztą dla niego to nie problem. Przecież jest przyzwyczajony do bólu. A wątpił, że może zginąć, jeśli Inessa będzie go pilnować. Prędzej klasa wybuchnie, niż Veto zginie. W sumie... Jakby klasa wybuchła byłoby nieciekawie. Popatrzył po uczniach groźnym wzrokiem.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Junko
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Nie Kwi 06, 2014 2:14 pm

Jun podniosła łuskę z jaszczurki morskiej do góry i popatrzyła na nauczycielkę z pytającym wyrazem twarzy. Nie była pewna co do tego, ale skoro doda się coś takiego, to raczej mikstura straci swój zapach aby nikt jej nie rozpoznał. Czy o to chodziło? A nie wiem, cholera. Uczę się! Tak naprawde tylko nabijała się ze strażnika, nie miała zamiaru dodawać tajemniczych składników żeby robić mu krzywdę. Jeszcze trochę zależało jej na uczęszczaniu do tej szkoły, a nad strażnikiem może pomyśli później. Zrobi coś tak, aby nikt nie wiedział, że to ona. Po co od razu z góry pakować się w takim miejscu w kłopoty? Dobra, jeszcze będę miała czas o tym pomyśleć. Teraz muszę skupić się nieco na lekcji. Nadal czekała, aż nauczycielka zwróci na nią uwagę. Przy okazji ciągle posyłała nieco podejrzane uśmieszki do Guardiana. Lekcja zaczęła jej się nieco dłużyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sro Kwi 09, 2014 12:58 pm

Ines pokiwała głową potwierdzają co kiedy zobaczyła w ręku dziewczyny łuskę. Jeszcze parę minut poczekała, aż składnik się rozpuści, a napar przybierze bursztynową barwę. Z uśmiechem wzięła, ze stołu małą karawkę i nalała do niej płynu uśmiechając się do Junko z aprobatą.
Podała strażnikowi napój z uśmiechem, odwróciła się do klasy i zaczęła tłumaczyć tak, jak powinien to zrobić nauczyciel.
-Wasza koleżanka właśnie uwarzyła jedną z ciekawszych trucizn. Kiedyś była ona stosowana przy torturach. Delikwent nie czół bólu, a halucynacje jakie widział doprowadzały go do obłędu.
Kiedy mówiła strażnik mógł poczóć jak jego kończyny cierpną a przed oczami pojawiają się różne obrazy i wykrzywiony obraz sali (możesz sobie nawet wymyślić jakie). Ines do niego podeszła i wzięła z biurka jedno ostrze. Odwróciła się jeszcze do uczniów i z uśmiechem zaczęła opowiadać.
-Po tej prezentacji będzie koniec lekcji dostaniecie ode mnie próbki własnych trucizn i antidotum do nich.
Ines odwróciła się do strażnika i tak by mogli zobaczyć przecięła mu skórę na ręce. Mężczyzna mógł tego nawet nie zauważyć a na pewno go to nie zabolało. Jeszcze parę minut Ines pozwoliła mu się męczyć nalewając do probówek trucizn, które stworzyli i im podając, z dodatkowym flakonikiem czerwonej substancji, która uratowała jednego z uczniów. Po tym podeszła do Guardiana i wlała mu do gardła taką jedną zawartość fiolki. Poczuł w ustach smak krwi, a potem ogarniającą go słabość jakby początek omdlenia.
-Dziękuję za lekcję w razie pytań proszę zostać. Jeśli ktoś chce zrobić coś dodatkowo też zapraszam.

Juno. Trucizne możesz użyć na misji jej działanie i wszystko pisze w piątek w temacie odpowiednim bo ciężko się pisze na tablecie. Antidotum jednorazowe na wszystko trucizny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Sro Kwi 09, 2014 4:08 pm

Wziął podany eliksir i wypił przy jednym przechyleniu, patrząc złośliwie w stronę uczniów... W ich oczach widać było nadzieję mówiącą: "Może nie przeżyje?". Poczuł cierpnięcie kończyn. Klasa zaczęła wirować. Przynajmniej tak mu się wydawało. Tu jakieś okno krzyżowało się powierzchnią z ławką, tu podłoga była równoległa do tablicy... Usłyszał że Inessa coś mówi, ale nie zrozumiał słów, bo sufit mu zasłonił. Zauważył lecące ostrze (przynajmniej tak je dostrzegł), które ugodziło go w prawą rękę. Podszedł do okna i wyjrzał przez nie. No teraz to niezłe miał widoki. Parapet wydawał się być gdzieś na horyzoncie, a chmury na niebie wydawały się zbyt blisko. Nie machał rękami, chociaż chciał spróbować ich dotknąć. W końcu poczuł smak krwi w ustach... Ugryzł się w język? Nie... Chyba nie... To chyba antidotum od Inessy. Poczuł, że zwala go to z nóg. Zrobił kilka kroków do tyłu, przymknął oczy, zgiął się... i wyprostował, odzyskując równowagę. Dosyć zmęczonym głosem rzekł:
-Nie było tak źle...- po czy dodał głośniej i pewniej w stronę dzieciarni- No, gównarzeria, nie udało się Wam mnie otruć na amen.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Junko
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 19
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   Czw Kwi 10, 2014 5:02 pm

- Wielka szkoda - mruknęła pod nosem, słysząc słowa Guardiana. Przyłożyła dłoń do buzi, nieco wytrzeszczyła oczy. Rozglądnęła się po klasie. Raczej nikt nie usłyszał, albo nie zwrócił na to uwagi. Po co rzucać na siebie podejrzenia? Była z siebie dumna słysząc pochwałę ze strony nauczycielki. Bała się, że kiedy Strażnik weźmie jej eliksir to zdemoluje całą klasę. Gdyby jednak tak było, to Inessa nie pozwoliłaby na to. Cała akcja z Guardianem ogólnie była ciekawa - moment w którym podszedł do okna trochę ją śmieszył, aczkolwiek nie chciałaby znaleźć się w jego skórze. Jakieś halucynacje, rany. To nie dla niej. Fiolkę ze swoim nowym nabytkiem bezpiecznie schowała do kieszeni, dziękując za nią nauczycielce. Jeszcze nie wiedziała jak to wykorzysta, ale kiedyś na pewno. Posprzątała po sobie stanowisko pracy jak należy. Odetchnęła z ulgą - Dziękuję za lekcje, miłego dnia! - rzuciła, po czym spokojnie wyszła z klasy zapadając w tłumie innych uczniów, którzy zmierzali w tym samym kierunku.

z/t

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala do eliksirów   

Powrót do góry Go down
 
Sala do eliksirów
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Sala tortur.
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala #69
» Sala grawitacyjna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Trzecie piętro-
Skocz do: