IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Korytarz.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Korytarz.   Pon Paź 14, 2013 3:23 pm

Korytarz w podziemiach odstrasza samym swym widokiem. Obdrapane ściany w kolorze ciemnobrązowym, posadzka z kostki brukowej, gdzie-nie-gdzie z brakami, w które można zapaść się stopą. Okien, jak to zwykle bywa w podziemiach, nikt tu nie uświadczy. Zamiast nich, wiszą tu co i rusz pochodnie, oświetlające nikłym, niepewnym światłem całość korytarza. Znajdują się tu drzwi do sal lekcyjnych, a także do kotłowni. Schody, prowadzące w górę, znajdują się na obydwu końcach korytarza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Gru 19, 2013 9:17 pm

Nie próbuj nigdy zrozumieć kobiety mówi stare przysłowie. Co fajnego mogło być w obskurnym korytarzu niedaleko sali matematyki i alchemii i paru innych? Ano dla Jasmine to było miejsce idealne by pobyć trochę samej. Lubiła obecność innych, ale nawet ona musiała czasem odpocząć od zgiełku oraz hałasu. Jeszcze teraz, kiedy czuła, że zbliża się comiesięczny ból głowy... znaczy atak migreny. Chwilowo był w bardzo lekkim stadium, więc nie musiała się bać o to, że jej moc przenoszenia przedmiotów uaktywni się niespodziewanie. W apogeum bólu nie panowała nad tym kompletnie i przedmioty latały gdzie popadnie.. i w kogo popadnie. Czasem było jej to na rękę, móc zdzielić kogoś książką...
Wracając jednak do Jasmine, zaszyła się na murku tuż obok jednej z pochodni i próbowała coś skomponować. Siedziała po turecku i brzdąkała na swojej gitarze, co chwila przerywając i zpisując coś niedbale na kartce. Tylko dźwięki muzyki pozwalały jej się skupić na czymkolwiek..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Gru 19, 2013 9:31 pm

Radek szedł sobie wesoło, pogwizdując jakąś melodyjkę, bliżej nikomu nie znaną. Jakby to powiedzieć... chyba miał tu dyżur. Choć z drugiej strony, czy po prostu nie przyszedł tu.. bo tak mu się chciało? Był niczym kot, chodził, gdzie chce, robił, co chce, a i zarabiał tę skromną pensyjkę nauczyciela matematyki. Dzisiejszego dnia wybór padł na podziemia i korytarz w nich się znajdujący. Był niebezpiecznie blisko jego klasy. Wyszczerzył się, gdy pomasował ręką drzwi do swego przybytku wiedzy i ogólnie pojętego cierpienia. Po chwili jednak, coś się niespodziewanego stało.
-Oooooh? Czyżby jakiś gość?- powiedział na głos, wsłuchując się w brzdękolenie jakiejś persony na gitarze. A może to jakiś inny instrument? Radek nie był nigdy specem od dźwięków.
-Witaj, wędrowny grajku za pięć groszy, jak się miewasz?- spytał Radek, szczerząc się od ucha do ucha. Zauważył bowiem jakąś dziewczynę, której nigdy wcześniej tu nie widział. Jednak.. czy to ważne? Jeśli okaże się zwykłą nudziarą, to po prostu pójdzie dalej, by pooglądać wyżej póki co postawiony w skali ciekawości sufit korytarza podziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Gru 19, 2013 9:50 pm

Miała właśnie w głowie pomysł na wspaniały gitarowy riff, kiedy ktoś jej przeszkodził. Nieco poirytowana podniosła głowę. Kto acz?
Pan z matematyki! Uśmiechnęła się pod nosem, nie odstawiając gitary.
Wyjęła z ust piórko do gitary, bo akurat była w trakcie rozmyślania nad melodią.
-Wędrowny grajek wita pan od matematyki za trzy grosze... -odparła bardzo słodko, uśmiechając się przy tym bardzo uroczo. Czy bała się szlabanu? Akurat nie, po prostu odnosiła się do niego jak on do niej i tyle.
-Miewam się całkiem nieźle, właśnie zastanawiam się nad akordem z wykorzystaniem wykresu funkcji arcussinus.. a pan? -zapytała, jakby wcale wcześniej nie odważyła się trochę nagiąć zasady kultury wobec nauczyciela. -Coś pana tu sprowadza? Czy może dźwięki wspaniłej muzyki, której pan się nie mógł oprzeć? -patrząc mu w oczy zagrała kawałek na strunach.
Let's play the game.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pią Gru 20, 2013 12:17 am

Koszulka drapie w kark. Spodnie są obcisłe, niewygodne i w ogóle nie w moim kolorze. Krawat... Chyba tylko po to, by się mieć na czym powiesić, gdy się będzie miało dość tego uniformu! Na razie jakoś wytrzymam, byle nie był zaciśnięty.
  Ubrany w barwy Ordinarium postanowiłem przejść się po korytarzu podziemi, by poznać choć trochę te mury, w których będę musiał się kręcić przez jeszcze parę lat. Mimo tej "promocji" do klasy trzeciej byłem żółtodziobem, który nic nie wiedział o tym miejscu i potrafił się zachwycić każdym ubytkiem w podłodze, pochodnią czy też drzwiami do sali lekcyjnej, jakiejś sali czy pokoju.
  Gdy wyszedłem z dormitorium, usłyszałem dźwięk dobrze mi znany. Gitara. Dobrze nastrojona, czysty dźwięk, słodka melodia, choć co chwila przerywana i zaczynana od początku. Widocznie ktoś komponuje. Jak miło wiedzieć, że będę się obracał wśród ludzi z wyobraźnią, uzdolnionych, inteligentnych, a nie te miernoty z "primary school" czy innego durnego tworu ogólnodostępnego!
  Dźwięki ustały na dłużej i po pustym korytarzu rozniosły się dwa głosy, jeden męski, już dojrzały, drugi kobiecy, nadal młody, choć nie byłem pewien. Postanowiłem jednak pójść w tym też kierunku. Wychodząc z małego korytarzyka prowadzącego jedynie do dormitorium zauważyłem, że pod jedną z pochodni siedzi dziewczyna, a obok niej stoi mężczyzna, na pewno nie w wieku szkolnym. I tak nikogo innego tu nie ma, więc może warto poznać pierwsze napotkane osoby? Podszedłem więc z wolna i gdy wyczułem, że mogę się odezwać tak, by nikomu nie wejść w słowo, powiedziałem:

- Przepraszam, usłyszałem Twoją gitarę, gdy wyszedłem z Dormitorium. Bardzo mi się spodobała Twoja melodia, mogę się przysiąść? Jestem nowy w szkole, nie wiem za bardzo gdzie się podziać... Jestem Raziel. Kaido Raziel.

Uśmiechnąłem się przyjaźnie do obojga czekając na odpowiedź.

//Jeśli nie chcecie mnie przy swojej rozmowie, omińcie mnie teraz w swoich wypowiedziach, wtedy zmienię treść swojego postu i Was ominę//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pią Gru 20, 2013 1:11 pm

-Słyszałaś kiedyś o teorii względności wartości? Trzy grosze to dużo więcej niż pięć groszy- stwierdził rzeczowym tonem, mrużąc oczy i wpatrując się świdrującym spojrzeniem w dziewczynę. To mogło być trochę dziwne, że nie znał żadnej osoby w tej szkole, oprócz tych, które ostatnio poznał. Jednak nadal było to mało, w stosunku do całości pracowników i uczniów Francesy.
-Matma uczy, sinus radzi,
a pan Radek Cię usadzi-
powiedział głosem proroka, który już teraz wiedział, że dziewczyna może mieć problemy z zaliczeniem roku z jego ukochanej matematyki. Radek Izajasz, albo inny prorok.
-Ohoho~ oczywiście żartuję, ja jestem sprawiedliwym nauczycielem- uśmiechnął się sam do siebie. Wiedział, że jego sprawiedliwość nijak się miała do szeroko pojmowanej sprawiedliwości, jednak, no cóż, był indywiduum.
-Ja przybyłem tu bez żadnego konkretnego celu. Po prostu zwiedzam korytarz piętra, na którym znajduje się moja sala- odpowiedział, ignorując przechwałki grajka. Chwilkę później przybyła kolejna persona. Jakiś chłopak, dość wysoki.
-Ooooh?~ Witaj, losowa istoto bez celu życia- przywitał go i wyszczerzył się od ucha do ucha, jak to zwykł robić.
-Wooo, nawet imię masz, jak fajnie. Nie to co ten grajek, o tu- wskazał kciukiem na dziewczynę. Przecież mu się nie przedstawiła, skąd miał wiedzieć jak się do niej zwracać? Zresztą, nie było to ważne. Ona już była jedynie grajkiem dla Radka. Po chwili podszedł do ściany i oparł się o nią plecami, nie bacząc na zabrudzenia swego stroju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Sob Gru 21, 2013 12:44 am

Zamrugała, kiedy zarymował, co według niego miało ją nastraszyć... uśmiechnęła się ironicznie.
-Matma uczy, a pan kluczy... Jas tylko dobrze radzi - pan Radek sobie nie poradzi. -zagrała prosty akord, który był tłem do jej równie rymowanej wypowiedzi. Tak się składało, że nigdy nie miała większych problemów z matematyką. Zawsze tata był jej skłonny pomóc, lecz nie pamiętała, kiedy ostatnio miało to miejsce.
-Oh,a ja jestem uczennicą z poczuciem humoru. -nie mogła odpuscić żadnej wypowiedzi bez komentarza, prawda? Cóż.. taka była i nic raczej jej nie zmieni. Nawet pan z matematyki.
Odwróciła głowę, słysząc, że ktoś się pojawił. Obejrzała go od stóp do głów. Nie miał mundurku niebieskich, więc nie było źle..
-Cześć. -przywitała się, zapisując coś znowu na kartce. Skinęła lekko głową, jakby na znak, że słucha jego szybkiej gadaniny. Nowy uczeń? Okej. Trafił na dwie najbardziej "lubiane" osoby w szkole.
-Ej, przedstawiłam się w rymowance! Nie moja wina, że mnie pan nie słucha. -zmarszczyła nos oburzona tym faktem. -Jasmine Olaya Vane. -mruknęła jako powitanie dla nowego i powtórzenie dla nauczyciela. Skinęła głową wskazując miejsce koło siebie, jako pozwolenie na przysiadkę.
-To na prawdę musi być piękne, pozwiedzać miejsce, które dla większości uczniów jest miejscem kaźni. Pomaga to panu w liczeniu delty bezsennymi nocami? -zapytała go, unosząc kącik ust do góry. Miała ochotę być upierdliwa, to była. I nie da spokoju panu Radkowi.
-Dla pana też jest miejsce, jeszcze pan pobrudzi sobie ubranie, a to by był wielka... SZKODA. -jej zielone oczy zabłysły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Nie Gru 22, 2013 7:27 pm

Nie lubię się dopytywać ludzi o różne rzeczy, dlatego postanowiłem osobiście wywnioskować, z kim mam do czynienia. Dziewczyna była uczennicą, dość pyskatą. Na pewno nie z mojego domu. Nie pamiętam jak się nazywa czerwony dom. Dała mi się jednak przysiąść, więc raczej nie ma spięć między naszymi grupami. Mężczyzna za to musiał być nauczycielem, prawdopodobnie matematyki, z tego co udało mi się usłyszeć. Może będę miał z nim zajęcia? Nie miałem nigdy większych problemów z "matką wszystkich nauk", ale czy na takiej uczelni poziom nie jest wyższy, niż w świecie zewnętrznym?
Podrapałem się po swędzącym karku i słuchałem a to przepychanki słownej między tą dwójką, a to kolejnych czysto zagranych akordów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pon Gru 23, 2013 8:06 pm

-Oj poradzi, poradzi- odpowiedział, kręcąc głową. On był najbardziej zaradnym człowiekiem w Europie, miałby sobie nie poradzić z jakąś złośliwą uczennicą? Wtedy już dawno byłby siwym dziadkiem o pokrytej zmarszczkami twarzy. On jednak miał uczuciowy ignor na wszelkie zaczepki i złośliwości. Był bowiem odporny.
-No, może i masz poczucie humoru, ale to nie znaczy, że ja mam- uśmiechnął się, mrużąc oczy. Radek nie dałby sobie wmówić, że nie jest sprawiedliwym nauczycielem. Co to, to nie. Najważniejsze to było podążać własną ścieżką, wyznaczoną wcześniej przez życie i doświadczenie.
-Jaśminka...- powiedział śmiejąc się w głos. Już znał imię dziewczyny i nie musiał mówić o niej grajek za pięć groszy. Choć pewnie będzie, jak już zapomni, jak się dziewoja nazywa.
-Ohoho~? Sama też tu przesiadujesz, ja po prostu się zgubiłem w meandrach mego umysłu. No, możliwym też jest, że jesteś masochistką i widok drzwi od matmy jest dla Ciebie stymulujący- odpowiedział, przekręcając lekko głowę.
-Ah tak, dzięki za troskę- powiedział i przysiadł obok chłopaka i dziewczyny. Przymknął oczy i czekał, czy ktoś się jeszcze odezwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nidame



Liczba postów : 9
Join date : 22/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Wto Gru 24, 2013 6:56 pm

Nidame zastanawiając się nad sensem życia nieświadomie dotarł do podziemi, przez chwile się zastanawiał gdzie jest i jak tu dotarł, ale zauważył sale od matmy i od razu sobie przypomniał.
Zauważył również kilka osób, 2 z nich ze sobą rozmawiały a trzecia stała jak słup soli.
Chłopak oparł się o ścianę będącą za nim po czym zaczął przyglądać się dzieciakom.
"A może to nie dzieciaki, jeden z nich wygląda na starszego, ale co to za różnica, przecież każdy w jakimś procencie jest dzieckiem przez co trudno odróżnić ludzi"
Chłopak przestał się przyglądać i zaczął nasłuchiwać, zamknął oczy i wytężył słuch.
"Pora na szpiegowanie"- Pomyślał
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Wto Gru 24, 2013 10:05 pm

W końcu dowiedziałem się czegoś o tym facecie! Uczniem nie był, więc albo należał do personelu Szkoły, albo był jednym z nauczycieli. Mówił o matematyce, więc to musi być ten przedmiot! Nareszcie coś, o czym mogłem z Nim porozmawiać! Mama zawsze mówiła, że jeśli chcę kogoś poznać lepiej, muszę się dowiedzieć, czym ta osoba się interesuje. Wtedy sama może zacząć się otwierać. Postanowiłem więc porozmawiać z potencjalnie moim nowym psorem od maty:

- Więc wykłada Pan "Królową Nauk"? Jestem na trzecim roku, czy będę miałz Panem zajęcia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Gru 26, 2013 5:30 pm

Spojrzała nieco znudzona na pana z matmy, starając się oprzeć pomysłowi, który wpadł jej teraz do głowy. Nie.. używanie jednej ze swoich mocy na nauczycielu było bardzo niestosowne, nawet jak na nią, której regulamin się nie tyczył..
-Meandrach czego? -zapytała rozbawiona, jako że połączenie słów "Radek" i "umysł" było dla niej bardzo... antagonistyczne. -Jednak ma pan poczucie humoru, serio. -zaczęła grać przypadkowo melodię, nieco ostrzejszą niż dotychczas.
Spojrzała na kolegę obok siebie.
-Trzeci rok? To jak ja, będzie od kogo zrzynać. -mrugnęła do chłopaka. Był bardzo ułożony. Może trochę źle się czuł w nowym miejscu?
-Ordinarium? -zagadnęła go. Wiadome było, że ten dom był albo po jednej albo po drugiej stronie konfliktu.. -Pamiętaj, że z Saevą warto żyć dobrze. -poinstruowała go.
Zagrała jeszcze kawałek na gitarze i uśmiechnęła się konspiracyjnie do Radka.
-Nie chcę być zbyt śmiała... ale bardziej stymulująco działa na mnie pana widok. Miałam nadzieję, że tu pana spotkam.. -szepneła ledwo słyszalnie. Spojrzała panu profesorowi w oczy i zamrugała raz czy dwa... nie chciala go czarować, ale jednak jakieś pojedyncze wiązki ów mocy opuściły jej ciało i oplotły się jak niewidzialne liny wokół profesora od matmy. Szybko urwała ów kontakt. Lepiej nie przesadzać..
-Zagrać wam coś? Korzystajcie, pókim miła..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Gru 26, 2013 6:23 pm

-Tak tak, nabijaj się z matematyka- odpowiedział, przewracając oczyma. Sam przed sobą przyznawał, że nie był duszą towarzystwa. Że nie należał do najmilszych. Ale żeby był głupi? Co to to nie.
-Zresztą nieważne, czuję, że Cię nie przekonam jakimikolwiek argumentami, że mam mózg i umysł- powiedział, machając ręką, jak gdyby odganiał natarczywe muchy sprzed swego nosa. W sumie to nie musiał tego udowadniać, to była największa oczywistość, jaka tylko była możliwa.
-Nom, brawo, Raziel, dostałbyś ode mnie chleba razowego w nagrodę, ale zostawiłem go w sypialni- przyklasnął nawet chłopakowi, gdy ten, zapewne drogą dedukcji, doszedł do wniosku, że Radek jest nauczycielem matematyki.
-I: taak, pewnie będę prowadził jakieś lekcje z Wami. Choć z drugiej strony, lepiej byś nie przychodziła, Panno Mądralińska. Zrób chociaż tyle dla matematyki- uśmiechnął się, pokazując swe ząbki Jasmine.
Po chwili Jasmine wyznała coś.. dziwnego? Radek poczuł się lekko oplatywany czymś... Wzdrygnął się.
-Jakby mnie to obchodziło. Jak chcesz to dam Ci mój portret, będziesz miała do czego załatwiać swe potrzeby seksualne, bo po usposobieniu mogę śmiało twierdzić, że zostaniesz starą panną z kotem i gitarą- odpowiedział delikatnym, łagodnym i dość wysokim głosem, szczerząc się.
-No, zagraj mi coś, co będzie przypominało marsz pogrzebowy. Albo cokolwiek z tym związane- zaproponował następny na liście przebojów Radia Francesa kawałek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Gru 26, 2013 9:05 pm

MG:


Tak sobie staliście i gadaliście, kiedy nagle usłyszeliście dość dziwny... szelest? Tak, można to przypisać bod szelest, jednak brzmiało to też trochę jak, przelewająca się maź...
Rozejrzeliście się dookoła i, ale tylko Jasmine, dojrzała, jak zza rogu, pełznie ku waszej grupce jakieś stworzenie, które... było w całości ze szlamu. Tak, dokładnie, ze szlamu. Nie miało oczu, nie miało paszczy ani nic innego. Potwór wypełniał całą przestrzeń korytarza. Czyżby uciekł z laboratorium? Chyba pan nauczyciel powinien porozmawiać z nauczycielem Alchemii o niebezpiecznych eksperymentach. Teraz jednak, brońcie się...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nidame



Liczba postów : 9
Join date : 22/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Gru 26, 2013 9:42 pm

Chłopak otworzył oczy i zauważył dziwny glut, wyciągnął paczkę papierosów i wyciągnął jednego papierosa po czym go zapalił, wziął dość sporego bucha i wypuścił dym z ust.
"Wstrętny gigantyczny glut, aż mi się zebrało na wymioty, no ale nic czas na odrobinę ruchu"
Nidame odpiął kamizelkę od mundurka i sięgnął po Rewolwer, i przekręcił bębenek jednym szybkim ruchem dłoni, spojrzał na Pana Radka lecz nic nie powiedział, czekał jak reszta zareaguje na ów szlam.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pią Gru 27, 2013 2:35 am

Trafiłem, ten facet był nauczycielem Matematyki. Prawdopodobnie miał na imię Radek. Czy to nie jest zdrobnienie polskiego Radosław? Ten kraj nie istnieje od jakichś stu lat, facet na tyle nie wygląda... Z resztą, po co się nad tym głowić? Nie interesowała mnie do tej pory a bardzo historia tego dziwnego kraju, gdzie z jednej strony byli wspaniali rycerze, a z drugiej popieprzona i sprzedajna sarmacja...
  Następnie Dowiedziałem się, że Jasmine jest w moim wieku i że pochodzi z Saeve, czyli czerwonego domu. I chyba coś czuje do profesora, bo jej wyznanie było wyjątkowo... krępujące? Matematyk się lekko wzdrygnął tylko i przerwał rozmowę na ten temat. Po czym usłyszeliśmy jakiś szelest... Zacząłem się rozglądać, lecz nie mogłem sprecyzować, skąd ten dźwięk się wydobywa przez niosące echo. Mięśnie odruchowo mi się napięły, ale zaraz puściłem. Jestem tu z nauczycielem, prawda? Może to po prostu inny uczeń?

//Jeśli ruch Nidame zostanie uznany: Choć miałbym wątpliwości, w końcu tylko Jasmine to zobaczyła?

Praktycznie od razu po drugiej stronie korytarza (zgaduję, nie zostało to określone) usłyszałem kolejny dźwięk, który w pełni rozpoznałem, jak też mogłem zauważyć, skąd się wydobywa. Jakiś mały chłopak z dwoma mieczami właśnie przekręcał bębenek w rewolwerze w coś celując. Robi się niebezpiecznie?

Nie wiem co robić z ukrytymi ruchami, kiedy nie chcę, by o nich wiedziały osoby przebywające ze mną, więc wysyłam pw do Mistrza Gry, proszę o uznanie, jeśli zajdzie potrzeba/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Sob Gru 28, 2013 4:07 pm

Radek tak sobie siedział i patrzył się na Jasmine, która coś zaniemówiła. Dziwne. Jednak matematyk nie miał zamiaru robić nic dziwnego z tego powodu. Nie chciał zacząć śpiewać jakiegoś utworu religijnego, ani nic w tym stylu. Po prostu chciał cierpliwie poczekać na odpowiedzi od dziewczyny. Po chwili, coś przerwało spokojne oczekiwanie na przyszłość nadchodzącą wolnym, ociężałym krokiem. Radek usłyszał jakiś dziwny dźwięk, dobiegający z ciemności.
-Pani kucharka nas zaszczyciła swą obecnością?- zażartował uśmiechając się szeroko i rozglądając dookoła. Nasłuchiwał, jednocześnie uważając na różne akcje ze strony czegoś, co zbliżało się w ich stronę. Był gotowy do odskoku w razie czego, jednak na razie wolał poczekać na rozwój wypadków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pon Gru 30, 2013 7:29 pm

MG:

Z uwagi, że Jasmine podobno jest chora tym razem popuszczę... A więc...
Zanim wykonaliście jakiekolwiek akcje, dziewczyna krzyknęła, i dzięki temu każdy z was dostrzegł stwora. Staliście na skrzyżowaniu dróg. Dwie z odnóg były korytarzami prowadzącymi do sal, które były zamknięte.Oślepieni pochodniami na skrzyżowaniu, nie do końca mogliście zobaczyć, czym jest ten potwór, gdyż on sam, zasłonił pochodnię w korytarzu którym zmierzał w waszą stronę. Akcje Raziela jednak na niewiele się zdały, bo jak widać dookoła lite ściany z grubej skały. Nidame niby do czegoś celował, ale na tym skończył. Tak samo pan matematyk... Nic... Wszyscy staliście jak wmurowani a śluz się zbliżał. W powietrzu zaczął się unosić dziwny zapach szpitalnych utensyliów.
Od Nidame do sali najbliżej niego jest 5 metrów, Radek do potwora ma 6 metrów.



MAPKA
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Wto Gru 31, 2013 3:11 pm

Coś się zbliżało. Sunęło korytarzem, lecz nie mogliśmy tego zobaczyć. To coś gasiło pochodnie, jakie mijało. Jasmine chyba coś zauważyła, zanim zgasł ogień, ja jednak na pewno nie. Tylko kontury dziwnej, bezkształtnej postaci...
Spiąłem mięśnie i podniosłem cztery litery, by zostać w pozycji na kuckach. Cholera... To na pewno nie jest żaden uczeń!

- Sensei, jestem nowy i nie orientuję się jeszcze w prawach szkoły... Ale czy to normalne? Uciekać, jakoś pomóc, czy czekać, aż sam to załatwisz?

Musze być przygotowany na odskok. Teraz będę sobie pluł w brodę, że nie zdołałem zwiedzić tych pomieszczeń wcześniej!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Czw Sty 02, 2014 11:07 pm

-Ooooh? Nie mam pojęcia co to jest, ale bohater zaraz Was uratuje, drogie dzieci- powiedział z lekkim przekąsem, szczerząc się jak zawsze. Czasem matematyk zastanawiał się, czy nie zostaną mu od tego uśmiechu zmarszczki, ale póki co, nie zanosiło się na to. Plan był prosty. Radek wyciągnął z kieszeni garnituru pewną bombkę choinkową z podpalonym lontem. Była ona szklaną, nieprzezroczystą kulką, wypełnioną czymś dziwnym w środku.
-Ała, prawie się nią oparzyłem. Radzę się odsunąć- powiedział, rzucając ją w stronę szlamu jednak nie na tyle mocno, by się w nim zatopiła. A nuż widelec niechcący ją zgasi i uratuje sam siebie i swój marny żywot? Po wyrzuceniu bombki, Radek zatyka sobie uszy palcami i odsuwa się dość szybkim krokiem w stronę przeciwną od pozycji szlamu. I tak dla Radka najważniejsze było to, by on przeżył. Reszta mogła się poranić, to już ich wina. I ich głupoty.


Ostatnio zmieniony przez Radek dnia Pon Sty 06, 2014 11:41 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pią Sty 03, 2014 12:28 am

/Ano choroba..
Zaczynało się ściemniać.. pochodnie gasły, Jasmine poderwała głowę. Odruchowo, nie panując nad tym krzyknęła zauważając coś, co na dobrą sprawę nie powinno się tu znajdować. Dopiero ten krzyk otrzeźwił resztę ludu. Poderwała się z ławki i cofnęła o parę kroków.
-Co to za wredne, nędzne, ohydne paskudztwo? Wypuścił pan coś z pokoju?-wyszło z jej ust gdy marszczyła nosek.
Jej zdolności krucho się teraz nadawały w obronie.. przecież nie zaczaruje gluta by ten z miłością zaczął obściskiwać kogoś z personelu... a telekineza? Nie uniesie tego czegoś.. a nawet jesli to gdzie to pośle? Nie było najmniejszej szansy, znowu skazana była na czyjeś sprawne ciało i chłodny umysł.. o ile Radek przejawiał coś z tych dwóch rzeczy, ale jako matematyk to drugie nie było mu obce.
-Niech bohater raczej przejdzie do ataku, bo jako przekąska jest dosyć marna... -mruknęła. To było nierealne, znowu wpaść w kłopoty...
Jednak go posłuchała. Zaczęła się żywo odsuwać od gluta, co nawet można było nazwać truchtem...
-Raziel, nawet gdyby prawo szkolne to przewidywało, lepiej się stąd wydostać. Już! -wolną ręką chwyciła go za łokieć i pociągnęła w stronę przeciwną jak glut. W dodatku Radek i jego sztuczki... przyspieszyła kroku, chcąc wyjść cało... i bez upaćkania zielonym glutem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Nie Sty 05, 2014 2:33 am

MG:

Stworzenie weszło w zasięg światła... Widzieliście je a ono widziało was. Była to bezkształtna zielona masa, która... zaczęła się zmieniać. Zaczęła przybierać ludzkie kształty... Masywne nogi, wielkie dłonie, "umięśnione" ramiona i głowa... "Twarz" stwora wykrzywiał przeraźliwy uśmiech. Wiedzieliście, że nie ma dobrych zamiarów. Stworzenie widząc, że jedna z was zaczyna szykować się do ucieczki, po prostu wytworzyła coś w rodzaju "glutowatej kulki" i rzuciła ci pod nogi, a ty Jasmine, po prostu przykleiłaś się do podłogi. Ucieczka na nic się tu nie zda, teraz jesteś w gorszej sytuacji, niż pozostali, pozbawiając się mobilności ruchu...
W następnej jednak chwili, matematyczny doktorek rzucił bombą.
I o dziwo atak poskutkował. Choć lepkość śluzu, która przykleiła Jasmine do podłogi nie zelżała, to Gluta praktycznie już nie było. Pozostał tylko upaćkany korytarz i wy, także upaćkani. Matematyk był praktycznie cały od góry do dołu oblepiony glutem, Nidame trochę mniej, Raziel zrobił odskok, tak więc upaćkał sobie tylko kawałek ramienia a Jasmine, stojąc najdalej, dodatkowo za Radkiem, upaćkana była prawie wcale, poza butem i skarpetką, którą się przykleiła.
Co kolejne, Radek osmalił sobie włosy i koszulę, a jego czarny garnitur sprawiał wrażenie jeszcze bardziej czarnego. Lekko pieką cię oczy od wybuchu...

Śluz na ścianach jednak zaczął się poruszać. Każda cząsteczka ciągnęła w jedno miejsce. W miejsce gdzie przed chwilą stał potwór. W oddali korytarza błyskało coś metalowego, jednak jak się dowiecie co to, już wasza sprawa. Teraz musicie zrobić coś ze Śluzem, bo niewątpliwie coś się działo. A jako nauczyciel i pedagog, Radku, nie zostawisz chyba uczniów w niebezpieczeństwie i pozbędziesz się stwora, jasne?

Stan:
Radek - Pieką cię oczy, cały jesteś pokryty śluzem, masz osmalone ciuchy i przypalone włosy. Wyglądasz jak nieszczęście. Częściowo oślepił cię wybuch.
Jasmine - Przyklejona jesteś prawą nogą do podłoża i chyba nie dane ci będzie na razie się uwolnić, ale próbuj. Świszczy w uszach.
Raziel - Okaz zdrowia z upapranym rękawem koszuli. Świszczy w uszach.
Nidame - częściowo jesteś pokryty śluzem i częściowo oślepił cię wybuch. Świszczy w uszach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/12/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pon Sty 06, 2014 4:04 am

Chwila moment... Czemu pedagog nosi przy sobie bombki?? Jednak dobrze mi mamuśka mówiła, że czarodzieje to zwykle osoby niespełna rozumu... Środki wybuchowe po kieszeniach, kto by pomyślał? Nie ważne jednak jak jest to bardzo irracjonalne, potwór, który z bezkształtnej masy przybrał postać humanoidalną wrócił do poprzedniego etapu, lecz w kawałkach, plamach, zwał jak zwał. Huk wybuchu rozszedł się echem po całym korytarzu. Czy te odgłosy w ogóle kogoś zainteresują, czy jest to "normalny dzień w szkole magii"?
Chwila tryumfu szybko minęła, to coś nie zamierzało się poddać po jednej bombce. Śluz sam się poruszał, znów łącząc w całość. Chwilowy uśmiech spełzł z twarzy pozostawiając znów minę pełną niedowierzania. Czułem, jak to szokujące zjawisko wpływa na mój organizm, od razu sięgnąłem do kieszeni po inhalator i zrobiłem nim głęboki wdech. Rozejrzałem się. Jasmine była zablokowana tym śluzem. Swoją drogą, skoro cała maź się porusza, to czemu ta na moim rękawie bądź na jej nodze nie wraca na miejsce?
Wyjąłem swój kij do kendo zza paska i próbowałem uwolnić dziewczynę wtykając "ostry" koniec między nogę a tą flegmę, cały czas zerkając na zbierający się parę metrów od nas szlam i na ruchy profesorka. Muszę być przygotowany, by w razie niebezpieczeństwa uruchomić moją "Pierwszą Moc".

- No pomysł pierwsza klasa Sensei, bomba w takim starym, ciasnym korytarzu! Masz jeszcze jakieś asy w rękawie, bo to nie wygląda na koniec?!

//tu był tekst o tym, jak patrzę na metalowy przedmiot za śluzem i jeśli uznam go za przydatny, biegnę po niego mając włączoną pierwszą moc. Proszę to uznać. Nie wiem, czemu tego tekstu tu nie ma.//


Ostatnio zmieniony przez Raziel dnia Sro Sty 08, 2014 10:45 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 22
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pon Sty 06, 2014 11:36 am

-AAAAAARGH- krzyknął Radek po wybuchu i pochylił się wpół, chwytając się za twarz tak, by ją zakryć, jednak jak najdelikatniej próbował zanalizować to, jak teraz wygląda. Wydawał z siebie jakby odgłosy wielkiego cierpienia i bólu, jednak lubił to i oprócz jęków bólu, dało się słyszeć jęki rozkoszy.
-C-c-cudooownieee~!- wykrzyknął, pokazując swoją twarz Razielowi i Jasmine, jednocześnie cofając się z uśmiechem od ucha do ucha i pomasował się po niej. Z tego co poczuł podczas oględzin swej twarzy, była cała zwęglona. Pokrywały ją dalej cząstki tego śluzu, a jego oczy wypłynęły bezpowrotnie. On jednak kochał to. Kochał ten ból i choć już nigdy się to nie powtórzy, był pełen ekstazy. Na śluz chwilowo nie zwracał uwagi, bo po co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Korytarz.   Pon Sty 06, 2014 9:44 pm

MG:

Czas na odpis do jutra 20:30
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz.   

Powrót do góry Go down
 
Korytarz.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Korytarz.
» korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Podziemia-
Skocz do: