IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wonderland White Alice

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Wonderland White Alice   Sob Gru 21, 2013 10:44 am

First topic message reminder :


Wchodząc do pomieszczenia przez duże dębowe drzwi widzisz co?
Pokój jest całkiem spory, przyjemny, ale jednak klimat.. Jest dziwny, wręcz wzbudza strach.
Obok znajduję się stół na 12 miejsc, każde krzesło jest inne, tak samo filiżanki i talerzyki nie są do kompletu. Po lewej stronie zaś widać półkę, a na niej masa zabawek, lalek, maskotek i do tego słodyczy.

Na ścianach obok okna, wiszą jakieś obrazy, trzy widać całkiem dobrze:
Obraz zatytułowany : B Rabbit
Pt : White Alyss
Ostatni obraz: Take me.

Dalsze obrazy, były już raczej, zdjęciami. Fotografie jak i obrazy nie miały autorów, może Alyss je zrobiła? Kto wie, lecz były na swój sposób dziwne.
Fotografia Alyss i ? ~

It's okay, realy okay
Tak mniej więcej wygląda pokój Alyss gdyby się przyjrzeć obrazą i maskotką, to każda maskotka, jakby odpowiadała wyglądem którejś z osób..
Jeszcze jedną dziwną rzeczą jest kocur, który biega z przepaską na oku. Czarny dachowiec jest bardzo płochliwy i agresywny, ale również ciekawski i złośliwy?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 11:25 pm

Dostała w twarz. Co prawda uspokoiło ja to bardziej niż wytłumaczenia dziewczyny. Już sama nie wiedziała, kto jest dobry a kto zły. Krew powoli ciekła z szwów, ale na całe szczęście Alyss przytuliła to małe psychiczne stworzonko. Czyli to tak naprawdę Lizzy była mentorem Alyss. To dzięki niej żyje. Ali zrobiło się głupio na myśl że po czymś takim zostawiła biedną Elizabeth samą. No ale, pewnie znajdzie lepszego kandydata. Alice teraz musi się skupić na poukładaniu sobie dotychczasowych spraw. Najpierw własne sprawy potem ewentualna pomoc.
Kiedy Alyss przytuliła Alice to obie płakały. Pokój, stawał się niebezpiecznie ciemny i ponury. Ala przełknęła ślinę ale nie przestawała płakać. Ba! Ten wystrój teraz oddawał to co czują obie dziewczyny. Krew powoli strużkami ciekła z szwów, a Ala ściskała mocno rąbki od sukienki, a potem położyła dłonie na plecach Alyss.
Miało być tak zgodne i pięknie, ale nagle Ala wbiła swoje paznokcie w plecy dziewczyny, odepchnęła ją i z trudem poczołgała się w stronę pluszowego królika.
-G-gdyby nie t-ty! Wszystko b-byłoby n-n-normalne!- wzięła kawałek rozbitego szkła ze swojego antidotum i zadała cios królikowi. Bo to jego wina. Wszystko to jego wina!

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Lut 15, 2014 10:46 am

No i weź tutaj coś zrób... Dom zrobił się lekko szarawy, ale Alyss w końcu się ogarnęła wymawiając pod nosem słowa jakiegoś zaklęcia. Chyba to właśnie była specjalność naszej bohaterki, kontrolowała ten dom. Kontrolowała w pełni miejsce swojego zamieszkania. Gdy Alicja przytuliła ją mocniej, ta tylko się uśmiechnęła, aż tu nagle zobaczyła jedną szew, którą zdążyła rozerwać. Nagle na swoich plecach poczułą paznokcie, a małe wściekłę coś wyrwało się i podbiegło w stronę jej pluszaka ze szkłem z antidotum.
Królik dostał, a Alyss wręcz cofnęła się do tyłu... Była już przekonana o tym co się właśnie stanie.
-Głupia suko sprawiasz więcej problemów niż całe społeczeństwo. Warknął królik i jakby coś Cię odepchnęło, a ten nabrał wielkości takiej jak na misji.. Ten sam znajomy i już przerażający wygląd, a Ty wylądowałaś na dziwnym krześle o jednej nodze, przypominało sowę, która swoimi drewnianymi skrzydłami przytuliła Cie, nie pozwalając na żaden ruch.
-Przecież przeprosiłam za króliczka... Powiedziała lekko poirytowana Alyss, spojrzała załzawionym wzrokiem na Alicje. Królik patrzył na Ciebie tym swoim sarkastycznych uśmiechem, szkło po chwili samo wypchnęło się z jego brzucha, a ten zalał się cały krwia, stał od Ciebie jakiś metr.
-Nie zasługujesz na nic więcej niż na śmierć, łapczywa krwi suko. Jesteś praktycznie chodzącą zgnilizną, którą to ja utrzymuje przy życiu. Nie starczy Ci to że funkcjonujesz jak człowiek? Mało Ci!? Rozpieszczona egoistko, nauczę Cię szybciej dyscypliny niż Ci się wydaje. Powiedział złowrogo 1,5 metrowy królik. Alyss tylko lekko popłakiwała, nie wiedząc co robić.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Lut 15, 2014 8:59 pm

-Bezczelny pluszaku odwołaj to albo widelcem rozpruję twój brzuch, a twój plusz oddam świnią do jedzenia!
Chwilę po tym wyądowała na "sowie", która ścisnęła jej wnętrzności. Ale uścisk.
-Przeprosiłaś! Hahaha... Za to że twój pluszak mnie zabił. Co mi to da!
Przynajmniej ta głupia maskotka dostała za swoje. Ala nadal w ręce ściskała kawałek szkła, którym wcześniej okaleczyła królika. Była cholernie dumna z siebie. Chyba jeszcze żadnemu początkującemu czarodziejowi nie udało się okaleczyć tak silnej maskotki. Ale to żałośnie brzmi.
-Prędzej połknę własną krew niż ty nauczysz mnie dyscypliny, fucking motherfucker bunny. Poza tym żyję dzięki Witch i Alyss!
Boże, jak Ala nienawidziła tego cholernego Królika. Chętnie by powiesiła go na owczych flakach.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Lut 15, 2014 9:55 pm

-Alyss Cie uratowała, tak? Zapytał i wręcz nie zwracał uwagi na krew, aż tu nagle przed Alicją stała Alyss... Druga? Ta krwawiła i patrzyła na Alcije z łzami w oczach.
-Jak mogłaś mi to zrobić Alicjo! Uratowałam Cie, ufałam Ci! Mówiła zapłakana, identycznym głosem co Alyss. To dopiero niespodzianka, Alyss tylko uklękła, ta prawdziwa. Zalała się łzami, najwyraźniej to był główny punkt kontroli jej jak i jej specjalności. Królik, a raczej bliźniaczkowe coś Alyss, podeszło do tacy chirurgicznej i chwyciło igłę z nitką, co zrobiła potem? Zaczęła zszywać ranę na żywca, a zamiast krzyczeć śmiała się w najlepsze. Sowa trzymała Cię mocno, mogłaś tylko patrzeć, jak druga... Królikowa Alicja do Ciebie podchodzi ze skalpelem i igłą z nitką.
-Alyss Cie uratuję znowu, moja droga. Powiedziała złowieszczo... Prawdziwa Alyss siedziała oparta o szafę z lekami, płakała... Chyba naprawdę nieźle nabroiłaś Alicjo, jedyne co mogłaś, to krzyczeć o pomoc.
Różnice między drugą, a pierwszą Alicjo... To pewnie charakter, do tego królikowa Alicja, nie oddychała.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Lut 15, 2014 10:16 pm

Patrzyła beznamiętnie... Ba! Patrzyła tępo na Królika-Alyss, a potem na Alyss. Serio?
-Jesteś żałosny! Nic, lepszego nie wymyślisz!
Nie wiadomo dlaczego dziewczyna nieświadomie prowokowała to stworzenie, choć jej celem było pokazanie ze nic nie zrobi na niej dużego wrażenia. Ziewnęła i spojrzała na Alyss.
-Nie rycz w kącie tylko odciągnij tego napaleńca ode mnie!
Tak, Alicja jest zepsuta. Niby drobna, ładna, kochana, a taka wredna że aż wstyd żyć z takim charakterem. Próbowała swoim wzrokiem nakłonić Alyss do pomocy Alice kiedy to zła Alyss-królik zbliżała się do Ali z narzędziami chirurgicznymi. Ala przełknęła ślinę i wgapiła się w złą Alyss.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Nie Lut 16, 2014 10:25 am

A królikowa Alyss, spokojnie szła w stronę małej Alicji, prowokacja nic nie dawała. Ten sam obojętny uśmiech, ten sam synchroniczny ruch. Te samo obojętne i puste spojrzenie. A co z nasza płaczącą prawdziwą Alyss? Mała Alicja, wiła się, darła i krzyknęła w stronę, zapłakanej.
Wtedy ta na nią spojrzała, tak dziwnie, inaczej, znajomo? Cholera wie, ale wstała i zaczęła mówić idąc pomalutku w stronę królika.
-Nawet nie jesteś do mnie podobny Abyss, marnie Ci to wyszło. I to już była prowokacja wersja hard, królik teleportował się za Alyss i przytknął jej skalpel do szyi.
-Jak śmiesz tak mówić! We wszystkim byłem i jestem lepszy od Ciebie. Warknął na nią, na co Alyss się zaśmiała.
-Zachowujesz się jak dziecko, a niby jesteś starczy, poddajesz się każdej mojej manipulacji. Można to porównać do pedofila i dziecka, to tak jakbym Ci zaproponowała lizaka, a Ty sam do mnie przyleciałeś. Powiedziała z uśmiechem, no to Alicja mogła się zdziwić i szybko wywnioskować, jak dobrze Alyss potrafi manipulować wszystkim w swoim otoczeniu. Królik tak się wsłuchał w to, i spojrzał na siebie. Wtedy Alyss, ta prawdziwa delikatnie odsunęła jego rękę od swojej szyji i odeszła bliżej Alicji, czyli pare kroków w tył.
Abyss, podobizna Alyss. Stał sobie z strzykawką, znaną strzykawką dla Alicji, bo widziała ją już, kiedy Alyss dawała wam adrenaline. Niebieski płyn wpłynął do środka, a ten tylko spojrzała na Alyss.
-Znowu mi się nie udało? Mocny, króliczy głos, tysiąca diabłów przechodzących przez jej struny głosowe.
-O wszystkim zapomnisz. Powiedziała z uśmiechem Alyss, gdy na ziemi leżał jej pluszak. Spojrzała na Alicje, a sowa rozluźniła uścisk. Alyss bez słowa podeszła do stołu, wzięła strzykawkę i igłę z nitką. Podeszła do dziewczynki, a w szyjkę wstrzyknęła jej punktową substancje, która znieczuliła jej szyjkę na 10 minut.
-Głupio wyszło, ale jeżeli to się powtórzy, ja będę płakać sobie dalej. Mruknęła gdy zaczęła szyć.
W głowie miała milion myśli, tak samo Ty Alicjo...
~Kogo mi przypominasz? Alicja, kogo.. Pomyślała zdesperowana Alyss, ze zapomniała o czymś cholernie ważnym. O kimś, kogo szukała, a teraz jak spojrzała na Alicje zobaczyła jej wizerunek. Chore, ale jednak Alyss miała tylko jeden cel. Odnaleźć tą osobe.


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pon Lut 17, 2014 8:39 pm

Zamknęła oczy. Nie chciała patrzyć jak ta kreatura wyrywa jej wątrobę tudzież serduszko. Zerknęła tylko na broniącą ją prawdziwą Alyss. Potem zaczęli się sprzeczać, widać było że zabawkę naprawdę wkurzyły słowa Aly. Każda sekunda była cenna dla naszego, przyduszonego kościotrupa-zombie. Ale po chwili... Króliczek się poddał. Ala z wrażenia otworzyła swe gały i wlepiła swój pusty wzrok w Alyss. Wow, była pod wrażeniem umiejętności dziewczyny. Przy niej czuła się jak typowa ciota. Zmrużyła oczy i ze złością patrzyła na dziewczynę. Niby powinna być wdzięczna, ale niestety w główce dziewczyny pojawiło się tysiąc intryg jak zniszczyć jej wybawicielkę. Oczywiście w porę się ogarnęła. Alyss zaczęła jej zaszywać wcześniej zdrapane szwy. Na szczęście Ala nic wtedy nie czuła. Kilka razy tylko jęknęła. Bo znieczulenie kompletnie znieczuliło jej szyję. Ta wypowiedź po lewej nie ma sensu ale tak właśnie było. Zignorowała dziewczynę kiedy tam mówiła o swoim płakaniu. Bo Ala z taką mocą to już by wszędzie latała i chwaliła się. Oh, Ach jestem wspaniała i w ogóle.
-Chodzi o twoją rodzinę. Mamę, Tatę, brata... Siostrę?
Alice zaciekawiło kogo dziewczyna starała sobie usilnie przypomnieć.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Wto Lut 18, 2014 6:28 pm

Równo ze słowem siostra, skończyła szyć. Zaczęła bandażować jej szyję i przeczyszczać delikatnie wacikiem. Milczała chwile i nagle wzięła wdech.
-300 lat temu, była tutaj wioska. Wybuchła wielka otchłań, wiem że ktoś z mojej rodziny zaginął. Trafiłam do tej otchłani, ale opuściłam ją z czymś, co ogę nazwać drugim życiem. Oczywiście, wszyscy mówią ze tam się ginęło, bla bla bla. Jak widzisz ja stoje i jestem całkiem mobilna. Moja młodsza siostra nazywała się jak Ty, miała brązowe włosy, podobny charakter. Była moją bliźniaczką, ale tak zwaną asymetrią. Mruknęła ostatnie zdanie gdy skończyła pielęgnować Ankę.
-Co do mej manipulacji, nie uważam że jest to powód o dumy, umiejętność wykorzystywania wszystkiego i kłamania do perfekcji, na swoją korzyść. Nie jest dobre, chyba że jesteś kryminalistą, ale ja jestem tylko białą Panią w wieży. Powiedziała z uśmiechem, dając ALice, fakty, przekonania i część swojej mocy do poznania.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Czw Lut 20, 2014 1:46 pm

Ala wsłuchała się dokładnie w historie Alyss. Smutne? Powinna jej współczuć? Gdyby tylko Alice potrafiła. Patrzyła jak Aly ją bandażuje. Śmiesznie teraz musiała Ala wyglądać. Muahaha, Jeste mumia. Gdyby mogła się zaśmiać. W ogóle cokolwiek powiedzieć. Ale z trudem wyjąkała.
-Przykro mi, współczuje-powiedziała masakrycznie zachrypniętym głosikiem.
Chciała żeby Alyss znalazła szczęście. Przecież każdy ma do tego prawo, choć nawet naszemu kościotrupowi wiodło się nie najlepiej to i tak teraz jest w miarę dobrze.
A co do mocy. Kiedy Ala myślała że to taka fajna sprawa że właśnie Ayss dostała tą moc, a tu nagle dowiadujemy się że dziewczyna jest niezbyt z niej zadowolona. Alka przęłknęła ślinę.
-Białą Panią w Wieży, ale ty przecież możesz stąd wychodzić! Nie jesteś na to miejsce skazana.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 28, 2014 10:18 pm

Zaśmiała się na słowa młodej dziewczyny, gdy skończyła wszystko i usiadła obok niej na dziwnej białej pufie.
-Oczywiście, często stąd wychodzę, ale nie mam nikogo bliskiego. Alicjo, ujmę sprawę jasno, ten dom to jedyne czym tak naprawdę władam i to co jest bliskie mi i mojemu sercu.... Zaśmiała się lekko i spuściła wzrok, podbierając łokcie o kolana, a głowę o dłonie.
-Jesteś bardzo dziwną dziewczynką, inną. Można by ująć że kojarzysz mi się z czarnym kotem. Masz niezłego pecha, nie lubisz ludzi... Ale mimo to masz inne zdanie i cieszysz się drobnostkami, prawda? Wróżka Alyss mode on. Odpowiedziała na wszystko i uśmiechnęła się.
-Głupotki gadam, nie słuchaj. Mruknęła wstając i odwracając się do Alicji plecami, chyba coś ją zabolało, bo lekko się za jąkała. Jakby próba powstrzymania nagłych emocji.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Mar 01, 2014 12:29 am

Alicja patrzyła na Alyss. Była pod wrażeniem tego co dziewczyna jej powiedziała. Ala odetchnęła kiedy Aly skończyła wreszcie zaszywać jej ranę. Szkoda że dziewczyna nie ma kogoś bliskiego. A może… Ta siostra. Wypadałoby tylko ją znaleźć i już Alyss pewnie inaczej patrzyłaby na świat. Co prawda Alicja nie wiedziała nic o posiadaniu jakiegokolwiek rodzeństwa więc nie mogła odczuwać tego samego co Alyss. Kiedyś Ala chciała mieć siostrę, ale potem stwierdziła że bycie jedynaczką jest o wiele lepsze.
-Spokojnie Alyss. Masz jeszcze mnie. A ja Cię nigdy nie opuszczę!- powiedziała.
Chciała wesprzeć Panią Królik jak tylko mogła. A ta jak widać przeniosła się ze swoimi złotymi myślami na Alę. Wow, niezła jest. Znały się tak krótko, a ona już zdołała ujrzeć Alową nienawiść do całego świata i jej wielkiego pecha do życia. To miłe. Alicja cieszyła się z drobnostek, ale tylko czasami. No bo… Alice to paskudna egoistka i pazerniak. Woli dostać jeden drogi prezent niż kilkanaście długopisów. Ali spokojnie obserwowała swoją towarzyszkę, a kiedy ta wstała, Alicja zrobiła to samo i położyła jej dłoń na ramieniu.
-Nie gadasz głupot. Po porostu mówisz to co myślisz, a to nie jest złe- mówiąc to ciepło się uśmiechnęła.
Tak, to był jej pierwszy ciepły, szczery uśmiech w stronę Alyss od czasu wskrzeszenia. Chyba Alicja zaczyna powoli wracać do siebie. Fajnie, nie?
- Widzę że masz tu sporo zabawek, po co Ci one?- zapytała.
Już od jakiegoś czasu wpatrywała się w te zabaweczki, ciekawiło ją skąd ma te wszystkie rzeczy i po co jej one. Do zabawy?

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Czw Mar 06, 2014 4:59 pm

Ala i jej pocieszne słowa. Gdy ta rzekła, że jej nie opuści, spuściła lekko głowę. Była naprawdę szczęśliwa, miło to słyszeć ze ktoś ją rozumie. Wstając i powstrzymując się od napływających łez, Alicja przyznała Alyss racje, na co kobieta skwitowała uśmiechem. Równie szczerym i ciepłym, jak młoda Alicja.
-Dla Ciebie to nie jest złe, ale dużo osób wdaje się w ogromne dyskusję na temat moich myśli, jak i poglądów. Nie każdy myśli tak złoto, wręcz jak i szczerze, jak Ty! Wolność słowa i toku myślenia, jest nikła do dziś dla społeczeństwa pełnego pustych figurek. Powiedziała swój monolog. Pewnie, że teraz już się nie bała opisywać swoich myśli Ali. Czuła się szczęśliwa móc rozmawiać z tak mądrą i chyba pomału wracającą do zdrowia dziewczynką.
Gdy poruszyła temat zabawek, Alyss zmrużyła ciepły, fiołkowy wzrok i spojrzała na podłogę.
-Są to ręcznie wykonane pluszaki, przeze mnie. Jedne należą do moich bliskich, jeden jest tak wyjątkowy, że nawet ja nie mogę go dotknąć. To Królik mojej siostry, mojej Alicji. B.Rabbit. Był bardzo potężnym królikiem, a mój Biały Królik, zawsze go bronił i nie wiem czemu robi to do dziś.- Ucięła podnosząc głowę i patrząc w stronę podobnego królisia, do białej bestii.
-Dużo zapomniałam, ale jeżeli nadal broni królika. To albo dusza, albo sama Alicja, jeszcze żyje. Powiedziała przesuwając półkę, na której znajdował się królik. Postawiła półeczkę przed Tobą, duży napis na stoliku ,,Nie dotykać!'.
-Czasami znika i pojawia się w dziwnych miejscach, czasami obok mnie. Od 50 lat nie zwracam na to uwagi, to jednak trochę czasu. Powiedziała całkiem normalnie i wzięła swojego białego królika w dłonie. Gdy nagle przypomniało jej się, że powiedziała 50 lat.
-Miałam na myśli pięć.... Powiedziała odwrócona od Alicji plecami stojąc metr od niej... W głowie tylko jeden wielki ,,face palm.''

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Mar 07, 2014 8:56 pm

Uśmiechnęła się. Ona i Alyss się świetnie rozumiały. Chyba pierwszy raz po tak krótkim czasie ktoś jest w stanie aż tak się z naszym małym kościotrupem zżyć. Odgarnęła swoje włoski do tyłu i popatrzyła na Aly:
-Naprawdę ręcznie wykonane. Wow, są takie śliczne.- powiedziała wyraźnie podekscytowana.
Tak Alicja bardzo lubiła różne maskotki. Swojego czasu nawet je kolekcjonowała, ale to stare dzieje. Popatrzyła podekscytowana na Alyss i kiedy chciała zaproponować zabawę nimi, nagle przypomniała sobie że dziś odbywa się impreza. Nie chciała zostawić Aly z tak bzdurnego powodu, ale gdyby się na owej imprezie nie zjawiła jej wizerunek zostałby poważnie nadszarpnięty, a tego Alice nie chciała.
- Jezu... Przepraszam, ale muszę iść na pewną imprezę. Wiem że to żałośnie brzmi, zwłaszcza po tym co dla mnie zrobiłaś i bardzo chciałabym tu zostać, ale nie można być w dwóch miejscach naraz- odetchnęła jednocześnie drapiąc się w szwy.
Podeszła do wyjścia i nacisnęła klamkę. Popatrzyła jeszcze na Alyss, uśmiechnęła się i wyszła.
z/t
Sokka, wrócimy do tej rozmowy na pewno.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sro Mar 12, 2014 4:47 pm

Alyss spojrzała za wychodzącą, nucąc jakąś piosenkę odłożyła pluszaki. Posprzątała w pokoju, poukładała wszystko na miejsce. Uśmiechnęła się szeroko. Było czysto, tak jak lubiła. Przytuliła swojego króliczka, wzięła klucze i wyszła. Ona też przecież nie będzie gniła w tym domu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   

Powrót do góry Go down
 
Wonderland White Alice
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Śmierć przychodzi za szybko-White Fox

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Wieże :: Wieża Południowa-
Skocz do: