IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stołówka Szkolna

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Amelie
Przewodnicząca Szkoły | Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 470
Join date : 12/10/2013
Age : 21
Skąd : Polsza.

PisanieTemat: Stołówka Szkolna   Pon Paź 14, 2013 3:09 pm

Pomieszczenie pomalowane na pomarańczowo. Jest w nim pełno światła, dzięki dużym oknom. Poza tym znajduję się tu tyle stołów i krzeseł by każdy uczeń szkoły mógł zasiąść i zjeść posiłek w spokoju. Stoliki ułożone są w linii prostej. Taki rzędów znajduje się cztery. Na końcu mamy podwyższenie, na którym spożywają posiłek nauczyciele z dyrekcją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t277-amelcia
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pią Lis 01, 2013 9:13 pm

Głód szargnął żołądkiem Radka, więc ten skierował swe kroki ku stołówce. Ubrany był, można powiedzieć, w swoim stylu, jak zawsze. Gdy jednak zaszedł do pomieszczenia, w którym mógłby się posilić, głód mu przeszedł bezpowrotnie.
-Matko, po co ja tu przyszedłem, skoro nie jestem głodny- pomyślał, uśmiechając się podle. Stracił pełno czasu na jakiejś bezsensownej podróży na pierwsze piętro... No cóż, Radek nie chciał tak do końca zmarnować tego czasu i podszedł do jednego z okien, spoglądając na zewnątrz.
-No, teraz to już piździawica, a nie jesień- stwierdził na głos flegmatycznie, wciąż obserwując mroźną okolicę. Alpy nie były zbyt łaskawe dla ludzi, jednak mogły być nawet na swój sposób urokliwe. Radek jednak tego uroku nie dostrzegał za grosz. Po chwili podszedł do jednego z krzeseł i rozsiadł się jak król świata, oczekując na zmrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renee
Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 44
Join date : 16/10/2013
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pią Lis 01, 2013 9:38 pm

Szkoła jest taka duża... A jej chciało się łazić aż na stołówkę. Oczywiście w wyznaczonym już wcześniej celu. Od tak dawna marzyła, żeby wejść na stołówkę, wskoczyć na jakiś stół i krzyknąć jakieś hasło, którego mogliby używać ćpuni. Niestety, tylko takie hasła przychodzą jej do głowy, więc na coś mądrego nie można liczyć.
Weszła na stołówkę i już chciała wskakiwać na stół, ale na jej szczęście w nieszczęściu zauważyła nauczyciela. Kuźwa... czy tu muszą wszędzie być nauczyciele? Chyba mam praw skakać po stole i głosić mądrości z życia wzięte! Trochę zrezygnowana usiadła przy jednym ze stołów, ale żeby ukazać swoje oburzenie założyła nogi na oparcie i zwiesiła głowę w dół.
Ok Renee.... myśl o czymś fajnym... spokojnie... Dasz radę, przecież to nic takiego. Poskaczesz sobie po stołach innym razem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pią Lis 01, 2013 9:45 pm

-Ooooh?- Radek wyszczerzył się dziko na widok osóbki, wkraczającej do stołówki. Dziewczyna nie wyglądała na członkinię grona pedagogicznego, była raczej młoda. Gdy tylko dziewczyna usiadła w swój arcyniegrzeczny sposób, matematyk wstał, postrzelał trochę kostkami w pięściach i podszedł szybkim krokiem do dziewczyny, hałasując trochę swymi lakierkami o podłogę. Gwałtownym i pełnym siły, ruchem chwycił ją za nogi i podniósł na tyle, by nie dotykały oparcia krzesła.
-W chlewie się mieszkało?- spytał przymilnie, jak gdyby pytał się o coś równie absurdalnego i nacechowanego neutralnie jak godzina, czy kierunek, w którym powinien iść, by dojść do supermarketu, przy tym nienaturalnie się uśmiechając. Wciąż trzymał dziewczynę za nogi i spoglądał świdrującym spojrzeniem, oczekując jakichś przeprosin, lub czegoś podobnego. Ta młodzież robi się z dnia na dzień coraz bardziej bezczelna... Radek był jednak prawdziwym pedagogiem i chciał nauczyć młodzież szacunku! Może i tylko szacunku do niego, bo reszta była bezwartościowymi i nudnymi śmieciami, ale jednak szacunku. To było raczej godne pochwały, niż nagany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renee
Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 44
Join date : 16/10/2013
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pią Lis 01, 2013 9:59 pm

Oczywiście zauważyła, że nauczyciel idzie w jej stronę, ale olała ten fakt, żeby jako tako się nie denerwować. Nie chciałaby odkryć swojego opętanego ja przy nauczycielu. Jeszcze sprowadziliby jakiegoś egzorcystę i nie byłoby ciekawie. Raz oglądała o tym film. Jakiś facet walił kołkiem w brzuch dziewczyny, żeby jej ciało opuścił demon, który rzekomo je zamieszkiwał. Znajomi Renee jeszcze nie wpadli na bicie jej kołkiem w brzuch i raczej tak powinno zostać.
Podniosła lekko głowę, co nie było proste, bo jej poza nie była zbyt wygodna. Ale za to udało jej się pokazać swoje oburzenie.
- Przepraszam, ale Pana zawiodę. Wychowałam się w szlacheckiej rodzinie, w Londynie. Pewnie nie takiej odpowiedzi się Pan spodziewał, ale niestety nie nauczono mnie kłamać. - Jaka ona grzeczna. Bo jeszcze ktoś uwierzy. Zadziwiające jest to, że nawet mówiąc do nauczyciela stara się jakoś podkreślić swoje mniemanie wyższości i  to, że ma go gdzieś. Może nie zauważy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pią Lis 01, 2013 10:10 pm

-Ooooh? Szlacheckiej? Czyli się nie pomyliłem jednak- stwierdził z uśmiechem, spoglądając na twarz dziewczyny. Puścił jej nogi, a raczej pchnął nimi w podłogę z obrzydzeniem. W sumie sam nie wiedział, czemu pozostawał w tak długim kontakcie fizycznym z tą osobą. Była ona arogancka i myślała, że pochodzenie miało jakiekolwiek znaczenie dla Radka.
-Wspominasz o swym pochodzeniu- czyżbyś chciała się czymś pochwalić? Dokonaniami przodków? Bo Twoja karta jest w tej szkole pusta, a jednym z wypełniaczy jestem.. ja~!- zakończył melodyjnym i słodkim głosikiem, wskazując kciukiem na swą wyprężoną klatkę piersiową. Banan z jego twarzy nie schodził, jednak uśmiech ten mógł się kwalifikować pod jakiś szczękościsk, lub skurcz mięśni twarzy. Z drugiej jednak strony, w spojrzeniu Radka można było odnaleźć nieokiełznaną dzikość, którą, na szczęście, lub tez i nie, matematyk potrafił jeszcze poskromić. W chwili obecnej bowiem, gotowało się w jego wnętrzu. Jeszcze nigdy żadna osoba go tak sobą nie zdenerwowała i nie zirytowała jak ona.
-W ogóle, może byś się przedstawiła? I wstań, jak rozmawiasz ze swoim ukochanym matematykiem, PROSZĘ~- zaakcentował słowo proszę tak mocno, że dałoby się tym akcentem rozbić komuś głowę. To nie była prośba. To był rozkaz. Jednak rozkaz, wypowiedziany z uśmiechem, jak zawsze. Po prostu Czech nie przestawał się uśmiechać nigdy. Taka jego cecha charakterystyczna. Radka ciekawiło jednak, jak zareaguje na jego słowa białowłosa. Może nie była taką nudziarą, na jaką wyglądać by mogła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renee
Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 44
Join date : 16/10/2013
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pią Lis 01, 2013 10:28 pm

- Przykro mi, ale muszę się nie zgodzić. Pomylił się Pan i to dość dużo. Ale podobnoe nie można kłócić się z nauczycielami, więc... oczywiście, nie pomylił się pan nic, a nic~! - Powiedziała z wielkim sztucznym uśmiechem, który zniknął tak szybko, jak się pojawił. Dla wiadomości Radka, dziewczyna nie jest ani trochę arogancka. Ona po prostu bardzo dużo przeżyła, co wpłynęło na jej opinię o innych ludziach oraz społeczeństwie. Choć dla innych to może być arogancja. W sumie jednak, bez różnicy.
- Oczywiście mogłabym pochwalić się swoimi osiągnięciami muzycznymi, moją znajomością języków obcych, czy zdolnościami tanecznymi, ale nie będę zanudzać pana moim jakże wspaniałym życiem. Znacznie chętniej wysłucham pańskiej historii życiaa...a... Skoro pan wypełnia moją kartę, to może pan wspomnieć o moim zaangażowaniu w działalność na rzecz szkoły i o moim wielkim sercu. - Narysowała serduszko w powietrzu i uśmiechnęła się słodko. Trzeba zadbać o swoją reputację, a jeśli pan "złapię cię za nogi to będzie zabawnie" napisze o niej coś dobrego w karcie.... to już nikt nie weźmie jej jako naprawdę opętaną... To się nazywa mieszane uczucia.
Wstała, bo chyba nic nie zdziałałaby, gdyby tego nie zrobiła.
- Renee Lara Princess Lennox. Na pańskie rozkazy, Sir. - Zasalutowała, a w słowie "Sir" można było wyczuć sarkazm. Taka jej natura, no cóż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pią Lis 01, 2013 10:42 pm

-No, widzisz, po co wtrącasz swoje trzy grosze, skoro to ja mam rację?- spytał, przysiadając na stole. Bo może, a co. Z jednej strony dziewczyna była bardzo irytująca i należał jej się karny jeżyk, z drugiej natomiast, Radek polubił jej ironizowanie i sarkanie.
-Ooh? Co dla jednego jest wspaniałe, dla drugiego jest nudnymi bredniami- zripostował szybko, przejeżdżając swymi paznokciami po marynarce.
-Hohoho... nie zasługujesz, by poznać choćby jeden szczegół z mego życia. I oczywiście, mogę wspomnieć o Twym lenistwie i ironizowaniu w stosunku do nauczyciela- uśmiechnął się równie słodko, jak tylko matematyk potrafił, kopiując gest tworzenia serduszka w powietrzu. Jak on to uwielbiał mieć władzę i przewagę fizyczną, a także psychiczną nad kimś. Aż się rozchichotał pod nosem.
-Renee... Zbaczaj na słowa, nie wiem, czy na pewno chcesz być na rozkazy takiego camembert jak ja- odpowiedział, przeinaczając znaczenie pewnego słowa. Na chwilę przestał się szczerzyć. Głównie dlatego, że zdrętwiały mu mięśnie, odpowiadające za uśmiech. Rozmasował sobie policzki i obserwował pilnie dziewczynę. Chyba trafił na złośnicę o podobnym poziomie co on.


Ostatnio zmieniony przez Radek dnia Sob Lis 02, 2013 10:11 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renee
Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 44
Join date : 16/10/2013
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pią Lis 01, 2013 11:00 pm

- Tak wygląda moja norma dzienna. Zawsze muszę wtrącić swoje "trzy grosze", bo potem nie mogę normalnie funkcjonować. - Nie całkiem zgodne z prawdą, ale coś tam na pewno się zgadza. Niewiele, bo niewiele, ale trochę, to zawsze coś. Jak można tego nie doceniać. Jeśli Radek będzie uczył Renee, to musi się przyzwyczaić, bo tak wygląda dyskusja z dziewczyną na każdy temat.
- Gdyby poznał Pan moją biografię, to z pewnością właśnie podpisywałaby Panu jedno wydanie tej jakże wspaniałej lektury. Oczywiście mogę dla Pana podpisać jakąkolwiek książkę, tak po znajomości. - Mogłaby teraz puścić do niego oko, ale i tak dostanie jakąś karę, więc po co ją przedłużać jeszcze bardziej skoro, pewnie jeszcze trochę sobie dorobi, przez najbliższe minuty tej rozmowy. A jeśli będzie ona długa, to nawet nie ma wątpliwości, że wyjdzie z niej cało.
- Wie Pan, akurat nie ironizowałam, mówiąc o pańskiej historii życia, ale zapomniałam, że można to różnie odebrać. Naprawdę bardzo mi schlebia, iż chce Pan poświęcić swój wolny czas, aby wpisać cokolwiek do mojej karty, ale jako nauczyciel zapewne nie dysponuje pan dużą ilością czasu. Ze względem na ten właśnie fakt, wybaczę panu, jeśli moja karta pozostanie pusta trochę dłużej - Co tu dużo mówić... człowieku, miej dla nie litość.
- Nie wiem. Choć raczej to pan nie chciałby rozkazywać komuś takiemu jak ja. Naprawdę nie rozumiem dlaczego w mojej karcie nie ma opisanej mojej choroby. A potem nauczyciele narzekają na złe samopoczucie... - A to urwipołcie. Niby normalnie pracują, a tak na prawdę lekcja wygląda tak: "Janie co to jest Ued?", "Janie przestań rozmawiać z Bożydarem". A potem jest "za mało zarabiam" i |te dzieci jakieś niewyżyte są"... Jasne, kto to mówi.

_________________

Jestem opętana a moje myśli też nie są normalne.
Jednak czasem panuje nad sobą ale nie myślę zbyt dużo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Sob Lis 02, 2013 10:18 am

-To świetniee, naprawdę świetnie~- odpowiedział Radek, wciskając ręce do kieszeni garnituru i zakładając nogę na nogę. W sumie już go znudziło udawanie pedagoga, którym i tak był słabym, przynajmniej w wymiarze prawa i wśród innych nauczycieli.
-Wątpię, pieniądze na drzewach nie rosną, chyba, że wepchnęłabyś mi tę całą swoją biografię za darmo- powiedział, wymachując jedną ręką, jak gdyby odganiał natrętną muchę. Nie wiedział, skąd u Renee takie przekonanie, że on, Radek Nevrati, przeczytałby coś tak nudnego jak biografia. No ale cóż, przynajmniej była pewna swojego zdania, choć absurdalnego.
-Dooobrze~ Pozostanie, wedle życzenia. Ale od teraz, mów mi Radek, bo tak brzmi me imię. Zgrywanie nauczyciela jest strasznie męczące i nudne, wieesz?- uśmiechnął się, na swój sposób dość normalnie.
-A co być zrobiła, gdybym jednak chciał? Wycofałabyś swoje słowo?- wstał z ławki i podszedł do Renee, pochylając się lekko, by spojrzeć jej w oczy.
-No i, jakaś to choroba Cię napastuje? Czyżby AIDS, kiła, lub rzeżączka?- spytał przemiło, robiąc słodkie oczka. Każda z tych chorób mogła przecież wywoływać u nauczycieli złe samopoczucie, a nawet załamanie psychiczne przy następnej wizycie u lekarza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amelie
Przewodnicząca Szkoły | Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 470
Join date : 12/10/2013
Age : 21
Skąd : Polsza.

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Sob Lis 02, 2013 2:20 pm

MG:
Niby normalna osoba, niby nic się nie działo. Kucharka gotowała, uczniowie rozmawiali jak zawsze. Po chwili jednak hałas przewracającego się krzesła. Wszyscy zwrócili uwagę na dziewczynę. Uderzyła właśnie swojego kolegę. Chłopak był wyraźnie tym zaskoczony. Po chwili zaczęła wrzeszczeć. Na całe swoje gardło wrzeszczała jak jakiś opętaniec. Zaczęła bić randomy, które niczemu nie zawiniły. Wyglądała jak opętana. Oczy zrobiły jej się całe czerwone, a z ust zaczęła lecieć piana. Atakowała każdego kogo spotkała.Aż w końcu zauważyła Radka i Renee, na których ruszyła biegiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t277-amelcia
Renee
Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 44
Join date : 16/10/2013
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Sob Lis 02, 2013 9:14 pm

- Wyczułam w tym zdaniu sarkazm. Ale mimo to, aż nie mogę się powstrzymać przed powiedzeniem "dziękuję" - Uśmiechnęła się głupkowato. Oczywiście, wiedziała i to doskonale, że pewnie wygląda jak debilka, ale jej właśnie o to chodziło. Nie było to zbyt mądre posunięcie, ale pamiętajcie dzieci, jak udajecie debila, to każdy zna, że nie warto cię maltretować. A wtedy.... to już zależy od gustu.
- Jestem pewna, że by ją pan kupił. Ale umówmy się tak. Jak wyjdzie, ja dam panu ją za darmo i podpiszę. Jak zrobię się sławna, pan ją sprzeda i podzielimy się zyskami pół na pół. I wszystko się dobrze ułoży~! - W tych czasach bardzo trudno jest o jakikolwiek spadek po rodzicach. A jak jesteś opętana to już w ogóle. Trzeba wymyślić coś innego, a Renee będzie sprzedawać swoją biografię. Jej slogan to będzie "bierz książkę, albo giń". A ona dopilnuje żeby ci co nie wzięli, zginęli.
- Zgrywanie grzecznej uczennicy też nie jest moją rolą marzeń, ale na razie nie narzekam i jeszcze niczego nie popsułam, więc reklamacje nie do mnie. - Prawdopodobnie normalna uczennica uśmiechnęłaby się. Ale ona nie jest normalna. Nie obrażajmy jej tak.
- Nigdy. Mam za dużo godności, żeby to zrobić. Ale jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć, to chyba nic bym nie zrobiła. Prędzej czy później zmieniłbyś zdanie. Tak samo było ze wszystkimi. Jak na razie, nikt nie chciał mną rządzić dłużej niż miesiąc.  - Wzruszyła ramionami z obojętną miną.
- Ta choroba potocznie znana jest jako opętanie, ale ludzie różnie to nazywają. Zależy od gustu. - Chciała podejść do okna, ale jakaś dziwna dziewczynka zaczęła wrzeszczeć.
Jeśli ja tak wyglądam jako opętana, to podetnę sobie żyły...
Wiesz... wyglądasz podobnie, ale się nie pienisz i nie wrzeszczysz jak orangutan.
To co jest w tym podobnego?
Te czerwone oczy i spojrzenie psychola...
Tak mniej więcej Renee kłóciła się z sobą w myślach. Chwilę patrzyła na tą dziewczynę, ale ona nagle zaczęła biec w jej stronę. To było trochę dziwne z jej punktu widzenia, ale nie bądźmy pesymistami.
Daj mi! Teraz ja! Teraz ja!
Z...zgoda...
Na twarzy dziewczyny pojawił się uśmiech. Nie taki normalny. Uśmiech psychola. Takiego prawdziwego psychola, który pewnie zabiłby każdego, kto powiedziałby jakieś głupie słowo. Chciała się odsunąć, a potem złapać dziewczynę za włosy. Gdyby jej się udało, pociągnęła by ją i uderzyła jej twarzą o stół. Gdyby jej się nie udało, po prostu by się odsunęła, żeby w razie czego nie oberwać.

_________________

Jestem opętana a moje myśli też nie są normalne.
Jednak czasem panuje nad sobą ale nie myślę zbyt dużo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Sob Lis 02, 2013 9:54 pm

-Tak, oczywiście, papieru toaletowego nigdy za wiele- odpowiedział, kiwając głową. Może przyjąć jej biografię, o ile kiedykolwiek powstanie. Niech zna łaskę pana. Uśmiechał się ciepło, tak ciepło jak Słońce, gdy w dzień podróżujesz po Saharze bez mililitra wody.
-Nie lubię grzecznych uczennic. Zazwyczaj grzeczna równa się nudna, a nudziarstwa nie toleruję na swych lekcjach, ani w rozmowach ze mną- powiedział zgodnie z prawdą. Jednak bycie niegrzecznym też musiało mu przypasować, nie może to być byle chamstwo, o nie.
-Nie wydawałbym bezsensownych rozkazów, tylko egzekwował od razu to, co chcę, a to różnica- sprostował. Ktoś, kto byłby na rozkazy Radka, miałby zdrowo przesrane. To mogłoby boleć nie tylko psychicznie, ale też i fizycznie.
-Opętanie... to całkiem słodko- wyszczerzył się, jednak po chwili odwrócił się w stronę jednej z ławek.
-Ej, spokój mi tam, małe gówna- krzyknął, widząc, że rozpoczyna się jakaś jatka.
-Albo nieeee~ pobawmy się razem- na twarzy matematyka pojawiła się rozkosz. On chciał się z kimś bić, a zwłaszcza być bitym.
-O, Twoja siostra?- spytał Renee, wskazując na agresywną dziewczynę, która toczyła pianę z pyska, bo przecież nie ust. Po chwili wystrzelił pięć gum bungee na raz. Każda z nich miała przyczepić się do trzewioczaszki dziewczyny i podłogi, a następnie maksymalnie skrócić. Jeśli sztuczka zadziała, Radek po prostu podchodzi szybkim krokiem do dziewczyny i kopie ją piętą w potylicę na tyle mocno, by ją chociażby ogłuszyć, czy oślepić, ale nie na tyle mocno by ją zabić a następnie siada na niej okrakiem. Jeśli to nie podziała, pozwoli Renee wykonać swój ruch. W przypadku, gdy jej plan się nie uda, podbiegnie do niej i kopnie ją w okolice bioder z maksymalnego zasięgu kopa i poprawi atakiem kolanem z doskoku w głowę, jednak nie na tyle mocno, by zabić dziewczynę. W końcu aż taki sadystą to on nie był.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Sob Lis 02, 2013 10:27 pm

Można by rzec, że mieli pecha. Dlaczego? Bo gdy Radek używał swojej mocy Linda przemieniła się w ducha! Stała się eterycznym ciałem. Gdy strzały Radka poleciały. Dziewczyna z powrotem stała się człowiekiem. Spod spódniczki wyjęła sztylet, którym przecięła sobie kciuk. Oblizała ostrze. Z języka poleciała dziewczynie krew, a swoją broń rzuciła w waszą stronę. Nie jakby chciała was uszkodzić, ale raczej dać wam szansę na przeżycie. Nagle z jej krwi pojawił się miecz jednoręczny. Kobieta odeszła kilka kroków w tył, uważając przy tym na gumy Radosława. Dopiero wtedy gestem ręki zaprosiła was do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renee
Klasa Czwarta
avatar

Gemini Liczba postów : 44
Join date : 16/10/2013
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Nie Lis 03, 2013 1:47 pm

Spokojnie obserwowała dziewczynę, póki ta nie przecięła sobie kciuka. Jednak nie jesteś taka oryginalna Reniu. Jak można było pozwolić, żeby ktokolwiek inny niż Renee miał moc panowania nad krwią. Ta zniewaga krwi wymaga.
Przyłożyła swoją rękę do ust i powoli rozcięła sobie skórę zębami. Potem zrobiła to samo z drugą ręką. Z jej rąk poleciały strużki krwi. Chciała zrobić z nich dwa łańcuchy, które miałby przynajmniej 1,5 metra długości. Gdyby jej się udało, zamachnęłaby się nimi tak, żeby te oplotły się wokół rąk dziewczyny. Potem pociągnęłaby za nie, tak żeby tamta walnęła w ścianę. Gdyby nie udało jej się zrobić łańcuchów, po prostu zrobiłaby kilka noży, żeby móc rzucać nimi w dziewczynę. Celowałaby w jej nogi i ręce.

_________________

Jestem opętana a moje myśli też nie są normalne.
Jednak czasem panuje nad sobą ale nie myślę zbyt dużo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Wto Lis 05, 2013 7:16 pm

-Oooooh?- westchnął Radek z zaskoczeniem, spoglądając na opętane dziewczę. Duchowa postać.. Manipulacją krwią własną.
-Bejbeee~ I tak nie zdasz z matmy- rzucił melodyjnym głosem, chwytając się po bokach twarzy z uśmiechem, który zwiastował jakby nadejście falę euforii i przyjemności. Jednak chwilowo, postanowił przeczekać najgorsze, czyli czas, gdy dziewczyna była w natarciu, a Renia była w pełni sprawna fizycznie i mogła bronić Radka. Najpierw szybkim ruchem, zabrał z ziemi sztylet, jednak cały czas obserwował opętaną. Od razu po chwyceniu sztyletu, cofnął się za Renee i obserwował, co się dzieje. Cóż mógł zrobić nauczyciel, gdy Renee zasłaniała mu widok na opętane dziecko? Stanął w lekkim rozkroku, obserwując dziewczynę. Jeśli zmieni się w ducha znowu, lub zaatakuje jego, odskoczy, uważając na stoły dookoła. Jeśli będzie chciała zaatakować jakąś bronią, wytworzoną z krwi, Radek spróbuje wyczekac moment zamachu, by skoczyć w tę stronę, by być po zewnętrznej stronie dziewczyny, a następnie chwycić ją za nadgarstek i pociągnąć tam, gdzie stał uprzednio. W przypadku, gdy zaatakuje pięściami, Radek doskoczy do niej z wysuniętym w przód kolanem, którym będzie celować w okolice mostka dziewczyny, rękoma próbując chwycić przeciwniczkę za pięści, lub zamortyzować nimi uderzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Sro Lis 06, 2013 3:13 pm

MG:
Kiedy to Renee się gryzła nagle została pochlapana krwią i wtedy poczuła ogromny  ból, a Radek razem z nią. Poczuła kilka małych kropek, które zaczęły parzyć dziewczynę. Coś zaczęło ich parzyć, boleć, a gdy się zorientowali na swoim ciele mieli krew dziewczyny, która widocznie dostała to do czego chciała, bo zaczęła się głośno śmiać. Dziwnym, wiedźmowatym głosem, który sprawiał, że niektórzy mogliby dostać ciarki.
- Oj, wy marne człowieki.. Nie rozumiem jak mogliście do szkoły wpuścić zło. Teraz będzie panowała tu nędza, aż w końcu i ludzie was odkryją - i w tym momencie dziewczyna opadła na ziemię, a z jej ust wydobył się zielony dom. Na waszych ciałach powstały dziwne, tego samego koloru, co dym tatuaże. Wydawać się mogło, że mógłby by to być koniec tragedii, ale w tym momencie zemdleliście. Nie mieliście pojęcia, co w obecnej chwili się działo, ale obudziliście się u doktora. Wyjaśnił, wam co zaszło z Linda. Podobno do szkoły wdarł się intruz, jednak nikt go nie widział, a te tatuaże to tego pierwsze znaki. Oprócz tego uzmysłowił wam, że zostaliście zatruci. Od teraz każda rana będzie sprawiała wam podwójny ból. Chyba że zabijecie sprawce.

Noo.. Ode mnie to tyle.. Jak chcecie pisać dalej niech któreś z was założy szkolny szpital, czy coś w tym guście.

Podsumowanie:
Renne: Trochę poważniejsze rany niż Radka, ale także drobna anemia z powodu utraty krwi. Zielone plamy masz na lewej ręce oraz prawej ręce. Kiedy się obudziłaś na prawej dłoni na palcu wskazującym miałaś pierścień z fioletowym kryształem. Nie znasz właściwości i nie możesz go zdjąć. Każdą ból odczuwasz dwa razy mocniej.. Opisz wsio w opisach dodatkowych, w sakiewce, czy tam gdzie chcesz mam to widzieć. Ale tak.. Odczuwasz też zdwojoną dozę przyjemności.
Radek: Dwie zielone plamy na barku. Poza tym odczuwasz ból, czyli masochizm już nie będzie taki fajny jak mogłoby się wydawać, a kopnięcie w jaja będzie boleć dwa razy mocniej niż zawsze. W przypadku Radka, chłop też ma pierścień, jednak kryształ tu ma kolor szary
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heike
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 04/12/2013
Skąd : Norwegia, Tvieden

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pon Gru 16, 2013 2:08 pm

Heike przeczesał palcami swe jasne włosy w akcie zdegustowania. Jego miła koleżanka potrafiła go rozbroić nawet zwykłym obrażeniem się. Kiedy tak zarzuciła włosy wyraźnie oburzona i ruszyła w stronę szkoły, Norweg uśmiechnął się sam do siebie niczym najedzony kot. Podbiegł pierwszy do drzwi i otworzył je, następnie ukłonił się nisko przepuszczając damę. Jeszcze inni pomyśleliby, że z niego nijaki dżentelmen. Posłusznie poszedł "za nią", a nie "z nią" do stołówki na pierwsze piętro udając, że przyszli tu osobno, a nie razem. Choć bardziej go to bawiło niż złościło, póki co był grzeczny. Wziął tacę i podszedł do kucharki wpatrując się za szybę w poszukiwaniu smacznych kąsków. Gdy Jasmine zajęła się wybieraniem swojego posiłku, chłopak szybko szepnął coś do kucharki i wybrał... kolejno odlicz: puree z ziemniaków, trzy plasterki smażonego bekonu, dwa jajka w majonezie, trzy duże kromki pieczywa, prażoną kukurydzę, trzy kiełbaski i coś lekkiego w postaci czterech tostów ułożonych jeden na drugim. Do tego puszkę coli. Przez ten czas zaprzyjaźniona mu kucharka przyniosła średniej wielkości tabliczkę czekolady z bakaliami. Heike serdecznie jej podziękował i słodycz położył na tacy koleżanki.
- Proszę. - wyszczerzył się, gdyż dotrzymał obietnicy. - Będziesz tak łaskawa, kociaczku, usiąść w tym samym stoliku co ja? - stał z tacą uginającą się pod śniadaniem i po minucie ruszył do stolika stojącego najbliżej okna. Postawił na nim tacę i nim Jasmine cokolwiek mogła zrobić, znalazł się obok i odsunął jej krzesełko, aby usiadła.
- Tylko czekoladę zjedz po śniadaniu. Obiecałem to pani kucharce. - dopiero, gdy ta urocza dziewczyna usiadła, i on na to sobie pozwolił. Wyszczerzył się do niej niczym aniołek i świetnie lekceważył chichotanie Sir Leo, siedzącego sobie na parapecie okna.

_________________
"I choć mój mózg spowiła ciężka mgła,
Leżałem nie śpiąc, w myślach pogrążonych.
Widziałem, jak płomień w świeczniku drga,
Jak pełga i gaśnie śmiertelnie rażony.
I jeszcze rozbłyska sił ostatkiem...
Widziałem daleką gwiazdę nocną ponad światem."
Mmm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pon Gru 16, 2013 5:23 pm

Wkroczyła na stołówkę i rozejrzała się uważnie. Nikt godny uwagi, więc westchnęła rozżalona. Była skazana na obecność tego wariata. Z dwojga złego.. wzięła tackę i skusiła się na słodką bułkę z marmoladą oraz herbatę z pigwą. Świetne połączenie! Zamówiła wszystko i już miaała odejść, gdy na jej tacce wylądowała czekolada... uśmimechnęła się pod nosem i spojrzała na wariata spod przymrużonych ocząt.
-Powiedz do mnie jeszcze raz "kociaczku", to kociaczek wydrapie Ci oczka. -uśmiechnęła się słodziutko, ale jej ton głosu wcale nie wskazywał na słodycz. A na pewno nie treść.
Jedynie widok czekolady, za którą Jasmine była w stanie się pociąć uspokoił ją na tyle, by przytaknąć na propozycję wariata.
-Misiaku, a co z sir Leo? Gdzie on usiądzie? Chyba, że duch może wciaż wisieć. -pozwoliła by chłopak odsunął jej krzesełko. Dzentelman? No proszę państwa....
-Czekoladę zjem w nocy. Samolubnie. -schowała ją pod stół, kładąc na kolanka. Zajęła się mieszaniem herbaty. -Ty mas zamiar zjeść to... SAM? -zapytała ze zdziwieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heike
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 04/12/2013
Skąd : Norwegia, Tvieden

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pon Gru 16, 2013 5:34 pm

Zadowolony skrzyżował nogi pod stolikiem i otworzył puszkę z colą.
- Sir Leo jest zaskoczony twoją troską, kociaczku. - zerknął na ducha, który wylegiwał się na parapecie i machał jedną kończyną w te i we wte. Jednocześnie Heike wskazał, gdzie jego przyjaciel akurat się znajduje. Odsunął nogą krzesło i skinął na ducha, zapraszając, aby usiadł do stolika. Nie wierzę, cóż z tą dzisiejszą młodzieżą się dzieje. Zapraszają nieżywych do stolika. Duch zaśmiał się szczerze zdziwiony i lekko zeskoczył, a potem usiadł niczym żywy na krzesełku i skrzyżował ramiona, zerkając na Jasmine. Obaj panowie byli pod wrażeniem temperamentu dziewczyny. Zapowiadało się coraz ciekawiej.
Wzmiankę o czekoladzie przyjął do świadomości i nie wnikał. Przynajmniej wtedy o nim pomyśli - umyślnie czy nie, nie ważne, lecz pomyśli i to najważniejsze. Heike połknął jednego tosta dwoma kęsami i popił colą. Potem zniknęły dwa jajka.
- Tsoo zarbycis mayjo. - wydusił z siebie i przełknął wszystko. - To jest mało w porównaniu z obiadem. I tak, zamierzam to zjeść sam, przecież Sir jedzenie już nie obchodzi. - nałożył na łyżkę sporą porcje puree. Był chudy. Chudy i wiecznie głodny.

_________________
"I choć mój mózg spowiła ciężka mgła,
Leżałem nie śpiąc, w myślach pogrążonych.
Widziałem, jak płomień w świeczniku drga,
Jak pełga i gaśnie śmiertelnie rażony.
I jeszcze rozbłyska sił ostatkiem...
Widziałem daleką gwiazdę nocną ponad światem."
Mmm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pon Gru 16, 2013 5:48 pm

Trafił swój na swego, co? Jasmine upiła łyk herbaty i zajęła się odrywaniem kawałków bułki i przeżuwaniem jej powoli. Nie sądziła, że próba pokonania pana wariata skończy się... o nie mogę, wspólnym śniadaniem?!
Otarła cukier puder z dolnej wargi, jak zawsze gdy ma na ustach pomadkę ochronną.
Nawet pokusiła się o oblizanie jej ukradkiem. Taki los zawsze dobrze wyglądającej kobiety... albo z reguły.
-Jesteś gruboskórny miśku, może sir Leo nie chce byś co chwila mu przypominał, że jest martwy. A tak swoją drogą, to jak zginął twój przyjaciel, który podobno jest, ale go nie widzę? -zapytała znużonym tonem. Byle zjesć do końca i się ulotnić. Ot.
Upiła łyk herbatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heike
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 04/12/2013
Skąd : Norwegia, Tvieden

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pon Gru 16, 2013 5:53 pm

Heike szczerze liczył na jakieś dokuczanie, uprzejme granie na nerwach, a tu o. Dziewczyna pyta o Sir Leo, który zaczął klaskać głośno śmiejąc się, że to on ma powodzenie mimo, że nie żyje. Chłopak zmrużył błękitne oczęta i dopadł kolejnego tosta z usmażonym bekonem.
- Nie przepadam za byciem kurierem, chociaż w domu gadają na mnie medium. - mruknął już mniej entuzjastycznie i odwrócił się bokiem do ducha, będąc urażonym, że wzbudza większe zainteresowanie niż nasz dumny Heike von Ice.
- Nie chce mówić jak zginął, ale wygląda jakby się utopił. Wiesz, taki tam blady trup, jak to mają one w zwyczaju. - powiedział tonem, jakby mówił o pogodzie i nie jedli właśnie śniadania. Heike, chłopcze, czemu się obrażasz? Za młodu miałem powodzenie, to i po śmierci coś mi się należy. Mała dobrze gada!
- To się jej oświadcz, Sir, skoroś taki zachwycony. - odparł nawet się do niego nie odwracając. Był obrażony i już!

_________________
"I choć mój mózg spowiła ciężka mgła,
Leżałem nie śpiąc, w myślach pogrążonych.
Widziałem, jak płomień w świeczniku drga,
Jak pełga i gaśnie śmiertelnie rażony.
I jeszcze rozbłyska sił ostatkiem...
Widziałem daleką gwiazdę nocną ponad światem."
Mmm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pon Gru 16, 2013 6:08 pm

Zamrugała zaskoczona, słysząc to i owo i widząc podkówkę na twarzy blondaska.
Roześmiała się i spojrzała spod rzęs na pana von Ice.
-Czy pan jest zazdrosny panie von Ice? -zachichotał. Podniosła rączkę i pogłaskała go po blond włoskach.
-No już panterko, pan duch nie zagra ze mną kolejnej partii szachów bez Twego udziału. Jesteś bardzie wartosciowy w tej chwili dla mua. -usiadła z powrotem na krzesełku i dokończyła bułeczkę. Zadowolona, że głód minął, zainteresowała się Heike.
-Ty serio widzisz tego ducha? Czy robisz ze mne idiotke? Jak dla mnie to fajnie gadać ze zmarłymi. -zgromiła go, jakby prób zrobienia z niej wariatki nie miało by ujść mu na sucho!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heike
Klasa Trzecia
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 04/12/2013
Skąd : Norwegia, Tvieden

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pon Gru 16, 2013 6:20 pm

On? Zazdrosny? Nie wiedział nawet co to słowo znaczy! Przełknął resztę tostów i jedną kiełbaskę. Coś mu fiknęło w żołądku.
- Nic z tych rzeczy, kociaczku. - wypił do końca colę i zgniótł puszkę między dłońmi. - Jeśli chcesz sobie z nim romansować, nie będę wam przeszkadzał. A już na pewno nie pomagał. - wstał, szurając głośno krzesłem i poprawił włosy, które przez chwilę mu naruszyła. Musiał zająć czymś ręce, bo na prawdę był zazdrosny, lecz nie chciał się do tego za nic w świecie przyznać. Sir Leo po raz kolejny wybuchnął śmiechem. Ostatnio coraz częściej bawił go ten młody Norweg. No nie mów, chłopcze, że ta panna ma rację..., został zlekceważony.
- Do zobaczenia, mała. Miłej randki z Sir. Tylko uważaj, ciężko się z nim dogadać. - nachylił się ku niej i pocałował ją w policzek. - Powodzenia! - i obrażony odwrócił się na pięcie w kierunku dormitorium. Oczywiście, że był zazdrosny! Zostawił chyba pierwszy raz w życiu niedokonczone śniadanie, lecz duma nie pozwalała mu na dalsze dyskusje. Ot, cały pan von Ice.
[zt]

_________________
"I choć mój mózg spowiła ciężka mgła,
Leżałem nie śpiąc, w myślach pogrążonych.
Widziałem, jak płomień w świeczniku drga,
Jak pełga i gaśnie śmiertelnie rażony.
I jeszcze rozbłyska sił ostatkiem...
Widziałem daleką gwiazdę nocną ponad światem."
Mmm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasmine

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 14/12/2013

PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   Pon Gru 16, 2013 6:22 pm

Miałą się przejmować? Bynajmniej. Wzruszyła ramionkami i dopiła herbatkę. Jedynie sykneła cicho, gdy ją cmoknął. Jak śmiał? Ale już pobiegł w siną dal... nie straciła przez to humoru. Poskładała naczynka i odstawiła do miejsca zwrotu... i udała się tylko w sobie znanym kierunku.

Z tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stołówka Szkolna   

Powrót do góry Go down
 
Stołówka Szkolna
Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Pierwsze piętro-
Skocz do: