IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Gajowej

Go down 
AutorWiadomość
Marika
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 17/10/2013

PisanieTemat: Dom Gajowej   Sob Lis 02, 2013 3:45 pm

Mały domek. Nie wyróżniający się niczym od normalnego domu. Na podwórku pełno drzew, roślin doniczkowych, a nawet buda dla psa! A wewnątrz? Bajzel. Pełno książek, ciuchów na ziemi. Jakieś miski na stołach, półkach, szafach.. No i normalne udekorowanie pokoi. Nic nadzwyczajnego tutaj nie ma.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 17/10/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Wto Lis 26, 2013 3:47 pm

Dziewczyna tak usiadła przed swoim domem. Nie miała w tym większego sensu. Usiadła, bo czuła w tym momencie taką właśnie potrzebę. Skończyła niedawno swoją pracę to musiała się zająć czymś ciekawszym. W sumie kochała spędzać różne chwile przed swoją chałupką z dala od dzieciarni. Czasami dało się z nimi porozmawiać, a czasami wręcz przeciwnie. Cały czas by tylko gadali.
Arisa dobrze pamiętała takie czasy, kiedy to jeszcze ona była dzieckiem, jednak starała się o nich zapomnieć. Już wtedy wszyscy ją wkurzali.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karasu Dracula

avatar

Liczba postów : 10
Join date : 14/12/2013
Skąd : Rumunia, Sighisoara

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Sob Gru 14, 2013 4:09 pm

Znajdująz się w lasku ruszyłem w poszukiwaniu jakiegokolwiek spokojnego miejsca do czytania. Dookoła cisza i spokój, co dawało idealne środowisko do zagłębiania się w nowo nabytą lekturę. Idąc tak zauwarzył miejsce odpowiednie do rozpoczęcia czytania. Odkryty teren, jedynie z chatką tutejszej gajowej. Zauwarzył kobietę, lecz nie przejął się tym za bardzo. Jego zimny i bezemocjonalny wzrok zmierzył Arise od czubka głowy, aż po stopy. Usiadł od najbliższym drzewem i otworzył swoją nową książke. Było to dzieło znakomitego Oscara Wilde'a "Ballada o więzieniu w Reading". Od razu zaczął kartkować strony zapamiętując każdy ważniejszy i cennienjszy cytat. Jego białe włosy niczym fale wyginałey się na ramionach i klatce piersiowej, a białe oczy podaąrzały coraz szybciej po kartkach dzieła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 17/10/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Sob Gru 14, 2013 10:10 pm

Dziewczyna właściwie leniła się. Jak to zawsze ona nawet nie w tym nie było nic dziwnego. W sumie nie miała ochoty na nic. Zły humor, miała okres, a na dodatek jednorożec uciekł z zagrody.
- Eeej, ty co ty tutaj wyrabiasz? Czemu nie jesteś na lekcjach? Chcesz pójść do dyrektora? - wykrzyknęła Risia. W sumie rozumiała, że czasami można zwiewać z lekcji. Nawet sama to praktykowała. Ale teraz jest kadrą! No prawie. Ona pilnuje zwierząt, nie uczniów, ale jakby nie patrzeć to praktycznie zawsze to samo...

// sry, że tak krótko mama kazała mi iść spać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karasu Dracula

avatar

Liczba postów : 10
Join date : 14/12/2013
Skąd : Rumunia, Sighisoara

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Sob Gru 14, 2013 10:33 pm

Jego oczy dalej wertowały kartki znalezionego dzieła. Właśnie fabuła zaczęła się rozkręcać, a punkt zbliżał się małymi kroczkami. Lektura pochłonęła go do tego stopnia, że nie było dookoła świata. Dopiero po dłuższej chwili do jego podświadomości dotarł promyk światła realnego i usłyszał pytanie. Zamknął oczy i zaznaczając skórzaną zakładką papierowe kartki swojej książki.
„Nigdzie sobie nie poczytam. Jak zawsze nie powinno mnie tu być.” Właśnie takie myśli przypłynęły do umysłu Draculi. Po chwili spojrzał na stojącą gajową i dokładnie zmierzył ją wzrokiem. Posiadał to samo spojrzenie co zawsze. Bezemocjonalne, zimne spojrzenie śnieżnobiałych oczu przeszywało p. Aris.
- „Li¬tera¬tura jest przez¬naczo¬na do zat¬rzy¬mania cza¬su w je¬go niszczącym biegu”. Jan Parandowski wypisała te słowa. Był polskim pisarzem, który pisał znajdując się jeszcze w niewoli. Ja zatrzymuje czas, aby nie  przegapić prawdziwego dzieła. Szkoła czasem może poczekać. Najwyżej zapłacę niską stawkę, za wysoką wygraną.- słowa, które wypowiedział chłopak były opanowane i wybrzmiewały szczerością, pomimo zimnego tonu wypowiadanego, jakby do własnej podświadomości. Karasu powrócił wzrokiem do lektury zdejmując z Aris brzemię dreszczy i nieprzyjemnego odczucia zobojętnienia. Wzrok człowieka z przeszłością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 17/10/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Nie Gru 15, 2013 11:57 am

- Literatura.. Takie coś  to na lekcji o literaturze, a nie przy moim domku. Jeszcze ktoś mi powie, że to ja degeneruje młodzież.. No dobra, raz mnie przyłapali jak rozwijałam plantacje marihuany, no ale no sory! Z czegoś gajowa musi wyżyć.. - powiedziała ostrym głosem. Nie ukrywała swoich pretensji . Była wpieniona, bo znowu dyrekcja by pomyślała, że hoduje rzeczy, rośliny, zwierzęta których nie powinna.
Strasznie lubiła wszystkie te swoje dziwne przyzwyczajenia. Kiedy była uczennicą, prawie ją wywalili.. Tak z 69 razy, a teraz to ona po części pilnuje porządku w całej szkole, a przynajmniej na terenach wokół niej.
- Tak w sumie to byś chociaż nie czytał jak ktoś do ciebie mówi, nie okazujesz mi szacunku smarkaczu - powiedziała lekko podnosząc głos. Nie to, że nie chciała by ją znielubił, czy cuś. Po prostu tak będzie i dla niego i dla niej dużo lepiej, jak chłopak sobie stąd pójdzie, albo chociaż niech jej pomoże pracować na polance, zawsze też mogą wybrać się na polankę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karasu Dracula

avatar

Liczba postów : 10
Join date : 14/12/2013
Skąd : Rumunia, Sighisoara

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Nie Gru 15, 2013 9:23 pm

- Szacunek wymyślono po to, by zasłonić to puste miejsce, gdzie winna znajdować się miłość. Lew Tołstoj. Oczywiście jeżeli pani to przeszkadza to nie będę czytał.- mówiąc to Karasu zamknął delikatnie książkę ponownie zaznaczając swoją stronę skórzaną zakładką. Jego wzrok zawędrował z powrotem na stojącą przed nim p. Aris. Lodowate spojrzenie wbiło się w postać gajowej, niczym sopel spadający na świeżo opadły śnieg. Karasu poprawił swoje włosy przerzucając je na plecy i wstał z ziemi. Książkę schował do swojej torby i zwrócił się w stronę Aris.
- To w takim razie w czym mam pomóc? Od razu mówię, że nie będę zbyt gadatliwy podczas pracy, ale zrobię co mam zrobić, jeżeli będę mógł doczytać moją książkę po skończeniu wyznaczonego zadania. Jak nie to po prostu odejdę i pójdę poczytać gdzie indziej.- w jego głosie czuć było niesmak do tej sytuacji. Jego ton był chłodny i nieprzyjemny, jednak nie niekulturalny. Można by go porównać do zamieci. Wiatr nie wieje, aby zrobić ludziom na złość. To po prostu jego natura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 17/10/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Pon Gru 16, 2013 2:05 pm

- Zamiast, mówić cytatami lepiej byś mówił jak człowiek, a przy okazji mógłbyś mówić swoimi słowami. Nie jest mądry ten, co ma wszelką wiedzę, tylko ten kto potrafi wykorzystać jej brak Arisa Gudenberg~ odpowiedziała lekko zirytowana Risia. Nie to, że nie lubiła literatury, czy coś w ten deseń. Wręcz, przeciwnie naprawdę uwielbiała czytać wszystko, co mogła. Właściwie, nie czuła chłodu. Z jej oczu gdyby mógł wydobyłby się czysty ogień, który zeżarłby chłopaka, aż do samych kosteczek. Nie przepadała za takimi osobami. Nie z czystej złośliwości po prostu czuła się z tym źle, jak ktoś wali jej co chwile cytatami.
- Nakarmisz Mruczka, tylko się go czasami nie przestrasz, bo by Cię mógł wtedy zjeść - powiedziała z diabolicznym uśmiechem. Nie wcale, nie myślała o jej najukochańszym pupilku psie z czterema głowami. NIE WCALE.
Akurat trzymała go ostatnio w piwnicy, bo w budynku szkoły dyrektor chwilowo nie pozwala. Ale no cóż, tak czasami jest i trzeba do tego przywyknąć. A niebieskowłosa uwielbiała wręcz swojego pupilka. Zwłaszcza, że naprawdę zdążyła go polubić, ofc. zwierzaczka nie swojego nowego towarzysza, które nawet jej się nie przedstawił.
Nie każdego znała w szkole.. A może była tamtejszym noł lajfem?
....
...
....
Niee.. Ona o dziwo miała jeszcze życie. Ze zwierzętami, ale dalej życie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karasu Dracula

avatar

Liczba postów : 10
Join date : 14/12/2013
Skąd : Rumunia, Sighisoara

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Pon Gru 16, 2013 3:05 pm

- Podziwianie autorytetów i cytowanie zdań mających sens i głębię, która często udziela odpowiedzi na wiele niejasności nie jest niczym złym. Używając działań matematycznych za każdym razem cytujemy jakiegoś wielkiego naukowca, który odkrył wzór. On go wymyślił, a my używamy. Cytujemy. Ja podaje cytaty, ponieważ wykorzystuje zdobytą przeze mnie wiedzę jako środek komunikacji werbalnej. Nie chwale się, ani nie ukrywam za nimi. Po prostu oddaje szacunek osobom, których ręki uścisnąć nie mogę.- powiedział spokojnie Karasu wpatrując się w zieleń trawy, której źdźbła kołysały się delikatnie na wietrze. Mówił co czuł i co myślał. Przez chwile jego spojrzenie wypełniała skumulowana masa emocji, która wyrzucała uczucia poza sferę jego oczu. Niewykluczone, że panna Aris wykryła ten przypływ emocji, lecz nie trwał on długo. Po chwili jego oczy zostały przysłonięte powiekami, a gdy znów uwolnione od mroków wyszły na światło, były tak samo zimne i martwe jak dawniej. Spojrzenie znów zawędrowało na gajową, która wsłuchiwała się w jego słowa.
- Ile mięsa mam mu dać? I przede wszystkim gdzie go znajdę?- zapytał białogłowy podwijając rękawy swojej koszuli. Torbę położył z boku, poprawił swoje brzytwy i czekał na odpowiedź.
” Ludzie nie wiedzą czym jest sztuka, wiedza, nauka, miłość, czy przyjaźń. Zamknięci w iluzji nie widzą okrucieństwa. Literatura pozwala posiąść wiedzę potrzebną do zmian i zrozumienia świata. Ludzie są zbyt prości.” Myśli chłopca rozbrzmiewały echem pod kopułą jego czaszki. To właśnie te myśli zablokowały mu drogę po innych. One trzymają go w samotności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 17/10/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Wto Gru 17, 2013 3:02 pm

- Szacunek dajesz im, kiedy czytasz ich dzieła, a nie jeżeli naocznie wykorzystujesz. Pokazujesz swoją wiedzą, co niektórych możesz zirytować, a nawet sprowokować i sprawić by Cię pobili, o co w tych czasach i tej szkole naprawdę bardzo łatwo. To wszystko jeszcze zgotowane z rąk twojego domu Saevy, naprawdę wielkie brawka.. Właściwie, nie rozumiem dalej czemu tak nienawidzicie Diligens... Ale dobra nieważne.. Puszek jest w mojej piwnicy - uśmiechnęła się i poszła do swojego domu. Oczywiście miała nadzieję, że chłopak ruszy za nią to w końcu jego nowe zadanie, wyzwanie. Dziewczyna cicho westchnęła. Czekała, aż pójdzie do niej domu, a zaraz potem zeszła do piwnicy, w której o dziwo nie wyglądało za ciekawie. Otworzyła drzwi wielkim kluczem, a zaraz potem znaleźli się w wielkiej komnacie z puszkiem.
- Tam po boku masz osiem dzików dla Puszka - powiedziała z pięknym uśmiechem i zrobiła obrót wokół własnej osi. W sumie ciekawiło ją jak zareaguje na to wszystko puszczek. Dziewczynę lubił i to nawet bardzo za to jakiegoś bachora może już trochę mniej...

// wnioskuje o MG który opisze zachowanie Puszka QQ

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karasu Dracula

avatar

Liczba postów : 10
Join date : 14/12/2013
Skąd : Rumunia, Sighisoara

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Wto Gru 17, 2013 5:05 pm

Kulturalnie i uważnie wsłuchiwałem się w słowa wypowiadane przez nauczyciela. Poglądy obu osób różniły się diametralnie, jednak Karasu wszystko przyjmował. Rozmowy o książkach, literaturze i autorach były zawsze ciekawe, nawet jeżeli obie strony miały zupełnie inne poglądy na ten temat. Jednak rozmowa zaczęła schodzić na tematy, których Karasu nienawidził z całego serca. Uważany za członka domu Savea był od razu oceniany i pakowany do tego samego pudła co reszta uczniów z jego domu. Nie potrafił znieść tej dyskryminacji i braku świadomego światopoglądu. Zwykłe stereotypy.
- Widzę, że tak samo jak większość uczniów, pani również nie potrafi dopuścić do swojej małej główki, że ludzie się różnią od siebie i każdy jest wyjątkowy. Pani ocena opiera się na zwykłych stereotypach, które nigdy nie ukarzą prawdziwego światła. Najwidoczniej pomyliłem się co do pani. Poziom intelektualny nie sięga wyżej nisz reszty ludzi, a komentarze są tak samo bezmyślne jak pani światopogląd…- w jego oczach widać było chłód, ale i iskrę. Iskrę pewnego szaleństwa, oczywiście trudno dostrzegalną. Po chwili przerwał i skierował spojrzenie na ziemię.
- Nie nienawidzę ludzi z Diligens i nie rozpoczynam żadnych bójek. Nie rozmawiam również z nikim, więc nie sprawiam innym kłopotu. Nie wiem jak może pani znajdować się w gronie pedagogicznym skoro nie potrafi pani spojrzeć na uczniów obiektywnie. Chodźmy. Powiedziałem, że pomogę to zrobię co miałem zrobić i pójdę. Nie chcę, aby traciła pani czas na takich ludzi jak ja.- chłopak poczekał, aż nauczycielka odwróci się i ruszy do miejsca, w którym znajdował się Puszek. Droga minęła w ciszy. Nie można się dziwić, po takim monologu atmosfera była napięta. Gdy zeszli do piwnicy przed Karasu pojawił się ogromny pies z czterema głowami. Nie słuchał on panny Aris, a jedynie spoglądał na stworzenie. Wiedział, że nie ma się czego bać. W razie czego po prostu zabije tego tak zwanego „pupilka”, jednak wolał nie robić nikomu na złość. Może gajowa była przemądrzała, ale jednak to wciąż człowiek. Nie krzywdzi się innych w żaden sposób, jedynie dla własnej satysfakcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Czw Gru 19, 2013 9:16 pm

MG:

Puszek był przeuroczym zwierzątkiem. Spokojnie leżał sobie pod ścianą, wyglądał wręcz łagodnie jak baranek. Niestety, tylko do czasu, gdy spał. Kroki Arisy i Karasu obudziły bestyjkę, która najpierw podniosła jedną głowę, a chwile po niej powstała cała reszta i wszystkie zaczęły warczeć. Był to duży, na oko z cztermoetrowy cerber. Miał brązowe umaszczenie, choć występowały na nim czarne łatki. Mierne oświetlenie piwnicy nie pozwalało jednak na ich zauważenie. Łapy miał umięśnione, Z ich pysków kapała ślina, a odgłosy przez nie wydawane były bardzo głośne i złowrogie. Każda paszcza wydawała z siebie zapach trudny do zniesienia. Puszek złagodniał jednak, gdy zobaczył gajową i podreptał ku niej, obwąchując ją i merdając ogonem. Był w dobrym humorze i na pewno pozwoli się pogłaskać. Jednak nie dla obcych! Był on przypięty na łańcuchu, przez co nie rozszarpał niezbyt uważnego Karasu na strzępy, zanim ten cokolwiek zdążył zrobić. Myślenie nie na wiele by mu się zdało. Pod ścianą, tak jak Arisa powiedziała, leżały dziki, na kupce, jedan na drugim. Zwierzęta były dość duże i ciężkie, każdy z nich ważył pewnie około 90 kilogramów. Choć zdarzyły się dwa wyjątki- zapewne lochy- które wyglądały na mniejsze- koło 60 kilogramów.
No więc, nadeszła pora karmienia. Puszek spoglądał z apetytem na kupkę mięsa, leżącą poza jego zasięgiem i szczeknął dwukrotnie tak głośno, że aż z sufitu poleciały kawałki ziemi, a echo omal nie zostało z Wami na zawsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 17/10/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Pią Gru 20, 2013 1:30 pm

- Och, czyli powiesz mi młodzieńcze, że możesz z nimi porozmawiać jak ze mną? Widzisz, JA byłam w Diligens i bardzo dobrze wiem jak sprawy się mają. Wiem, że uczniowie się różnią, jednak to nie zmienia więzów między domem.. Tam masz przyjaciół - odpowiedziała trochę rozzłoszczona kobieta. Miała ochotę chłopaka w tym momencie wypatroszyć. Może to tylko ją tak irytował, czy coś. Ale w tym momencie miała ochotę mu przywalić w krocze, dlaczego? Sama nie wiedziała. Niekoniecznie lubiła dyskutować na tematy domu. Sama kiedyś wdarła się w bójkę, bo broniła swoją przyjaciółkę.
- Rozmawiałeś kiedyś z nimi, broniłeś własnego zdania, czy po prostu broniłeś przyjaciela? Wątpię, jeżeli tak mówisz. Każdy kto jest zaplątany w wojny domu za zwyczaj nie kończy za doobrze. Nie mów takich rzeczy o nauczycielu, bo ci nie uratuje nigdy tyłka, a jak chcesz możesz zaraz zapieprzać za rękę. Mimo wszystko jestem bardziej obiektywna dla ludzi, których przyjaciele zostali zranieni. Widocznie ty masz swój dom w dupie, że nie widzisz codziennego zapełnienia w gabinecie pielęgniarki...- nie miała nic więcej chłopakowi do powiedzenia.
Widocznie nie miał uczuć, był szkolnym noł lajfem i nikt go nie lubił. Skoro naprawdę w taki sposób się odnosi.
- Poza tym już wiele razy próbowały się domy pogodzić... - powiedziała na zakończenie, a potem po prostu wpatrywała się w to, co chłopak ma zamiar zrobić. Naprawdę, była w tym momencie bardzo zdenerwowana, już dawno nikt dziewczyny tak bardzo ne wyprowadził z równowagi jak właśnie ten koleś. Dlatego nie pomoże mu z Puszkiem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karasu Dracula

avatar

Liczba postów : 10
Join date : 14/12/2013
Skąd : Rumunia, Sighisoara

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Sob Gru 21, 2013 1:34 pm

Chłopak uważnie przyjrzał się zwierzęciu oraz łańcuchowi, na którym trzymała go właścicielka. Domyślił się, że sam będzie musiał dać sobie z nim radę. Spoglądając na stertę dzików, chłopak wyciągnął swoje srebrne brzytwy i idąc do ciał, zaczął nucić jedną ze swoich ulubionych symfonii Mozarta. Gdy podszedł do ciał jego brzytwy zatopiły swe ostrza w martwych już ciałach stworzeń rozczłonkowując je z nie lada gracją. Chłopiec akcentował tempo, rytm i przede wszystkim nastrój utworu swoimi cięciami. Wyglądało to na taniec brzytw. Zgodnie z muzyką nuconą przez chłopaka ostrza nacinały zgrabnie odpowiednie części ciała zwierząt.
Nagle chłopak wykonał ostatnie cięcie kończąc tym samym piosenkę. Wytarł ostrza w szmatkę wyciągniętą z torby i spojrzał na pannę Aris.
- Nie mam przyjaciół, bo moja niekontrolowana natura, może stwarzać zagrożenie dla otoczenia. Nie lubię swojego domu, bo przypomina mi o moim ojcu. Nie mam nic do innych ludzi, bo nic mi nie zrobili. Niech pani przestanie oceniać ludzi, których pani nie zna.- powiedział spokojnie Karasu. Podszedł do ciał i wygwizdując Nocturne f-moll op.55 nr 1 wyrzucał poćwiartowane kawałki mięsa w stronę niebezpiecznego psa. Gdy skończył podszedł do pani, a jego wzrok był skierowany lekko w dół, na jej ręce.
- Pani tymi rękami obroniła swoją przyjaciółkę. Ja swymi rękami robiłem straszne rzeczy i nie będę nimi nikomu ściskał ręki. Nie rozpoczynam bójek, ani nie biorę w nich udziału.
To jest zachowanie, jeżeli nucone piosenki uspokoją zwierzę, a jak nie to pewnie mam problem Razz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 02/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Wto Gru 24, 2013 6:30 pm

No cóż, chyba chłopak trafił dobrze w gust Puszka, bowiem ten nie wydawał się agresywny od kiedy usłyszał pierwszą melodyjkę. Cięcie dzików zajmowało jednak chłopakowi dużo czasu, bowiem nie był w tym specjalistą i ciął po swojemu. A i narzędzi odpowiednich dla rzeźnika nie posiadał. Pierwsze dwa dziki poszły mu bez problemu- ładnie dorzucał je pod paszczę Puszka. Jednak przy trzecim zaczynały się już schodki. Smród, wydobywający się z paszcz zwierza, a także zmęczenie rozcinaniem martwych zwierząt i rzucaniem kawałami krwawiącego mięcha lekko podmęczyły chłopaka. Jeśli chce wykonać zadanie poprawnie i do końca, raczej będzie potrzebował pomocy Gajowej.
Po chwili usłyszeliście głośne burczenie z brzucha Puszka, a także warczenie ze wszystkich trzech głów. Chyba się niecierpliwił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marika
Klasa Piąta
avatar

Liczba postów : 97
Join date : 17/10/2013

PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   Sro Gru 25, 2013 11:34 am

- Skoro nie lubisz swojego domu i nie masz przyjaciół to jesteś bezwartościowym człowiekiem- odpowiedziała lekko surowo. Znała dobrze wszystkich uczniów ze szkoły i ich zachowanie. Była zawsze przekonana, że szkoła i przyjaciele przede wszystkim, widocznie myliła się. Nie wiedziała, co w tym momencie się działo wokół niej. Dlaczego? Po prostu woli zwierzęta od uczniów. Kiedyś było inaczej widać, że młodzież się zmienia, ale czy na lepsze?
Na gorsze, wręcz by Risia powiedziała, ale to już ich wybór, ich życie.
Co do Puszka niebieskowłosa stała i po prostu wpatrywała się w to co robi akurat Kurusu.

Jak chłopak skończy robotę dziewczyna ma zamiar udać się gdzieś pójść coś zjeść. Gdzie? Who knows~
I to zrobiła.

[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Gajowej   

Powrót do góry Go down
 
Dom Gajowej
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Dom Gajowego-
Skocz do: