IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala samorządu uczniowskiego

Go down 
AutorWiadomość
Amelie
Przewodnicząca Szkoły | Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 470
Join date : 12/10/2013
Age : 20
Skąd : Polsza.

PisanieTemat: Sala samorządu uczniowskiego   Pon Paź 14, 2013 3:14 pm

Zwyczajna salka wyglądem, nie wyróżniająca się od żadnej innej. Są ławki, jest tablica. Do tego dzięki dużej ilości okien można spoglądać swobodnie z każdego miejsca w klasie, co akurat dzieję się na dworze. Firanki nie zasłaniają pięknego widoku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t277-amelcia
Alice
Klasa Druga
avatar

Liczba postów : 345
Join date : 25/10/2013

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Nie Lis 03, 2013 11:19 pm

Ala poszukuje jednej z dyń!
Alice wyszła ze swojego pokoju zamykając go na kluczyk, który potem wylądował na dnie jej kolorowej torby. Dzisiaj nasz szkielet miał pomarańczowe włosy dlatego też postanowił wybrać się na poszukiwanie dyń. Kochała takie zabawy. Lubiła je wygrywać, a jeszcze bardziej myśleć nad nimi. W podskokach ruszyła przed siebie. Jej wymizerowane ciałko było odziane w pomarańczowo-żółtą sukienkę, która sięgała jej do kolanek. Na nóżkach spoczywały ciężkie kolorowe glany, a na główce malutka dynia przyczepiona spineczką. W takim stroju Ala w podskokach mijała róznych uczniów. Ale strój to nie była jedyna rzecz na którą patrzyli się inni. Jej fryzura... Taak. To była najbardziej fascynująca rzecz w jej stylizacji. Na głowie z pomarańczowych włosów  zrobiła sobie dynie. Tak. Dynie. Ala chciała wsadzić tam jeszcze jakąś świeczke, ale pewnie jakiś nauczyciel by się przyczepił.
Ala wyciągnęła z torby kartkę ze spisaną wskzówką: ,, Czasami herbatkę trzeba popić. Czy to w stołówce, czy w jakiejś z sal. Jednak nie o klub herbaciany mi chodzi. Nasza przewodnicząca spędza tam naprawdę dużo czasu! Wiecie o co mi chodzi?''. Alice wzięła głęoki wdech i wydech.
- No to najpierw do sali Samorządu Uczniowskiego - powiedziała sama do siebie.
Z nadzieją powędrowała do owej sali. Ala stanęła przed drzwiami zmieszana. Nie pukając weszła do sali. Rozglądała się powoli.
Może na coś trafi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Anne Mirdord
Nauczycielka Zielarstwa i Chemii
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 21/10/2013

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Pon Lis 04, 2013 2:30 pm

MG:
Aliś podczas swoich poszukiwań.. Odnalazła dynię! Całe rozwiązanie zagadek nastąpi, natomiast jutro.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Anne Mirdord
Nauczycielka Zielarstwa i Chemii
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 21/10/2013

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Czw Sty 23, 2014 5:46 pm

MG:
Dziś w końcu nadeszło spotkanie klubu koszykówki. Przewodnicząca Amelie Blund już stała przy swoim biurku i świdrowała każdego przechodzącego obok sali wzrokiem. Nie było w tym nadzwyczajnego ale od grona ludzi przelękła się i szybko odeszła.
Usiadła w końcu na swoim stoliku. Założyła nogę na nogę, poprawiła krawat.

//No to tak teraz kilka zasad..

odpisy będą pojawiały się w miarę możliwości, czyli co cztery dni
brak odpisu z waszej strony bez nieobecności nie zwalnia mnie z dania postu
czyli na dłuższą metę macie przerąbane.
Pisząc tu, można pisać na fabule.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
David Gray
Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 48
Join date : 12/01/2014
Age : 21

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Czw Sty 23, 2014 7:10 pm

Nowy szarak szukał klasy w której miał rzekomo mieć swoje posiedzenie samorząd uczniowski. Dzisiejsze spotkanie miało niby dotyczyć tematu który nawet interesuje Davida, mianowicie, klub koszykówki. Chłopak nie był jakimś graczem z najwyższej półki, nawet nie był pewnie dobry. Ale lubił tą grę a to chyba ważne prawda? Po za tym warto chyba być w jakimś kółku zainteresowań więc czemu by nie w takim na którym troszeczkę się zna?
No, wreszcie znalazł odpowiednie drzwi. Z grzeczności zapukał, uchylił i wsunął się do środka. - Przepraszam, to tutaj będzie spotkanie w sprawie klubu koszykówki?- Spytał osobą którą ujrzał siedzącą na ławce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.youtube.com/channel/UCVD2sVZ7J23emqkp7AhlxvA
Shadow

avatar

Scorpio Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2013
Age : 23
Skąd : Stąd

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Pią Sty 24, 2014 12:11 am

W końcu kurwa coś się dzieje... W tej szkole jest tak przeraźliwie spokojnie, że aż nie chce się wierzyć słowom "wszyscy uczniowie tutaj posiadają niezwykłe zdolności". Fakt, że dostał cynk od przewodniczącej odnośnie wznowienia pracy klubu koszykarskiego, był bynajmniej satysfakcjonujący. W poprzednich latach bowiem chłopak był kapitanem reprezentacji szkolnej, a jego umiejętności wychodziły poza wszelkie normy, więc przy reaktywacji musiał być obecny.
Pewnym krokiem przemierzał kolejne to korytarze, które miały go doprowadzić do Sali Samorządu Uczniowskiego. Torby przy sobie nie miał, ponieważ nie liczył raczej na to, że podczas spotkania będzie mu dane zagrać od razu. Gdy już stanął przed drzwiami pokoju, już miał zamiar kopnąć je, chcąc wejść z wielkim hukiem. Postanowił jednak wejść spokojnie, jednakże z nutą tajemniczości. Mozolnym krokiem zawitał do pomieszczenia, nie wymieniając z nikim choćby spojrzenia. Wszyscy, którzy mieli wiedzieć po co on tu jest, wiedzą, więc nie musi się silić na jakieś czułości. Stanął gdzieś oparty o ścianę, z rękami skrzyżowanymi na klatce piersiowej. Zlustrował wzrokiem zapewne pierwszego kandydata do "jego" klubu koszykówki, bynajmniej z takim wzrostem może powalczyć co najwyżej o rzucającego obrońce, a takich mamy tutaj od chuja. Niech przyjemniaczek pokaże, z czego jest zrobiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iroha
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 176
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Pią Sty 24, 2014 2:32 pm

Każdy z nas ma jakieś zainteresowania, prawda? Jedni lubują się w jakiś gierkach umysłowych, inni wolą wykazać sie artystycznie, a jeszcze inni w sporcie. Z dość dużą pasją do sportów można znaleźć ludzi. Jednakże zawsze jest coś, co przeszkadza w cieszeniu się z aktywności fizycznej - talent oraz sprawność. W końcu niektórzy zostali wręcz stworzeni by skakać wysoko do kosza, niesamowicie silnie ciskać piłkę w innych, a jeszcze inni by miotać "petardy" na drugą stronę siatki. To jest oczywiście ta pierwsza grupa, ta ze szczęściem. Jest jeszcze druga, która osiąga szczyt dzięki zapracowaniu. Trenują ciężej i częściej niż ty oddychasz. Jednak wtedy pokazują, że jeżeli człowiek się zaweźmie, to dokona tego, czego chce. Że jeżeli się do czegoś zmusimy, to osiągniemy gwiazd.
Ale kto powiedział, że musi nam się udać, co? Ile jest takich osób, co się na tym zawiodło?
Iroha przyszła do pokoju samorządu. A przynajmniej miała taką nadzieję. Co z tego, że chodzi do tej szkoły już trzy lata? Może akurat nie zagląda tak często tutaj, że pamięta? A może po prostu woli nie ufać swojej pamięci i po raz ileśtamsetny sprawdza plan szkoły? Ta druga opcja jest najbardziej prawdopodobna, ale to mniejsza z tym. Ważne chyba jest, że dotarła tutaj, nieprawdaż?
Ujrzała dwóch... dość wysokich chłopaków. Przewyższali ją na pewno o głowę, jeśli nie więcej. Czuła się nagle... jak kurdupel. Teoretycznie takim nie jest, ale przecież wiadomo - w takich otoczeniach człowiekowi nagle doskwiera tymczasowy kompleks na punkcie wzrostu. Choć Iro to zbyt nie przeszkadzało, chyba. Skinęła głową, dosłownie przez sekundę na nich patrząc.
- Pokój samorządu, prawda? - zapytała się cicho, bez jakichkolwiek emocji.
Nie kojarzyła żadnej osoby w tym pokoju. Prócz pani przewodniczącej, rzecz jasna. Może wydać się dziwne, że skoro zna osobę za biurkiem, to czemu nie kojarzy samego pomieszczenia. A nie powinno, bo to tylko Iroha. I nagle wszystko powinno stać się jasne...

_________________
tell u now that u rly want to get high.
~secret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Sob Sty 25, 2014 11:21 am

Shinichi z zadziornym uśmiechem szedł przez korytarze szkoły. Szukał pomieszczenia gdzie ma się zebrać cały ten śmieszny samorząd. Tematem dzisiejszego spotkania ma być klub koszykówki w tej szkole. W końcu coś co spodobało się czarnowłosemu. Po chwili poszukiwań znalazł w końcu drzwi prowadzące do sali samorządu. Wszedł do środka i zauważył że jest tu już kilka osób. Wśród nich dostrzegł swojego przyjaciela od kieliszka którym był Shadow BGC. Nawiązał z nim chwilowy kontakt wzrokowy aby po chwili usiąść sobie na jakieś krzesło.
Powrót do góry Go down
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 23

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Sob Sty 25, 2014 12:09 pm

No, Edzio czuł się jak u siebie w domu w sali samorządu. Pewnie dlatego, że był skarbnikiem tegoż stowarzyszenia. Z początku myślał, że będzie miał natłok pracy na tym stanowisku i nie będzie miał czasu na jakieś przyjemności, jednak mylił się. Miał czasu aż zanadto. Wracając jednak do powodu, dla którego Edzio dzisiaj tu przyszedł. Miał tu powstać klub koszykówki, a założycielką miała być Amelcia. Chłopak popatrzył na innych, którzy się tu zebrali i usiadł w ostatniej ławce pod oknem. Jeśli Amelcia spojrzała w jego stronę to pomachał jej ręką z lekkim uśmiechem i czekał, czy jeszcze ktoś przyjdzie, czy już mogą zaczynać. To co, że wszyscy oprócz jednej osoby byli wyżsi od niego. Nie tylko wzrost się liczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyon

avatar

Liczba postów : 52
Join date : 17/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Sob Sty 25, 2014 8:08 pm

Spotkanie samorządu... Akurat w momencie gdy książka zaczęła się rozkręcać. "Jeżeli nie chciałeś chodzić na spotkania, to po co się angażowałeś?". Skarcił się w duchu, zamykając książkę. Strona 178, strona 178. Nigdy nie używał zakładek, gdyż zawsze je gubił. Po kilkuminutowym spacerku z dormitorium. Stanął przed drzwiami klasy. Zapukał, po czym przez chwilę nasłuchiwał odpowiedzi. Nie usłyszawszy takowej, nacisnął klamkę, tylko po to by przekonać się, że najwyraźniej wszyscy zainteresowani byli obecni w pomieszczeniui. Czy czekali na niego? Czy może na jeszcze kogoś? Skinął wszystkim głową na powitanie, uśmiechnął się do niebieskowłosej dziewczyny, po czym usiadł w środkowym rzędzie, spokojnie wyciągając Dwadzieśćia tysięcy mil podmorskiej żeglugi. Teraz tylko, która to była strona...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amelie
Przewodnicząca Szkoły | Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 470
Join date : 12/10/2013
Age : 20
Skąd : Polsza.

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Nie Sty 26, 2014 1:03 pm

Zebranie samorządu? Dobre, sobie. Różwowowłosa chciała po prostu by ludzie mieli w sobie trochę dobrego ducha. Ruch to zdrowie, a zdrowie to ruch. Trzeba byś wysportowanym to i ciało będzie piękne. Niekoniecznie twarz będzie zachęcała fanów/fanek, ale cóż mówi się trudno i ćwiczy się dalej. Może osiągnięcia, czy sława ich zachęcą.
- Tak tu, proszę znaleźć sobie miejsce - odezwała się cicho przewodnicząca. Nie miała dzisiaj za dobrego humoru. Wręcz przeciwnie, wydawać się mogło jakby zaraz wyleciał z niej dym. Samo wejście chłopaka lekko zirytowało przewodniczącą, która w upuście swojego gniewu machnęła swoimi włosami na swoje plecy.
Kolejny chłopak swoją postawą sprawił, że ciśnienie wzrosło. W sali było już trzech członków samorządu uczniowskiego. To wszystko był tylko i wyłącznie, dlatego że Amelcia łaskawie postanowiła mieć klub, jej klub koszykówki. Nikogo innego póki nie znajdzie kapitana, który dawałby chłopcom pewną dozę pewności siebie.
- Tak - znowu pojawiła się kolejna osoba w pokoju. Tym razem była to dosyć malutka dziewczyna. Co chciała robić w klubie? Amelcia nie wiedziała. Zawsze można próbować. Przewodnicząca na dobre rozsiadła się na swoim biurku i już, tylko wpatrywała się w tych, co zasiedli razem z nią.
Kolejna osoba również się nie przywitała, co za maniery. Już widać jakich będzie miała graczy. Ciekawiło ją, czy ugną się oni wszyscy pod jej miękką kobiecą ręką.
W końcu i weszła największa niespodzianka dzisiejszego dnia - Edward. Co prawda z początku przewodnicząca myślała, że odda jej ten zaległy raport, ale myliła się. Chłopak widocznie też chciał dołączyć to klubu koszykówki. Uśmiechnęła się lekko w jego stronę.
Kolejny osobnik tym razem z książką w ręku. Trzeba było przyznać, że razem mogą tworzyć wybuchową mieszankę.
- No dobra.. Miło mi was powitać na spotkaniu klubu koszykówki. Prosze by każdy po kolei powiedział kilka słów o sobie, a potem na jakiej pozycji by siebie widział. Ja, nazywam się Amelie Blund jak pewnie wiecie. Możecie na mnie mówić po prostu Ame i ja postaram się być waszą trenerką i jednocześnie menadżerką...

_________________
Złote Pandy:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t277-amelcia
Shadow

avatar

Scorpio Liczba postów : 91
Join date : 16/10/2013
Age : 23
Skąd : Stąd

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Pon Sty 27, 2014 2:13 pm

Co tu się do cholery dzieje? W sali zaczęły się pojawiać coraz to inne krasnoludki, które ledwo co wystawiały głowę za ławeczki w sali. Ta pseudo-drużyna koszykówki wydawała się być bardzo odległym tematem, jeśli mamy w ogóle o czymkolwiek rozmawiać. Na starcie widać już brak dwóch z pięciu potrzebnych pozycji do gry. Shad był tu drugim najwyższym, a gra na najniższej pozycji rozgrywającego.
Zlustrował wzrokiem wszystkich przybyłych i zacisnął zęby. W jego głownie nie pojawił się kompletnie żaden pomysł na tą drużynę, bo powiedzcie: jak można grać w koszykówkę, nie mając nikogo pod tablicami? Jedyna osoba, która mogłaby walczyć to Shinichi WDZ, jednakże on jest typowym strzelcem dystansowym. Niby Shad ma 1,86m wzrostu, ale na pozycjach odpowiednio C i PF występują gracze +1,90m. To nie było tak, że lekceważył tu wszystkich, nie nie. Lekceważył tylko tą dziewczynkę i tego w błękitnych włosach, bo oboje wydawali się mieć tyle wspólnego z koszykówką, co Shad z tańcem towarzyskim. Czas pokaże czy się myli, czy jednak ma rację. Jeśli jednak chcą należeć do tej drużyny, muszą dawać z siebie absolutnie wszystko, bez tego nie ma sukcesów.
Jako, że nikt nie miał zamiaru odezwać się pierwszy, lody przełamał Giotto, dla którego było to chyba obowiązkiem. Tak naprawdę, to Shin i Amelie mogli sobie tego oszczędzić, bowiem znają go i to co teraz powie to informacja tylko dla pozostałych zebranych tutaj. Odbił się delikatnie od ściany i schował ręce do kieszeni, prostując się przy okazji. Już samym wzrokiem starał się wywierać presję na całym "klubie", chcąc uświadomić wszystkim, że traktuje to poważnie i będzie wymagał absolutnie wszystkiego.
- Giotto Nero... dla was Shadow. Członek Saevy, szósta klasa, 1,86 metra wzrostu, rozgrywający... Dobry przegląd pola, stuprocentowa celność podań, niski kozioł, łamacz kolan, nienaganna obrona, rzut z odejścia, potrafię zrobić dunk, najlepsza obrona 1 vs 1, widzę każdego... cały czas... Słabości? Rzut za 3 punkty na 30%, walka na tablicach, lekceważenie przeciwnika, dyskusje z sędziami... - specjalny nacisk położył oczywiście na słowo rozgrywający. Wszystko co musieli o nim wiedzieć, dowiedzieli się. Co do mocnych punktów i słabości, to lepiej wymienić je teraz, żeby było wiedzieć, czego można się po nim spodziewać. Wszakże 30% skuteczność z linii za 3 pkt nie jest słabą, jednakże dla niego to za mało, dlatego też uznał to za słabość. Dyskusje z sędziami trzeba było uwzględnić, bowiem wielokrotnie dostawał za nie ostrzeżenia tzw. taktyczne, które wystarczą tylko 2, aby wyleciał z boiska. Przeważnie się powstrzymywał, ale kiedy coś mu się naprawdę nie podoba w pracy sędziego, to robi z tym porządek. Gdy już się wypocił, zajął miejsce obok Shina w ławce po prawej stronie od niego. Czas na "nowych".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Edward
Skarbnik Samorządu Uczniowskiego | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 189
Join date : 17/10/2013
Age : 23

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Wto Sty 28, 2014 6:41 pm

Edzio znał w sumie aż dwie osoby na sali. Z początku jednak nie zauważył Irohy, z którą był w lesie na misji. Przywitał się jedynie ze swoją przełożoną o różowych włosach, która prowadziła to zebranie. Znając Amelie, pewnie wymusi na nich jakąś dyscyplinę i będzie ich musztrować do upadłego. Edwarda ciekawiła też sprawa komunikacji z trenerką. Czy ma do niej mówić 'pani trener', 'pani menedżer', czy tak, jak zwykle.
-Cześć Iro- przywitał się nieco po czasie i uśmiechnął. W sumie wolałby nie pamiętać tego, co stało się w Lesie Kodeiny, ale pamięć nie sługa. Dwie dziewczyny przecież zostały tam brutalnie zdekapitowane, czy w inny sposób zabite. Edzio posmutniał na chwilę, lecz gdy zaczął mówić Giotto, po prostu obserwował mówcę ze skupieniem.
Po przedstawieniu swej metryki zawodnika, chłopak z Diligens westchnął.
-Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma- powiedział i na chwilę jeszcze zamilkł. Taki dryblas chce być rozgrywającym. No cóż, niech mu będzie. Na czas przedstawienia się, Edzio wstał.
-Jestem Edward Wellington, wzrost 168 centymetrów. Pozycja- w sumie to zależy od drużyny, nie trenowałem na poważnie koszykówki. Ale od czegoś trzeba zacząć- uśmiechnął się blado. Gigantem nie był. Mistrzem gry też nie. Jednak przecież nie przyszedł tu, by się poobijać.
-Moja dewiza to starogrecka sentencja 'Kalos Kagathos' czyli 'Ciało i Umysł'. Jak więc widzicie, przybyłem tu, by doskonalić samego siebie. Niekoniecznie sięgnąć po najwyższe laury od razu. Ja po prostu chcę pokazać, choćby i tylko samemu sobie, co potrafię- zakończył swą wypowiedź i usiadł. W duchu uśmiechał się, ponieważ przy niezbyt dużym natłoku chętnych, nie powinien zostać wydalony jeszcze przed startem treningów. Plus, czujne oko różowowłosej trenerki powinno rozbudzić w nim jego ukryte talenty, których istnienia sam Wellington nie podejrzewa po dziś dzień. Teraz niech wypowiedzą się inni. Ciekawe, czy wszyscy będą jak Shadow, mistrzami z kompletem informacji o sobie i gadką na start, czy bardziej jak Edward- ludźmi, którzy przyszli tu grać i trenować swe ciało i ducha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
David Gray
Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 48
Join date : 12/01/2014
Age : 21

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Wto Sty 28, 2014 7:15 pm

Chłopak usłyszał odpowiedź od chyba niższej od niego dziewczyny która przywitała go odrzuceniem włosów na plecy, czyżby to była jedna z chętnych czy może była dziewczyną z organizacji samego klubu... No nieważne chłopak nieśmiało wszedł i usiadł na jednej z ławek przy ścianie, opierał się o nią i spoglądał na okno po przeciwnej stronie. Złapał lekką zawiechę bo nagle usłyszał głos. A więc tamta dziewczyna to był ktoś ważny, jeśli dobrze kojarzył to była sama przewodnicząca. No proszę. Rozejrzał się po sali, było już parę osób, Oczywiście żadnej nie znał. No bo jak.
Pierwszy odezwał się chyba najwyższy z towarzystwa, każący do siebie mówić Shadow. Po jego wypowiedzi można było wywnioskować parę rzeczy. Chłopakowi rzucały się hasła typu "samiec alfa" czy zwykłe "Nie wchodź mi w drogę" W sumie to jeśli chodzi o odczucia Davida co do niego, to nie było ich póki co. Przeczucia, wstępna ocena. David nie liczył się z takimi rzeczami w kontaktach międzyludzkich. Nie oceniał nikogo dopóki sam się nie przekonał na własnej skórze z kim ma doczynienia. Ale jedno było pewne. Shadow będzie się ubiegał o kapitana. Ciekawe czy jest tu ktoś kto chciałby z nim konkurować. I pierwszym który wystąpił po Cieniu był niejaki Edward. "Bo gdzie łowca tam i ofiara" mogłoby się zdawać. Ale ponownie odrzućmy stereotypy. No ale sprawiał wrażenie osoby wykształconej która chciałaby zadbać, jak w sumie sam to powiedział, o ciało.
No i tym sposobem David postanowił być następny. Dlatego też zaczął.
-David Gray, to moje pierwsze dni w tej szkole, dom Veneficus, czwarta klasa. W kosza grałem dotąd rekreacyjnie, bez żadnych poważnych meczy czy sprawdzianów. Dlatego też nie mogę określić swojego poziomu oraz preferencji. Postaram się jednak być przydatnym dla klubu w razie ważnych rozgrywanych meczy, o ile oczywiście zostanę przyjęty. Skończył a po chwili przerwy wzruszył ramionami w znaku "to chyba tyle"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.youtube.com/channel/UCVD2sVZ7J23emqkp7AhlxvA
Iroha
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 176
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Sro Sty 29, 2014 4:42 pm

- Cześć - odpowiedziała, posyłając ciepłe spojrzenie.
Cóż, nie sądziła, że chłopak ją zapamięta. Ani że ona jego. Choć ciężko jest nie zapamietać nieco wyższego od niej chłopaczynę z niebieskimi - jak ona - włosami. Takich to się powinno od razu kojarzyć. Jeśli niez twarzy, to po kolorze, jak to w przypadku Edzia. Może Iro już niekoniecznie, ale dobra. Wiadomo chyba o co chodzi.
Dziewczyna oczywiście przed powitaniem, zawiesiła chwilę swój wzrok na pewnym przybyszu z książką. Lyon. Z Ordinarium i jeszcze trzeciej klasy. Iroha w sumie nie wie jakie łączą ich relacje. Dość... dziwaczne. Ale nie powiedziałaby, że nie lubi przebywać w jego towarzystwie. W sumie uglą dla niej by było, gdyby obojgu się udało dostać. Zawsze lepiej jest mieć kogoś, kogo się zna lepiej, nie?
Może w tamtym momencie na jej twarzy pojawił się cień uśmiechu. Może.
Wróćmy jednak do teraźniejszości. Trzech sie już przedstawiło. Iro ich aż tak dogłębnie nie słuchała. Jakoś dziś miała dizwny dzień. Niby słucha, ale jeżeli ma opowiedzieć co usłyszała, to pewnie zjadłaby połowę wypowiedzi. Albo ominęłaby fakty, albo przekręciła szczegóły. Tak czy inaczej - dziś nie jest jej dniem dobrym, ale też i nie złym. Jakim więc? Pff... Nawet ona sama tego nie wie.
Ale chyba teraz przyszła kolej na nią, nieprawdaż? Pewnie zostanie przyjęta z takim samym entuzjazmem, z jakim ona przyjęła innych - niemal zerowym. Ale to nic, przyzwyczaiła się nasza "szprytna Iroszka". Czapki z głów.
- Iroha Sherwood, Ordinarium, klasa trzecia. Co prawda rzadko grywam, ale nie w tej sprawie przyszłam. Chciałabym pomóc w organizacji tego klubu, jeżeli jest oczywiście taka możliwość. Próbuję znaleźć dla siebie jakieś miejsce w szkole i, szczęśliwie lub nie, padło na ten klub.

_________________
tell u now that u rly want to get high.
~secret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Sro Sty 29, 2014 7:15 pm

Shinichi spojrzał na zgromadzonych po czym głośno westchnął. Każdy zaczął się przedstawiać nawet Shadow. Odchylił głowę w tył po czym coś mruknął. Podniósł głowę po czym wstał ze swojego miejsca aby jego przedstawienie się nabrało rozmachu.
- Skończyliście? - Spytał patrząc na nich z lekko otwartymi oczami jak by dopiero się obudził.
Gdy już każdy z obecnych powiedział kilka słów o sobie czarnowłosy postanowił powiedzieć coś o sobie.
- Jestem zajebisty - Powiedział cicho jednak słyszalnie.
Po tych słowach usiadł na swoje miejsce aby nie robić zbędnego zamieszania z rozdawaniem autografów.
Powrót do góry Go down
Lyon

avatar

Liczba postów : 52
Join date : 17/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Sro Sty 29, 2014 11:41 pm

Najwyraźniej czekali na niego. Spóźnienie, jak zwykle, świetnie, po prostu genialnie. To nie było tak, że jakoś specjalnie ignorował z góry ustalone terminy, po prostu miał tendencję do zapominania o nich, gdy tylko na horyzoncie pojawiło się coś ciekawszego do roboty. Z umiarkowanym zaciekawieniem wysłuchał prezentacji innych, dopiero teraz znajdując chwilę na  przyjrzenie się zgromadzonym. Obawiał się, że będzie najniższy ze zgromadzonych, jednakże, no cóż. Nie był ani z tych wysokich, ani z tych niskich. Taka świnka morska, ani świnka, ani morska. Słysząc poprzednika z lekka go zatkało. Jak miał konkurować z czymś takim? Położył książkę na ławce, po czym wstał. Strzepnął niewidzialny pyłek z lewego ramienia, po czym przedstawił się najlepiej jak potrafił.
- Lyon Hawkes, Ordinarium klasa trzecia. Wzrost około 5'12''. Grywałem wcześniej w kosza na zajęciach Wychowania Fizycznego i czasami po szkole na boisku, jednakże nie na pełnych zasadach. Trochę biegam, trochę skaczę, trochę rzucam. Nic spektakularnego. A przybyłem tutaj, ponieważ nie mam co robić z wolnym czasem. Dziękuję za uwagę – powiedział siląc się na kompletny spokój, po czym usiadł z powrotem na krześle, oczekując na dalszy rozwój wypadków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amelie
Przewodnicząca Szkoły | Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 470
Join date : 12/10/2013
Age : 20
Skąd : Polsza.

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Wto Lut 04, 2014 11:00 pm

Pierwszy który zabrał głos był nie kto inny, a Shadow. Amelcia nie wiedziała, czy to wzburzyło całe środowisko koszykówki w tej klasie, ale ją nie. Ba, spodziewała się takiego obrotu spraw. Wiedziała za to jedno trzeba będzie utemperować ten jego charakterek, bo póki co nie wygląda to za dobrze. Wydawało się różowowłosej, iż chłopak gardzi wszystkimi dookoła, a przy okazji nią też.
Kolejnym osobnikiem był Shi.. Nie wcale, że nie Shinichi. To naprawdę zdziwiło Amelkę, która naprawdę się mocno zszokowała. Popatrzyła na Edwarda, który zaczął teraz mówić. Miał rację, ale czy to było w porządku to co akurat ukazywał swoją mową? Atak na Shada wg niej nie był za dobrym pomysłem. Już na samym początku trzeba będzie mocno zgrać drużynę. Póki co to przypadkowa zgraja ludzi, którzy chcą grać w koszykówkę.
Kolejny odezwał się...!~Znowu nie Shin, ach tym razem chłopak, którego widziała pierwszy raz na oczy - David. Zamrugała kilkakrotnie oczami by mu się lepiej przyjrzeć. Nie wydawał się wyjątkowy. Nie był za niski, czy za wysoki. Niczym się nie wyróżniał w pokoju. Nie ma żadnych konkretnych potrzeb, czy czegokolwiek takiego. Dobrze, przynajmniej ten nie będzie się jej sprzeciwiał.
- Co do organizacji zawsze dodatkowa ręka do pracy się przyda, choćby nie wiem co - powiedziała do Irosi nasza droga przewodnicząca. Sama usiadła wygodnie i patrzyła na nią. W sumie skoro będzie zajmowała się i samorządem i klubem Amelka nie miała żadnych przeciwwskazań. Będzie zabawnie przynajmniej.
No i odezwał się w końcu i Shinichi. Jednak nie tego się spodziewała. Spojrzała na chłopaka wrogim wzrokiem i przewróciła swoimi oczkami. Jednak więcej niż jednego osobnika będzie trzeba ukrócić.
Kolejny Lyon, przynajmniej ten był w miarę ogarniętym chłopcem i powiedział to, co właśnie Amelcia chciała. Wsłuchała się w jego słowa. Nie było nic w nich co by w nich ją coś zaskoczyło.
- Dobra, Shin jeszcze raz powiedź to o co prosiłam bo nie przejdziemy dalej.

_________________
Złote Pandy:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t277-amelcia
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Sro Lut 05, 2014 2:58 pm

Shinichi pokręcił głową słysząc głos Ame. Kazała mu się znowu przedstawić. Wstał powolnym krokiem i skierował się w stronę różowowłosej dziewczyny. Nachylił się nad nią tak że ich twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów.
- Ameś, najważniejsze że ty i Shadow mnie znacie, te leszcze nie muszą - Powiedział z lekkim uśmieszkiem.
Chłopak złapał ją i wykonał ruch tak jakby chciał ją pocałować jednak powstrzymał się, wszystko to po to aby troszkę ją zawstydzić i zdenerwować. Czarnowłosy lubił jej dokuczać. Nie znali się długo a właściwie można powiedzieć że wcale jednak Shin się tym zupełnie nie przejmował, zawsze gdy ją widział w szkole starał się zrobić coś czego dziewczyna nie będzie się po nim spodziewać.
- Jeszcze nie zasłużyłaś na buziaka ode mnie - Dodał jej na ucho po czym odszedł chowając ręce do kieszeni.
Po chwili zastanowienia stwierdził iż musi oznajmić wszystkim jaki jest zajebisty i się przedstawić.
- Jestem Shinichi Tsukimaru jednak większość mówi na mnie Shin tak jak pokazała nasza kochana przewodnicząca, członek Saevy, szósta klasa, 1,89 metra wzrostu i przyszły niski skrzydłowy. - Oznajmił po czym się rozłożył na krześle.
Zmęczyła go ta wypowiedź. Niebieskooki nie lubił mówić o sobie, bardzo go to irytowało. Wolał jak to inni o nim mówią.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   Nie Lut 09, 2014 8:32 pm

MG:

Amelcia wszystko ładnie napisała sobie w swoim notatniku. Kiedy Shin zaczął się do niej zbliżać odwróciła się plecami do niego i nadepnęła mu stopę. Potem odeszła w bok i skinięciem głowy podziękowała mu.
- Na razie to tyle. Widzimy się we wtorek na polanie obok szkoły. Jak kogoś nie będzie zatłukę.


Nie trzeba pisać z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala samorządu uczniowskiego   

Powrót do góry Go down
 
Sala samorządu uczniowskiego
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala tortur.
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala #69
» Sala grawitacyjna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Pierwsze piętro-
Skocz do: