IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 . . : : : 1 : : : . .

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: . . : : : 1 : : : . .   Nie Gru 22, 2013 10:42 pm

First topic message reminder :

Szczerze mówiąc Bas nigdy nie zapuszczał się na drugą połówkę pokoju, skupiając się na dostosowaniu przydzielonej mu części do swoich potrzeb. Pierwszą rzeczą jaką zrobił było uwolnienie kolorów, więc pomalował ściany w jakieś abstrakcyjne wzory odcieni czerwieni i zieleni, które dodatkowo pobudzają jego szaloną wyobraźnię. Prócz tego zastąpił zwykłe łóżko specjalnym wynalazkiem - life boxem, połączeniem łóżka, biurka, szafy, półek, dzięki czemu zyskał dużo miejsca. Wolne miejsce jest całe zastawione growboxami, w których rosną różne odmiany dobrego tematu. Na półkach ma poukładane książki, głównie science fiction i fantasy, oraz różnego rodzaju akcesoria do palenia tytoniu i nie tylko. Szafa jest zawsze lekko uchylona, bo ubrania zamiast być poskładane, bądź powieszane na wieszaki są pozwijane byle jak i wepchnięte na tyle, żeby nie wypadały.

Bastian westchnął ciężko, wchodząc do pokoju. Jego współlokatora nie było, jak przez jakieś dziewięćdziesiąt procent ich znajomości, więc w sumie nic nowego. Przez okno wpadały ostatnie promienie zachodzącego słońca, zatrzymując się na lekko zaczerwienionych oczach chłopaka. Ktoś niewtajemniczony pomyślałby, że płakał, albo dostał jakiejś alergi. Niech tak myślą, czemu nie?
To był ciężki dzień, znowu potężny opieprz za olewanie obowiązków szkolnych, do tego ileś godzin siedzenia w dusznej sali. Gdyby nie wiaderko od przerwy do przerwy naprawdę, nie wiem jak chłopak przetrwałby dzisiejsze lekcje.
Bas przeciągnął się z trzaskiem kości i wspiął na znajdujące się na górze life boxa duże łoże. Wyciągnął się na nim i wyciągnął z jednej z niezliczonych skrytek torbę z dobrym tematem. Nabił tubę i po chwili mógł już porządnie zrelaksować się w to nadchodzące popołudnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Sro Wrz 17, 2014 8:25 am

Ana czuła się teraz bardzo wyjątkowa, wiedziała że nic jej przy chłopaku nie grozi, że nic ale to nic jej się nie stanie w sumie jedyne co mogło się stać już się wydarzyło.
Mała cicha spokojna dziewczynka nagle poczuła że tego potrzebowała brakowało jej tego czego nigdy nie zaznała. Nie powstrzymywała go przed ściąganiem bluzy czemu? Przecież kobiecy instynkt nie pozwalał jej na takie wybryki przecież znała go krótko? No tak co z tego że znała go tak krótko, jak widać podobało jej się to i nie była w stanie nawet powstrzymać tego, o dziwo chciała czuć chłopaka blisko siebie tak jak by nic nie miało znaczenia.
Teraz po tym wszystkim co się dzieje An miała gwarancję iż chłopak nie jest typowym zarozumialcem co to nie on, że może mieć każdą. Więc przechodząc do rzeczy Anabel nie przerywała pocałunku nie chciała się od chłopaka oderwać, wcisnęła lodowate ręce pod koszulkę delikatnie gładziła opuszkami palców plecy w górę i w dół chwilami drapiąc delikatnie. Czasami przesuwała ręce na jego brzuch przerzedzając po nim delikatnie.
Gdy go pieściła podczas pocałunku dało się wyczuć delikatny uśmieszek towarzyszący całemu zajściu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 3:48 pm

Chwilami Bastian czuł się jakby miał rozdwojenie jaźni. Dosłownie musiał staczać wewnątrz siebie bój. Jedna jego część chciała tak trwać, wpijać usta w miękkie wargi dziewczyny i kontynuować ten pocałunek, aż zabraknie tchu. Druga część chciała iść dalej, poznać Anabel w pełni i... dogłębnie.
A ona tylko coraz bardziej drażniła i rozjuszała tę drugą jego stronę. Zimne palce muskały jego plecy, wywołując mimowolne drżenie tam, gdzie go dotykała.
A on, jako że jego palce nie miały tak niskiej temperatury nie mógł się odpłacić tym samym, tylko przygryzł jej wargę. Cały czas całując podniósł dziewczynę i przeniósł ją, układając ją na kanapie.
Wciąż nie przerywając sięgnął oboma rękami, rozsznurowując oba jej buty jednocześnie.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 3:59 pm

Gdy An leżała już na kanapie drapiąc chłopaka pociągnęła rękami do góry jednocześnie ściągając z niego koszulkę. Przestała go na chwilę całować a na jej twarzy pojawił się drapieżny uśmieszek z przygryzioną wargą.
- Upss...- zaśmiała się delikatnie patrząc mu w oczy po czym przyciągnęła go do siebie i zaczęła całować i podgryzać wargę. Chwilami mruczała jak kociak proszący o więcej. Podobał jej się taki obrót sytuacji była wręcz ciekawa co będzie dalej. An wędrowała co raz pewniej drapiąc Bastiana co raz mocniej. Wiedziała że skończy się to inaczej niż planowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 4:51 pm

Podobno to kobiety są najlepsze w multitaskingu. Jednocześnie robią kilka rzeczy naraz.
Ale Bastian nie był gorszy.
Skoro nie chciała nawet oderwać ust od jego ust, to on rozbierze ją nie przerywając pocałunku.
Jego dłonie ruszyły w dół, znajdując skraj jej koszulki. Powoli pokonywały drogę z powrotem, odsłaniając jej ciało, ukryte dotąd pod cienkim materiałem.
I w końcu ten pocałunek przerwał. Ucałował jej podbródek, szyję, powoli schodził między obojczykami i ukrytymi jeszcze pod stanikiem piersiami. Gdy był na wysokości pępka zaczął rozpinać jej spodnie i ściągać je, cały czas schodząc niżej z pocałunkami. Gdy zauważył skraj zakolanówek nawet nie pomyślał o zdjęciu ich i ściągając jej spodnie zaczął całować na zmianę zakolanówki na obu nogach. Spodnie i buty były już na ziemi, gdy doszedł do stóp, wycałował obie na całej długości i dopiero wtedy (jakimś cudem znalazł się na kolanach przed kanapą) spojrzał w górę na twarz An.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 4:53 pm

MG:

    Nagle zarówno Bastian jak i Anabel usłyszeli krzyki na korytarzu. W tym całym zamieszaniu dało się dowiedzieć, że opiekun domu ma zaraz sprawdzać pokoje, a tych z najdziwniejszymi rzeczami w pokoju wysłać do dyrektor Lightsworth. Właśnie Tranquilla zaczął sprawdzać pierwsze pokoje. Widocznie, szkoła w końcu wzięła się za "sprawdzanie porządków".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 5:09 pm

An zaśmiała się gdy chłopak znalazł się przed nią na kolanach. Odruchowo rzuciła mu koszulkę z uśmieszkiem.
- Ubieraj się cwaniaku - zaśmiała się po czym podniosła się i złapała za swoje spodnie wciągnęła je na siebie i zapięła. Z koszulką zrobiła to samo. Mimo całej dość nie komfortowej sytuacji zachowała uśmieszek na twarzy. Anabel przez dłuższą chwilę szukała swojej bluzy, gdy już ją znalazła wciągnęła, podwinęła rękawy i założyła kaptur z uszkami kota. An zgarnęła swoje książki i usiadła z nimi na kanapie po turecku.
Przyglądała się chłopakowi z uśmieszkiem. Nie była zachwycona że musiała tak zakończyć ten dzień.
- Jak tam kujonku? - wyszczerzyła zęby w uśmieszku.
Wiedziała że prędzej czy później będzie musiała opuścić to miejsce ale nie chciała czuła się tu dobrze i miała bardzo wyjątkowe towarzystwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 9:33 pm

Pukanie do drzwi.
No żesz kurwa mać, znowu...
Nawet nie wiedział kiedy na tych kolanach się znalazł. Trochę go poniosło. Albo to Anaś tak na niego działała. Fakt do ustalenia.
Cholera, kontrola po pokojach, a on tu z... no w sumie to już ubraną dziewczyną, kurczę, gdyby w drugą stronę jej tak szybko zajęło...
... to Tranquilla by się doczepił nie tylko do krzaków ustawionych w pokoju.
- ... już się robi. Nawet nie chciało mu się oponować. Automatycznie złapał koszulkę i naciągnął ją na siebie.
A ona w tym tempie całkiem się ubrała, niezła robota. I cały czas się uśmiechała, jemu zbierało się raczej na łzy. Wsunął ręce pod jej nogi, znajdując stopy, a głowę ułożył na jej skrzyżowanych nogach, dalej klęcząc.
- W sumie... to mam takie pytanie. Skoro tak lubi się śmiać, to czemu nie?
- Masz łaskotki? Pozwolił, by to pytanie zawisło w powietrzu.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 9:39 pm

Widząc jego zdenerwowanie aż mina jej zrzedła aż tak mu zależało no nie wątpliwie.
- Ej, skarbie nie uciekłam i jeszcze tu zostanę- uśmiechnęła się do chłopaka czule po czym zaczęła bawić się jego włosami jednocześnie drapiąc go po głowie.
Jej odruch czułości spowodował iż nachyliła się do niego i pocałowała go czule w głowę przytulając.
Jego pytanie zaskoczyło ją kompletnie oczywiście że miała łaskotki ale wiedziała dobrze jak to się skończy.
- Nie nie mam- wyszeptała spokojnie z uśmieszkiem a w głowie rój myśli żeby tylko jej nie łaskotał żeby tylko ego nie zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 10:02 pm

Zastrzygł uszami.
Znaczy, zastrzygłby jakby był koniem albo zającem, ale fakt faktem, że gdy jego ucho wyłapało słowo "skarbie" wypowiedziane przez Anabel tym jej słodkim głosikiem poczuł w brzuchu przyjemne ciepło. To chyba te, jak to ludziem mówią... motylki?
- Mam nadzieję, że zostaniesz. Każda część jej ciała, której dotykał była przyjemna i miła w dotyku. Poczuł jej palce w swoich włosach i przymknął oczy. Tak było mu dobrze, nie czuł nawet twardej podłogi pod kolanami.
Dlatego warto mieć w pokoju dywan. Ma się te patenty.
Jej reakcja na pytanie była... co najmniej podejrzana. Owszem, mógł jej zaufać na słowo, pełne zaufanie i tak dalej...
... ale mógł też po prostu sprawdzić. Miał strategicznie ułożone ręce, więc w sumie idealnie.
- Mhmm... Specjalnie lekko przeciągnął przytaknięcie, żeby zrobić taką ciszę przed burzą.
I zaczął łaskotać lekko jej lewą podeszwę. A potem dołożył do tego prawą. A potem przyspieszył. I jeszcze bardziej.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Wrz 18, 2014 10:12 pm

An przez chwilę zaciskała zęby, przez co jej mina teraz była dość dziwna.
- Skarbie nie rób tego - wyszczerzyła zaciśnięte zęby, chowała stopki pod siebie starała się by Bastian nie mógł ich dotknąć.
- Proszę Cię nie!- wrzasnęła po czym padła na kanapę śmiejąc się jak nigdy. Zakryła twarz kapturem przez co było widać tylko jej uśmiech. Zwijała się ze śmiechu. No tak łaskotki to coś czego serdecznie nienawidziła. Poprzez nadmierną ilość śmiechu aż dostała czkawki przez co przypadkiem uderzyła chłopaka gdzie dokładnie go uderzyła nie ma pewności naciągnięty na oczy kaptur ograniczał jej widoczność.
- Przepraszam - wypowiedziała po przez śmiech - To było niechcący - nadal się śmiała. Próbowała złapać Bastiana i przyciągnąć do siebie lecz ręce zaczęły jej drżeć i nie miała jak tego zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pią Wrz 19, 2014 5:17 am

Oczywiście, jak każda kobieta okazała się być kłamczuchą. Zdeterminowanego człowieka ciężko oszukać, Bastian to udowodnił przez sekundą.
Ułamek sekundy przerwy, kolejna fala ciepła i jeszcze parę motylków znalazło drogę do jego brzucha, gdy usta dziewczyny po raz kolejny wypowiedziała to słowo.
Lubił, gdy tak go nazywała. Dopiero zdał sobie z tego sprawę, ale za to był już tego pewny.
- Możesz błagać, a i tak będę robił co chcę. Zachichotał, próbując złapać jej stopy. Gdy mu się to w końcu udało usłyszał czkawkę, poczuł jej łokieć na swoim oku, a sekundę później ból w nim.
- N-nic się nie stało. Skoro nie widzi, to może zgrywać twardziela, choć oko zabolało. Na rany śmiertelne nie było szans, ale z deka irytujące to było.
- Chcesz coś do picia? Znowu chwycił jej stopy, ale tym razem nie łaskotał, tylko zaczął deliktnie masować, żeby się zrelaksowała. Poza tym chciał wrócić do łaskotek dopiero, gdy ewentualnie nie będzie się mogła odgryźć...
... a może właśnie wtedy?

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pią Wrz 19, 2014 9:48 am

Anabel śmiała się jeszcze przez chwilę ale fakt że uderzyła chłopaka wywoływał w niej dość mieszane uczucie, hmmm... poczucie winy, tak to było poczucie winy.
- Przepraszam kocie ja nie chciałam - zerwała się do chłopaka i drapała go po głowie w dość delikatny i czuły sposób. Oczywiście że nie chciała mu zrobić krzywdy z jakiej racji, był to tylko odruch obronny z jej strony.
Ściągnęła kaptur który zasłaniał jej oczy by przyjrzeć się chłopakowi. Chwyciła go za rękę i wciągnęła by znalazł się obok niej.
- Nie dziękuję, nie chce pić czkawka mi zaraz przejdzie, ale możesz pokazać mi to - delikatnie chwyciła jego buzie i obróciła w swoją stronę oko było raczej tylko zaczerwienione więc może śliwki pod okiem nie będzie miał.
- Biedactwo moje kochane- westchnęła i pocałowała w zaczerwienione oko, po czym przytuliła go.
- Mam tylko nadzieję że nic szczególnego ci nie zrobiłam po za tym że się "broniłam" odruchowo. - Tu znów An usiadła po turecku i przyglądała się z uśmiechem na chłopaka, chwyciła go za rękę i wplotła swoje palce w jego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Sob Wrz 20, 2014 6:34 pm

Chłopak otarł łzy, które mimowolnie pociekły z trafionego oka.
- Wiem, że nie, nie spodziewałem się takiej agresji z Twojej strony. Odparł, wystawiając do dziewczyny język. Patrzył na to... z przymrużeniem oka, bo faktycznie sporo osób gwałtownie reaguje na łaskotki.
W sumie, mógł nie sprawdzać, lepiej by na tym wyszedł.
- Przecież mówię, że nic mi nie jest. Bast wspiął się na kanapę i objął Anabel, siadając koło niej. Upewnił się, że może kontrolować obie jej ręce, wsunął dłoń pod jej koszulkę i pogłaskał ją lekko po brzuchu i żebrach.
- Powinnaś się raczej martwić o siebie. Wyszczerzył zęby, zaczynając drugą rundę łaskotek.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 8:10 am

Wtuliła się w chłopaka gdy ten siedział już obok niej. Szkoda że nie wiedział że wypinanie języka to jej działka i może się to skończyć wysokim poziomem obrażenia.
- Obrażam się - warknęła na chłopka z uśmieszkiem po czym wyrwała mu się i skuliła w kłębek. Leżała tak przez chwilę wpatrując się w obicie kanapy po czym skierowała wzrok w jego stronę.
- Raczej ty powinieneś się martwić o siebie. - spojrzała na niego złowrogo po czym gdy ten zaczął ją łaskotać An odruchowo złapała go za włosy i pociągnęła w swoją stronę tak że Bas naglę znajdował się obok niej a po chwili już pod nią. Anabel siedziała na nim okrakiem śmiejąc się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 4:38 pm

Bastian dobrze wiedział, jakie jest ryzyko. Foch bez powodu to jeden z problemów.
- ... o co? Bez kitu, nie miał pojęcia o co jej chodzi, ale nie próbował oponować, tylko starał się dociec. W końcu lepiej wiedzieć o co chodzi niż obrażać się bez powodu...
... jak to zrobił ktoś.
Ale czuł cały czas jej ciepło, więc nie miał najmniejszego powodu się denerwować, całym sobą chłonął jej obecność, zapach jej skóry i włosów.
- Ja się nigdy nie martwię. Uśmiechnął się, nie dostrzegając niebezpieczeństwa...
... i parę sekund później był już na dole unieruchomiony siedzącą na nim Anabel.
- ... na szczęście ja nie mam łaskotek. Pokazał jej język jeszcze raz i uśmiechnął się.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 5:25 pm

Przez wszystkie słowa wypowiedziane z jego ust milczała albo się uśmiechała albo się śmiała. Zaciągnęła mu ręce do tyłu tak że miał je skrzyżowane jedną ręką je podtrzymywała a drugą zatkała mu usta.
-Jeden skarbie mnie się nie łaskocze, ani języka mi się nie wypina no chyba że chcesz mieć smyczek tam gdzie słońce nie dochodzi albo oberwać książką, dwa nie zaczynaj misiaczku wojny bo i tak jej nie wygrasz.- Po krótkich wyjaśnieniach całej sytuacji zabrała dłoń z jego ust i pocałowała go długo a czyikolwiek delikatnie. Gdy już się od niego oderwała się wesoło.
- No a teraz słucham zażaleń- zaśmiała się cicho i zrobiła ten słodki uśmieszek z wielkimi oczami. Lepiej żeby jej nie przy pyskował bo może się to dla niego skończyć nadmiarem przyjemności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 6:07 pm

W Bastianie w tym momencie walczyły zupełnie różne uczucia. Po pierwsze znowu rozpływał się, gdy Anabel używała wobec niego słowa "skarbie". Niby nic, ale w jej ustach rosło to do rangi wyjątkowego wyróżnienia.
Po drugie był w szoku, że nagle ona znalazła się w pozycji dominującej. I to kontrolowała sytuację całkowicie, włącznie z jego rękami. I do tego mu groziła.
A po trzecie podświadomie czuł, że cała ta sytuacja jeszcze go nakręca i wręcz odpowiada mu fakt, że dziewczyna chce mu rozkazywać i dyktować warunki. I nie wiedział, czy powinien się kłócić, czy całkowicie poddać.
A poza tym znowu wyrwała go z rzeczywistości pocałunkiem i rozpływał się w jej drobnych ustach.
- Eeee... możemy pominąć ten smyczek tam gdzie bym go nie chciał? Odparł tylko. W sumie to... nie był pewny, czy ona tylko blefuje.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 6:35 pm

Spojrzała na niego z uśmieszkiem po czym przygryzła wargę.
- Wydaje mi się że pominąć się tego nie da jeśli będziesz pyskował. - uśmiechnęła się.
- I nie zastanawiaj się skarbie tyle nad odpowiedziami bo to grozi stałym uszczerbkiem na twojej psychice, to też mnie drażni - zaśmiała się i puściła mu oczko.
- Jeszcze wiele musisz się o kobietach nauczyć. - mimowolnie puściła mu ręce po chwili pomyślała że to był błąd i znów były przytrzymywane lecz jednak już nie przez wolną rękę ale przez kolana dziewczyny które były oparte na wewnętrznej stronie jego dłoni.
- A teraz Bastianie możesz się bać - zaśmiała się i pocałowała go w nos.
- W sumie obawiasz się smyczka od skrzypiec a wcale on taki duży nie jest - zaśmiała się wiedziała że chłopak nie zareaguje zbyt dobrze na takie groźby, no w sumie grozi mu piękna młoda dziewczyna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 6:52 pm

- Pyskować? Ja? Niemożliwe... Odparł, trochę ubarwiając swoje zaskoczenie. Choć fakt, to zdanie w ogóle nie kojarzyło mu się z tą nieśmiałą dziewczyną, którą poznał w czytelni.
- ... nie spodziewałem się, że lista drażniących rzeczy jeszcze się wydłuży. Uśmiech był może nieco blady, ale dzielnie wytrwał, nie spuszczając oczu z fioletowych ślepi Anabel.
Ale trzeba przyznać, że zyskała nad nim przewagę. Można było zauważyć to w fakcie, że nie próbował się wyrywać, gdy tylko puściła jego ręce, ba, sam podłożył dłonie pod jej kolana.
Ale nie czuł się przegrany.
- Boję się już od pewnego czasu... Czy jej śmiech nie zabrzmiał nieco... złowieszczo?
- To nie kwestia smyczka... nie chciałbym nic tam mieć. Dodał jeszcze. Anabel pociągała go strasznie, gdy była nieśmiałą i cichą uczennicą. Ale ta druga strona... nie wiedział jak to wyrazić, ale była jednocześnie seksowna, pociągająca, trochę niebezpieczna, ale to tylko wzmagało jego fascynację nią.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 7:11 pm

- Wydaje mi się skarbie że teraz pyskujesz - uśmiechnęła się i złapała za jedną z książek tak by go tylko wystraszyć. Gmerała po niej dość zawzięcie po czym zerknęła znad niej.
- W sumie może egzorcyzmy wystarczą - zaśmiała się i usiadła mu na biodrach. Hmm... może się zestresował, przestraszył. Co prawda An uśmiechała się ale sprawiała tylko pozory tak agresywnej.
- To jak Egzorcyzmy czy smyczek w .... - zaśmiała się.
- Skarbie, wg nie znasz się na żartach - pocałowała go krótko w usta po czym doszła do wniosku że jednak może się nad nim poznęcać.
Po podłym uśmieszku pojawiło się to co tak bardzo prowokowało chłopaka hmmm... co to mogło być... An przygryzła wargę robią słodkie spragnione czułości oczy wpatrywała się Bastiana wyczekując jego reakcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 7:21 pm

Szczerze mówiąc chłopak był pewien tylko jednego faktu. Skoro jej się wydaje to zapewne tak jest, bo nie ma najmniejszej możliwości, żeby jej udowodnić, że nie ma racji.
I jak z tego wybrnąć inaczej niż milczeniem. I w miarę realistycznie zagranym strachem. Wystarczy samo milczenie, lekkie rozszerzenie oczu, gdy chciała go postraszyć książką.
- ... chyba wybiorę egzorcyzmy, księżniczko. Nie wiedział, skąd mu się wzięła ta księżniczka. Ale wiedział, że to doskonale do niej pasuje. I nie trzeba mu było wiele wyobraźni, żeby wyobrazić ją sobie w koronie, z berłem, górującą nad nim...
- Może i nie znam, ale sugerowania mi, że być może stracę moje dziewictwo i to za pomocą smyczka... to mi nie podpada pod żart. Odparł, w duchu wzdychając z ulgą... i trochę z zawodem. Nie, żeby kręciły go dziwne przedmioty w tyłku, ale... no cóż, ciężko to wytłumaczyć.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 7:41 pm

Spojrzała na niego, zastanawiając się jak bardzo musi kłamać i się ukrywać żeby nic nie wyszło na jaw.
- Już SKARBIE, skończ udawać-westchnęła ciężko, przeciągając się.
- No dobra koniec tego dobrego - zaśmiała się i podniosła usiadła sobie na oknie.
Wpatrywała się w chłopaka wiedziała że mu się to nie spodoba ale dla niej teraz to była istna zabawa w kotka i myszkę. Anabel jeszcze wiele przygotowała dla Bastiana, chłopak tak na prawdę nie wiedział na co się piszę. W jej głowie roiło się pełno pomysłów aż z wrażenia przygryzała wargę patrząc na chłopaka i wymyślając mu kolejne ciekawe "tortury" w sumie kto wie może mu się spodobają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Wrz 21, 2014 8:03 pm

Udawać? Ale że co? O co jej mogło chodzić?
I czemu wstała?
Znowu był skołowany. Z jednej strony cieszył się, że znowu ma szansę kontrolować sytuację. Z drugiej... nie był pewny, czy tego chce. Miał teraz do wyboru, albo samemu decydować, albo dobrowolnie oddać prawo do decyzji Anabel.
I mimowolnie skłaniał się bardziej ku temu drugiemu rozwiązaniu.
Wstał z kanapy i podszedł powoli do dziewczyny.
Wyglądała cudownie na tle pogodnego nieba. I wpatrywała się w niego tymi hipnotyzującymi oczami.
- Księżniczko, ja... Zaczął, kładąc dłoń na jej nodze. Ale nie dokończył, bo kątem oka zobaczył, że znowu przygryza wargę. Nie mógł się powstrzymać i wpił się w jej usta.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pon Wrz 22, 2014 6:10 pm

Anabel oczywiście odwzajemniła pocałunek no nic z tym nie zrobi takie życie. Po dłuższej chwili dziewczyna przerwała pocałunek z przygryzioną wargą po czym przyciągnęła do siebie chłopaka i ze słodkim uśmieszkiem najpierw położyła mu głowę w geście przytulenia lecz po chwili chłopak czuł delikatny pocałunek na szyi jedne, chwilę później kolejny i kolejny. Oczywiście pocałunki były tylko przykrywką, An ugryzła chłopaka w szyję po czym spojrzała na niego.
- Podobało ci się ? - zaśmiała się i po chwili znów ale tym razem delikatniej zatopiła się w jego szyi na zmianę pocałunkiem i ugryzieniem.
Anabel czuła radość wiedziała że w ten sposób może podrażnić się z chłopakiem i że może go dość skutecznie sprowokować. Sprowokować do czego i tu powstaje pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pon Wrz 22, 2014 6:16 pm

Dzisiejszego dnia Bast bardzo polubił jej usta. Drobne, miękkie, ciepłe, aż prosiły się, żeby je całować.
Nic nie mówił, przytulił ją. I mógłby tak trwać tuląc jej delikatne ciało, czując ją przy sobie.
Z tego zawieszenia wyrwał go ból w szyi, chwilę wcześniej obsypywanej pocałunkami. Ten kontrast wytrącił go z równowagi.
- Nie, raczej nie. Chociaż drugi raz ugryzła go delikatniej. I teraz już mógłby to nazwać przyjemnym.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   

Powrót do góry Go down
 
. . : : : 1 : : : . .
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Wieże :: Wieża Północna :: Dormitorium Saeva :: Część męska-
Skocz do: