IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Siedziba Klubu Kulinarnego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lea
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 67
Join date : 28/10/2013

PisanieTemat: Siedziba Klubu Kulinarnego   Wto Lis 26, 2013 9:34 pm



Lochy pod szkołą są ciemne, rozległe i - podobno - nawiedzone. Bardzo łatwo jest się zagubić w tym labiryncie korytarzy, zaś odnalezienie dwa razy tego samego pomieszczenia podpada pod sztukę. Aby dotrzeć do klubu kulinarnego, za przejściem do dormitorium Ordinarum należy skręcić w lewo, potem znów w lewo, potem odliczyć korytarzem odpowiednią ilość kroków. Podobno w dni na literę P właściwe drzwi znajdują się po 30 krokach, w pozostałe zaś trzeba kroków wykonać 47. Poza środą. W środę wystarczy chcieć trafić do klubu kulinarnego przy naciśnięciu na klamkę, by każde drzwi odpowiedniego korytarza prowadziły do upragnionego miejsca. 
W końcu szkoła pełna była magii i jej mury nierzadko żyły własnym życiem. W tym przypadku stwierdzenie to sprawdzało się absolutnie dosłownie. 

Pomieszczenie klubu jest duże. Naprawdę. Podzielone jest w zasadzie na dwie części - tę typowo kuchenną, wypełnioną szafkami, blatami, kociołkami i naczyniami, oraz drugą, przygotowaną specjalnie pod socjal. Tam ustawione są dwie niesamowicie miękkie kanapy, kilka puf i jeden fotel, a także niski, choć szeroki stolik między nimi. Na spodzie każdy z owych mebli posiada doskonale zamaskowane schowki, przeznaczone do przechowywania rozmaitych materiałów. 

Przy blatach kuchennych znajdują się jeszcze jedne drzwi, oznaczone karteczką absolutnego zakazu wstępu, przyczepioną z myślą o rzeszy nowych członków, którzy być może kiedyś się tu pojawią. Za drzwiami zaś znajduje się spiżarnia, i zawsze panuje w niej chłód. Z powodzeniem można tu przechowywać produkty żywnościowe, a klapa w podłodze otwiera zamrażarkę - dziurę wypełnioną ogromną ilością odłamków lodu. To właśnie one sprawiają, że całe to pomieszczenie może z powodzeniem uchodzić za lodówkę. 

Jeden z kątów przygotowywany jest na aparaturę bimbrowniczą, ale póki co znajduje się tam wyłącznie jedna butelka dziadkowego wyrobu - symbole mają znaczenie! - oraz otaczająca ją zasłonka, zamontowana na prowizorycznej konstrukcji. Wyraźnie została zrobiona z cudzego prześcieradła, doczepiono też do niej karteczkę "Nie zaglądać, wstydzę się!". 

Choć pokój mieści się w lochach, wbudowany został tu specjalny komin wentylacyjny, a jego działanie wzmocniono magicznie - nie ma więc żadnego ryzyka poduszenia się, a uczniowie mogą w spokoju oddawać się swoim zajęciom klubowym.

_________________
Nikt w rodzinie nie umarł z miłości.
Co tam było to było, ale nic dla mitu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Siedziba Klubu Kulinarnego
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Podziemia-
Skocz do: