IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Szklarnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Szklarnia    Nie Gru 15, 2013 1:34 pm

First topic message reminder :

Szklarnia profesor Mirdord. Tak w sumie nie różni się niczym od innych szklarni. No oprócz tego, że jest czystym labiryntem i naprawdę łatwo tu się zgubić bez samej nauczycielki. Szklarnia wydaje się trochę straszna, ale mimo wszystko.. Zwyczajna jest.


W sumie nie mieliście za dużo wskazówek. Zastaliście pustą szklarnię o godzinie szóstej po południu. Był ciemno, mokro, a rośliny dosyć przerażać mogły przechodniów. Nikogo już nie było w szklarni, a żarówki miały problem ze stałym świeceniem.

// Póki co tyle chce byście się zapoznali *o*, a potem przejdę to rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Sob Kwi 26, 2014 7:40 pm

Dobrze, że była domyślna. Mniej zbędnego tłumaczenia. Poszperał w wewnętrznej kieszeni... Tak, miał tam prawie wszystko do zwalczania wszelakich rodzajów potworów. Wyciągnął flarę i podał ją Vivienne i wytłumaczył plan.
-Jak znajdziesz dziurę w ścianie to wrzuć to do środka. Ja to potem podpale... Tylko zatrzymaj próbujące uciekać ghule, jasne?- ostatnie słowo mocno zaakcentował.
Zaczął krążyć po pomieszczeniu, jednak widać było, iż woli poczekać, aż to dziewczyna znajdzie norkę stworków. Ot, chciał jeszcze popatrzeć, jak będzie je trzymać zanim uciekną.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vi
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 22/04/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Sob Kwi 26, 2014 8:24 pm

Wyciągnęła w jego stronę dłoń i wzięła od niego flarę. Przez chwilę przyglądała się, analizując szczegóły jej wyglądu nie wiadomo po co. Wysłuchała jego planu. Zrozumiała oczywiście każde wypowiedziane jego słowo. Na samą myśl jej usta skrzywiły się w grymas, a ona sama wzdrygnęła. Ledwo wytrzymała bliskość jednego ghula, a teraz ma zatrzymywać te stworzenia w większej liczbie. Jak kogoś będzie trzeba zatrzymywać to ją przed uciekaniem w panice. Czemu sam ich nie zatrzyma? Podpalić to ja też potrafię...- Marudziła w myślach na całą tą sytuację, w czasie gdy zaczęła szukać dziury w ścianie. Nie wyobrażała sobie tego jak ma swoim ciałem zatrzymywać te paskudne szkodniki. Już z lekkim znudzeniem szukała dziury. Gdy znalazła już lekko się rozentuzjazmowała, choć myśl o tym, że tego czegoś będzie tam więcej ją przerażała. Rozejrzała się i spostrzegła, że jedna z donic jest w całości. Wrzuciła więc do dziury flarę i dosunęła donicę do dziury tak, że ghul się nie wydostanie. Kucnęła przy donicy, opierając na niej ręce, gdyby jednak coś się przepychało i przesuwało donice. W końcu dorosły ghul zdemolował takie donice.
- Już gotowe.- Odparła stanowczo i czekała na swój koszmar.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Sob Kwi 26, 2014 9:25 pm

Hyde podczas poszukiwan caly czas sie drwiaco usmiechal. W koncu znalazla. Wrzucila flare i zakryla dziure donica. Veto kleknal obok niej i przez mala szczeline dojrzal przepychajace sie stado zyjatek. Bezbronne, mogly jedynie lekko pokasac. Jednak ich wyglad, zapach i istnienie moglo slabsza glowe przyprawic o mdlosci. Male ghule zaczely odgryzac miniaturowymi zabkami donice. Straznik wyciagnal z kieszeni jakis flakonik rzucajac slowa: "To nie alkohol" po czym otworzyl cos w rekawicy i zaczal przelewac tam plyn. Nareszcie nastapilo cos, co Veto chcial ujrzec. Zeby to ogladac rozpoczal sprawne udawanie robienia czegos waznego przy rekawicy. Wciaz w kleczkach przyblizyl sie do sciany. Donica w koncu pekla, a piec malych ghulow zaczelo sie rzucac na Vivienne. Straznik ledwo przerywajac smiech zawolal:
-Wrzuc je mocno spowrotem, szybko nie wyjda, bo po rzucie beda otumanione

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vi
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 22/04/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Nie Kwi 27, 2014 9:32 am

Powoli zaczęła odczuwać smród. Do dziury podbiegło stado paskudnych szkodników, próbując się wydostać. Donica jednak im to uniemożliwiała, niestety na krótko. Ghule zaczęły przegryzać donicę, próbując się wydostać. Spojrzała nerwowo na strażnika, który chyba był rozbawiony całą sytuacją. Irytowało ją, że on sam praktycznie nic nie robi. Zastanawiało ją po co ona po niego szła, i tak prawie wszystko robi ona. Nie minęła dłuższa chwila, a obrzydliwe stwory zniszczyły donicę. Kilka się na nią rzuciła, na co ona zareagowała niekontrolowanym wrzaskiem i upadła z pozycji kucającej do siedzącej. Wysłuchała jego słów, choć pewnie i tak by to zrobiła i bez jego jakże wspaniałomyślnej rady. Nieco panicznymi ruchami zaczęła je zrzucać z siebie. Kiedy już, żaden nie siedział na niej, zaczęła kopać je nogami, w wyniku czego poobijane znów trafiły do dziury. Vi nawet nie zwróciła uwagi na to czy są faktycznie otumanione czy też nie. Nerwowo otrzepywała się, jakby czuła resztki po tych szkodnikach na sobie. Odczuwała obrzydzenie i zniesmaczenie, nie zapominając, że jej serce biło tak mocno, jakby miało zaraz wyskoczyć z piersi. Wstała i odsunęła się, splatając ręce na piersi.
- Nie chcę już dotykać tego paskudztwa. Już chyba nie będę potrzebna.- odparła marudnym, nerwowym i jakby zmęczonym tonem głosu, patrząc gdzieś w bok, byle nie na te paskudztwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Nie Kwi 27, 2014 10:59 am

Taaak. Widok bezbronnej dziewczyny otrzepującej się z potworów rozśmieszył Strażnika. I to bardzo. Gdy kopnęła wszystkie ghule do nory, on uniósł w zwycięskim geście lewą rękę i krzyknal: "GOL!". Szybko jednak spowaznial i ta sama reke wlozyl do dziury. Swist rozszedl sie po pomieszczeniu. Rekawica byla swoistym miotaczem ognia, wiec stworzonka plonely teraz zywcem. Kwiczaly i jeczaly, ale na Veto nie robilo to wiekszego wrazenia. Plomienie az wychodzily z wnetrza kryjowki stworow, wiec zaczely lekko przypiekac twarz Hyde'a. W koncu wstal wylaczajac plomienie, zlapal jakas konewke i wylal jej zawartosc w podpalone miejsce. W koncu nie mozna doprowadzic do pozaru. Wstal, otrzepal sie, wyjal notes i zanotowal cos. Popatrzyl na Vivienne.
-Chcesz cos wzamian za pomoc?- zapytal dosyc normalnym glosem, bo tylko lekkim growlem, co ciekawe, na jego twarzy widac bylo BARDZO lekki usmiech.
Dlaczego o to spytal? Bo mimo wszystko potrafi byc w miare kulturalny. Dlaczego nie mialby sie odwdzieczyc za pomoc i dostarczenie rozrywki?

_________________
Głos i hymn Hyde'a


Ostatnio zmieniony przez Guardian dnia Nie Kwi 27, 2014 3:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vi
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 22/04/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Nie Kwi 27, 2014 12:20 pm

Skrzywiła się lekko gdy słyszała te przeraźliwe dźwięki, wydawane przez ghule, gdy strażnik zaczął je podpalać. Smród stał się jeszcze gorszy, trudniejszy do wytrzymania. Vivienne odruchowo przyłożyła dłoń do twarzy tak, by zakryć usta i nos. Nawet nie patrzyła w stronę tych szkodników. Po prostu czekała, aż to wszystko się skończy, bo nie była to jedna z przyjemniejszych rzeczy spotykanych w tej szkole.
- Nie, nic nie chcę.- Odparła nijakim tonem. Poczuła pewnego rodzaju ulgę, bo wiedziała, że nie będzie już to musiała na żadne szkodniki polować. A nawet jeśli jakieś się tu znów pojawią, to postara się ona o to, by ona sama nie musiała nic robić.
O tym jak wygląda jego uśmiech już nie ma po co rozmyślać i szczerze powiedziawszy nie ma zamiaru już w widzieć, ponieważ wzbudzał w niej najgorsze myśli dotyczące tych śmierdzących stworzeń i walki z nimi, w czasie, gdy szanowny pan Hyde stał i po prostu odczuwał ogromną satysfakcję wywołaną tą całą sytuacją, w której to Vi już nigdy nie chce się znaleźć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Nie Kwi 27, 2014 12:39 pm

Widać było, że jest obrzydzona całą tą sytuacją. Cóż, pomogła mu, więc więcej nie będzie się znęcał nad biedną Vivienne. Zanotował kilka słów o niej na swojej liście uczniów po czym odezwał się.
-Jak uważasz. Więc jesteś wolna- po tych jakże spokojnych słowach otworzył składzik i zaczął czyścić pomieszczenie z kawałków donicy (po prostu wrzucając je do środka schowka). Przysiadł jeszcze chwile przy dziurze, aby nasłuchiwać, czy wszystko się wypleniło.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vi
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 22/04/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Kwi 28, 2014 1:35 pm

Stała z założonymi rękami i patrzyła jak strażnik coś notuje. Trochę ją ciekawiło, co on tam zapisuje. Przez długi czas wydawało jej się, że ma tam swoją czarną listę, składającą się z nazwisk uczniów, którzy mu podpadli, więc albo i ją tam dopisuje, choć nic złego nie zrobiła, a wręcz przeciwnie, albo notuje tam jednak jakieś inne rzeczy.
Dotarły do niej jego słowa i na znak, że zostały przyjęte przytaknęła. Odwróciła się na pięcie w stronę wyjścia i ruszyła w jego stronę. Zatrzymała się w drzwiach i spojrzała w jego stronę, zastanawiając się, czy nie pomóc w sprzątaniu tego syfu. Stwierdziła jednak, że już dość się wystresowała i nie ma ochoty na więcej.
- Do widzenia.- Zawołała krótko w stronę strażnika, po czym wyszła ze szklarni, kierując się do swojego dormitorium.


[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zygmunt Ferdynand
Woźny
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 26/04/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Kwi 28, 2014 3:46 pm

Pierwsze oficjalne wezwanie do służby odkąd przybył do St. Francesa. Nie żeby przeszkadzało to dla niego że jedyne na czym polegała jego służba to czyszczenie i odnawianie pomieszczeń uczelni. Przez te wszystkie lata obchodzenia się z militariami i pomiotami demonów, mógł śmiało powiedzieć że miło przywita tak spokojną zmianę w  swym życiu. Wchodząc do samej szklarni minął się dziewczyną, zapewne uczennicą. Żadne przyjemności pokroju przywitania nie były potrzebne, on tu przecież tylko pracuje. Tak zamykając za sobą drzwi, postawił na ziemi wiadro stalowe pełne wody, nadal trzymając w rękach mopa zauważył jegomościa którego z opisu administracji ośrodka pasował do opisu strażnika szkoły. Rozglądając się spokojnie po szklarni nadal milczał. Oprócz swych standardowo noszonych ciuchów, Zyg posiadał swój pistolet, w kaburze pod płaszczem. Zaś jego złoty krzyż pobłyskiwał radośnie odbijając ostatnie, dochodzące do szklarni światło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Kwi 28, 2014 5:04 pm

Veto odprowadził wzrokiem uczennicę i zauważył nowego gościa. Z tego co kojarzył, to był to nowy woźny. Prawdopodobnie był przedstawiony reszcie personelu na jakimś "niesamowicie ważnym" spotkaniu, jednak Strażnik na takie nie uczęszczał. Wolał poznać potem takowe osoby osobiście. Więc i w tym przypadku, Hyde wstał znad dziury przy ścianie i podał rękę w geście przywitania.
-Veto Hyde, Strażnik Szkoły- przedstawił się swoim normalnym, zimnym, czyli dosyć specyficznym głosem- Jak mniemam Pan jest woźnym?- zadał pytanie, ponieważ pewien nie był.
Skąd ta uprzejmość u Veto? Przecież szacunek się należy, prawda? Hyde mimo swojego lekceważącego podejścia do uczniów, potrafił zachowywać się jak dobrze wychowany, dorosły człowiek.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zygmunt Ferdynand
Woźny
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 26/04/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Kwi 28, 2014 5:22 pm

Widząc że osoba towarzysząca mu jest nieco bardziej gadatliwa niż mu się wydawało, Zyg nie chciał być dłużny przedstawieniu się sobie więc dodał również monotonnie.
- Zygmunt Ferdynand, woźny. - Można było by wyczuć nieco powagi w jego głosie gdyby nie fakt że ostatnie słowo wypowiedział robiąc dość głupkowaty ukłon, jak gdyby potwierdzając to że mężczyzna za bardzo nie przejmuje się swym fachem.
- I dobrze mniemasz. - Uważając że przyjemności przedstawiania się sobie mają za sobą, mężczyzna zamoczył mopa i zaczął szukać plam, a mianowicie truchła ghula, a raczej tego co z niego zostało. Widząc co mu przyszło do sprzątania, wzruszył lekko brew i spojrzał na Strażnika nieco pytająco. Ostatecznie jednak dochodząc do wniosku że go to nie interesuje, zajął się spychaniem szczątek kreatury na jedną kupkę. Przez cały ten proceder Zyg poruszał się cicho, bez zbędnych ruchów czy tez dźwięków.

// Rozumiem że truchło nadal gdzieś się wala?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Kwi 28, 2014 5:50 pm

Strażnik przyglądał się co czyni woźny. Oparł się o jedną ze ścian i założył ręce na piersi. Właśnie teraz zauważył, jak wiele bałaganu się narobiło. Lekko osmalona ściana, dziura w niej, kilka martwych ghuli porozrzucanych po podłodze. Veto wyciągnął swój miecz i zaczął go czyścić ścierką. Wpadło mu do głowy jedno pytanie:
-Może się to wydać niemiłe, ale jako woźny może znasz jakiś dobry środek do czyszczenia broni?- zapytał wskazując swój czarny miecz, który wykonany był z grom wie czego, przez grom wie kogo. Widać było, że stal (czy też inne tworzyło) było czarne samo w sobie- Niby broń to nic ważnego, nie koniecznie musi być czysta, ale wolę jak lśni.
Hyde dostrzegł cichość poruszania się Zygmunta. Mógłby być dobrym szpiegiem lub kimś w tym rodzaju.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zygmunt Ferdynand
Woźny
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 26/04/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Kwi 28, 2014 6:56 pm

Wysłuchiwał lamentu chłopaka przytakując lekko w odpowiedzi na pierwsze pytanie. Lśnienie to nie jest coś czego się wymaga od swego oręża tylko pewność że nie zawiedzie nas w najmniej odpowiednim momencie. Powoli i metodycznie przesuwając truchła na coraz to większą kupkę mięcha mężczyzna zaczął mopować usmolone miejsca, zdzierać krew z podłogi mokrą szmatą i to co mogło by zająć godziny dla amatorów, mężczyzna wykonywał z niebywałą wprawą i szybkością.
Ostatecznie widząc że co do czyszczenia to więcej nie ma on tutaj do roboty, gdyż cała ta szklarnia to jedna wielka rudera, wyciągnął zza rękawa kawałek węgla i zaczął kreślić słowa na ziemi. Niestety nie było to nic za bardzo widocznego w mało oświetlonej szklarni, po za tym czarnego koloru węgla wcale nie było tak dobrze widać na ciemnym kamieniu. Gdy kreślenia i rysunki zostały ukończone (Strażnik mógł się domyślić że gdzieś po drodze został narysowany pentagram), Zyg przełamał węgielek i położył kawałki po dwóch biegunach sterty mięcha. Następnie wyciągając kawałek papieru z kieszeni wyrecytował słowa w nieznanym dla Strażnika języku i rzucił trzy srebrne monety na stertę. Przez pierwsze parę sekund zapadła martwa cisza, lecz zaraz po tym kupka zaczęła zapadać się w sobie wpierw powoli, lecz nabierając szybkości ostatecznie zniknęła w ciągu paru chwil, zatapiając się w czarnej mgle niczym w bezdennym zbiorniku. Po całym procederze została tylko garstka popiołu na ziemi.
- Tak. Potrafię wyczyścić każdy rodzaj broni. - Odwracając się do strażnika, uśmiechnął się lekko, prawie że szyderczo. - Lecz będzie cie to kosztować. -

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Kwi 28, 2014 8:07 pm

Patrzył z lekkim rozbawieniem na poczynania woźnego. Czyżby zwykłe narzędzia mu nie starczały? Ale cóż, w końcu po to w tym świecie jest magia. Gdy skończył "palić" to wszystko i odezwał się, Veto spojrzał na rozmówcę z lekkim znudzeniem.
-Na razie starcza mi ściereczka, więc może wtedy, jak będę miał jakąś cenniejszą broń- powiedział kończąc ziewnięciem, w sumie dawno spał. Schował miecz i jeszcze chwilę w milczenia spoglądał w sklepienie szklarni. Zamyślił się na temat szkolnych czasów oraz tego ile się zmieniło. Można rzec iż odpłynął myślami.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zygmunt Ferdynand
Woźny
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 26/04/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Kwi 28, 2014 8:18 pm

Kręcąc przecząco głową pozwolił sobie na zneutralizowanie uśmiechu. Zbierając swe szpargały, wsadził zakrwawionego mopa z powrotem do wiadra i tylko zerknął w dziurę w podłodze. On jest woźnym, będzie sprzątać ale za naprawianie mienia szkolnego będą musieli zapłacić ekstra.
- Wiesz zatem gdzie mnie szukać. Jak nastąpi taka potrzeba. - Dodał krótko i tym razem skromnie się ukłonił, bez żadnego uzuchwalenia się. Idąc powoli zaczął kierować się do wyjścia, zostawiając Veto samego sobie swoim myślom. Przecież nie wypada przeszkadzać ludziom zagłębiających się we własnych myślach i do tego Zygfryd potrafił wyczuć w atmosferze kiedy rozmowa się kończy i jego usługi nie są dalej potrzebne. Wychodząc cicho przymknął za sobą drzwi i tak oto Veto został sam.
[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Wto Kwi 29, 2014 4:10 pm

Samotność Veto zagłębiła go w myślach. Zauważył jednak brak woźnego, więc Strażnik po prostu wyszedł ze szklarni. Teraz czas zrobić... Spojrzał na listę, i przejechał po niej palcem. Czyli teraz tam? No dobra, to będzie ostatnie miejsce w tym tygodniu.

(z/t)

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xiang

avatar

Gemini Liczba postów : 43
Join date : 28/05/2014
Age : 27

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Sob Sie 02, 2014 8:41 pm

Xiang wcześniej skończył zwiedzanie szkoły zbyt szybko jak na jego standardy no ale cóż było zrobić. Po prostu dzisiaj zwiedzanie szkoły rozpoczął od parteru. W sumie teraz było nieco dziwnie. Z ostatniej wizyty pamiętał, że był większy szum w szkole, chociaż może mu się wydawało i po prostu trwały lekcje. W sumie to Xiang pierwszy raz był w szkole pełną gębą właśnie tutaj. Wcześniej chodził co jakiś czas do miejscowej szkółki gdzie znajdowała się jedna sala dla wszystkich dzieciaków i tam nauczył się z grubsza czytać, pisać i z rozmachu liczyć.
W każdym razie chłopca zagnało tym razem do szklarni. Szedł sobie wzdłuż różniastych grządek od czasu do czasu gapiąc się na jakiegoś ciekawszego chwasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Sob Sie 02, 2014 8:53 pm

Veto wkroczył do szklarni pewnym krokiem ciągle rozmyślając o pobycie u dyrektora. Szkoła zagrożona, u niego mieszka spłodzony przez przypadek dzieciak, a najważniejszym tematem było to, że Hyde ponoć maltretuje uczniów w swoich lochach. Ta... Bo krew i porwana skóra w skrytkach pod dywanem to jakiś dowód. Zresztą, teraz ponownie przyszedł do szklarni, aby sprawdzić, czy wszystkie ghule zostały wytępione. Nagle spostrzegł jakiegoś dzieciaka, który na pewno nie był uczniem tej szkoły. Mężczyzna podszedł do niego od tyłu wolnym krokiem i bezszelestnie przykucnął. Położył metalową rękę na ramieniu chłopca.
-Trzy warianty- zaczął mówić zimno i trochę bez emocji, ukazując kły- Jesteś jednym z niedobitych ghuli, w co wątpię. Jesteś duchem dziecka, który nie odejdzie, póki nie dam mu słodkiej bułki... W co również wątpię. Lub jesteś kolejnym bękartem, ale mam nadzieję, że tym razem nie moim.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xiang

avatar

Gemini Liczba postów : 43
Join date : 28/05/2014
Age : 27

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Sob Sie 02, 2014 9:06 pm

No cóż, bezszelestne podchodzenie do dzieciaka i kładzenie na nim zimnej metalowej łapy nie było najlepszym pomysłem. Xiang, aż podskoczył z zaskoczenia. Pech chciał, że wylądował nie tak jak powinien i strącił jakąś doniczkę, która rozpękła się z hukiem. Nie spodobało mu się to, ale nadrabiał miną, nie lubił być brany za tchórza. Duma mu nie pozwalała.
-A nawet jeśli to co...- burknął trochę bez sensu. No ale Guardian wpadł jak śliwka w kompot, bo padło słowo, które Xianga zainteresowały.
-Czym są Ghule?- zapytał zaciekawiony nigdy się z takim określeniem wcześniej nie spotkał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Sob Sie 02, 2014 9:20 pm

Z kamienną twarzą obserwował jak doniczka się rozbija. To i tak nie jego robota, tylko woźnego. Dzieciak dał się zaskoczyć, jednak nie pokazywał oznak strachu. Zresztą, nie na tym zależało Hyde'owi. W sumie zależało mu tylko na sprawdzeniu, czy szklarnia jest już całkowicie wypleniona z potworków. Chłopiec wykazał zainteresowanie tematem, więc czemu by się trochę nie pobawić?
-Ghule to takie żyjątka, podobne do Ciebie- wstał i wskazał dziurę w ziemi tuż przy doniczkach, kontynuował zimnym głosem- Tylko są brzydsze i żyją w takich norach. Ostatnio je stąd wytępiłem, ale jak chcesz mogę Ci znaleźć jednego. Ale coś za coś- spojrzał na dzieciaka- Ładnie się przedstawisz i opowiesz co robisz w tej szkole.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xiang

avatar

Gemini Liczba postów : 43
Join date : 28/05/2014
Age : 27

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Sob Sie 02, 2014 9:31 pm

Xiang zjeżył się nieco słysząc określenie na Ghule, że niby są podobne do niego. Dzieciak jakoś był w stanie się zorientować kiedy go obrażają mimo, że nadal nie wiedział czym to coś jest.
-Chcę- zdecydował się od razu. Co jak co, ale Xiang był ciekawskim stworzeniem i zamierzał skorzystać od razu z okazji, potem następnej może nie być.
-Ale dopiero jak mi jakiegoś pokażesz- zastrzegł. Pewnie Guardian byłby w stanie się dowiedzieć jakie są personalia chłopca bez większego problemu no ale sam zaproponował tę swego rodzaju grę.
-Jak się ich pozbywasz?- padło kolejne pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Nie Sie 03, 2014 9:14 am

Veto przytaknął powoli i ukląkł przy dziurze. Był pewien, że coś się jeszcze znajdzie. Wyciągnął swój długi miecz z czarnej stali i powoli wsuwał go do otworu w ziemi. Następnie z kieszeni wyciągnął buteleczkę i polał zawartością ostrze.
-Miód- wytłumaczył jednym słowem,
Gdy się coś "przyczepiło", szybkim ruchem wyciągnął broń, a mały, czarny ghul upadł pod nogami dzieciaka. Zgarbione, brzydkie stworzenie wciąż się poruszało i powoli próbowało się uczepić chłopaka. Hyde jednak po prostu podszedł do kranu i zaczął myć miecz. Niech dzieciak się pobawi.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xiang

avatar

Gemini Liczba postów : 43
Join date : 28/05/2014
Age : 27

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Nie Sie 03, 2014 11:21 am

Miał zamiar zadać pytanie o co chodzi z tym miodem, ale zanim zdążył tajemnica się wyjaśniła i potworek wylądował pod ich nogami. Xiang przykucnął nad wyciągniętym Ghulem i dopiero po chwili dźgnął go palcem. Wyglądał dość niepozornie w sumie.
-Dlaczego się je tępi?- zapytał. Jak na razie to to coś nie wyglądało zbyt niebezpiecznie. Może i jest brzydki, ale w sumie chyba jakiś powód do ich wytępienia musiał być.
-Wszystkie są czarne?- zapytał jeszcze. W sumie to jak na jego możliwości i tak nie zadawał, aż tylu pytań co zazwyczaj, ale cieszyło go, że dostaje na te pytania odpowiedzi. Niektórzy nawet mu nie za bardzo chcieli odpowiadać.
W międzyczasie na chwilę Xiang stracił zainteresowanie Ghulem, a spojrzał uważniej na miecz Guardiana. Ciekawe ostrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guardian
Strażnik Szkoły
avatar

Liczba postów : 145
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Szklarnia    Pon Sie 04, 2014 4:36 pm

-Są różne, ale najczęściej w takich barwach, ponieważ w większości żyją w ciemnych miejscach- wytłumaczył spokojnie patrząc na konające truchło- Ten jest przebity mieczem, więc już nic nie zrobi, ale całkiem zdrowy mógłby Ci rozdrapać gardło, gdyby się zezłościł.
Nie umknęło mu, że dzieciak przygląda się jego broni. Zignorował to jednak. Teraz chciał się dowiedzieć co on robi w szkole.
-Więc? Kim jesteś i dlaczego nie miałbym Cię teraz zabić jako intruza?


*************************************


Niestety, Veto nagle coś poczuł, tudzież zrozumiał. Skojarzył ze sobą kilka faktów na temat których myślał podświadomie od jakiegoś czasu. I wtedy skojarzył pewnego ucznia Veneficus. Niejaki Crow. Hyde wyciągnął szmatkę i szybko przetarł czarny miecz, aby lśnił. Rzucił dzieciakowi worek z ciastkami, a sam wybiegł ze szklarni zostawiając go z truchłem ghula.


(z/t)- wybacz ucieczkę, miałem nadzieję na dłuższą fabułę, ale wzywa obowiązek. Szykuje się morderstwo.

_________________
Głos i hymn Hyde'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szklarnia    

Powrót do góry Go down
 
Szklarnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Parter-
Skocz do: