IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Czytelnia.

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Radek
Nauczyciel Matematyki
avatar

Aquarius Liczba postów : 169
Join date : 13/10/2013
Age : 23
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Czytelnia.   Pon Paź 14, 2013 2:09 pm

First topic message reminder :

Część biblioteki, przeznaczona do zapoznawania się z treścią wybranych pozycji, lub po prostu przesiadywania i spędzania wolnego czasu, czy to samotnie, czy to w towarzystwie. Dwa wielkie okna dostarczały do środka wystarczająco światła, by aż do późnego popołudnia nie trzeba było oświetlać pomieszczenia. Gdy jednak nadchodzą ciemności, światła dostarcza ozdobny, złoty żyrandol. W czytelni stoi pięć stolików, przy każdym po cztery wygodne i bardzo miękkie fotele, obite w już lekko zużytą skórę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Inga
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Trzecia
avatar

Aquarius Liczba postów : 324
Join date : 07/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Sob Sty 11, 2014 3:37 pm

Raczej niemożliwe było, by zignorowała pojawiającą się w jej polu widzenia postać. Uniosła wzrok i ujrzała chłopaka obładowanego książkami. Nie była do końca pewna, czy już go gdzieś widziała, chyba nie był w tej szkole długo. Zdecydowanie nie miała jeszcze okazji go poznać.
Już myślała, że okaże się kolejnym inteligentnym gościem, który spojrzy na nią jak na wariatkę, zadowalająca się podrzędną literaturą, gdy ten zrobił rzecz kompletnie bezsensowną. Spojrzała na niego z niekrytym niedowierzaniem. W czasie, gdy ten próbował pozbyć się smaku kurzu, dziewczyna wzięła ugryzioną książkę i sprawdziła, czy nie doznała urazu. Na szczęście dzięki twardej okładce nic się dziełu nie stało, więc odłożyła je z powrotem.
- Emm... w sumie to się nie je. Książki się czyta. - odpowiedziała i otworzyła ofiarę zębów przybysza na pierwszej zawierającej treść stronie. Przelotnie zerknęła w jego oczy i odruchowo "zapadła się" w fotel, jakby uginając się pod świdrującym ją spojrzeniem. Cholera, facet był trochę... straszny z tym swoim patrzeniem.

_________________

| Karta postaci | Relacje | Głos |
| Kolor - #329A73 |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Śmierć

avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Sob Sty 11, 2014 5:36 pm

Nie je? Czyta? Po co? Przecież to tylko stek bezsensownych informacji. Ludzie na prawdę potrafili go zaskoczyć. Chociaż nie każdy posiadał tak pokaźne rodzeństwo jak on. Zaciekawił go fakt czytania. Szczególnie, że niektóre z książek były na prawdę grube i na ich poznanie potrzeba było wiele czasu.
- Ludzie chyba cierpią na nadmiar czasu, co? - zapytał się otwarcie. Oczywiście przekręcił oczami i zamrugał raz, a potem drugi. Po chwili dostrzegł na jej policzku znamię.
Przetarł oczy, mrugnął, ciągle było. W jego spojrzeniu zaczęła pojawiać się fascynacja a same źrenice przybrały jasny, błękitny kolor. Usta wygiął w literę "O".
Zupełnie już zapomniał o książkach. Wszedł na czworaka na stół i podszedł do dziewczyny. Wystawił rękę, złapał dwoma palcami za jej policzek. Naciągnął nieco skórę i przybliżył swoją twarz aby bardziej się temu przyjrzeć. Można by było rzec, że na jego twarzy malowało się coś w rodzaju -> :3.
- To się je? Wygląda apetycznie! Mogę posmakować? - cieszył się zupełnie jakby znalazł jakiś słodki skarb, który ktoś próbował przed nim ukryć. Tylko, że ukrycie słodyczy przed tym osobnikiem nie było takim łatwym zadaniem. Trzeba było się liczyć z tym, że jego specyficzne kubeczki smakowe zawsze poprowadzą go do czegoś dobrego.

_________________

KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selestia

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 01/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Nie Sty 12, 2014 11:27 am

Selestia weszła do biblioteki. Nudziło jej się bardzo więc czemu nie zrobić komuś czegoś na złość? Chodząc między półkami zobaczyła znajomą głowę. Spojrzała na idiotę, a gdyby miała głowę pewnie malował by się na jej twarzy wyraz zdenerwowania. Wzięła z półki jedną książkę i rzuciła nią w śmierć. Naturalnie trafiła, ona by nie mogła chybić. Spokojnie ruszyła w ich stronę zdenerwowana. Kto by pomyślał, że będzie jeść książki. Kiedy już podeszła wyciągnęła notesik i nakreśliła na nim szybko parę słów.
"Książek i ludzi się nie je idioto!"
Wystała notesik przed siebie, tak, że praktycznie dotykał jego twarzy. Pokiwała zawiedziona głową na boki i wzruszyła barkami co przypomina westchnienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inga
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Trzecia
avatar

Aquarius Liczba postów : 324
Join date : 07/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Nie Sty 12, 2014 2:31 pm

- Nie, niekoniecznie... raczej lubią wykorzystywać czas w ten sposób. Książki można czytać żeby się czegoś nauczyć albo dla rozrywki. - wytłumaczyła, uśmiechając się niepewnie. Bardzo dziwiło ją zachowanie nieznajomego. Oczywiście w świecie magicznym można było spotkać różne ciekawe osobowości i można by już pominąć fakt, że chłopak był troszeczkę niezorientowany w realiach świata... ale dość niepokojące było jego zachowanie.
O, choćby w tej chwili chyba się zafascynował czymś w twarzy Ingi, bo gapił się na nią jak cielę na malowane wrota. Żeby tylko! Jeśli było coś, co ją w tej chwili bardziej krępowało niż świdrujący wzrok syna śmierci, to był to fakt, że teraz musiał wyleźć na ławkę i ciągnąć ją za skórę. To znaczy, dowiedziała się przynajmniej w co się tak wpatrywał, to prawda, ale jeśli miałby przez to usiłować ją zjeść to nie za bardzo miałaby na to ochotę.
- N-nie, t-tego też się nie je... to tylko z-znamię. - zająknęła się, starając się nieco zwiększyć odległość od ciemnowłosego.
Nagle w czytelni pojawiła się kolejna postać. Kobieta o niezaprzeczalnie ciekawej aparycji zdawała się nie umieć mówić, ale w tym momencie ten fakt zszedł na dalszy plan, jako że mogła okazać się pomocna w uspokojeniu ciekawości "świata", jaką wykazywał Shin.

_________________

| Karta postaci | Relacje | Głos |
| Kolor - #329A73 |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Śmierć

avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Nie Sty 12, 2014 4:23 pm

Gdy powiedziała jak to się nazywa w jego oczach pojawiły się iskierki. Ta nazwa coś mu przypominała. Coś smacznego, tylko co. W każdym bądź razie uwaga, że tego się nie je jakoś uleciała jego uwadze.
- Z-na-mię. To jak zjeeeeedz mnie, taka jakby delikatna czekolada. Ciekawe czy smakuje karmelem, czy też truskawkami? O! Truskawki! Truskawki są dobre! Lubisz truskawki? - oczywiście był przejęty bo w jego wyobraźni znamię dziewczyny miało smak truskawek w czekoladzie. Już miał ją ugryźć. Nawet otworzył buzię prezentując szereg zębów i wystawiając język.
Jednak. No właśnie, dostał z książki w sam środek twarzy - nos. Narząd ten wgiął się do środka odbijając przy tym książkę za głowę chłopaka i dopiero po chwili powrócił do normalnego kształtu.
Chłopak położył się na stole brzuchem do góry i rozejrzał się za zamachowcem. Dostrzegł, zupełnie niedaleko. Jego głowa zwisała nad nogami Ingi. Niespodziewanie na jego twarzy pojawił się uśmiech jak u dziecka.
- Ale śmieszne! Musisz spróbować! Twoja twarz wygląda teraz tak dziwnie, powiedz "O", zrób to dla mnie. - zachowywał się dość niepoważnie. Natomiast, gdy panna bez głowy wystawiła w jego stronę kartkę na jego twarzy zawitała mina jak u zbitego dziecka. Przez chwilę udawał, że myśli jednak po chwili rozpłynął się w swojej fascynacji twarzą Ingi widzianą do góry nogami.
- Eh... ciężko czyta się odwrócone literki. Hahaha... rozbolała mnie od tego głowa, a ciebie duszku? - widać, że dziedzicowi Śmierci humor dopisywał. Dla niego sama znajomość z tą istotą była dość śmieszna. Obiecał jej, że przeprowadzi ją w momencie gdy znajdzie głowę. Minęło wiele lat a po głowie ani śladu. W sumie to było trochę dziwne, szukać głowy komuś kto jej nie posiada. Nie, wróć, to było akurat śmieszne!

_________________

KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inga
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Trzecia
avatar

Aquarius Liczba postów : 324
Join date : 07/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Nie Sty 12, 2014 7:09 pm

To wszystko było dziwne.
Bardzo dziwne.
Ale jakoś trzeba to było przeżyć. Co z tego, że chłopak gapił się na nią jakby była sałatką owocową - dosłownie! - i gadał różne dziwne rzeczy. Gdyby spróbować się tak nie bać tej dziwnej osobistości, mogłaby to uznać za zabawne. Co prawda im bardziej się do niej przybliżał, tym bardziej Indze różowiały policzki, ale została uratowana od ugryzienia - i to już był swego rodzaju plus. Zdobyła się nawet na krótki, cichy śmiech.
- Znamię jest na skórze, więc smakuje jak skóra. - wyjaśniła, pocierając twarz w miejscu, gdzie ją wcześniej trzymał. - Tak, lubię truskawki, są świetne. - dodała, uśmiechając się lekko.
Mimo wszystko trochę się speszyła, gdy dodatkowo wyłożył się na ławce, zwisając głową w dół tuż nad jej nogami. Popatrzyła na jego rozbawioną minę i zamrugała gwałtownie, zdziwiona jego nietypowym zachowaniem. Obserwowała go z mieszanymi uczuciami. Jednocześnie była trochę przestraszona, a trochę zainteresowana. Do tego dochodził jeszcze fakt, że kompletnie nie miała pojęcia jak się zachować. Jedno było pewne - chyba mogła sobie jak na razie odpuścić czytanie.

_________________

| Karta postaci | Relacje | Głos |
| Kolor - #329A73 |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hitomi

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 10/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Nie Sty 12, 2014 7:45 pm

Hitomi zjawił się w bibliotece. Szukał jakiejś ciekawej książki jednak jak to on, i tak pewnie by jej nie przeczytał. Szedł sobie między regałami przeglądając tytuły.
- Gdzieś tutaj musi być coś ciekawego - Pomyślał sobie lekko zdołowany.
W sumie nie znał żadnego ciekawego autora którym byłby zainteresowany. Zrezygnowany kierował się do wyjścia, kiedy to dostrzegł małe zbiorowisko. Postanowił tam podejść aby sprawdzić co się dzieje. Na miejscu zauważył że jakiś młodzieniec próbuje jeść książki.
- Nie niszcz tego to jest własność szkoły - Powiedział z uśmiechem, patając chłopca po głowie.
No tak, niecodzienny styl bycia Hitomiego mógł zszokować tutaj obecnych albo i nie. Pogrzebał chwilę w kieszeni po czym dał mu paczkę herbatników.
- Masz, to jest lepsze - Dodał wręczając mu smakołyki.
Czarnowłosy był jednym z najdziwniejszych nauczycieli tej szkoły i najbardziej zakręconym, na lekcjach zazwyczaj spał lub słuchał opowieści swoich uczniów tak tylko aby lekcja minęła a oceny wstawiał im w zależności od tego czy ów opowieść go zaciekawiła czy też nie. Czasami zdarzała się jakaś kartkówka lub sprawdzian jednak Tategami zawsze im podpowiadał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Itsuki

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 09/12/2013

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Nie Sty 12, 2014 8:03 pm

Itsuki już od dłuższego czasu siedział w czytelni gdzieś na uboczu. Bardzo lubił takie miejsca, wręcz ubóstwiał. Miejsce idealnie pasowało do jego charakteru. Panująca cisza i spokój dawały idealne warunki do skupienia się nad lekturą. Dosłownie po krótkiej chwili w czytelni zrobił się niezły rumor. Książka, którą czytał tak go pochłonęła, że nawet nie zauważył kiedy zrobiło się tu tak tłoczno.
*Znowu nie mogę w spokoju poczytać. Pomyślał z lekką złością, po czym delikatnie zamknął książkę, położył ją na stolik i uważnie przyglądał się dziwnej sytuacji. Trochę się zdenerwował widząc próbę zjedzenia książki, lecz na szczęście ktoś już zdążył zainterweniować w tej sprawie.
*Mam nadzieję, że szybko się stąd wyniosą. Jeśli nie to będzie trzeba znaleźć inne miejsce do czytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Śmierć

avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Nie Sty 12, 2014 8:30 pm

No proszę. Nagle pojawiło się tu tyle osób, zamiast jedzenia czegoś słodkiego spotkał go tylko hałas i... hałas. Coś trzeba było z tym zrobić. Zabrać ich dusze, przykuć łańcuchami i kazać chłostać przez najbliższe trzy stulecia? Nie, to nie było coś co by pasowało do jego charakteru.
- Skóra? - mrugnął dwa razy odwracając się na brzuch i spoglądając się na dziewczynę jakby była kimś bardzo ale to bardzo mądrym. Oczywiście, nie wiedział co to skóra. Dla niego brzmiało to wszystko jadalnie.
Jednak gdy pojawił się osobnik, który dał mu słodycze jego usta przybrały kształt trójki. Oho, czyżby ktoś prowadził program dożywiania ludzi poszukujących nowych wrażeń?
Shin dość szybko wyłowił ciastko z tych delikatesów i położył na stole.
- Dziękuję, to dla ciebie. - o, dokładnie. Trzeba było podziękować i najlepiej uciec aby nikt nie zabrał mu łakoci. Rozejrzał się po pomieszczeniu, chciał żeby tylko jedna osoba zniknęła razem z nim. Oczywiście była mowa o Indze, która miała smakowicie wyglądające znamię. Ściskając torebkę z słodyczami uśmiechnął się.
Jego oczka przybrały kolor czarny z ciemno fioletowymi źrenicami. Po chwili dookoła stołu pojawił się stos czarnej materii, która jak na złość uniemożliwiała wszystkim widoczność, nie było jej dużo, jednak wystarczająco aby dać niepostrzeżenie nogę. Shin pochwycił za rękę dziewczynę i korzystając z wywołanego przez siebie zamieszania wybiegł razem z nią.
Oczywiście gdy tylko drzwi od czytelni ponownie trzasnęły cała zawierucha dookoła stołu zniknęła.

z/t razem z Ingą.

_________________

KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selestia

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 01/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Pon Sty 13, 2014 6:25 pm

Idiota, jak inaczej dało by się to określić? Nie da się. Po ich zniknięciu dziewczyna zrobiła typowego face palma, aż kask niebezpiecznie zsunął się z jej szyi wypuszczając trochę czarnego dymu. Schowała notes do rękawa i usiadła przy stole kładąc się na nim górną połową ciała. Gdyby była postacią rysowaną, wokół niej pewnie pojawiły by się jakieś ciemne wzorki pokazując w jakim zdołowanym humorze jest.
Nie dość, że nie miała co robić, to jeszcze przypałętał się ten idiota. Jakby nie mógł wybrać sobie innego miejsca dla swojej głupoty.
Leżąc tak z jej karku delikatnie się dymiło, słabo i bardzo czarno oddając jej emocje. Nie miała co robić, a może poniszczy bibliotekę? Nie, co ona będzie później robić jak nie czytać? A może też stąd zniknie? Nie, raczej nie, po co może jeszcze się coś zdarzy?
Oby tak.
Proszę?
Gdyby duszek mógł mówić, pewnie teraz zaczęła by narzekać na cały głos, że jej się nudzi. Zamiast tego tylko rozprowadzała wokół siebie duszną atmosferę.
Ale przecież może zawsze iść i ponudzić się w kuchni. W sumie z kucharzami nie da się nudzić. Tak to był dobry pomysł i zdecydowanie warty jej uwagi.
Kobieta podniosła się gwałtownie, przez co krzesło spadło na podłogę robiąc hałas i zniknęła. Znaczy nie zniknęła tylko zamieniła się w dym który szybko ulotnił się z biblioteki. I tyle, żadnego śladu po tej pani, tylko przewrócone krzesło.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hitomi

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 10/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Wto Sty 14, 2014 8:31 pm

Hitomi widząc iż praktycznie nie ma już tego zbiegowiska które było przed chwilą podrapał się nerwowo w tył głowy.
- Nawet nie zdążyłem się zapytać ich o jakąś dobrą książkę - Powiedział sam do siebie.
No tak czarnowłosy czasami miał dziwne odpały i zdarzało mu się gadać samemu do siebie. Zaczął się chwilę zastanawiać i stwierdził iż może to i dobrze że nie spytał bo tamten chłopak pewnie polecił by mu jakąś do zjedzenia. Zatopienie zębów w twardej okładce jakiejś książki nie było zapewne dobrym pomysłem,tak uważał jednak nigdy nie próbował i raczej nie zamierzał. Wziął pierwszą lepszą książkę z półki którą okazała się Quo Vadis. Mężczyzna nie wiedząc na co się pisze wziął książkę i ruszył gdzieś gdzie będzie mógł w spokoju czytać.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Itsuki

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 09/12/2013

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Sro Sty 15, 2014 4:48 pm


Po tym jak sprawcy całego zamieszania się już ulotnili w czytelni na nowo zapanowała cisza i spokój. Itsuki zastanawiał się przez chwilę co to byli za ludzie. Zaskoczyło go ich zachowanie, a szczególnie tego, który próbował zjeść książkę i tą dziewczynę. Na szczęście znikną on jako pierwszy wraz z dziewczyną, którą próbował zjeść.
*Mam nadzieję, że nie zrobi jej czegoś złego...
*...O czym ja myślę, przecież to nie moja sprawa.
Pomyślał rozglądając się dokładniej po czytelni i zobaczył mężczyznę z czarnymi włosami, który wziął książkę z półki.
*Jeden normalny, który wie po co przychodzi do czytelni.
Itsuki przez krótką chwilę czytał jeszcze książkę po czym wstał i wyszedł.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Elsworth

avatar

Liczba postów : 3
Join date : 12/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Sro Sty 15, 2014 8:34 pm

Młody mężczyzna pewnym krokiem szedł ze stosem książek do jednego ze stolików, przy którym zapewne chciał w spokoju zanurzyć się w lekturze. Musiał przyznać, że zbiory biblioteki były bardzo bogate. Niestety spędził w niej już trochę czasu i wiedział, że książek nie przybywa a on już zna większość poważniejszych pozycji, które go interesowały. Jego myśli skupiały się wokół najstarszych egzemplarzy dotyczących wszystkiego! Najważniejsze, ze były stare. W większości łatwo było poznać je po zapachu, bowiem wilgotność w niektórych miejscach potrafiła zdziałać swoje i papier, z którego zostały wykonane zaczynał gnić. Często znajdował różne książki, czytał wszystkie, jednak największą uwagę przykuwały oczywiście te o historii krainy jak i magii. Zawsze czuł, że coś pośród tych wszystkich stuleci zostało utracone a on chciał odzyskać cokolwiek to mogło być. Jakiś nowy rodzaj magii? Cokolwiek! Uwielbiał w końcu odkrycia co zbytnio nie pasowało do przedmiotu jaki wykładał w tej szkole, w końcu powinien być historykiem, jednakże jego umiejętności były przydatne zupełnie w innym kierunku. Złapał się na tym, że zamyślił się nad stertą starych ksiąg i pergaminów, na co na jego twarzy natychmiast wypełzł delikatny uśmieszek. Wsadził papierosa do ust, którego przez cały czas trzymał w dłoni i delikatnie zgarbił się nad otwartą księgą z żółtymi stronicami. Musiał przyznać, ze uwielbia ten zapach... poprawił jeszcze okulary na nosie i zabrał się za czytanie. Gdzie strącał popiół z papierosa? Oczywiście, ze na ziemię! Nie widział w tym zupełnie nic niestosownego ani w tym, że palił przy książkach, które przez przypadek mogły się "zająć". Teraz jednak był w zupełnie innym świecie pogrążony przy stole w lekturze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furia

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 15/01/2014

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Czw Sty 16, 2014 1:15 am

Z pewnością był to dość niecodzienny widok - próg biblioteki przekroczyła właśnie ostatnia osoba, jaką można by podejrzewać o przebywanie w takich miejscach. Furia zatrzymała się zaraz po wejściu i omiotła pomieszczenie wzrokiem, przyjmując wielce znudzoną postawę oraz robiąc rozczarowaną minę. No, bądź co bądź, chyba jednak nie chciała tu być, ale cóż zrobić.
Miała na sobie czarną, obcisłą bluzeczkę na ramiączkach, luźniejsze u góry i zwężane u dołu, szare dresy oraz ciemne, sportowe buty. Idealny okaz mola książkowego, nie? Ciekawe gdzie zawieruszył się jej mundurek.
Podrapała się po głowie, dbając o nienaruszanie spiętych w kok włosów, po czym ruszyła żwawo w głąb czytelni. Krok miała niechlujny, szeroki, zero gracji i delikatności - nic, co mogłoby przywodzić na myśl zachowanie kobiety. Minęła szybko regały z paskudnymi - jej zdaniem - tomiskami, po drodze nie rzucając na nie nawet przelotnego spojrzenia. Czego w takim razie tutaj szukała, jeśli nie lektur? Odpowiedź wbrew pozorom była prosta - ofiary. Zawsze uważała, że tam, gdzie góra książek, tam i masa słabowitych, bojaźliwych człowieczków, drżących na sam widok osoby silniejszej od nich. Nudziło jej się, czemu więc nie miałaby podręczyć jakichś niewinnych duszyczek?
Dochodząc do stolików znacznie zwolniła, pociągnęła nosem i skrzywiła się. Kurz, kurz i jeszcze raz kurz. I może jeszcze... tytoń? Pociągnęła ponownie. Bez wątpienia. Wyłowiła szybko wzrokiem sylwetkę palacza, a już w chwilę później znalazła się tuż przy nim, by wyjąć papierosa z jego ust. Wyglądał na dość zamyślonego, więc chyba nie powinien jakoś ostro protestować? Jego szczęście. Naturalnie, jak gdyby nigdy nic rzuciła zarekwirowany przedmiot na ziemię i zgasiła przydeptując, pewnie jeszcze czerpiąc z tego niemałą satysfakcję. Nie dbała przy tym o to, że poza nimi znajdują się tutaj inni ludzie. Jeśli ktoś miał jakiś problem, niech wali śmiało.
- Jesteś idiotą, że palisz w bibliotece? - spytała wyzywająco, wlepiając w niego swoje brązowe ślepia. Oczywiście, że nie miała pojęcia z kim rozmawia. Bo i niby skąd miała mieć? Bywała bardzo rzadkim gościem na jakichkolwiek lekcjach.
Dopiero po krótkiej chwili jak gdyby nigdy nic odwróciła się od mężczyzny i ruszyła w drogę powrotną, ku wyjściu z czytelni. Zdecydowanie się zawiodła, liczyła na większe tłumy.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uria
Klub Muzyczny - Grająca na Kokyū | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 34
Join date : 27/02/2014
Age : 24
Skąd : PL

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Sro Mar 05, 2014 4:50 am

Poranek wychynął zza horyzontu. Słońce promieniami rozświetliło okolicę St. Francesy nadając jej magiczną poświatę barw. Przez okno czytelni wpadał do środka nikły odblask światła. Przedzierał się przez smugi i szkło, opadając na przyprószoną zaschniętym błotem podłogę. Najwyraźniej uczniowie nie mieli w zwyczaju dobrze przecierać podeszew swojego obuwia przed wejściem.
Ciszę pustego pomieszczenia zagłuszył stukot butów. Krok po kroku przecinały dźwiękiem opustoszałe o tej godzinie otoczenie. Słychać było nawet delikatny szum fioletowej spódniczki przy każdym ruchu osoby, która naruszyła do tej pory nietknięty spokój.
- Pusto... - szepnęła do siebie niska dziewczyna ze spokojem wiodąc dookoła spojrzeniem obojętnych, zielonych oczu. Odruchowym gestem odgarnęła grzywkę z twarzy i postąpiła krok do przodu. Blond włosy lekko falowały poruszane nieznacznym podmuchem wiatru, który wydobywał się z uchylonego okna.
- A czego się spodziewałaś? - burknęło z oburzeniem stare krzesło, które ktoś - chcący lub niechcący - połamał i cisnął w kąt.
Uria przystanęła i odwróciła głowę w kierunku przemawiającego mebla. Uniosła lekko brwi cierpliwie oczekując na dalszy ciąg zdania, który niechybnie miał nadejść. W międzyczasie podrzuciła lekko torbę, którą miała zarzuconą na ramię, gdyż zjeżdżała z ręki.
- Jest szósta rano, każdy normalny człowiek o tej porze śpi - niezrażone kontynuowało. - Ale ty normalna nie jesteś. Gdybyś miała chociaż trochę oleju w głowie to...
Dziewczyna przestała słuchać gadania mebla. Nagle zaczął działać jej na nerwy. Podeszła do niego i mocno, z rozmachem kopnęła. Jeśli dźwięk kroków wydawał się głośny to hałas, który teraz zrobiła, był ogłuszający.
- Aj - burknęła zdając sobie sprawę, że upuściła torbę. Ostrożnie i bez pośpiechu uniosła ją z powrotem zarzucając na ramię. Drobinki kurzu z podłogi przywarły do białego, do tej pory czystego, rękawa od swetra będącego elementem mundurku szkolnego. Niedbałym gestem spróbowała je strzepać. No cóż, niewiele to dało.
- To bolało - jęknęło z wyrzutem krzesło.
- Miało boleć. A teraz po prostu się zamknij - powiedziała bez cienia emocji, podchodząc do jednego ze środkowych regałów. W nozdrza wciągnęła delikatny zapach starości, kurzu i papieru.
Czułym gestem pogładziła miękkie grzbiety książek, szukając tej po którą tu przyszła. Oczyma szybko odczytywała nazwiska autorów i przelotnie zerkała na tytuły.
Wanders, Larssein, Lo'Nei, Heiner...
Przystanęła nieopodal końca z nijakim zadowoleniem, czy raczej poczuciem spełnionego zadania, wyjmując znalezisko spomiędzy dwóch, dla niej w chwili obecnej nic nie wartych pozycji. Okładka przedstawiała obramowane zdjęcie ładnie ubarwionego skowronka siedzącego na gałęzi młodej brzozy. Dookoła niego widniała wilgotna, pokryta rosą łąka.
- "Charakterystyka Alaudidae" Lerseya Svanssonga - odczytała cicho. Zrzuciła torbę na podłogę obok stołu i usiadła na miękkim fotelu zagłębiając się w ciekawej lekturze.
Tymczasem w kącie krzesło jęczało cicho.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Åke
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Pierwsza
avatar

Capricorn Liczba postów : 161
Join date : 30/10/2013
Age : 20
Skąd : Gorzów Wlkp. Jakby co wbijać, przyjmę wszystkich. o-o/

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Czw Mar 06, 2014 5:58 am

Przez długi korytarz echem odbijało się szuranie czyichś małych bucików. Włosy dziewczyny w porównaniu z ubiorem wydają się jeszcze czerwieńsze niż zazwyczaj. Zupełnie nie przejmowała się tym, że jest w koszuli nocnej, bo tak naprawdę trudno stwierdzić czy jest to zwykła dłuższa tunika, której przeznaczenie jest związane tylko ze snem, czy to jednak zwiewna, letnia sukienka, której tak na prawdę takie było początkowe przeznaczenie. (wizualizacja) Jednak co ona tak właściwie robi o tej porze w tym miejscu?
Wszystko zaczęło się grubo po północy, wskazówka zegara właśnie przekroczyła godzinę drugą. Åke jak zwykle wychodzi z kąpieli, balsamuje całe ciało, starannie smaruje twarz od razu wykonując przy tym masaże pozwalające jej twarzy odpocząć. Wypija bardzo gorzką, zieloną herbatę parząc sobie przy tym język, po tym niechętnie zajmuje się długimi włosami, w końcu ubiera w piżamę, bo przedtem chodziła w samej bieliźnie, ostatecznie nakłada maseczkę i grubą warstwę kremu pod oczy i kładzie się spać w dobrze wywietrzonym, nienagrzanym pokoju. Może to wszystko jest totalnie durne albo bezsensowne, jednak gdyby nie zrobiła tego wszystkiego, rano mogłoby to przynieść tragiczne w skutkach wydarzenia. Opóźniona faza snu w ogóle nie sprzyja dobremu wyglądowi, wypoczęciu czy dobremu samopoczuciu. W ogóle. Jednak powracając do powodu jej wczesnej pobudki, było to coś tak błahego, że chyba bardziej się nie dało. Do jednego z pokoi obok ktoś postanowił zaprosić swojego znajomego na "krótką pogawędkę". Oczywiście zamiast kulturalnie wypowiadanych słów były okrzyki, wybuchy śmiechu i piski o częstotliwości zabójczej dla słuchu oraz okien. Nawet zmarłego można by tym zachowaniem wybudzić z wiecznego snu, a takim trupem właśnie w tamtym momencie była Åke, gotowa na niezłą awanturę. Ogólnie skończyło się na tym, że jeszcze z resztkami maseczki na żuchwie udała się do sąsiadów i w "miły oraz jakże kulturalny sposób" poprosiła ich o zachowanie ciszy. Szkoda tylko, że plany na jakikolwiek odpoczynek dzisiejszego dnia legły w gruzach. Zapowiada się ciężki, naprawdę ciężki dzień.
W tę stronę zwabiła ją tylko jedna rzecz - huk, który był słyszalny, według Szwedki, w całej szkole. Jeśli to jakichś fałszywy alarm, krzesło się wywróciło bo jakiś geniusz nawet nie potrafi poprawnie odstawić siedzenia na swoje miejsce, to dziewczyna po prostu coś poczyta, poszwenda się, później wróci, przegryzie coś kalorycznego i koniecznie słodkiego po czym jakoś trzeba będzie trzeba zacząć dzień.
Już przy głównym wejściu czerwonowłosa była pewna, że ktoś tu jest, a nawet jeśli można się domyślić, dwie osoby. Ewidentnie słyszała dziewczęcy głos, który się do kogoś zwracał, jednak sama dziewczyna w odpowiedzi dostała tylko głuchą ciszę. Ciekawość zżerała uczennice Saevy na tyle mocno, że obiecała sobie, że póki nie sprawdzi kto to, to stąd nie ruszy się chociażby na krok. Starała się nie robić zbyt wiele hałasu czy szumu wokół siebie. Szła przed siebie i zatrzymała dopiero kiedy dostrzegła dziewczynę siedzącą na jednym z foteli. Oparła się lekko o jeden z regałów i skorzystała z okazji żeby przyjrzeć się blond dziewczynie. Nikogo z nią nie ma. Może po prostu mówiła do siebie? Trudno stwierdzić.
Ooke zaczęła się zastanawiać z jakiego domu może ona być, nigdy jej jeszcze tutaj nie widziała. Gdyby ją chociażby minęła to na sto procent by zapamiętała, ktoś z taką piękną, grobową miną nie może zostać zapomniany.

_________________
color=#FFFFCC



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uria
Klub Muzyczny - Grająca na Kokyū | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 34
Join date : 27/02/2014
Age : 24
Skąd : PL

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Czw Mar 06, 2014 11:24 pm

Pomimo dość wczesnej pory jednak ktoś kręcił się po obszarze biblioteki. To prawda, delikatny i ledwo słyszalny odgłos kroków sunął przez korytarz, ale czytając można łatwo stracić kontakt z rzeczywistością. Nie inaczej było w przypadku blondwłosej, która wsiąknęła w książkę po całości. Nie dość, że nie zarejestrowała nowych dźwięków to w ogóle nie była świadoma obecności drugiej osoby w czytelni. Podparła głowę na ręce i przewróciła kolejną kartkę, zielonymi, obojętnymi oczyma niemalże pożerając kolejne słowa z tekstu.
W międzyczasie krzesło najwyraźniej doszło już do siebie i nie zamierzało przerwać tego, co aktualnie wychodziło mu najlepiej - dokuczania dziewczynie.
- Ej, pobudka, ktoś się na ciebie gapi! - ostrzegło ze swojego kąta konspiracyjnym głosem.
Zignorowała go, nadal pochłaniając "skowronkową" wiedzę z książki. Nie miała ochoty zwracać uwagi na irytujący mebel, który nawet nie był w stanie widzieć. Skąd niby wiedział, że ktoś mógłby tu być. Logika na bok, to wszystko i tak nie miało sensu. Westchnęła przeciągle i przewróciła stronę.
- AAA ONA MNIE MACA! - wrzasnęło z przerażeniem i zgorszeniem zarazem jakieś grube, podgniłe, ciemnozielone tomiszcze, na którym czerwonowłosa nieznajoma oparła dłoń. - ZABIERZCIE JĄ!
- Bądźcie cicho, próbuję czytać - warknęła Uria z wyraźnym zniecierpliwieniem. Nawet jeśli inni nie byli w stanie usłyszeć tego, co miało miejsce w jej głowie, ona sama szybko traciła cierpliwość. Z drugiej strony dla niej stanowiło to coś zupełnie normalnego...
- Chociaż raz kogoś posłuchaj, uparta dziewczyno - odezwał się znienacka, z wyższością niemalże, złoty, szykowny żyrandol. Podmuch wiatru wpadający do pomieszczenia przez uchylone okno zachwiał nim lekko. Zdobienia zadzwoniły cicho, rozpraszając ciszę oraz jakby dodając mu odrobinę życia, którego i tak nie miało.
Uria przewróciła kolejną stronę, próbując ignorować gadające przedmioty. Z minuty na minutę poziom trudności tego zadania rósł. Zacisnęła usta koncentrując całą uwagę na opisach kwartalnego pierzenia.
- Ty, tomiszcze, nie udawaj. Na pewno ci przyjemnie teraz - zagadało złośliwie krzesło.
- Akurat ty najlepiej powinieneś wiedzieć jak to jest! Ciągle ktoś siada na ciebie dupą! - odparł tom z wyrzutem.
- Jakoś nieszczególnie mi to przeszkadza... - rzucił od niechcenia mebel. - Można powiedzieć, że przywykłem...
- Niech mnie ktoś wypierzeeee, zarastam kurzeeem... - jęknął nagle dywan, na siłę dołączając do dziwnej, wyimaginowanej dyskusji.
Pokłady cierpliwości dziewczyny sięgnęły zenitu. W środku jej pogmatwanej duszy wszystko zawrzało. Zmarszczyła brwi oraz nos w wyrazie bezbrzeżnej irytacji i wstała gwałtownie, mocno uderzając płaskimi dłońmi o stół, tym samym ponownie robiąc hałas, teraz porównywalny do truchtu dorodnego słonia w składzie porcelany. Fotel, na którym siedziała, spadł na podłogę, dodając swoje dźwięki do symfonii huku.
Książka pana Lerseya podskoczyła szeleszcząc kartkami.
- Aj! - pisnęła z przestrachem.
- ZAMKNIJCIE WRESZCIE MORDY! - wrzasnęła, rzucając pełnym chęci mordu spojrzeniem pierw na krzesło, przez żyrandol i na dywanie kończąc. Zacisnęła dłonie w pięści. Na jej policzki wstąpiły lekkie rumieńce złości. - W ogóle nie mogę się skupić jak cały czas gadacie! Jak nakręceni! To jest czytelnia, do diabła! Cisza!
Oddychała ciężko, próbując opanować atak złości. Nadal wściekle obserwowała nieruchome, martwe przedmioty, które nagle ucichły. Pojedyncze kosmyki grzywki opadły na jej twarz, która z powrotem nabrała normalnego - to jest bladego - koloru. Odgarnęła je odruchowym, nerwowym gestem, podniosła fotel i na powrót usiadła, wzdychając ciężko.
Nadal nikogo nie zauważyła. Być może dlatego, iż nie szukała. Ponadto nie wierzyła ani krzesłu ani tomiszczu. Po prostu otworzyła milczącą teraz książkę, odnalazła stronę, na której przerwała i kontynuowała czytanie. Nie zdawała sobie sprawy, że noga podryguje jej szybko w górę i w dół mechanicznym, nerwicowym ruchem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Åke
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Pierwsza
avatar

Capricorn Liczba postów : 161
Join date : 30/10/2013
Age : 20
Skąd : Gorzów Wlkp. Jakby co wbijać, przyjmę wszystkich. o-o/

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Wto Mar 11, 2014 9:55 pm

Początkowo wszystko wydawało się super, jednak po dłuższej ciszy wyczekiwanie na cokolwiek, jakiś ruch ze strony blondynki, czy chociażby to, że ją zobaczy, nic takiego nie nadchodziło, wyczekiwanie stawało się coraz bardziej uciążliwe i po prostu nudne. Szwedka powoli traciła nadzieję, że cokolwiek się wydarzy, więc oparła się o blat stołu i kiedy chciała sięgnąć po jedną książkę z pięknie zdobionym grzbietem aż wzdrygnęła się nieznacznie słysząc niespodziewane słowa.
- Przecież tu nikogo nie ma! O co tu chodzi? A może to ja jestem nienormalna i mam urojenia? W sumie w tym stanie to bym się nie zdziwiła...- znów wyjrzała zza rogu regału. Dziewczyna siedząca na fotelu wydawała się nazbyt realistyczna aby mogła być halucynacją, omamem czy jakąś nocną marą. Chociaż to ostatnie jest jeszcze jakoś możliwe, w końcu nie można wykluczyć istnienia czegoś takiego jak Koszmary senne. W końcu ktoś musi siać zalążek tych często okropnych, nieprzyjemnych snów, koszmarów.
Przez chwilę miała dziką ochotę do niej podejść i po prostu spytać co odwala, jednak jej nogi po prostu zrobiły wielki protest no i umarł w butach, czerwonowłosa stała mogąc jedynie czekać na dalszy ciąg akcji. Nie musiała czekać zbyt długo na kolejny ruch nieznajomej. Jej wybuch złości miał w sobie coś, co podbiło, skute kamieniem, serce Åke. Jej złość, która dla obserwatorki musiała być co najmniej dziwna, no bo w końcu z jej punktu widzenia była zupełnie bezpodstawna, była równie ciekawa i intrygująca. Dlaczego się wścieka? Z kim rozmawia? A może to medium? Tyle pytań bez odpowiedzi! I jak tu nie być dociekliwym?
Dziewczyna przetarła oczy i zaraz po tym ziewnęła odwracając się do blondynki plecami, tak jak to ma w zwyczaju. W czytelni tak właściwie nie było nazbyt ciepło, a zwykła zwiewna sukieneczka na pewno nie zapewni należytego ciepła. Åke przestąpiła z nogi na nogę dziękując dobrej passie, która pozwoliła jej tak długo pozostać niezauważoną. Niczym wykwalifikowany ninja!


Takie króciutkie, bo co tu więcej pisać? ;_;

_________________
color=#FFFFCC



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uria
Klub Muzyczny - Grająca na Kokyū | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 34
Join date : 27/02/2014
Age : 24
Skąd : PL

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Pią Mar 14, 2014 8:29 pm

W sezonie jesienno zimowym dolne partie lotek I i II rzędowych ulegają...
Rozdział, który najbardziej interesował dziewczynę, powoli dobiegał końca. Wiedza jak rzeka przepływała z wyblakłych, starych stronic wprost do umysłu zafascynowanej (chociaż nie było tego po niej widać) Urii. Z chłodnym, obojętnym wyrazem twarzy śledziła wzrokiem ostatnie zdania, starając się utrwalić je w pamięci, po czym powoli, jakby z wahaniem, zamknęła książkę.
Westchnęła cicho ponownie oglądając okładkę, wyszukując nowych detali i barw. Z wielką chęcią poczytałaby jeszcze, nawet cały dzień, ale w trakcie pierwszych dni w nowej szkole wskazane byłoby skoncentrować całą uwagę na nauce. Jak to mówią żeby zrobić "dobre pierwsze wrażenie". Leniwie wstała z krzesła, przysuwając je do stołu, i wetknęła twórczość pana Svanssonga między dwa inne tomiszcza traktujące o ptakach. Szybko sprawdziła czy stoją mniej więcej równo i kiedy była już pewna sięgnęła niedbale po leżącą nieopodal torbę. Wprawnym ruchem wrzuciła ją na blat stołu i wydobyła zeń szkarłatnozielone, świeże jabłko.
- Już sobie idziesz? - jęknął świecznik z żalem.
- Tak - odpowiedziała tylko wgryzając się w owoc. Słodki. Czyli dobrze wybrała na straganie. Poczuła niejakie zadowolenie.
- Nie bądź małpa, zostań z nami jeszcze - burknęła ciemnoszara zasłona powiewająca luźno przy oknie.
- Nie. Koniec dyskusji - zaprotestowała ze stanowczością. Nie czekając na jakąkolwiek reakcję ze strony przedmiotów nieożywionych zarzuciła torbę na ramię i skierowała ciało w kierunku drzwi.
Znieruchomiała widząc sylwetkę. Ludzką sylwetkę.
Ktoś tu jest. Ale... Kiedy...?
Każdy mięsień jej ciała napiął się ze stresu. Poczuła irytację wobec siebie i swojej nieuwagi. Dlaczego wcześniej nie zauważyła tego człowieka? Czyli jednak tomiszcze i krzesło nie kłamali. W milczeniu obejrzała nieznajomą osobę. Stała tyłem. Dziewczyna, drobna i niska, długie, czerwone włosy, przywodzące na myśl wiśnie czy truskawki.
Uria westchnęła głęboko, pełna wątpliwości i wahania, stała chwilę, zbierając odwagę, po czym powoli podeszła (czy raczej niezamierzenie podkradła się) do stojącej tyłem czerwonowłosej i lekko położyła dłoń na jej ramieniu. Nie miała z tym większych problemów - różnica wzrostu między nimi była niewielka. Zrobiła krok do przodu tym samym stając tuż obok nieznajomej, lekko pod skosem.
- Jak długo tu stoisz? - spytała chłodnym, pozbawionym emocji głosem. - I dlaczego? - Nie lubiła być obserwowana więc chciała to jak najszybciej wyjaśnić.
W drugiej ręce wciąż ściskała jabłko, o którym na moment zapomniała. Kropla wilgotnego, lepkiego soku z owocu spłynęła po jej skórze kapiąc na podłogę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Åke
Sekcja Instrumentów Strunowych | Klasa Pierwsza
avatar

Capricorn Liczba postów : 161
Join date : 30/10/2013
Age : 20
Skąd : Gorzów Wlkp. Jakby co wbijać, przyjmę wszystkich. o-o/

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Pon Kwi 07, 2014 9:18 am

Zupełnie nie spodziewała się tego co zrobiła dziewczyna. Pisnęła cicho powoli odwracając się w stronę przeciwniczki spoglądając na nią nieufnie. Czy nie było jej prościej po prostu odejść zostawiając Ooke samą sobie? To byłoby zdecydowanie lepsze, ale to jedynie droga na skróty, chyba warto wiedzieć dlaczego ktoś nieproszony wręcz z maniakalnym uporem ją obserwuje.
Nie ma się przecież czego obawiać, w końcu nie powinna zostać zabita za coś tak błahego, jednak kiedy spojrzała jej prosto w oczy zaczęła się mocno zastanawiać czy jej obawy jednak nie są słuszne, nazbyt trafne. Blondynka jest po prostu chłodna niczym kamień, tak jak jej pusty wzrok i zapewne równie kamienne serce.
- Jestem tu już jakiś czas, masz z tym jakiś problem? - spytała trochę arogancko i odsunęła się o dwa kroki w tył, nie czuła się zbyt komfortowo gdy tamta stała tak blisko. Szczerze powiedziawszy gdyby było możliwe szwedka zachowywałaby do każdego bezpieczną odległość pięciu metrów.
- Poza tym chyba nie muszę ci się tłumaczyć, ne? - spojrzała na nią spode łba ciesząc się, że jej rozmówczyni jest praktycznie jej wzrostu. Splotła ręce pokazując tym samym swoją negatywną postawę i znudzenie, jednak czy była aż tak niechętna by poznać tę dziewczynę? Chyba nie, jej zachowanie ją po prostu intrygowało, zastanawiała się jaką osobą jest. To po prostu dziwna fascynacja.
Spojrzała na jabłko, które ściskała w dłoni. Czyżby była zdenerwowana? Oczy Ooke zaświeciły się tajemniczo. Zapowiadało się to na naprawdę ciekawe spotkanie tylko gdyby mała szwedka nie postanowiła zostawić ją samą. Spojrzała na zegarek, już czas żeby się zbierać, chciała wyrobić się z wszystkimi dzisiejszymi obowiązkami żeby na wieczór mieć więcej czasu na wiolonczelę. Kiwnęła tylko lekko głową w jej stronę by po chwili zniknąć za dużymi drzwiami biblioteki, którymi tutaj weszła.


[z/t]

_________________
color=#FFFFCC



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vid Vaker
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 165
Join date : 15/12/2013

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Pon Maj 05, 2014 5:42 pm

Vid szedł z przymkniętymi oczami. Gdzie pójść najlepiej po trudniej walce ze względnie niezniszczalnymi stworzeniami? Mógłby się udać do swojego pokoju, ale nie chciał słuchać odgłosów napierdzielania z sąsiednich mieszkań. Najprościej okazało się udać do czytelni, gdzie wszyscy i tak cicho siedzą. Zaspany usiadł przy jednym z pustych stolików, rozłożył na nim ręce i schował w nie głowę. Ziewnął cicho i zaczął przysypiać... Taaak, używanie tej przedziwnej mocy strasznie wymęczało organizm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t387-videokasetka#4654
Yuuki
Klasa Czwarta
avatar

Aquarius Liczba postów : 32
Join date : 27/02/2014
Age : 21
Skąd : Wariatkowo >,<

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Pon Maj 05, 2014 5:59 pm

Yuuki miała zamiar przeczytać nową książkę, wybrała się do czytelni.
Wszystkie miejsca były zajęte, lecz zauważyła że jeden stolik jest zajęty tylko przez jedną osobę.Podeszła niepewnie i usiadła niezbyt blisko tej osoby. Kątem oka co jakiś czas obserwowała zaspaną osobe, po jego wyglądzie byłó widać, że jest strasznie zaspany. Miała przy sobie tabletki na rozbudzenie( Używała je w czasie egzaminów ). Wstała z krzesła i podeszła do osoby obok.
-Cześć-
Powiedziała cicho
-Może chciałbyś...-
Ostatnie słowo powiedziała tak cicho, że chyba by nikt jej nie usłyszał, ale położyła koło niego (są do ssania >.>).
Potem usiadła na fotel, teraz już kołó niego, żeby mogła wziąść swoje tabletki.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vid Vaker
Klasa Czwarta
avatar

Liczba postów : 165
Join date : 15/12/2013

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Pon Maj 05, 2014 6:21 pm

Vid miał akurat sen o szczeniaczkach zmieniających się w Fenriry, gdy nagle usłyszał odległe, dziewczęce "cześć". Podniósł głowę i zobaczył pudełeczko tabletek. Rozejrzał się na boki kilka razy i dopiero po chwili się zreflektował, że ktoś koło niego siedzi. Patrzył jej chwile w oczy zaspanym wzrokiem. Był pewny, że nadal śpi. Dopiero po chwili się zreflektował i odezwał:
-Cześć- jego głos był niepewny i wciąż zaspany. Chwycił pudełko tabletek, wysypał jedną na otwartą dłoń i wrzucił do ust- Dzi- dzięki- powiedział lękliwie podając pudełko dla dziewczyny. Może jednak dalej śpi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stfrancesa.forumpolish.com/t387-videokasetka#4654
Yuuki
Klasa Czwarta
avatar

Aquarius Liczba postów : 32
Join date : 27/02/2014
Age : 21
Skąd : Wariatkowo >,<

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Sob Maj 10, 2014 6:45 am

Wzięła pudełko i schowała go do kieszeni. Zastanawiała się czy coś powiedzieć, czy może siedzieć cicho... Kiedy nabrała odwagi, odkręciłą się w strone chłopaka.
-Jeśli można spytać, to dlaczego jesteś taki śpiący ?- Zapytała normalnym tonem, żeby nie robić z siebie pajaca.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uria
Klub Muzyczny - Grająca na Kokyū | Klasa Piąta
avatar

Aquarius Liczba postów : 34
Join date : 27/02/2014
Age : 24
Skąd : PL

PisanieTemat: Re: Czytelnia.   Sob Maj 10, 2014 3:58 pm

Odprowadziła nieznajomą wzrokiem i słysząc, że zbliża się większa ilość ludzi wyszła spokojnym krokiem.

[z/t] ._.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Czytelnia.   

Powrót do góry Go down
 
Czytelnia.
Powrót do góry 
Strona 3 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: St. Francesa :: Parter :: Wielka Biblioteka-
Skocz do: