IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Strażnika

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Pokój Strażnika   Sob Mar 01, 2014 2:51 pm

First topic message reminder :

Tutaj, w podziemiach znajduje się pokój Veto. W jednym z wgłębień korytarzy znajdują się grube, obite futrem od środka drzwi. Pomieszczenie ma jakieś trzy metry wysokości oraz 5x5 metrów długości i szerokości. Dosyć spore, jednak z powodu braku okien, w każdym rogu i na środku każdej ściany, tuż pod sklepieniem znajduje się lampka. Tuż pod drzwiami znajduje się kredensik na buty. Cała podłoga obita jest białym futerkiem, prawdopodobnie niedźwiedzi polarnych. Przy jednej ścianie znajduje się kominek, a obok niego kilka szafek i kredensów, prawdopodobnie służących za kuchnie. W rogu stoi duże, miękkie łóżko. Naprzeciw, nieopodal kominka stoi stół, otoczony przez cztery duże, futrzane fotele. Obok łóżka stoi szafa z ubraniami oraz półki z kilkoma książkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Yu Tien
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 29/09/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Sob Paź 11, 2014 4:34 pm

W sumie już przestawało ją obchodzić, co do niej gadał. Nie rozumiejąc samej siebie, obojętniała na wszystko. Ale dalej była z krwi i kości. I dalej krzyczała. Rozgrzany metal parzył niemiłosiernie jej ciało, a ona była bezsilna wobec tego wszystkiego. Z jej oczu zaczęły spływać łzy, a obraz zaczynał się rozmazywać. Nawet gdy to prymitywne narzędzie zostało z niej wyszarpięte, czuła pulsujący ból.
Obojętnie weszła, a raczej została wepchnięta to wiadra i niemal od razu krzyknęła. Ale nie miała po co od tego uciekać. Nogi jej gwałtownie zadrżały. Hyde mógł dostrzec, jak tatuaż, który przemieścił się na szyję i część twarzy Yu zaczął się energicznie zwijać oraz skręcać, jakby to on czuł najwięcej bólu. A może... tak, niewątpliwie to było jakieś zwierzę. Pomiędzy kolejnymi łykami Veto mógł rozpoznać łapy, wężowate ciało oraz potworne zębiska w plątaninie ruszających się konturów. Nastała chwila ciszy.
Niespodziewanie, krzywiąc się z bólu, Chinka wyszła z wiadra, po czym obrzuciła wzrokiem swego oprawcę. Jakby na to nie patrzeć, z cieć na brzuchu i piersiach lała się krew, a z zagłębienia po widelcu wypływało coś bardzo dziwnego. Niemal natychmiastowo runęła na ziemię, robiąc pod sobą kałużę krwi oraz przewracając z brzękiem metalowe naczynie. Przestała drżeć. Była nieprzytomna, dotkliwie ranna, a w lochach w takich warunkach pewnie łatwo o przeziębienie bez ubrań.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Nie Paź 12, 2014 12:16 am

Veto oglądał upadek dziewczyny dopijając kawę. W głębi duszy mocno się zdenerwował. Miał przecież jeszcze tyle pomysłów, tyle możliwości niszczenia jej ciała. A odpadła przy zimnej wodzie. Zawiódł się. Sądził, że osoba która tak lubi masochizm jest w stanie wytrzymać znacznie więcej. Odstawił kubek i podszedł do jednego z kilku kredensów. Wyciągnął bandaż, watę oraz ręczniki. Rzucił przedmioty obok nieprzytomnej i chwycił wiadro z brudną wodą. Wylał wszystko do zlewu, a następnie napełnił ciepłą. Wykorzystując to wszystko, przez jakiś czas obmywał rany, wycierał Yu i bandażował okaleczenia. Szczęście, że nie był gwałcicielem. Naga, nieprzytomna dziewczyna leżała w jego lochach, a ten teraz jej pomagał. Gdy już zakończył opatrywanie, przewiesił ją sobie przez metalowe ramię. Jej głowa zwisała po stronie jego pleców. Miało to na celu ogrzanie jej (ręka wydzielała ciepło, tym razem przyjemne) i dało mu chwilę czasu na przygotowanie pościeli. Wydobył biały koc i owinął ją. Usiadł w futrzanym fotelu i położył ją na sobie jak dziecko w zawiniątku tak, żeby opierała się o jego metalowe źródło ciepła. Z wnętrza płaszczu wyciągnął eliksir pozwalający na odrobinę szybszą regenerację. Wlał ofierze do ust, a fiolkę rzucił w kąt. Siedział tak z przymykającymi się oczami, jednak nadal zachowywał czujność.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yu Tien
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 29/09/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Nie Paź 12, 2014 4:14 pm

Po dwóch godzinach leżenia, otworzyła na chwilę oczy. Nawet nie próbowała się podnosić czując piekący ból w różnych częściach ciała. Była u kresu sił. Zapadła w kolejny, tym razem mniej spokojny sen, podczas którego się czasem wierciła, a raz nawet przeszyła ją fala dreszczy. Musiały minąć kolejne godziny, by znowu się ocknąć. Z trudem podniosła głowę i rozejrzała dookoła. Była spragniona, głodna, ale przynajmniej nie została obudzona wiadrem zimnej wody. Szczęśliwie dla niej, pan Hyde nie wpadł na genialny pomysł wtarcia soli w jej rany. Ogółem roztoczył nad nią przyzwoitą opiekę, a nie każdy jej oprawca miał taki nawyk.
Poczerwieniała w ciągu zaledwie chwili, kiedy zorientowała się, w jaki sposób leży. Nawet się trochę zezłościła, ale przecież i tak niczego nie zrobi, prawda? Miała ochotę mu wyrzucić, że chwilami przesadzał, że jest nieokrzesany, ale nie miała ochoty i odwagi. Najbardziej pożądała świętego spokoju i w tej materii była zaspokojona.
Unikała jego przewiercającego na wylot wzroku, zdecydowania wolała sufit.
Po całym przyjętym bólu, a zarazem rozkoszy, nadchodzi moment na rozgoryczenie. Znowu pozwoliła się ponieść chwili i znowu pozwalała się ranić. Mogła się pohamować, odejść, uciekać, protestować... ale do niczego takiego nie doszło. Nieraz już dopadały ją takie przemyślenia, więc nie płakała i nie odsuwała od siebie dokuczliwych myśli ze wszystkich sił. Po prostu je akceptowała. Tak samo, jak ból.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Nie Paź 12, 2014 7:43 pm

Veto wyczuł, że dziewczyna się obudziła. Bardzo łatwo było wyłapać różnicę w częstotliwości oddechu. Wstał trzymając ją w ramionach, a następnie delikatnie usadził w fotelu, na którym przed chwilą oboje siedzieli. Bez słowa podszedł do jednego z wielu kredensów i wyciągnął litrową butelkę przygotowanej wcześniej herbaty. Nalał jej do dwóch dużych, metalowych kubków i zaczął podgrzewać rękawicą jeden z nich. Usiadł na sąsiednim fotelu.
-Podałem Ci wcześniej eliksir- zaczął tłumaczyć Hyde, swoim zwykłym, mrocznym głosem. Nie pokazywał jednak teraz ani kłów, ani złych intencji- Rany szybciej się zagoją- przesunął nagrzany kubek w stronę zawiniątka, jakim była Yu- Z ubraniami będzie problem, rozszarpane. O cnotę się nie martw, jeśli takową posiadałaś, to nadal ją masz- zachichotał mrocznie kończąc podgrzewać drugi kubek i wypił wszystko naraz- Pewnie myślisz, że jestem sadystą? Być może, ale służy to wzbudzeniu respektu. Uczniowie muszą wiedzieć kto tu rządzi. Ale oczywiście- spojrzał na nią przenikliwiej- Nie każdy przez to przechodzi.
Zamilkł. Chciał poznać jej reakcje, dowiedzieć się co teraz odpowie. Choć jest ten szansa, że po prostu będzie siedzieć cicho i przytakiwać. Różne ludzie reagują po torturach. Ci silniejsi psychicznie szybko stają na nogi.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yu Tien
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 29/09/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Wto Paź 14, 2014 12:37 pm

- Rozumiem - kiwnęła głową. Rozsiadła się wygodniej na fotelu i upiła prędko łyk herbaty. Ból powoli znowu się stawał się tylko przyjemnym wspomnieniem. Nie miała jednak ochoty na jakiekolwiek pogawędki po tym wszystkim. Jak ktoś się zapyta, dlaczego jest taka osłabiona, po prostu odpowie, że się przeziębiła. Przecież nikt nie będzie zaglądać jej pod koszulę i wypatrywać strupów. Martwiło ją w zasadzie jedno - Za żółty sweter mam ochotę się wściec. Ale niech ci będzie, nie byłeś w tym najgorszy, chociaż Twój styl raczej mi nie odpowiada - powiedziała nieco głośniej, jako że tymczasowo nie miała jak być zawstydzoną, zamkniętą w sobie dziewczyną. W końcu dopiero co się zupełnie odkryła przed nieznanym mężczyzną.
- Przyjmuję ten argument. Ale i tak dalej jesteś sadystą. Być może powinnam lepiej zweryfikować opinie przed wybraniem tej szkoły, skoro nad bezpieczeństwem uczniów czuwa ktoś taki, jak ty. Ale stało się. Trudno, mnie to najmniej przeszkadza. Twoim poprzednim ofiarom chyba znacznie bardziej - uśmiechnęła się na myśl o tym, jak wiele musiało tutaj być przelanej krwi i ile wydano tutaj okrzyków wypełnionych po brzegi bólem.
W końcu zamilkła. Czy chciała z nim w ogóle rozmawiać? Jakby na to nie spojrzeć i tak był jedyną osobą, którą tutaj znała, a przynajmniej wiedziała, że nie zabije jej, co było całkiem pozytywną wiadomością. Przecież trzeba założyć, że takie zachowania ze strony personelu szkoły to norma... chociaż głupio byłoby dostać sto batów od woźnej za niespuszczenie wody w kiblu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Sro Paź 15, 2014 5:50 pm

Wstał i przeszedł się do szafy, aby znaleźć jakikolwiek strój, który dziewczyna mogłaby założyć. Znalazł jakąś damską koszulę nocną, która nie wiedzieć czemu w ogóle się u niego znajdowała. Podrzucił ją Yu, aby mogła wkrótce wrócić (a raczej pójść po raz pierwszy) do dormitorium.
-Mój styl nie odpowiada Ci pewnie z tego powodu, że służy zabijaniu, nie torturowaniu- powiedział swoim zwyczajnym, mroczno-zimnym tonem- Ciężko jest się powstrzymać, żeby nie zabić ofiary. Właśnie ten moment odebrania życia jest najlepszy, wiesz?- zaśmiał się i oparł o swój pusty fotel- Człowiek jest mrówką, w porównaniu do smoków, hydr i krakenów. Wyprucie flaków tym stworzeniom sprawia więcej satysfakcji- wzruszył ramionami po czym podsumował jedną, ważną rzecz- Nie robię krzywdy uczniom, dopóki to oni nie robią jej innym. Uczniowie są dla mnie świętością, traktuje ich jako cel, który mam chronić. Taka mam umowę. Ale spokojnie, na każdego mam przygotowany certyfikat, do którego podpisania zmuszam, a następnie legalnie zabijam. Jak masz jakieś obiekcje, to możesz iść do dyrekcji- uśmiechnął się- Ich nawet nie obchodziły ataki na szkołę, więc zwykły "woźny" jest mało ważny.
Zastanowił się chwilę. W sumie dyrekcja się zmieniła, władza się zmienia, to i wkrótce wiele więcej może się zmienić. Ciekaw był, czy faktycznie coś może się zmienić.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yu Tien
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 29/09/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Pią Paź 17, 2014 6:37 pm

Chwyciła koszulę szybkim ruchem. Nawet nie chciała pytać, dlaczego ją miał. Może należała do jego poprzedniej ofiary? Nieważne. Liczy się, że nie będzie musiała latać na golasa. Inni ludzie nie do końca ją obchodzili, szczególnie bezimienne, nieznaczące trupy.
- Jesteś zabójcą, ale lubujesz się w zadawaniu bólu innym? Dziwne, zawsze sądziłam, że zabójcy mają nieco chłodniejszy temperament - wzruszyła ramionami - Nie obchodzi mnie zabijanie. Skoro mówisz o tym swobodnie, to ostatecznie i tak jest to praca jak każda inna. Nie, żeby mnie interesowała taka robota.
- Cudnie. Wylądowałam w szkole marzeń, z tego co słyszę - mruknęła z nieskrywanym sarkazmem, na który bardzo rzadko sobie pozwalała. Ale po tym wszystkim jakoś bardziej go lubiła od szarych uczniów, których będzie codziennie mijać na korytarzu. Pewnie tylko mijać. Bo o czym miałaby z nimi gadać? O chłopcach? Nie interesuje się dziewczęcymi chichotami. Plotki? Tym bardziej? Filozofia? Na pewno nikt się na tym nie zna. Nie miała złudzeń. Nagle wstała - Z łaski swojej odwróć się. Muszę się przebrać. Jak będziesz podglądał, to zgłoszę dyrekcji, że jesteś pedofilem - mruknęła z uśmiechem. Jeżeli pan Hyde istotnie się odwrócił, zrzuciła z siebie prześcieradło i wdziała na siebie koszulę nocną. Następnie odezwała się - A skoro już miałeś przy mnie trochę radochy i tak bardzo troszczysz się o uczniów, to może pokazałbyś mi drogę do dormitorium, panie Hyde? - powiedziała niemal szyderczo. W pewnym sensie sprawdzała, na ile sobie może przy nim pozwolić. Naprawdę go polubiła. Nie, nie chodzi o syndrom sztokholmski. Chociaż kto wie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Pią Paź 17, 2014 7:06 pm

Przemilczał wszystko co powiedziała. Nie dotykało go to za bardzo, jednak głupio byłoby nie odpowiedzieć. Odwrócił wzrok i czekał, aż ta się przebierze. Mimo że zdążył poznać większość jej ciała, ta nadal je "ukrywała". Wyczuwał w tym ironię.
-Pedofilem?- zachichotał zimno, wstając, aby móc odprowadzić ją do dormitorium- Myślę, że gdybym Cię zgwałcił to nikt nie uznałby mnie za pedofila, w końcu masz już całkiem rozwinięte ciałko- minął ją patając po głowie ciężkim, żelaznym ramieniem. Otworzył z łatwością wszystkie zamki w drzwiach i stanął w korytarzu. Wskazał zdrową dłonią niedaleko położone wejście do Ordinarium- Tam. Gdzieś powinna być rozpiska pokojów, nie pamiętam do którego wstawiłem Twoje bagaże- zachichotał i wypuścił ją.

Gdy już wysłuchał jej ewentualnych komentarzy, postanowił posprzątać (mopem i do dziury w podłodze, z której wszystko magicznie znika, Guard sam nie wiedział jak), a następnie położyć się spać. Polubił dziewczynę, jako ofiarę i jako ucznia. Czuł, że w przypadku jakiejś współpracy, będzie w miarę ok. Zadał sobie tylko jedno, ważne pytanie: "Jak karać masochistów?".

//Dzięki za grę, mniemam, że to już koniec. Jakbyś kiedyś szukał kogoś na fabułę, to zapraszam do którejkolwiek z moich postaci ;p

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yu Tien
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 29/09/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Sob Paź 18, 2014 11:06 am

Wszystko już było skończone. Nie było podstaw, aby dłużej się na nią gapił. Zaburaczyła się, kiedy tylko usłyszała jego być może złośliwy komentarz. Nie chciała, aby sprawy poszły nagle zbyt daleko, więc sobie milcząc, odpuściła sobie odpowiedź. Powracała do swojego starego, codziennego "ja".
- Do widzenia, Panie Hyde - oszczędnie się skłoniła, po czym nieco garbiąc się ruszyła we wskazanym kierunku. Na całe szczęście, po drodze nie natrafiła na nikogo, kto by zwracał na nią uwagę i żywiła nadzieję, że padła akurat na swoje łóżko w swoim pokoju. Tak przynajmniej jej się wydawało, skoro tam właśnie były jej bagaże.
Nie gnębiły jej żadne pytania. Upewniła się tylko, że tatuaż pozostał nienaruszony i osunęła się do krainy snów.

[z/t]
//Było miło. Dziękuję za zaproszenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Nie Paź 19, 2014 7:24 pm

Inessa bez pukania wbiła do pokoju strażnika z butelką wódki i postawiła na stole dwie szklanki. Chociaż może zastukała...w sumie to samo stukanie jej obcasów o posadzkę ją zapowiada więc nie trzeba się dziwić obecności nauczycielki.
-Veto weź się ze mną napij!
Jej głos był jak małej dziewczynki domagającej się możliwości otwarcia prezentu na święta. W sumie to była już zmęczona tą melancholią, która ogarnęła całą szkołę. Nudziło jej się niemiłosiernie, nie chciało jej się prowadzić lekcji, a wszyscy byli zajęci albo wiecznie gdzieś znikali. Miała dość tego zastoju, chciała przynajmniej z kimś porozmawiać, a nie przychodzi się z pustymi rękami w gości. Niestety pani profesor operuje w swoim zbiorze tylko alkoholem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Pon Paź 20, 2014 2:26 pm

Strażnik sam sobie przyznał szczerze, że niesamowicie się przeraził. Myślał już, że to pani dyrektor leci do niego zaraz po usłyszeniu historyjki od maltretowanej uczennicy. Prawda, miał na to kilka gotowych wymówek i haczyków, jednak zawsze to zakłócanie jego spokoju. A tutaj, całe szczęście pokazała się nauczycielka eliksirów, Inessa. Właśnie był w trakcie upychania czegoś do szafy, gdy kobieta "wbiła mu na chatę"
-Powinienem częściej zamykać się na klucz- rzekł z lekkim uśmiechem ukazując kły- Łatwiej obronić się przed zabójcami niż przed niewiastami chcącymi się upić- dokończył lekko ironicznie i pokręcił głową. Otworzył lodówkę i zajrzał do niej w poszukiwaniu większej ilości trunków, bo zdawał sobie sprawę, że może się to przydać. Po stwierdzeniu, że coś jeszcze się ostało, wydobył metalowe pudełko. Przeszedł się do stołu stukając ciężkimi buciorami i pudełko wylądowało na blacie. Veto usiadł w fotelu i położył na metalowej powierzchni mechaniczną dłoń po czym zaczął ją podgrzewać.
-Miałem sporo upieczonych udek kurczaka- wyjaśnił nadal nadając jedzeniu odpowiednią temperaturę- Mam nadzieję, iż nie jesteś wegetarianką. Nie byłem przygotowany.
Zdrową dłonią podparł brodę i samą mimiką wyraził, iż nie ma nic przeciwko temu, aby się po prostu napić, a być może i, kolokwialnie mówiąc, nawalić.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Pon Paź 20, 2014 7:13 pm

Słysząc jego przywitanie zadowolona rozsiadła się na krześle zakładając nogę na nogę i rozlewając wódkę do szklanek. No cóż, zawsze mogła sama stworzyć jakiś alkohol, zmieszać mikstury i uwarzyć samogona w 20 minut. Na razie jednak zacznie od wódki, później zobaczymy co z tego wyjdzie.
-Oj, nie mój drogi nie zgadzam się z tobą. Przede mną się bynajmniej nigdzie nie ukryjesz.
Od razu odpowiedziała i zaśmiała się cicho. Wychylała się w bok by zajrzeć co też szkolny staruch kombinuje. W szczególności, że to ona była tu najstarsza...cholera.
No ale trza żyć dalej i nie przejmować się wiekiem. Inessa wciągnęła głęboko powietrze i poczuła kurczaka. Fe, jedzenie. Nie przepadała za jedzeniem podczas picia, szczególnie kiedy zaczynali od tak zacnego trunku jak wódka.
-Nie jestem wegetarianką, ale uważam, że kurczak nie pasuje do Polskiej wódki.
Powiedziała podnosząc szklanicę i czekając aż mężczyzna uczyni to samo. Nie miała zamiaru wznosić toastu, żyje za długo i za wiele toastów wzniosła przez ten czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Pon Paź 20, 2014 7:28 pm

Pokiwał głową i wzruszył ramionami. Bez słowa pochwycił szklankę i wypił wszystko do dna. Poczuł to co zwykle. Był przyzwyczajony. Spojrzał na metalowe pudełko i gdy dostrzegł, że jest już gotowe, odstawił na bok.
-Byłem trochę głodny po pracy- westchnął udając zmęczenie- Ale nie mogę Ci odmówić. Chyba znasz się na alkoholu lepiej ode mnie.
Następnie odkręcił jakiś zawór przy mechanicznej ręce. A może dokręcił? Jedno było pewne. Teraz alkohol nie będzie odprowadzany z krwiobiegu do maszynerii. Stan upojenia ma szansę zostać osiągnięty.
-Coś Cię trapi, nie?- zadał oczywiste pytanie.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Wto Paź 21, 2014 6:50 pm

Psorka również szybko wychyliła szklankę. Przyjemne ciepło rozlało się w jej gardle. Och, jak jej tego brakowało, chyba zostanie alkoholiczką. Przynajmniej będzie pić, ile i kiedy chce...a nie, ona i tak to robi.
-Jeśli tylko chcesz to jedz, smacznego. A z alkoholem masz rację, w końcu posiadam więcej lat niż ty.
Powiedziała rozbawiona po czym napełniła znowu szklanki. Chyba dość szybko pójdą po kolejne butelki. Na szczęście tych jest pełno w jej pokoju. Słysząc pytanie skrzywiła się, jakby nie zrozumiała o co chodzi. Co może ją trapić? Właściwie to nie ma problemów.
-Ke? Nie wiem o co ci chodzi. W sumie jest jedynym moim problemem jest to, że jest nudno, potwornie nudno, ale mówi się trudno. Ja mogę dużo znieść.
Powiedziała i podniosła szklankę z uśmiechem.
-La vie boheme.
Wyciągnęła z kieszeni papierosa i włożyła go do ust i wykonała gest odpalania go pytając spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Wto Paź 21, 2014 7:57 pm

Pstryknięcie palcami i papieros został odpalony minimalnym słupkiem ognia. W sumie miał już zadać pytanie ile nauczycielka właściwie ma lat, ale stwierdził, że mimo wszystko kobiet się o wiek nie pyta. W sumie poczuł się dziwnie młodo, jak gdyby jeszcze całe życie stało przed nim otworem. A prawda była taka, że nadszedł czas na chwytanie dnia, bo wkrótce starość, a potem już tylko emeryturka i chatka na skraju morza. Bez słowa upił kolejną szklankę. Efektu jeszcze brak, jednak czuł, że tego dnia może stać się naprawdę pijany.
-Czyli trapi Cię nuda. Mnie trochę też. W tej pracy nic się nie dzieje. Szkole brak realnych zagrożeń.
Zdaniem tym podkreślił kim właściwie jest. Strażnikiem. A dotychczas jedyne co robił to woźnicował.
-Mieczem straszę uczniów, ogniem nie wolno się bawić... Skrzydeł nie używałem od lat.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Sro Paź 22, 2014 5:44 pm

Kobieta spokojnie paliła, piła i nalewała wódki do szklanek. Jednak słuchając go zaczęła roić w swojej główce dość interesujący dla niej samej plan. W sumie to strażnikowi też może spodobać się jej plan, przynajmniej nie będą się nudzić. Paląc spokojnie w końcu zatrzymała papierosa parę centymetrów od ust popatrzyła na Veto. Było to spojrzenie zimne i wyrachowane, jak u pięknej czarownicy, która skrywa straszną prawdę o sobie.
-Co, starzejemy się? Nadal próbujesz być straszny jednak wiesz, że ci to coraz mniej wychodzi. Nudzi cię powoli zabawa w kotka i myszkę po szkole? Chciałbyś się wykazać i pokazać, że jeszcze jesteś młody co?
Patrzyła ciągle w jego oczy wciągając w błękit swych tęczówek, tak głęboki. Przez ten czas wstała i spokojnym krokiem wyciszonym przez skórę na podłodze stanęła obok strażnika i pochyliła się nad nim.
-Chciałbyś być młody? Zaś zaszaleć? Na chwilę pozbyć się tego ograniczającego ciała i przypomnieć sobie lata swojej świetności? Mogę ci to dać.
Drażniła się z nim tym przyjemnym, kojącym i zmysłowym głosem będącym strasznie blisko jego twarzy. I dłońmi delikatnymi, pięknymi i tak niemożliwie młodymi na jego ręce i barku.
Inessa wiedziała jak działa na ludzi, nie tylko jej ciało ale też obietnica. Obietnica drugiej młodości, powrotu do życia ukochanej osoby itp. A przecież ona mogła spełnić większość z nich. Była mistrzynią eliksirów, dodatkowo długowiecznym stworzeniem. Znała się na warzeniu mikstur lepiej niż ktokolwiek inny i znała składniki, które już nie istniały.
Jak tu jej nie zaufać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Sro Paź 22, 2014 6:13 pm

-Mam trzydzieści lat- rzekł z uśmiechem podkreślając, że jest jeszcze w pewnym sensie młody i wydając się całkowicie spokojny oraz oparty pokusom. Nie był pewien, ale mniemał, że nauczycielka zna po prostu przepis na jakiś eliksir młodości- Nawet nie całe. Nie tęsknię za młodością, tylko za czymś interesującym. Od dawna ubijam tylko potwory, a widziałaś w tej szkole jakiegoś smoka? No właśnie.
Wzruszył ramionami i wypił kolejną szklankę. Gdyby nie to, że naprawdę nie poszukiwał młodzieńczych lat, skoro i tak nie ma nic do roboty, to w pełni zaufałby Iness. Ale tak to już było, że człowiek nigdy nie będzie miał wszystkiego, czego chce. Kiedyś miał zabawę i swobodę, teraz to nie było takie łatwe.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Pon Paź 27, 2014 5:45 pm

Nauczycielka słuchając go w końcu zaczęła się śmiać. Poklepała go przyjaźnie po głowie jak dzieciaka i usiadła na swoim miejscu.
-Powiem ci, że ten pomysł jeszcze bardziej mi się podoba. Smok w szkole. Bang nagle na wierzy pojawia się ostrodzioba przerośnięta Wiwerna. Hahahahahahaha albo latający zegar z rączkami.
No tak no tak, można pomyśleć, że nauczycielka ześwirowała, albo upiła już się. Jednak proszę się nie dać zwieść ona jest w pełni rozumnym i logicznie myślącym człowiekiem. A nie, ona nie jest człowiekiem co pokazywały jej długie elfie uczy i niesamowite piękno. Jednak jej śmiech był przerażający zimny i złowieszczy.
-Jesteś wspaniały. Po prostu nie wiem jak ci się odwdzięczyć za ten pomysł. Chyba że masz jakiś pomysł.
Powiedział wypuszczając spokojnie chmurę dymu i wypijając kolejną kolejkę.
Dla niej wszystko było proste, wystarczyła odpowiednia flaszeczka eliksiru i jazda!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Pon Paź 27, 2014 7:31 pm

Odczuł swoistą ulgę, że się zrozumieli. Łyknął kolejnego kielicha i poczuł, że naprawdę dawno hartował głowę. Zbyt często korzystał z "odsączania" przez rękawicę.
-Chyba nie musisz się odwdzięczać- rzekł lekko załamanym głosem- To ja powinienem Ci dziękować za możliwość zobaczenia czegoś takiego.
Taak. To by było super. Ale jeśli dyrekcja się dowie, że robi t dla zabawy... To wyleci. Szlag. Ale, był pijany i zrobił sobie wolne. Przecież mógłby raz na jakiś czas zaszaleć, prawda?
-Dzięki eliksirom możesz zrobić dużo, prawdopodobnie więcej ode mnie- powiedział czując, że alkohol już go tyka- Rzadko spotyka się tak uzdolnione osoby.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Wto Paź 28, 2014 9:09 pm

Polała kolejną już mniejszą kolejkę i zobaczyła dno butelki. No cóż co dobre się kończy. Jednak nie dla niej, jej zapasy alkoholu w pokoju nigdy się nie kończyły.
-Przesadzasz, jeśli będziesz miał tyle lat co ja też będziesz potrafił takie pierdołki.
Powiedziała z lekko zaróżowionymi policzkami przyjaźnie klepiąc go w kolano. Dokończyła papierosa i nie wiedziała co z nim zrobić więc położyła go na stole wypijając kolejną szklankę. Podniosła swoje piękne cztery litery i pociągnęła strażnika za rękę chwiejąc się przez chwilę na szpilkach przez miękką śmierć.
-Veto, chodź ze mną po kolejną butelkę.
Powiedziała z uśmiechem stając w miarę prosto na wysokich szpilkach. Jednym z minusów tych butów jest brak stabilności na nich szczególnie po całej butli wódki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Sro Paź 29, 2014 8:38 pm

Dopił ostatnie kropelki ze swojej szklaneczki i wstał zaraz po Iness. Skoro ma z nią iść, to ją posłucha. Czuł się już na tyle podpity, że z łatwością wykonał jej polecenia. Ot, odzwyczaił się od prawdziwego picia.
-Jasne. Możemy iść.
Mimo upojenia, tylko umysł był nietrzeźwy. Pozostałe zmysły, równowagi, mowy itd. Całkiem dobrze się sprawowały.
-Ciekaw jestem Twojej alkoholowej skarbnicy.
Głos wydawał się jedynie mniej mroczny. Poza tym zdawał się być taki sam jak zwykle.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inessa Władysławowa
Nauczycielka Eliksirów
avatar

Liczba postów : 372
Join date : 27/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   Czw Paź 30, 2014 7:45 pm

Tak miło, że jej słucha. Idzie za nią posłusznie jak grzeczny chłopczyk. Takie coś właśnie jej się podobało. Trzymając spokojnie strażnika za rękę z wymalowanym na twarzy uśmiechem. Spokojnie poszła do swego pokoju by wybrać kolejny trunek. Możliwe, że ruszą później dalej w świat.

z/t 2X
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Strażnika   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Strażnika
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Strażnik Edenu
» Pokój medyczny
» Pokój gościnny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Podziemia-
Skocz do: