IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Korytarz.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Korytarz.   Pon Paź 14, 2013 3:23 pm

First topic message reminder :

Korytarz w podziemiach odstrasza samym swym widokiem. Obdrapane ściany w kolorze ciemnobrązowym, posadzka z kostki brukowej, gdzie-nie-gdzie z brakami, w które można zapaść się stopą. Okien, jak to zwykle bywa w podziemiach, nikt tu nie uświadczy. Zamiast nich, wiszą tu co i rusz pochodnie, oświetlające nikłym, niepewnym światłem całość korytarza. Znajdują się tu drzwi do sal lekcyjnych, a także do kotłowni. Schody, prowadzące w górę, znajdują się na obydwu końcach korytarza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Sob Sty 11, 2014 10:15 am

MG:

Tym razem jedyną osobą, która się ruszyła był Raziel. Radek odwrócił się do reszty, a wy mogliście ujrzeć jego spaloną twarz i oczy, które... wypłynęły na wierzch... Widok ten nie lada was zapewne wystraszył...
Jednak, żeby powstrzymać śluz, to już nikt o tym nie pomyślał, chociaż każdy z was dobrze widział jak mniejsze grupki zbijają się w coraz większą masę.
Raziel faktycznie zobaczył połyskującą małą rzecz, i postanowił po nią pobiec. Włączając swoją moc, nic nie stawało mu na przeszkodzie, gdyż przez wszystko zwyczajnie przenikał. Złapałeś, jak się teraz okazało metalową plakietkę i wróciłeś do reszty. Stwór już prawie uformowany łypał na was malutkimi oczkami, nadal jednak niewiele mógł zrobić... A wy staliście. Na plakietce wyryte było kilka "słów". Było na niej napisane "CJR SA Ex IX 0004 BETA". Odszyfrowanie pozostawiam wam... Być może informacja będzie przydatna, być może nie.
Dotykając plakietki, poczułeś jednak coś po drugiej stronie.
Aha! Kolejny napis. Ten był nierówny, jakby wyskrobany gwoździem na szybko. "Rozwalić na drobne, zapobiec ponownej regeneracji, silniejszy".
A więc, niech żyję bal!


//Wybaczcie za mega obsuwę ale ten tydzień w sql był zbyt wymagający i przychodząc czasami o 21:00 do domu po prostu padałem na łóżko nie ruszając kompa...//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Sob Sty 11, 2014 4:47 pm

//Ktoś tu czytał "Sezon Burz" ostatnio? Razz//

Plakietka, do której pobieglem, okazała się numerem seryjnym tego potworka. Na odwrocie była dodatkowa nota, mogłaby się okazać przydatna... Rozejrze się jeszcze na boki, czy tu nie ma otwartego laboratirium czy innego pomieszczenia, albo jakiegoś rozbitego szkła ze słoja czy czegokolwiek, skąd ta maź mogłaby się wziąć.
Szybko tez odezwałem się do Jasmine i matematyka, by wiedzieli to, co ja:

- Profesorze, Jasmine, trzeba go rozwalić i nie pozwolić na regenerację! Jeszcze jakaś bombka albo coś takiego, trzeba go porozdzielać!

Tylko że... Czemu matematykiem cały czas wstrząsają spazmy śmiechu? Czy to dreszcze? Jego twarz nie wyglądała zbyt dobrze, gdy go mijałem przed chwilą. Jasmine, mam głęboką nadzieję, że kryjesz jakiegoś asa w rękawie!
Rękaw, właśnie! Co się stało z mazią, jaką na nim miałem? Pochodzi z ciała stwora, a cała reszta się łączy! Że tez nie mam jakiejś broni! Kij do kendo zostawiłem dziewczynie!

//W skrócie:
1. Nie chcę od razu wracać, chcę się najpierw rozejrzeć, czy domyślę się skąd pochodzi ten potwór i czy tu jest coś, co by nam mogło pomóc.
2. Krzyczę im o tym, czego się dowiedziałem.
3. Sprawdzam, czy mam maź ze stwora na rękawie.
Co z tym kolesiem, Nidame? Nie ma go od 27.12.2013, co stanowi ponad 2tygodnie bez urlopu itp. Miał przy sobie broń, która mogłaby się przydać.//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Sob Sty 11, 2014 7:51 pm

No cóż, Radek chwilowo nie miał ochoty wyciągać żadnych bombek z kieszeni. Miał to, szczerze mówiąc, gdzieś.
-Zaraz wracam- powiedział w pełni poważny, choć wyszczerzony i poszedł lekko w jedno z odnóży tunelu, by użyć swej magii leczniczej i przyłożył swoje boskie ręce do twarzy. Zrobił to wtedy, gdy będzie stał tyłem do uczniów, by nie widzieli szczegółów jego mocy. Po chwili jego twarz była w bardzo dobrym stanie, a oczy były już na swoim miejscu. Co prawda wciąż były one zaczerwienione i piekły go niemiłosiernie, ale to tylko lepiej. Również włosy Radka nie wróciły do idealnej kondycji i były przypalone. Od razu po czynności leczenia wrócił do Raziela i spojrzał na jego ręce. Jakaś plakietka?
-To ulega właśnie zarekwirowaniu. Poproszę znajdźkę- powiedział podchodząc do ucznia i wystawiając dłoń z bananem na twarzy. Miał pełne prawo, by zobaczyć, co na niej jest i przeanalizować ją bacznie, zresztą, czuł, że on, jako że miał tu dłuższy stać, lepiej rozezna się w sytuacji i odczyta to, co tam jest napisane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Sro Sty 22, 2014 8:16 pm

MG:

Radek wrócił do normy, potwór jednak też miał się coraz lepiej. Małe oczka łypały na was groźnie i z pewną dozą... niezrozumienia i zdrady? Tak, szlamman poczuł się zdradzony... Chciał się zakumplować, a wy od razu go zaatakowaliście.
Teraz się regenerował a wy znowu mało co zrobiliście.
W tunelach za potworem ciemno, głucho, przybył widocznie z dalszych części korytarza... No no, więc to miała być walka sama w sobie, bez żadnych postępów. Pamiętać przy tym musicie, że najłatwiejsze rozwiązania są czasem tymi najlepszymi. Tak więc... Pracujta dalej...
Radek zarekwirował plakietkę (bo i miał takie pełne prawo) i wyczytał te same informacje z plakietki co Raziel. Z resztą, wiedział już wszystko co musiał, bo powiedział mu uczeń z zielonych...
Potwór był już w 3/4 uformowany, nadal jednak możecie próbować mu przeszkodzić nim osiągnie całkowite (prawie) rozmiary, gdyż fragmenty śluzu, zbyt małe by móc je "pozbierać" rozrzucone były po całym korytarzu. W tym także te, które macie na ciuszkach.


///Taaa, Sezon Burz <333 Boskość sama w sobie, szkoda tylko że autor świnia i bezczel...///
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Sro Sty 29, 2014 3:12 pm

//Moja postać nie ma nic, czym by mogła uraczyć potwora. Jasmine nie raczy nawet tu zajrzeć. Jedyną osobą, która może coś zrobić jest nasz profesorek, bo przecież nie sięgnę mu za pazuchę i nie będę grzebał za jakimiś bombami! Próbuję odgrywać swoją postać tak, jak ją sobie wymyśliłem, ale to forum raczej mi na to nie pozwala. Czy z łaski swojej coś sie tutaj ruszy, czy ludzie wolą się podrywać i seksić po kątach?//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Nie Lut 02, 2014 6:17 pm

No, Raziel nie pokazywał jakichś wybitnych chęci do masakrowania szlamu. O innych osobach stojących nieopodal Radek wręcz zapomniał. Jednak szczęście dopisywało uczniom i pracownikom Francesy, bowiem szlam formował się w całość z mizerną prędkością. Cóż więc postanowił zrobić Radek? Powtórzyć swoją sztuczkę z bombką~! Sięgnął do kieszenie po kulkę w dokładnie takiej samej formie jak poprzednio. Teraz był nie w pełni sił, po kolejnym rozpadzie zapewne wystarczy im wydeptać lub wypalić skrawki stwora przy pomocy pochodni i zakończą to spotkanie. Radek oczywiście nie rzuca bombą wprost w ciało gluta, wtedy mógłby on ugasić płomyk przy loncie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Lut 06, 2014 11:13 pm

Nie możemy pozwolić na to, by potwór zebrał się do kupy. Co chwila zerkam więc na fragment mojego ubrania zachlapany tym dziwnym szlamem. Zauważyłem też ruch niedaleko na podłodze, to kawałek śluzu, który chciał połączyć się z resztą! W chwili więc, gdy nauczyciel próbuje po raz kolejny rozbić potwora, postaram się chociaż zatrzymać te parę plam. Sięgam na ścianę po pochodnię, zgaszona przez stwora wcześniej czy nie, i tak może pomóc mi odgrodzić drogę temu śluzowi, może uda mi się parę kawałków odsunąć jeszcze dalej? Tylko ile to ma trwać? Wybucha już druga bomba, a znikąd jakiejkolwiek pomocy? Czy w tych tunelach jesteśmy tylko we trójkę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Sro Lut 12, 2014 1:33 pm

MG:

Dziwnym sposobem cała maź zaczęła znikać. Pozostały po niej zwykłe, zielone opary, których po dłuższej chwili też nie było. Bohaterzy zostali wolni.~

* Amelcia wbiła i wydostała graczy taki dobry admin*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz.   

Powrót do góry Go down
 
Korytarz.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Korytarz.
» korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Podziemia-
Skocz do: