IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 . . : : : 1 : : : . .

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: . . : : : 1 : : : . .   Nie Gru 22, 2013 10:42 pm

Szczerze mówiąc Bas nigdy nie zapuszczał się na drugą połówkę pokoju, skupiając się na dostosowaniu przydzielonej mu części do swoich potrzeb. Pierwszą rzeczą jaką zrobił było uwolnienie kolorów, więc pomalował ściany w jakieś abstrakcyjne wzory odcieni czerwieni i zieleni, które dodatkowo pobudzają jego szaloną wyobraźnię. Prócz tego zastąpił zwykłe łóżko specjalnym wynalazkiem - life boxem, połączeniem łóżka, biurka, szafy, półek, dzięki czemu zyskał dużo miejsca. Wolne miejsce jest całe zastawione growboxami, w których rosną różne odmiany dobrego tematu. Na półkach ma poukładane książki, głównie science fiction i fantasy, oraz różnego rodzaju akcesoria do palenia tytoniu i nie tylko. Szafa jest zawsze lekko uchylona, bo ubrania zamiast być poskładane, bądź powieszane na wieszaki są pozwijane byle jak i wepchnięte na tyle, żeby nie wypadały.

Bastian westchnął ciężko, wchodząc do pokoju. Jego współlokatora nie było, jak przez jakieś dziewięćdziesiąt procent ich znajomości, więc w sumie nic nowego. Przez okno wpadały ostatnie promienie zachodzącego słońca, zatrzymując się na lekko zaczerwienionych oczach chłopaka. Ktoś niewtajemniczony pomyślałby, że płakał, albo dostał jakiejś alergi. Niech tak myślą, czemu nie?
To był ciężki dzień, znowu potężny opieprz za olewanie obowiązków szkolnych, do tego ileś godzin siedzenia w dusznej sali. Gdyby nie wiaderko od przerwy do przerwy naprawdę, nie wiem jak chłopak przetrwałby dzisiejsze lekcje.
Bas przeciągnął się z trzaskiem kości i wspiął na znajdujące się na górze life boxa duże łoże. Wyciągnął się na nim i wyciągnął z jednej z niezliczonych skrytek torbę z dobrym tematem. Nabił tubę i po chwili mógł już porządnie zrelaksować się w to nadchodzące popołudnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cinia Pacifica
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 21/12/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Nie Gru 22, 2013 11:06 pm

Cóż za idiotyzm! Kto by pomyślał że muszę wchodzić tak wysoko! Zamarudziła w myślach, chyba najpiękniejsza istota na świecie. Długie blond kręcone włosy i do tego czerwona suknia, idealnie pasująca do szkoły... Obserwując otoczenie zdziwiła się, pokój numer? A szlag by to, pewnie była to jedynka!
Kolejna ze złotych myśli, otworzyła drzwi z zamkniętymi oczyma i dumnie uniesioną głową. Kiedy tak po prostu weszła do łazienki, gdzie dopiero otworzyła piękne paczałki.
Tak dosłownie, kobieta nie zauważyła Bastiana. Była zbyt poirytowana, wchodząc do łazienki, zrzuciła z siebie sukienkę i przemyła twarz wodą, wzięła wdech i nagle poczuła dziwny zapach, chyba z jej pokoju. Chcąc już rozpinać stanik, w dłoni trzymała tylko białą koszule. Wyszła z łazienki i zatrzasnęła drzwi za sobą, to co zobaczyła.. Albo raczej kogo... Rumieńce wersja hard mode ON
-Co Ty tu robisz? Jesteś mim współlokatorem? JAK TO KURWA!!!! I jej szczyt kultury poszedł się walić, gdyż pięknotka wybuchła złością, jedną ręką trzymała stanik, a drugą ciągnęła na siłe klamkę drzwi od zatrzaśniętej łazienki.
Wygląd Cini

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pon Gru 23, 2013 3:55 pm

Bastian leżał na łóżku, powoli zaciągając się aromatycznym dymem, przywodzącym na myśl tropikalne lasy dorzecza Amazonki, czy jakieś inne dżungle poza granicami cywilizowanego świata. W sumie, to dobra nazwa dla smacznego topca "Amazonian Jungle Kush", kto by tego nie kupił? Owszem, nie jest to nazwa aż tak kushąca jak "Trinidad Scorpion Jamaica Haze", ale całkiem blisko. Leżał tak i nie usłyszał otwierających się drzwi do pokoju. Ani zamykających się drzwi do pokoju. Ani otwierających się i zamykających drzwi do łazienki. W sumie usłyszał dopiero krzyk, a głos na pewno nie należał do mężczyzny. Podniósł się trochę i zerknął w stronę łazienki...
... po czym zamarł, bo zobaczył najpiękniejszą istotę jaką dane mu było w życiu ujrzeć. Była tak piękna, że nie zdziwiło go nawet to, że stoi półnaga na środku jego pokoju, zresztą niezbyt mu to przeszkadzało, czemu trudno się dziwić.
- J-jak to, przecież moim współlokatorem jest Gio, czy jakoś tak. Zazwyczaj się nie jąkał, w większości normalnych sytuacji. Ta była wyjątkowo ekstremalna. To nie tak, że nie miał śmiałości, gdy przebywał z ładnymi dziewczynami. Poczuł się nieswojo, gdy z jego własnego pokoju wyrzucała go półnaga piękność, a on podświadomie czuł, że dla niej mógłby się zgodzić nawet na to. Próbował zejść z łóżka, ale był tak rozkojarzony, że nie wykonał powtarzanego dzień w dzień ruchu i wylądował z hukiem na podłodze.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cinia Pacifica
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 21/12/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pon Gru 23, 2013 9:28 pm

-Czemu nie działa ! Niech się otworzą, proszę no.. Powiedziała gdy zaciskając wargi ze wstydu i upokorzenia opadła na kolana, wtedy usłyszała głos jąkającego się mężczyzny..
~Przecież on też się wstydzi.. A może jest gejem? Cholera, weź się w garść Cinia! Warknęła na siebie w myślach i spojrzała na niego skrępowanym wzrokiem.
-Jak to! Ten pokój jest mój! Powiedziała pewnie, mimo wstydu i jednak niepewności, bo zgubiła numerek, a zdjęcie i dane współlokatora miała w bagażu..
Ahh i spuściłą wzrok, po to aby się cholernie wystraszyć, gdyż chłopak upadł.. Może źle się czuję? Wtedy szybko zapięła stanik i zasunęła na siebie koszulę, również ją zapinając, podeszła do niego i nachyliła się nad nim..
-W-wszystko, dobrze? Zapytała i biorąc wdech zaczęła kaszleć, najwyraźniej pierwszy raz spotkała się z magicznym ziołem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pon Gru 23, 2013 10:39 pm

Czasami, gdy rzeczy dzieją się zbyt szybko człowiek zwraca uwagę na bardzo dziwne szczegóły. W momencie największego pędu czas nagle się zatrzymuje i do głowy wpadają bardzo dziwne myśli. Na przykład gdy Bastian był w połowie drogi między łóżkiem a podłogą doszedł do wniosku, że być może dziewczyna się nie pomyliła, Gio nie żyje a ona była nową współlokatorką?
Przemyślenia te przerwał kontakt z twardą podłogą.Trzeba będzie pomyśleć o jakiejś wykładzinie, albo lepiej zajebistym puszystym dywanie. Kolor się jeszcze jakoś wybierze. Najlepiej, żeby pasował do jej oczu.
Rany, nie tylko wygląda jak anioł, głos też ma taki.
- Jestem pewien, że mój. Powiedział, gdy po otwarciu oczu zobaczył jej twarz. Jeśli można zakochać się od pierwszego wejrzenia to się właśnie stało. A jeśli nie - cóż, Bas był w takim razie pierwszy.
- Jest super, w sumie nawet się cieszę, że spadłem z tego łóżka. Powiedział z uśmiechem. W sumie nie była to do końca prawda, bolały go plecy, obie nogi i lewa ręka. Za to prawą zaczął odganiać dym, gdy nieznajoma zaczęła kaszleć. No tak, nie każdy jest przyzwyczajony do Fioletowej Mgły.
- Sorry, zaraz wywietrzeje. Wyjął z kieszeni pilota i nacisnął guzik, który uruchomił bezgłośną wentylację. Bastian podniósł się, lekko krzywiąc się z bólu.
- A tak właściwie... z kim mam przyjemność? Spytał z uśmiechem. Zresztą trudno się nie uśmiechać patrząc na taką piękność.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cinia Pacifica
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 21/12/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pon Gru 23, 2013 10:54 pm

Przechyliła się lekko na bok, a razem z nią ramiączko od stanika, co było idealnie widać przez prawie przezroczystą koszule. Uklękła na kolanach i zaczęła brać pewniejszy wdech, mimo cholernych rumieńców, spojrzała na niego całkiem pewnie, mimo że ten już stał i zdążył powiedzieć swoje. Ona odpowiedziała, pewnym, ale miłym i ciepłym głosem.
-Ja na pewno się nie pomyliłam! Czemu jest tu jedno łóżko? Może to jakiś błąd Personelu ? Zastanowiła się i westchnęła, dopowiadając dalej.
-Czemu się cieszysz? Co to za fioletowa mgła?! Jęknęła i kiedy chciała się podnieść znowu wylądowała na posadzkach.
~Kręci mi się w głowie.. Co jest grane? Pomyślała, najwyraźniej używa zadziałała od razu.
-Jestem Cinia, Cinia Pacifica.. Powiedziała kiedy jej oczy stały się jakby bardziej rozmarzone.
~Czemu tak dziwnie się czuję? Tak lekko, chłepcę te powietrze i chłepce..
O matko boska.. Jaka ze mnie idiotka..
Pomyślała i położyła się na podłodze.
-Dziwnie się czuję. Dodała po chwili przeciągając się, chyba leciutko się spociła, tylko teraz domysły, gdzie?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Sro Gru 25, 2013 11:28 pm

Pewnie dziewczyna nie miała o nim najlepszego mniemania, gdy usłyszała, że się jąka. Ale im bliżej niego stała tym mniej obchodziło go co się dzieje, byle tylko patrzeć w te piękne oczy, podziwiać doskonałe ciało. Hipnotyzowała nie gorzej niż Santana Kush, który dostał ostatnio od znajomego.
A ramiączko od stanika zsunęło się z jej ramienia.
- Eeee... są dwa łóżka... Zaczął Bas, ale przerwało mu kolejne pytanie Cini. I jak ma się wytłumaczyć? "No słuchaj, w moim pokoju stoi półnaga piękność."
- Nie wiem... Jakoś tak... Po prostu... Ty... No wiesz... Mniej więcej tyle udało mu się wyartykułować. Patrzył cały czas w jej oczy i dojrzał coś jeszcze. Delikatnie, ale coraz bardziej czerwieniące się białka.
No kurwa.
Przecież ona się upizgała.
- Masz piękne imię... i nie tylko je. Powiedział Bas, czerwieniąc się lekko. Nie był przyzwyczajony do takich sytuacji. Gdy dziewczyna kładła się na podłodze wyciągnął znowu pilota i nacisnął inny guzik. Life box wjechał w podłogę, wystając już tylko na pół metra, tworząc duże, dwuosobowe łóżko. Wziął dziewczynę na ręce i położył ją na łóżku.
- Zaraz Ci przejdzie. Powiedział z delikatnym uśmiechem.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cinia Pacifica
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 21/12/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Sro Gru 25, 2013 11:44 pm

-Nie może mi przechodzić.. Mam ładne imię? Seriooo! Nigdy go nie lubiłam.. Powiedziała i gdy ten ją położył ściągnęła stanik przez koszulę..
-Gorąco.. Spojrzała na niego i podała mu stanik..
-Walnij go gdzieś tam.. Powiedziała i nagle przerwała, chwyciła go za rękę, uśmiechnęła się słodko i unosząc na kolanach otarła się lekko o jego ramię..
,, Lubie Cie ''. Chyba to wyszeptała gdy ze śmiechem patrzyła mu w oczy, serio była naćpana, ale nie czuła się z tym źle, obserwowała tylko go, jego zawstydzenie? Kto go tam wie, nie czuła się źle, mimo dosyć ,, Tsunderowego'' podejścia, było całkiem spoko. To zagryzła wargi, to przycisnęła go bliżej do siebie, aby w końcu obalić go na łóżko...
Cinia krótko mówiąc była, calutka mokra, najwyraźniej reakcja na to co było w powietrzu była szybka, organizm najwyraźniej nie tolerował tego, ale w małej dawce zadziałało to niczym afrodyzjak.
-Więc co mam jeszcze piękne niż imię i co mi zaraz przejdzie, hmm? Zapytała go gdy siedziała już na nim okrakiem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Gru 26, 2013 12:30 pm

MG:
'Romantyczną' atmosferkę przeuroczej parki zakłóciło gwałtowne pukanie do drzwi. Intruz nawet nie próbował nacisnąć na klamkę i wejść do środka, to nie było jego celem.
-Za pięć minut pani vice dyrektor przyjdzie na inspekcję. Radzę się przygotować- powiedział niski głos, którego nie mogliście utożsamić z jakąkolwiek znaną Wam osobą w szkole. Czy to był jednak żart? Czy może prawda? Nie wiedzieliście, a czasu dość mało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Gru 26, 2013 12:54 pm

- Dziwię się... Pasuje do Ciebie Odpowiadał Bas coraz bardziej mechanicznie. Bóg mu świadkiem, że trzeba było odwagi, żeby chociaż rzucić komplementem albo dwoma, a ona niepotrzebnie drążyła temat.
Ale w sumie to była tylko chwila zamyślenia.
Bo zaraz w jego dłoni pojawił się biustonosz dziewczyny. Bas, mówiąc szczerze, krótko i szybko spalił buraka. Cinia parę minut temu weszła do niego do pokoju, a już leżała najarana na jego łóżku w samej koszuli i majtkach.
Pewnie wszyscy o tym marzycie, zboczuchy!
Wracając do tematu... w jednej chwili dziewczyna ocierała się o niego, wywołując odzew kolegi z dołu, a w następnej Bastian leży już na łóżku z Cinią siedzącą na nim. Koledze bardzo się to podobało, Bastowi w sumie też. Jak przez watę usłyszał kolejne pytania dosiadającej go piękności.
- N-no, masz piękne oczy, usta i c... Nie dokończył, bo przerwało mu pukanie do drzwi. No zajebista niespodzianka, wszystkiego się spodziewał, ale nie tego. W sumie nawet się nie przejął, w końcu... miał ważniejsze sprawy na głowie, a właściwie na główce.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cinia Pacifica
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 21/12/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Gru 26, 2013 8:33 pm

Przeciągnęła się gdy usłyszała jak ktoś pukał, tylko jedno. zaraz się ogarnęła, spojrzała na Bassa, poczuła coś.. Twardego pod sobą?? Zarumieniła się jeszcze bardziej, zagryzła wargi, wstała, szybko i mechanicznie zeszła z łóżka i cofnęła się na bok...
-Przepraszam, to nie w moim typie, nie wiem co się stało... Jęknęła nadal zmieszana spuszczając głowe.. Zaraz będzie kontrola? Kurwa mać, nadal czuła się źle, mimo że wyglądała cudnie.
No i Cinia zaczęła płakać opierając się o ścianę, najwyraźniej schodzący efekt zjarania..
-Przepraszam, przepraszam, przepraszam. Wyjękała przez łzy kiedy sięgnęła biustonosz i wolnym krokiem oraz zamazanym wzrokiem ruszyła po sukienkę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Gru 26, 2013 9:25 pm

Przez chwilę Bastian czuł się jak w niebie. I to dosłownie, w końcu był ujarany, nie musiał się niczym przejmować, a w jego pokoju znajdowała się Cinia... i to chyba najlepsze słowo jakim można ją opisać. Bo cała reszta... cóż, ciężko znaleźć słowa, żeby ją opisać. Może... doskonała?
- Eee... no w sumie... tooo... nic się nie stało. Wybaczcie mu, że był taki nieskładny. To była dziwna chwila, bardzo dziwna rzekłbym nawet. Chyba wszystkiego się spodziewał, a nie takiej zmiany nastawienia o 180 stopni. Poza tym... widać było, że naprawdę miała na to ochotę, a temat był bardziej na chill niż euforię, więc to nie tylko kwestia mgły.
Bastian wstał z łóżka i podszedł do dziewczyny. I jeszcze zaczęła płakać, nie miał najmniejszego pojęcia co robić. Wiedział tylko, że nie chce, żeby opuściła ten pokój. Puścił mimo uszu jej powtarzające się przeprosiny i złapał dziewczynę za rękę.
- Ale za co mnie przepraszasz? Przecież nic nie zrobiłaś... Odpowiedział, patrząc jej prosto w oczy... piękne oczy.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cinia Pacifica
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 21/12/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Czw Gru 26, 2013 10:21 pm

Patrzyła na jego rękę, łzy wręcz spływały ciurkiem.
-Nie wolno mi kochać. Powiedziała zagryzajac wargi kiedy łzy zaczęły spływać szybciej, zacisnęła powieki.
-Kojarzysz moze takie choroby jak Pibloktoq, albo Yandere? Mruknęła i puściła jego rękę, grzebiąc w jednej kieszonce sukienki wyciągnęła zgiętą w pare części kartkę a4, podała ją chłopakowi. Znajdował się tam dokładny opis chorób, a w nich znaczącym słowem była miłość..
-Przepraszam, ale to nie tylko dla mojego dobra, ale też dla twojego. Uśmiechnęła się mimo łez, zasunęła na siebie stanik, stojąc plecami do chłopaka..
-Mógłbyś się odwrócić? Spytała nieśmiało rozpinając koszulę...
Jak się odwrócił to ją ściągnęła i założyła suknię, jak też przeczytał, poprosił o kartkę.
-To chyba wszystko. Ukłoniła się grzecznie, przecierając zapłakane oczy.
-Jeszcze raz przepraszam i może do zobaczenia.. Heh powiedziała, chcąc wyjść z pomieszczenia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pią Gru 27, 2013 12:51 am

Bastian na początku był zdziwiony, zresztą każdy chyba byłby w takiej sytuacji. Wyobraź sobie, przychodzi do Ciebie dziewczyna, chwilę później jest rozebrana, parę minut i leżycie razem w łóżku w niedwuznacznej pozycji, a potem wystarczy ułamek sekundy i nagle nie może kochać i zaczyna wymieniać listę chorób. Ok, są pewne granice dziwnych rzeczy, które spotykają Bastiana na codzień i to chyba przekroczyło te granice.
- Rozumiem Powiedział tylko. Gdy go poprosiła odwrócił się, żeby mogła się ubrać. Nie myślał już nic, przeczytał kartkę którą mu dała. Spodziewała się, że on nagle się zakocha, bo wpadła do jego pokoju, taka piękna... taka... nie, przecież to wariactwo. Czemu miałby... ale, czy będzie potrzebował kogokolwiek innego?
- Tak, to wszystko. Wziął do ręki chusteczkę i wytarł oczy Cini z łez. Przykro mu się robiło, gdy patrzył jak cierpi, ale czy był jakimś zbawcą ludzkości.
- Do zobaczenia, i... nazywam się Bastian. Uśmiechnął się samymi ustami, po czym zamknął za dziewczyną drzwi.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cinia Pacifica
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 21/12/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pią Gru 27, 2013 9:26 pm

Osunęła się obok drzwi, po prostu usiadła. Kiedy z samych nerwów zebrało się jej na wymioty.
~Jestem zła? Chyba mu się spodobałam.. Pytała, myślała.
Z policzków ciekły, ciepłe łzy, nadal rozmazane oczy spojrzały na sufit, dłonie położyła na ustach.
~Co ja wyprawiam, czemu to zrobiłam.. Skrzywdziłam go? Na pewno nie, pewnie pomyślał że jestem dziwką czy coś... Wyciągnęła kartkę z chorobami, spojrzała na nią, podciągnęła nosem i podarła kartkę na strzępy. Wstając rozrzuciła ją, obkręcając się wokół własnej osi, z zamkniętymi oczami pomyślała.
~Czas zmienia ludzi, zmiany, potrzebują czasu... Jestem czasem. Zmieniam wszystko sama. Wkręta na podświadomość. Otworzyła paczałki, białe skrawki kartki leżały na ziemi niczym świeży śnieg... Przestała płakać, wzięła głęboki wdech.
Spojrzała na drzwi Bastiana, było jej tak głupio, tak źle i koszmarnie, ale nie miała odwagi mu o tym powiedzieć, dopiero go poznała, a z nie do końca zrozumiałych dla niej powodów. Była z nim w łóżku, może właśnie tak chciał sam los, czas?
Uśmiechnęła się do siebie, wyjmując szablę która dzielnie wisiała przy pasie sukni, bezdźwięcznie narysowała małe serduszko na drzwiach i dopisała ,, Spiesz się, czas ucieka.''
Hoho, czyżby jakaś sugestia? Kto to ją wie, dziewczyna odbija co chwile inną godzinę, minute, sekundę.
~Jak kocha to wróci. Pomyślała i uśmiechnęła się do samej siebie, chowając szablę do idealnie komponującej się z suknią pochwy.
Idąc już do wyjścia w stronę samej Saevy, a dokładnie wieży stanęła i spinając włosy i upuściła złoty zegarek, piękny, który przy otworzeniu miał lusterko i trzy zegarki w sobie, jeden to stoper, drugi, wow to kompas, trzeci zaś to zwykły zegarek pokazujący aktualną godzinę, gdyby się przyjrzeć na złotym obramowaniu widnieje napis ,, Czas to pieniądz! Cinia P. ''
-Chwila, jeżeli pomyliłam budynki, to w jakiej szkole jestem?  Powiedziała cicho do siebie i wyszła.
z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Pon Gru 30, 2013 12:32 am

No cóż, co miał zrobić? Jak to Bastian, człowiek bardzo wyluzowany owszem, przejął się, ale przeszedł nad całą sytuacją do porządku dziennego. Nie miał najmniejszego powodu... no może oprócz faktu, że była to najładniejsza dziewczyna jaką spotkał, ale odliczając to nie było żadnego powodu, żeby przejmować się całą sytuacją. On przecież nie przyszedł do swojej sypialni, żeby zaliczać, tylko żeby się zrelaksować i zapalić trochę tematu.
Dobry plan.
Szybko skręcił joya, a po baaardzo krótkiej chwili namysłu drugiego i jednego schował do kieszeni a drugiego odpalił od płomyka trzymanego w palcach. Zaciągnął się aromatycznym, lekko zielonkawym dymem. To było troszkę bardziej energetyczne, delikatniejsze i słodsze w smaku. Dobry sorcik, trzeba przyznać.
Po spaleniu co miał spalić i lekkim ogarnięciu się otworzył okno w pokoju, żeby nie było takiej mgły i wyszedł przez drzwi.
Idąc w stronę salonu zobaczył jaki błysk. Zatrzymał się i podniósł z ziemi zegarek mistrzowskiej roboty, wyglądającej bardziej jak biżuteria niż przedmiot użytkowy. Otworzył kopertę i przyjrzał się misternym cyferblatom. Dostrzegł też jakiś grawerunek... Cinia, no i wszystko jasne.
Mimo to schował zegarek do kieszeni nim poszedł dalej.

z/t

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Wto Wrz 16, 2014 8:01 pm

Dopiero, gdy szli już po schodach prowadzących do pokojów uczniów Bastian zaczął się zastanawiać nad dwiema rzeczami. Pierwsza była do załatwienia już teraz zaraz, z drugą był trochę większy problem.
Po pierwsze: Z jakiego domu właściwie jest Anabel? Miał wrażenie, że raczej nie należy do Diligens, ale z charakteru nie przypominała typowej członkini Saevy. Nie pamiętał nawet nazw pozostałych dwóch domów.
Po drugie: Nie był pewny, czy w pokoju zostawił bałagan, czy uprzątnął przed wyjściem. Druga opcja była bardzo mało prawdopodobna, więc miał już tylko nadzieję, że dziewczynie nie będzie za bardzo przeszkadzał... nazwijmy to nieład, panujący w jego pokoju.
Pierwszą sprawę postanowił zamknąć jeszcze przed wejściem do pokoju.
- A właściwie, z którego jesteś domu? Bo jeśli z Diligens to raczej nie przyznawaj się, że przyszłaś do dormitorium Saevy. Osobiście niewiele go to obchodziło, ale po co mają się ludzie czepiać. Niektórzy uczniowie te pradawne waśni traktowali jak wyrocznię, zupełnie jakby nie mieli własnego mózgu. W sumie to akurat nic dziwnego.
Gdy już doszli do szczytu schodów, chłopak otworzył ciężkie drzwi ozdobione złotą jedynką.
Pokój trochę się zmienił. Od momentu, kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach szkołę opuścił Shadow, Bastian stwierdził, że nie ma co marnować miejsca. Przemalował cały pokój na przyjemną dla oka zieleń, połowę Shadowa zagospodarował, przestawiając tam wszystkie growboxy, a na swojej połówce pozostawił lifebox, dostawił wielką, miękką i wygodną żółtą kanapę i pasujące do niej dwa fotele. Prócz tego ustawił przy ścianie sporą lodówkę, po brzegi wypełnioną przekąskami i napojami.
- No to... witam w moich skromnych progach. Powiedział, pokazując Anabel wnętrze.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Wto Wrz 16, 2014 8:21 pm

An podążała równo z Bastianem a bynajmniej się starała. Pytanie chłopaka zbiło ją troszkę z tropu nie wiedziała co myśleć a jeśli była by z innego domu niż chłopak wypchną by ją z okna, nie to były tylko jej chore myśli no co poradzić jak jest taka jest.
- Seava, nie martw się chyba byś mnie nie zabił gdybym była z innego z domu - spojrzała na chłopaka znów robiąc wielkie oczy i przygryzając wargę, chciała go rozproszyć to było pewne.
Gdy stała już przed drzwiami poczuła się dość nie pewnie jak by chwilowy paraliż no tak stresik taki malutki. Niepewnym krokiem weszła za chłopakiem rozglądając się po pomieszczeniu.
Przeszła niepewnie po pomieszczeniu po czym położyła gdzieś nie wiadomo gdzie książki.
- Więc tak sobie pomieszkujesz - An stała zwrócona w stronę okna przyglądając się temu co jest za nim. W myślach przetaczały jej się cytaty z tanich romansideł ale co to miało z obecną chwilą przecież tylko rozmawiała z chłopakiem. Odwróciła się w stronę chłopaka przyglądając mu się dokładnie teraz kiedy miała na to jedyną okazję. Gdy o nim myślała odruchowo jej warga była delikatnie przygryzana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Wto Wrz 16, 2014 8:43 pm

Jeszcze przed wejściem do pokoju dziewczyna zdążyła kolejny raz go zaskoczyć, choć tym razem już nie swoim urokiem, wrodzoną słodyczą, czy cudownym uśmiechem. Wręcz przeciwnie, dość go zdziwiła. Ale nie miał najmniejszego pojęcia, dlaczego powiedziała właśnie to, więc nawet nie skomentował.
Poza tym to jasne, że nie ośmieliłby się zrobić jej krzywdy. I nie tylko dlatego, że nie przepadał za przemocą.

~

- Powiedzmy, że pomieszkuję, staram się spędzać więcej czasu z ludźmi albo na powietrzu, niż w pokoju. Odparł. Nie usłyszał ani jednego komentarza na temat wystroju, bałaganu, wszechobecnego zapachu zioła i boxów ustawionych w rzędach po lewej stronie pokoju, z których wypadały cienkie smugi światła przez nieszczelności ścianek. Więc chyba okej.
Gdy An patrzyła przez okno pozgarniał pudełka po pizzy, butelki, papierki i ze trzy popielniczki rozstawione po pokoju. Nie wiedział co zrobić ze stosem śmieci, więc wysunął największą szufladę, wrzucił tam syf, który pozbierał w pokoju i zasunął ją z powrotem.
A wszystko to w przeciągu parunastu sekund.
Gdy odwracała się w jego stronę już szedł ku niej. Stanął zaledwie dwadzieścia centymetrów do niej.
Znowu przygryzła wargę, chyba chce doprowadzić go do szaleństwa. Kolejny raz przez jego głowę przemknęła ta sama myśl...
... bezwiednie pocałował Anabel w usta.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Wto Wrz 16, 2014 8:57 pm

Dziewczyna oniemiała na chwilę przez jej głowę przebiegł krzyk co to miało być a mały aniołek na jej ramieniu skakał go góry jak oszalały. Odsunęła się od chłopaka jak by była przestraszona nie wiedziała co się dzieje nigdy ale to nigdy czegoś takiego nie robiła, tak tak była odmieńcem nic na to nie poradzi.
- Em...- przygryzła wargę - Przepraszam ale ja nigdy...- zwiesiła się na chwilę łapiąc głęboki wdech- Nigdy tego nie robiłam wiem że to jest dziwne ale na prawdę nigdy się nawet nie całowałam.- Patrzyła na Bastaina przerażonymi wielkimi oczami lecz kontakt wzrokowy był dla niej już trudnością uciekała wzrokiem gdy była pewna że ten na nią patrzy. Nagła drastyczna zmiana z słodkiej wygadanej dziewczynki po przestraszoną małą bezbronną. Aniołek na ramieniu zachowywał się jak by oszalał.
- Przepraszam. - spojrzała na chłopaka i delikatnie musnęła ustami jego policzek po czym oparła głowę na jego ramieniu. Czuła się dziwnie teoretycznie i praktycznie czekała na to ale teraz nagle coś się jej stało nie wiadomo tak na prawdę co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Wto Wrz 16, 2014 9:20 pm

Mógł się spodziewać wielu rzeczy. O tak, możliwości było naprawdę sporo, od odwzajemnienia pocałunku, przez liścia w twarz, aż po płacz i ucieczkę z pokoju.
Ta opcja była również brana pod uwagę, ale nigdy by się nie domyślił, że potoczy się to właśnie tak, a nie inaczej.
- Ja... ja też przepraszam, nie wiem co we mnie wstąpiło... Zająknął się, nie wiedział czy powinien mówić, czy milczeć. Ale pamiętał jej ciepłe, miękkie usta i króciutką chwilę, kiedy mógł je naprawdę poczuć.
Spojrzał jej w oczy i niemal przestraszył się, gdy zobaczył jak bardzo stała się przerażona w przeciągu ostatnich... tak naprawdę parunastu sekund. Ale dalej była taka urocza i delikatna, to się nie zmieniło.
Bez słowa objął Anabel i przytulił ją. Poczuł ciepło w miejscu, gdzie jej usta dotknęły jego policzka. Jedną ręką dalej ją obejmując, palcami drugiej musnął troszeczkę wilgotniejsze miejsce.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Wto Wrz 16, 2014 9:28 pm

An zamknęła oczy i rozmyślała wiele opcji każda była skazana na porażkę. Sama była niepewna tego co zrobiła nie chciała żeby chłopak miał wyrzuty sumienia lub coś w tym stylu bo po co to komu tyle nieszczęścia na raz.
- To moja wina nie chciałam żeby tak wyszło. - Anabel podniosła głowę przyglądała się chłopakowi no tak spojrzenie na niego jak działało jak płachta na byka An przygryzła wargę był to odruch bezwarunkowy ale jak to powstrzymać, niestety nie dało się. Dziewczyna jedną dłoń przyłożyła do policzka chłopaka głaszcząc go drugą oparła na wysokości obojczyka.
- Przepraszam ale nie wiem jak to nazwać jak to wszystko... - nie wiedziała jak to powiedzieć co powiedzieć- A pies to wszystko jeb.. - i w tym momencie pocałowała chłopaka. Teraz to już wszystko zależało tak na prawdę od Bastiana ona po prostu nie mogła mu się oprzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Sro Wrz 17, 2014 6:58 am

Nie wiedział co sobie myślał. Naprawdę nie wiedział. A może wiedział, tylko po prostu nic nie myślał.
Tak, to dość prawdopodobna hipoteza. A nie myślał, bo patrzył na nią. A patrzył na nią, bo była śliczna i chciał na nią patrzeć.
- Nie, nie, nie ma co się obwiniać... po prostu tak wyszło. Odparł cicho, jedną ręką głaszcząc jej cudowne włosy. Czuł ich zapach, jej zapach. Pod palcami miał jej delikatne gorące ciało. I gdy tylko spojrzał na jej twarz widział te piękne, duże oczy.
I znowu przygryzła wargę. Ten jeden gest, tak nieznaczny doprowadzał go do szaleństwa. I gdzie tu logika?
- Nic nie mów... Miał dodać coś jeszcze, ale tym razem to ona przerwała. Po ułamku sekundy, gdy był jeszcze zaskoczony odwzajemnił pocałunek, momentalnie przejmując inicjatywę.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabel
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 07/09/2014
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Sro Wrz 17, 2014 7:58 am

An nie chciała już nic mówić było to tak na prawdę zbędną czynnością na obecną tak miłą chwilę .
Anabel nagle zmieniła się o 180' ale dlaczego no tak durne pytanie to Bastian tak na nią działał czuła się jak by był dla niej kimś wyjątkowym. Objęła chłopaka wokół szyi i pozwoliła mu działać. Dziewczyna przestała nagle myśleć o konsekwencjach jakie mogły ją spotkać bądź czym kol wiek innym. Obejmowała chłopaka czule wiedziała że nie ma się czym przejmować i oddała się w jego ręce. W razie jakich kol wiek innych czynności nie protestowała no bo jak by miała to zrobić była zauroczona chłopakiem nawet bardzo zauroczona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastian Zachary Marshall

avatar

Liczba postów : 107
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   Sro Wrz 17, 2014 8:11 am

Bast cieszył się, że dziewczyna nie wypowiadała już ani słowa. Cisza mu nie przeszkadzała, mógł dzięki niej skupić się w całości na ciele dziewczyny.
Tym razem on przygryzł delikatnie jej wargę, jednocześnie powoli, żeby nie wyjść na nachalnego, ale nieubłaganie zabrał się do rozpinania jej bluzy i ściągania jej z dziewczyny. Na chwilę musiał przerwać ich uścisk, ale sekundę po tym, gdy jej się pozbył, zrzucił swoją bluzę i przywarł z powrotem do jej ciała, całując tak, jakby miało nie być jutra.
Jednocześnie zaczął analizować w głowie, czy wygodniejsze jest jego łóżko, czy jednak kanapa.

_________________

Tag by Engine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: . . : : : 1 : : : . .   

Powrót do góry Go down
 
. . : : : 1 : : : . .
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Wieże :: Wieża Północna :: Dormitorium Saeva :: Część męska-
Skocz do: