IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wonderland White Alice

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Wonderland White Alice   Sob Gru 21, 2013 10:44 am


Wchodząc do pomieszczenia przez duże dębowe drzwi widzisz co?
Pokój jest całkiem spory, przyjemny, ale jednak klimat.. Jest dziwny, wręcz wzbudza strach.
Obok znajduję się stół na 12 miejsc, każde krzesło jest inne, tak samo filiżanki i talerzyki nie są do kompletu. Po lewej stronie zaś widać półkę, a na niej masa zabawek, lalek, maskotek i do tego słodyczy.

Na ścianach obok okna, wiszą jakieś obrazy, trzy widać całkiem dobrze:
Obraz zatytułowany : B Rabbit
Pt : White Alyss
Ostatni obraz: Take me.

Dalsze obrazy, były już raczej, zdjęciami. Fotografie jak i obrazy nie miały autorów, może Alyss je zrobiła? Kto wie, lecz były na swój sposób dziwne.
Fotografia Alyss i ? ~

It's okay, realy okay
Tak mniej więcej wygląda pokój Alyss gdyby się przyjrzeć obrazą i maskotką, to każda maskotka, jakby odpowiadała wyglądem którejś z osób..
Jeszcze jedną dziwną rzeczą jest kocur, który biega z przepaską na oku. Czarny dachowiec jest bardzo płochliwy i agresywny, ale również ciekawski i złośliwy?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pon Gru 30, 2013 7:57 pm

Ciała, oba były położone na dłuuugich stołach chyba, podobnych do chirurgicznych.
Byłyście martwe, Ty Alice, tak samo jak słodka Valia. Byłyście gdzieś w zaświatach, a na waszym nagim ciele, dokładniej mówiąc brzuchu, zostały narysowane, chyba krwią, jakieś dziwne symbole.
Dwie kozy, jedna czarna, druga biała stały obok Alice. Biała dyktatorka misji, jednym ruchem rozcięła sporym nożem głowy kozą. Odpadły gdzieś na bok, ta czytając dziwne fragmenty z księgi, która znajdowała się idealnie na środku między dwoma stołami. Rękoma zaś mazała jakieś inne symbole... Czyżby Alyss była oburęczna? Nie ważne, teraz to było nie istotne. Dla niej liczyło się odkupienie duszy, naprawa ciał... Po dobrej godzinie skończyła czytać.
Skalpel, strzykawka, nóż, igła, nić i  bandaże, opatrunki, woda utleniona, kroplówka, doszło nawet do transfuzji.
-Euthanasia. Przemówiła i dar życia wam zwróciła.
Długie męczarnie i cholerne poświecenie Alyss. Pierwsza obudziła się Valia, lecz była pod zbyt dużą narkozą... Narkoza na przyszycie głowy?? Najwyraźniej tak, bolała Cie szyja, trudniej Ci się oddychało, czułaś się, jakbyś wyszła z krainy oz.. Dziwnie, inaczej, coś się zmieniło. Dokładniej co? Twoja odporność na ból, to cecha fizyczna, a twoja psychika? Odczuwałaś potrzebę wypicia krwi.
Alice, ocknęłaś się obok Vali, leżąc obok niej, oczywiście naga, mogłaś poczuć na szyi, precyzyjność chirurgi Alyss, były tylko blizny.. Radziłaś sobie może ciut lepiej i tak się czułaś, lepiej niż Valia, bo ona miała troszkę inne efekty, zważając na jej drobną chorobę.
Ty zamiast żądzy krwi, poczułaś potrzebę opieki? Miłości? Tak, chciałaś żeby ktoś Cię podniósł na duchu, do tego wyeliminuję jedną z twoich chorób. Bulimia idzie w niepamięć. Byłaś głodna, chciałaś żeby ktoś Cie przytulił, okrył, przykrył.. Kurwa cokolwiek. Dosyć dramatyczne, ale czułaś się mrocznie, samotnie, niczym zagubiona dziewczynka, po samotnego wilka.

MG
Utwierdzam, ja decyduję kiedy was wypuszczę. Od zdarzenia z misji, po operację minęły pełne 3 dni. Widzicie jak Alyss czyści naczynia chirurgiczne i nuci coś pod nosem. Biała przytulanka leży bezwładnie na łóżku.
Co robicie?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pon Gru 30, 2013 10:54 pm

Kiedy pijawka rzuciła się na Alice dziewczyna nie zareagowała. I tym właśnie załatwiła sobie bilet w jedną stronę. Poczuła ugryzienie i ból. Zaraz potem wszystko znikło.
Dziewczyna biegła. Łapały ją czarne łapska, potknęła się upadła. Słyszała śmiechy... Dzieci? Potem strszliwe łapy wiciągnęly ją do przedziwnej bramy. Słyszała głosy, których nie znała, a jednak wydały jej się znajome. I znów nastała ciemność.
Alice dryfowała w swoim umyśle. Jako że była czarodziejką to posiadała lekką świadomość tego co się stało. " Umarłam''- to było jedyne słowo, które Ala powtarzała w kółko. Nasz Szkielet zobaczył światło. Ala zaczęła zbliżać się do owego blasku, który zniszczył dawną ciemność. Zaczęły pojawiać się pierwsze kolory.
Ciało Ali lekko drgnęło, a dziewczyna podniosła się. Zobaczyła Valię i Alyss, która wycierała ostre narzędzia chirurgiczne. Odruchowo Ala dotknęła swojej szyi. Poczuła szwy. Kilka razy wzięła głęboki wdech i wydech.
- Jestem z-zombie? Ja nie chem być jakimś pieprzonym zombie!- krzyknęła, lecz nie miała siły na dalsze roztrząsanie sprawy.
Wodziła wzrokiem po pokoju. Zobaczyła owce i zaczęła się głośno śmiać. Ową zabawe przerwało donośne burczenie brzucha.
- G-głodna jestem. Przepraszam, ale masz może tu coś do jedzenia, i jakąś kołdrę bo zimno?- spytała grzecznie.
Chciała jedzenia. Jednak górowało nad nią uczucie samotności i żalu, rozpaczy. Ale gdzieś tam w głębi pragnęła aby ktoś ją przytulił i zapewnił że wszystko będzie dobrze, że wyjdzie z tego cała i że to wszystko jest snem.
Ha! Jak bardzo się pomyliła. To wszystko działo się naprawdę, a na łóżku leżała spokojnie maskotka, która była odpowiedzialna za całe to zamieszanie.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pon Gru 30, 2013 11:16 pm

Alice bez słownie podeszła do dziewczyny, z kocem w rękach. Dosłownie wzięła ją na recę i usiadła na fotelu obok maskotki, odsunęła ją ręką na bok, a Alice trzymała na rękach jak dziecko, obok miała butelkę z czym? Z kaszką, o kolorze tęczowym!
-Smacznego, owocowe smaki. Nie jesteś zombie skarbie, jesteś człowiekiem, tylko masz parę szwów. To wszystko.
A co zrobiła Alyss? Przytuliła perełkę, jakby nigdy nic, dając jej w dłoń pół litrową butelkę bardzo smacznej kaszki.
Mimo że była naga, była ciepło opatulona długim kocem.
-Lepiej się czujesz? Jak zjesz wybierzesz sobie coś z mojej szafy, nie mogę pozwolić na używanie Ci jakiekolwiek siły, fizycznej i nawet bardziej psychicznej. To dużo może Cie kosztować. Pogłaskała ją po krótkich włoskach.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valia
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 11/11/2013
Skąd : Rasija!

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Wto Gru 31, 2013 12:43 pm

Co pamiętała Valia? Ogromną, ochydną pijawkę...
Kreatura przywarła do jej główki i .. kompletna pustka...obudziła się w jakimś dziwnym pomieszczeniu obok Ali i Alyss.
Królik..gdzie ten cholerny królik. Valia czuła,że ma coś na szyi. Wolała tego nie dotknąć by... nie zwymiotować? Chwilka.. Valia była naga? Jejku jaki wstyd..
-Gdzie jestem? Gdzie ten królik? Alice wszystko wporządku? Przepraszam mogłam coś zrobić...miałyśmy szanse, wszystko zepsułam...-oczy Valii napełniły się łzami, a przez operacje miała problemy z nabraniem powietrza.
Czuła się fatalne...ale czego można się spodziewać po operacji..tylko czemu ona, czemu zawsze to Valie musi spotykać?
Od zawsze miała pod górkę ale nigdy jej...nie odgryziono głowy.
Było strasznie..pierwszy raz dziewczyna się tak przeraziła... była zła ale nie na królika na siebie..
Poprawiła włosy opadające jej na oczy i starała sobie przypomnieć co dokładnie zaszło.
-Boje się...-wyszeptała

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sro Sty 01, 2014 7:48 pm

Jedno dziecko z kocem i z owsianką zostawiła na wyrku i poszła po drugie, a co. Powtórka z rozrywki, bawełniany biały koc, przytulanka Vali do rąk i sunęła królika siadając obok Alice.
-Nie miałyście wpływu na działanie królika. Cieszcie się życiem, jeść, ogarniać i nie marudzić. Wrócić do żywych.
Skomentowała prosto, bezlitosną ripostą wypowiedź Valii.
-Nie ma czego się bać drobinko. Mruknęła kiedy zaczęła ją głaskać i podała jej identyczną kaszkę jak Alice.
// Poczułaś się lepiej, pewniej, normalny oddech. Ciało zaczyna się przyzwyczajać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valia
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 11/11/2013
Skąd : Rasija!

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Lut 08, 2014 4:14 pm

Patrzyła na Alyss...na maskotkę...eh...wróci do pokoju i weźmie swoją..ciekawie wygląda to pomieszczenie.

-Alyss..kiedy możemy wyjść? Ja już się dobrze czuje...Ala chyba też-powiedziała

Chciała coś robić...z każdą chwilą to miejsce robiło się dziwniejsze i bardziej paradoksalne. Dostała owsiankę i patrzyła w nią jak w mordercę.
Czy teraz absolutnie wszystko będzie się kojarzyło jej z pijawkami..chyba nie.
Zaczęła powoli wsuwać owsiankę.
Chce już stąd wyjść...mam dość...-myślała

-Alice jak się czujesz?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Lut 08, 2014 4:37 pm

Siedziała bezczynnie, a nudziło jej się jak nie wiem. Parę razy ziewnęła znacząco i wstała. Zauważyła że już o wiele lepiej jej się chodzi. Zawinąwszy sobie kołderkę jak ręcznik po kąpieli podeszła do Alyss:
- Nudzę się- powiedziała i spojrzała na dziewczynkę, a potem na Valię- No właśnie, kiedy możemy iść.
Spojrzała jeszcze raz na nie i znowu westchnęła. MELANCHOLIA. To właśnie czuła Ala. Usiadła koło nich i zaczęła się na nie gapić, ale nie tak jak zwykle... Gapiła się perfidnie.
- Dobrze się czuję, ale troszkę szwy mnie swędzą- mówiąc to podrapał się w szyje gdzie znajdowały się owe szwy.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Lut 08, 2014 8:26 pm

Oj dziewczęta.. Porobiło się nie po waszej myśli, co nie? Heh, trudno było rzec że Alyss was wysłuchała, ale nie była zadowolona, było widać z wolna ukazujący się grymas na jej twarzy, może nie po tym można było wnioskować, ale śmiało po jej zimnym już wzroku. Przekręciła dziwnie głowie, wydawało się jakby strzykła karkiem, a grzywka raczyła przysłonić fiołkowy kolor oczu białowłosej, wstała dosyć pochopnie, sięgając po sterte kluczy, po drodzę do dziwnej szafy spadła szklanka, w domu zaczęło robić się duszno, jakby atmosfera się podniosła. Sprawnym ruchem ręki wsunęła klucz do zamka, otwierając szafę w której zapach nie był za przyjemny.. Co lepsze w pokoju usłyszeliście nic innego jak płacz.. Nie wiadomo skąd... Nie wiadomo czyj, Alyss tylko uniosła głowe, ukazała tym razem zimny wyraz twarzy wyciągnęła dwie dziwne sukienki, w idealnym stanie, o zapachu arbuzowych perfumów... Z szuflady wyciągnęła trzy strzykawki, dwie białe jedna niebieska, obu z was podała po strzykawce i sukience. Niebieską zostawiła w ręku.
Sumując wspaniale że chcecie iść, moja podopieczna się obudziła. Nie lubi gości, wybaczcie jest niegrzeczna.
MG
Gra toczy się dalej, nie dostajecie żadnej kary na zdrowie, ale jeden cos, mocniejsze machnięcie głową, do czasu aż nie przyjdziecie do Alyss, sciagnąć szfy grozi wykrwawieniem się... Strzykawki to adrenalina, czyli nawet z powaznym uszkodzeniem, po tej dafce dobiegniecie do waszego chirurga. Sukienki wyglądają tak. Innego wyboru aktualnie nie macie, płacz was przeraża, ale też zaciekawia, słyszycie bezlitosne drapanie, brak słów, tylko głuchy płacz...
Exp... A uj tam dam wam 10, cieszcie się
+ Lek, Strzykawka 15ml adrenaliny plus nowa sukienka, do tego jesteście bardziej odporne na działanie narkotyków, uwzględniam tutaj środki psychofizyczne... Ba i defet: Szyja, ruchy nią ograniczone, inaczej wam się pokrwawi, a żem lubie czytać to moge się przyczepić, za tydzień Alyss powinna pojawic się w domu, chyba że poprosicie wczesniej, to ujmując ściągne wam tą kare. Wszystko chciałabym widzieć w opisach dodatkowych.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sob Lut 08, 2014 10:54 pm

Na początku w ogóle nie słuchała co tam papla Alyss tylko skupiła się na przedziwnym płaczu. Ciekawe czyj to? Nawet nie zauważyła kiedy Aly otworzyła szafę. Ale za to zareagowała już na sukienki. Tak, Ala jest strasznie roztrzepana. Szybko wsunęła na siebie sukienkę w której wyglądała dość dobrze. Ba! Fantastycznie. Poprawiła jeszcze parę razy tu i ówdzie swój strój i popatrzyła na Alyss, która jak widać nie marnowała czasu. Obie dziewczyny dostały od Aly lek i strzykawki. Alice szybko schowała do fartuszka obie rzeczy i po wyjściu Alyss zaczęła zwiedzać to pomieszczenie w którym się znajduje. Tak naprawdę to chciała znaleźć źródło tego płaczu, ale później sobie odpuściła, bo ile można. Nie czekając na Valię weszła do pokoju i zamknęła za sobą drzwi, nie było mowy żeby Val się tu dostała ponieważ drzwi się zablokowały. W pokoju było ciemno... Szczerze? Miała nadzieje że trafi na coś ciekawego i korzystnego.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valia
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 11/11/2013
Skąd : Rasija!

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Nie Lut 09, 2014 5:41 pm

Dostała sukienkę...jak ona na Valii leżała? Wprost idealnie! Perfekcyjnie...kolorystyka oddawała idealnie jej nastrój...miała dość..tego miejsca tego wszystkiego.
Wszystko co się wydarzyło było pokręcone, bolące i chamskie... wzięła lekarstwa i szczykawki od Alyys... jedny z milszych gestów jak dotąd... schowała w kieszonce ukrytej gdzieś w falbankach swój "prezent".
Czas podzienkować. jakby nie było dziewczyna bardzo się zajęła Valią i Alicją.
Rosjanka odłożyła misia i się rozglądnęła... Ali już nie było..musiała zmyknąć , oby jej się nic nie stało złego.
Odwróciła się do Alyys

-Bardzo ci dziękuje za wszystko ..no i za to ,że żyję...przepraszam za kłopot który wyrządziłam. Pozdrów Yyy...królika? O i Alice i jeszcze raz dziękuje.- powiedziała pewniej

Czas ruszyć w nieznany świat...dobra w nieznane mury szkoły... ruszyła ku wyjścia i złapała klamkę ...ostatni raz się odwróciła.

-Do zobaczenia-szepnęła

Drzwi labolatorium się zamknęły a Valci już nie było. Ruszyła przed siebie.
[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Nie Lut 09, 2014 7:57 pm

Weszłaś w nieznane, czemu? Cholera Cie wie Alice, nie wiedziałaś po co i gdzie, w sumie mogłabyś zwalić to na leki... Alyss obejrzała się, nie zdążyła krzyknąć ,,nie!'' a Ty raczyłaś znaleźć się w pomieszczeniu, co nie co, drzwi sie nie zatrzasnęły, ale Alyss zrobiła się wściekła, owego widoku na to już nie miałaś, ale z checią opisze że włosy kobiety uniosły się lkkeo w góre, a źrenice rozszeżyły wręcz maksymalnie. Zacisnęła pieść, gdy to z króliczka zaczęła lecieć melodyjka, spojrzała a niego i uśmiechnęła się lekko, podeszła do niego i przytuliła go...
-Oby przeżyła, może ona ją uspokoi? Powiedziała do pluszaka i zaczęła nucić melodie pod nosem...

~Pokój królewny~
A cóż innego mogłoby Ci się rzucić w oczy, ciemno, okropnie ciemno i tylko napis oddawał lekkie czerwone światło. Pokój królewny? Ciekawe jakiej... Ty najwyraźniej chciałaś się szybko tego dowiedzieć, jedyne co leżało w pobliżu to lampion ale czy Alicja portafiła nim operować? Niech próbuje, nafta w lampionie była pełna, obok widziałaś zarys opakowania zapałek, zaś w pomieszczeiu było dość wilgotno, a robiąc kroki rozchodziło się echo deptania po cieńkiej tafli wody, płacz był już głośniejszy, wyraźniejszy i docierał z kąta prawdpodobnie lewego na końcu pokoju.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Nie Lut 09, 2014 8:07 pm

Yes, yes, yes. Wzięła w do rączki lampion i zapałki. Kilka zapałek straciła zanim rozpaliła owy przedmiot. Zapałki schowała do sukienki, kto wie może się jeszcze przydadzą i ruszyła wgłąb pokoju. Słyszała że płacz był coraz bliżej. Nie wiadomo dlaczego, ale Alice nie czuła strachu. Bardziej czuła zdziwienie i adrenalinę, która powoli wypełniała jej żyły. A zdziwienie czuła ponieważ to miał być pokój królewny. Na razie nic nie widziała, może był urządzony po królewsku. Kilkanaście kroków w przód. I zaledwie trzy w tył. No i co tu więcej mówić Ala podążała prosto przed siebie. Słysząc że jest coraz bliżej źródła zapytała:
-Halo jest tam ktokolwiek?
Powoli zbliżyła się do kąta w którym to coś siedziało.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Nie Lut 09, 2014 10:25 pm

Szłaś, szłaś, echo wody rozchodziło się po pomieszczeniu. Doszłaś do kąta, gdzie to coś, już stało.
-Odejdź Alyss, obiecałaś mi coś innego, nie chce tych zastrzyków, odejdź, odejdź... Mówiła normalnie, dziewczęcym głosem w szlochu i łzach... Co zauważyłaś? Mimo braku strachu, czułaś lekkie podniecenie, gdy to nagle spojrzało na Ciebie. (wygląd)
-Kim jesteś? Mruknęła i chyba ona się nie bała, bo przestałą zdeczka płakać, nie była brzydka, otarła oczy i podeszła krok do Ciebie.
-Jesteś zadowolona że tu jesteś, Alyss Cie przysłała, prawda? Jęknęła bez bronnie patrząc ślepo na nią i ponownie zbierajac się do płaczu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sro Lut 12, 2014 6:06 pm

Alice zobaczyła ową istotę dopiero wtedy kiedy ta przestała płakać. Rzeczywiście brzydkie to to nie było, ale jakieś takie... dziwne. Zmknęła oczy jakby chcąc się uspokoić i wreszcie powiedziała:
- Jestem Alice. Uczęszczałam do szkoły poniżej, ale pijawka odrąbała mi łeb więc już nie chodzę od dwóch tygodni na zajęcia.
Dziewzynopodobne coś zaczęło się do Ali zbliżać. Alice zrobiła trzy kroki do tyłu i spojrzała na wychudzone coś. Było prawie tak chude jak Alice. Dziewczyna otworzyła usta z wrażenia.
-Alyss mnie nie przysłała, prawdę mówiąc nawet nie wiem czy ona wie że ja tu jestem. Weszłam niezauważona. Nie jestem zadowolona, ale za to podekscytowana. Przyznam że nigdy nie widziałam czegoś takiego. Znaczy się... Tak fascynującego.
Mówiąc to nie odrywała wzroku z przedziwnej istoty na którą patrzyła.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Sro Lut 12, 2014 9:00 pm

-Uczennica, uczennica... Powiedziła łkając, gdy ta skomentowała jej wygląd.
-Wiem, że jestem okropna. Wiem.. Wiem.. Mówiła jąkając się i krztusząc własnymi łzami.
-Czemu chciałaś zobaczyć Witch? Czemu mnie, nie jestem zła, nie jestem! Powiedziała lekko zbulwersowanym głosem, patrząc na nią czerwonymi ślepiami.
-Alyss boi się teraz tu wejść, wstrzykuje mi jakieś leki.. Pokazała jej prawe przedramię, przynajmniej 4 ukłucia.
-Powiedziała ze się mną zajmie, obiecała mi.. ZAUFAŁAM JEJ! Wrzasła ostatnie i w trybie natychmiastowym klęczała na Tobie. Nogami przytrzymywała twoje ramiona, a dłonie miała obok klatki piersiowej.
-Masz podobne imie do niej, też mnie kłamiesz prawda? Powinnaś umrzeć, jak ona. Powinnaś gnić w środku... Mówiła płacząc nad twoją twarzą, z takim wyrzutem... Witch naprawdę cierpiała.
-Alyss tu nie przyjdzie już, dopóki nie opadnę z sił, zgubiła gdzieś tu klucz do drugich drzwi. One prowadzą w lepsze miejsce. Dobre miejsce dla mnie, Ty też już nie wyjedz. Abyss nie pozwoli.
Nagłe bum informacji dla Ciebie, może Alyss nie jest taka słodka jak opowiadałaś? Lampion o dziwo nadal się trzymał, byłaś gdzieś pięć cm na wodzie. Bynajmniej tyle wynosiła tafla. Lekko mokra sukienka itp.. Widać że mimo anemicznego wyglądu, kobieta ma niezłą siłę, trzymała Cie mocno, oczekując na odpowiedź. Łzy spływały z jej całkiem ładnych oczów. Widać było że się bała i to bardzo, była płochliwa jak i wystraszona.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 8:12 pm

Została przygnieciona przez to coś. Ala był dość słaba ale nie aż tak aby nie zadać napastniczce porządnego ciosu nogą.
-O co Ci chodzi! Nic Ci nie zrobiłam! Złaź ze mnie!-krzyknęła.
Leżała teraz w wodzie, a lampa na złość oświetlała ją i to coś.
- Poza tym nie wierze w ani jedno twojej słowo! Alyss mnie wskrzesiła, dzięki niej mogę teraz oddychać, a ty kłamiesz! Kłamiesz! Żyjąc w takich ciemnościach też bym pewnie ubzdurała sobie że wszyscy ludzie są źli. A wejść i wyjść się da! Da, rozumiesz! Możesz iść i ja też pójdę!
Tak, tak. To jest jedna z chwil kiedy bieda Alicja traci nad sobą kontrolę i kiedy wygarnia ludziom co o nich myśli. Kichnęła. W końcu było tu wilgotno i teraz miała troszkę zmoczoną sukienkę. A dopiero co ją dostała świetnie. Dmuchnęła na niesforny kosmyk swoich rozbrykanych włosów. Dlaczego one zawsze musiały jej lecieć na twarz. A do tego były mokre. Ala miała nadzieje że szwy to wytrzymają.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 8:32 pm

Nóżka kwiatuszka prawie bez główki nic nie pomogła. Kobieta była za silna, a twoja słowa tylko ja podirytowały, mogłaś wyobrazić sobie że przed twoim ostatnim słowem, miałaś cm od twarzy jej szpony, a czerwone oczy nabrały barwy jakby z horroru.
-Mlicz. Warknęła, była przerażająca.
Szwy twoje trzymały się dobrze, kobieta zeszła z Ciebie.
-Otwórz te drzwi śmiało, wiedźma Cie nie wypuści. Mruknęła i jakby sama podeszła wolnym krokiem i ze smutnym pojękiwaniem po lampion. Stanęła przed drzwiami, co lepsze klamki nie było, wsunęła paznokieć tam gdzie powinna być klamka, popchnęła drzwi. Kompletne nic, zero. Wskazała drzwi obok, do których Alyss chyba zgubiła klucz, gdzieś tutaj, one były mniejsze, ale zamek był!
-Znjadź klucz, będziesz wolna. Mówiła wiedźma jest zła, zła wiedźma ukarała mnie i twoją ciekawość... Powiedziałą zapłakanym głosem opadając na kolana i znowu podłamując się depresją... Czyżby serio Alyss się tak zachowała? Pomogła, po to aby ukarać?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 8:42 pm

Kiedy ten dziwaczny stwór przystawił jej przed twarz wielkie szpony myślała że serce jej się zatrzymało. Przez chwilę nawet nie oddychała. Patrzyła no oczy dziewczyny. Heh, ciekawie. Kiedy kazała jej milczeć to Alice chciała wyskoczyć z typowym bulwersem typu: "Co ty sobie wyobrażasz" albo "Jak śmiesz!?", ale tego nie zrobiła bo zeszła z niej. Ba! Nawet poszła po lampion. Ala podziękowałaby ale... No właśnie ale... Kiedy myślała że wszystko jest w porządku i zaraz wyjdzie z tego pomieszczenia nagle drzwi nie drgnęły. Alice mina zrzedła i podbiegła do owych drzwiczek. Zaczęła walić w drzwi, krzycząc pomocy i w ogóle.
Zobaczyła mniejsze drzwi. Miała nadzieje że gdzieś jest tutaj ten cholerny kluczyk i kiwnęła głową w stronę tej dziewczyny. Ale ta chwilę ta znowu pogrążyła się w płaczu. Alice zignorowała o choć bardzo chciała jej pomóc. Klęknęła i zaczęła w wodzie szukać kluczyka.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 8:55 pm

-Tik, tak, tik, tak... Głodna jestem... Mruknęła i brodziła w wodzie niczym szlama poszukująca jedzenia... Szukała, dzielnie, mimo że wyglądała przerażająco.
-Pewnie Cie przerażam Alicjo, wybacz. Nie jestem tak młoda jak Ty. Odpowiedziała nadal pogrążona w płaczu.
-Też bym chciała tak ufać jak TY, wiedźma jest dobra jak czegoś chce, jak każdy.. Materialiści, egoiści... Mówiła pod nosem...
Szukałaś tak klucza i szukałaś aż nagle twoja dłoń stykła się z dłonią bladej kobiety, obie usłyszałyście dźwięk. Kobieta zabrała rękę.
-Znalazłaś go, gratuluje. Powiedziała dając całą zasługę Alicji, wytarła oczy od łez i spojrzała słodkim już, a dokładniej mówiąc normalnym wyrazem twarzy. Podeszła z lampionem do drzwi, widać było że trzeba przez nie przejść na kucka, albo na czworaka.
-Tam będzie mój, dom, mój dom..
Gdy już tylko Alicja otworzy drzwi i wejdzie. Kobieta robi to samo...
z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 9:07 pm

Jej nowa znajomość ciągle narzekała, marudziła. Przecież wiedziała ze Alicja nie ma nic przy sobie do jedzenia... E tam.
-Mam 14 lat stara jeste... - nie dokończyła.
I w tej chwili dłonie dziewczyna zatrzymały się na kluczu. Tyle szczęścia. Odwróciła się w stronę nieznajomej aby zaprzeczyć. W końcu one obie go znalazły. Ale kiedy ujrzała jej milszy wyraz twarzy to nic nie dodała. Przecież wreszcie przestała płakać. A teraz nie zamierzam się z nią kłóci co nie?
-Twój dom...- powiedziała patrząc na drzwi.
Ciekawość zżerała już od środka. Zupełnie jak wtedy kiedy po raz pierwszy weszła do tego pokoju. Miałą nadzieje że będzie to ekscytujące przeżycie, a nie znowu coś co ja zabije, heh.
l l PUFF! z/t l l

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 10:19 pm

l l Poza drzwiami. W "salonie".
Wpadła do pokoju wyraźnie wkurzona. Co ona sobie wyobrażała. Jak mogła zamknąć biedną Witch i jeszcze podawać jej jakieś leki. To chore.
Podeszła do Alyss i spoliczkowała ją.
- Co ty sobie wyobrażasz co? Żeby zamykać Witch samą! W ciemnościach. Wiesz ile ona łez wylała z podkrążonych oczek. A w ogóle dlaczego wyrzuciłaś klucz, nienormalna jesteś. Gardzę takimi jak ty! Zachowujesz się jak Ścierwo!
Hejt Alice. Co prawda zawdzięczała Alyss życie, ale nie była nienormalna. Przecież Witch nie zasłużyła na takie coś.
Drugi raz spoliczkowała Alyss i wyraźnie wkurzona podniosła trzeci raz rękę żeby ją uderzyć, o.

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 10:41 pm

Alyss spokojnie zobie stała, aż tu nagle mega duble hejt i policzek na nią, pierwszego się nie spodizewała, ale już drugi... Puf! Kobiety nie było, stała za nią, trzymając Alyss za nadgarstki, co zaczęła robić w tym momencie Alyss? Najłatwiejszą z możliwych rzeczy, rozmawiać.
-Pewnie mi nie uwierzysz i to wszystko wyda Ci się chora, ale jesteś jeszcze młoda... Skoro tak daleko doprowadziła Cię twoja ciekawość, to Witch nazywa się tak naprawdę Elizabeth, była najlepszym chirurgiem za czasów młodej szkoły. Coś pewnego dnia, 50 lat temu się zmieniło, znikła. Szukałam ją, a gdy ją znalazłam wyglądała tak... Kiedyś już ją taką widziałam, ale nie spodziewałam się że może być to właśnie ona. Witch to Elizabeth, te leki miały jej przypomnieć kim jest, lecz to na nic, ona popadała tylko w większą histerię, a ja gubiłam się już w tym co robię. Powiedziała z wolna puszczając jej nadgarstki, będą cw nadziei że młoda czternastolatka wszystko zrozumie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 10:48 pm

- Jeśli próbowałaś jej przypomnieć to... Dlaczego ani jednej rzeczy sobie nie przypomniała. Jeśli próbowałaś jej pomóc to dlaczego ona nie rozumiała i dlaczego zamknęłaś ja w tym cholernym schowku! Dlaczego? Jeśli to ma być pomoc...- wyrwała swoje ręce z uścisku Alyss-...to ja za taką pomoc dziękuje.
Może i Alice była jeszcze za młoda. Ale żadnej istoty nie można traktować w ten sposób. Nawet jeśli stała się agresywna i popadła w histerie.
-Może mi też coś wczepiłaś do głowy, co?- zaczęła rozdrapywać sobie szwy.
Wyraźnie mała Ala również zgubiła się w tym co robi. Ogarnęła ją euforia i zaczęła paznokciami zdzierać sobie szwy kalecząc przy tym szyję. Nie ufała Alyss, kto wie może ma teraz coś w głowie?

_________________
♥️♥️
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alyss

avatar

Liczba postów : 89
Join date : 14/11/2013
Skąd : jest biały kolor?

PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   Pią Lut 14, 2014 10:55 pm

Zacisnęła pięści i tym razem lepak poszedł w stronę małej Alicji.
-Nawet nie wiesz jakie ja otrzymałam rany, ona boi się dużej ilości światła, musi mieć wilgotno, żeby zażywać ten lek, też bym kurwa chciałą wiedzieć czemu nic sobie nie pzypomniała! Wrzasła na nią i nie dajac jej oderwać szwów przytuliła ją mocno do siebie.
-Przestań Alicja, ile można robić krzywdy innym i sobie, jak długo chcesz tak wytrzymać, myślisz że mi było łatwo stracić mentora? Gdyby nie ona nie potrafiłabym was ożywić. Powiedziała prawie płacząc, chyba Alyss wymiękła tym razem. Nie wytrzymała, a w wymiarze... Oj, w jej domku zaczęło być jakby ponuro, dom najwyraźniej dostrajał sie do emocji właścicielki.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wonderland White Alice   

Powrót do góry Go down
 
Wonderland White Alice
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Śmierć przychodzi za szybko-White Fox

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Wieże :: Wieża Południowa-
Skocz do: